Pokaż pełną wersję : [A. geniculata]pytanie o ugryzienie
co sie stanie po ugryzieniu geni moga byc jakies konsekwencje????????? a moze przezyl to na wlasnej skurze;]
za to opcja SZUKAJ Cie nie pogryzie:D
http://www.arachnea.biz/serwis/forum/search.php?searchid=31612
to zalezy jeszcze np. od wylinki:) L1 za duzo Ci nie zrobi, a L10 juz troszke:) bedzie opuchlizna i ładny slad na ręce:)i bedzie blalao jakby w środku szalalo stado dzikich bestii:D:D:D
zależy jak twój organizm zareaguje,jak jesteś uczulony mogą być poważne skutki,ale jak nie jesteś to pewnie będzie bolało.
Zależy też czy jesteś uczulony na któryś ze składników jadu. Jeśli tak to ugryzienie może skończyć się bardzo źle a nawet tragicznie.
@up no nie to jest jakieś fatum, zawsze ktos napisze przede mną prawie takiego samego posta...
Jimi Hendrix
22-11-2007, 18:17
"berni" każdy ptasznik jest groźny w skutkach jeśli jesteś uczulony na jad ptasznika.
Przykład: Młodego chłopa ugryzł ptasznik z rodziny Brachypelma nie pamiętam (dawno czytałem) jaki ale morał był taki, że chłopaka ledwo odratowano.
to zalezy jeszcze np. od wylinki:) L1 za duzo Ci nie zrobi, a L10 juz troszke:)
Bzdury! wielkość raczej nie gra tu roli w aspekcie silnie jadowitych pająków.
Jedynie można zaczepić o ilość wytwarzanego jadu u młodego/dorosłego.
nie rozmawiamy tu o silnie jadowitych pajakach, tylko o A. geniculacie. I pisząc, ze to zależy od wylinki miałem na mysli właśnie ilość wytwarzanego jadu (nie bez przyczyny porównalem L1 i L10):)tak sie składa, ze wlasnie wspomniany juz L1 raczej nie przebije nawet skóry człowieka:)
Pająk nie musi przebić wszystkich warstw skóry żeby jad działał na organizm. Przykład: czarne wdowy.
Więc jad wszystkich pająków (nawet te najmniejsze mogą wprowadzić jad do organizmu) oddziałuje na nasz organizm
Po pierwsze geniculata L1 gdyby nawet ugryzła(co jest prawie nie możliwe) ,to z ledwością przebiłaby naskórek.
A jeśli chodzi o siłę jadu to, jest taki sam nie ważne czy to L1 , czy L10. Skład jadu jest taki sam, różni się natomiast ilość jadu wstrzykiwanego do organizmu, ale podkreślam L1 nie jest w stanie dostać się zębami jadowymi do skóry właściwej.
A tak na marginesie powszechnie uważa się ,że jad geniculaty nie jest silny , jednakże nie zbadano go do końca, a z takich nowinek, to indianie uzywają go do zatruwania strzał.
Pająk L1 jest w stanie przebić się przez skórę (była o tym rozmowa), ale drugą kwestią jest to, że ilość jadu wstrzykniętego jest mała :).
A co do Indian to wydawało mi się, że oni smarują strzały wydzieliną ze skóry żab (skóra żab wytwarza truciznę).
a taka genia okolo l6 moze dzibnac cie tak aby byly tego jakies konsekwencje zrowotne jak nie to co sie stanie
x_warrior
23-11-2007, 03:10
Pająk L1 jest w stanie przebić się przez skórę [...]
Przez całą skórę, czy tylko naskórek ?
A co do Indian to wydawało mi się, że oni smarują strzały wydzieliną ze skóry żab (skóra żab wytwarza truciznę).
Mi też sie tak wydaje. A tak poza tym to główny bohater robi tak w Apocalypto.
Przeczytaj to, najwięcej w #2 poście jest powiedziane :
http://www.arachnea.biz/serwis/forum/showthread.php?t=4016&highlight=ugryzienie+geniculata
po co sie powtarzać.
Link sebmig`a nie działa.
z jadu też się robi strzały...
geniculata jest bardzo mała gdy jest L1, mniejsza niż inne L1 więc już z tym przebiciem skóry bym trochę wątpił
teraz druga sprawa- skóra nie jest jednakowo gruba na naszym ciele
druga sprawa- zależy w co by się wbiła
trzecia sprawa- jaką ilość jadu by wstrzyknęła
czwarta sprawa- jak się zachowa twój organizm :)
Dokładnie tak. Mam Kurdupla od L2. Miał wówczas mikroskopijnej wielkości kły jadowe. Nie bardzo sobie wyobrażam jakim cudem miałby przebić mi skórę? "To se ne da Pane Havranek".
witam Was! Myślę że powiem wam co nieco o ugryzieniu tego gatunku ;). Otóż któregoś pięknego dnia, z codzienną rutyną nawadniałem terra moich pajunków. No i nadszedł czas na moją gienkę 5 DC, (niestety samiec :(), otwieram wieczko terra, pyk poszło parę kropel, teraz czas mna miseczkę, gdy chwytałem za nią, nagle myk no i to bydle jak oszalałe wyskoczyło ze swojej skryjówki, i zadało mi cioś prosto w nadgarstek. Oczywiście zanim się zorientowałem że mnie dziabnął, zdążyłem wlać chamowi wodę i zakryć terra. Dodam że mój osobnik nie przejawiał zbytnio agresji, więc no wiecie nie brałem takiej opcji pod uwagę. Objawy były takie: przez pierwszy dzień troszkę spuchł mi ten otóż nadgarstek, oczywiście nocka z głowy, a na drugi dzień do ok. godz. 22 chodziłem jak po 0,7l na głowę ;), gorączkę miałem nie zaspecjalną bo 37,5, przyznam szczerze że nie podejmowałem żadnych kroków leczniczych tj. wapna, lekarze itp. Jestem wpełni zdrowy, nie chorowałem ze 3 lata więc pomyślałem sobie że co tam ;). Po tych objawach na 3 dzień nie miałem żadnych dolegliwości, widać było jedynie 2 malutkie strupki, wiadomo od czego ;). Myślę że ktoś to chociaż raz przeczytał. 3majcie sie pajęczarze!
Trochę z czystej biologii to jak nie musi zostać wstrzyknięty do skóry właściwej żeby oddziaływał na organizm, wystarczy że naruszy on jakiekolwiek żywe tkanki a wiadomo że o to nie trudno więc jad nawet L1 jest w stanie dostać się do organizmu jednak jego ilość jest o wiele mniejsza niż przy większych pająkach więc skutki są o wiele łagodniejsze. No i jeszcze jedno. Jeśli nie jesteś uczulony to nic ci raczej nie grozi ze względu na siłę jadu. Pomimo faktu że jad pająków (większości nie są niedokładnie zbadane) nie jest zbadany to z raportów wynika że jeśli nie jesteś uczulony to nic ci nie grozi. Trochę bólu i po sprawie
kokoskop
24-11-2007, 11:31
ta trucizna z żaby która nazywa się kurara
sorry za off ale nie mogłem sie powstrzymać.
\\a ja nie mogę się powstrzymać żeby napisać że kurara nie jest z żaby :) jest pochodzenia roślinnego :)-Twardy
Mała poprawka geniculata L1 jest to ptasznik bardzo mały i w tym przypadku przebicie skóry zależy gdzie pająk ukąsi. Skóra na całym ciele nie jest tej samej grubości więc w jednym miejscu może zostać przebita w innym nie. Jak już ktoś napisał nie obawiał bym sie o skutki takiego ugryzienia bo ilość jadu jest mała a śmiertelność no cóż praktycznie zerowa.
piotrsz90
02-12-2007, 23:33
Tak tu gadacie o ugryzieniach, uczuleniach ze az zal sie nie odezwac. Ja na przyklad jestem uczulony na ukaszenia, urzadlenia, ugryzienia owadow. Po urzadleniu osy miejsce w ktorym mnie dziabela strasznie mi puchnie robi sie czerwone i twarde i tak przez kilka dni. Juz nie raz bylem na zastrzyku przeciw opuchliznie czy przeciw jadowi nie wiem sam. Mimo to hoduje ptaszniki i mam w kolekcji m.in. A. geniculate o ktorej mowa. Wiem ze ukaszenie moze byc dla mnie grozne wiec staram sie byc ostrozny no i mam Corhydron pod reka. Sam nie moge sobie go podac ale pod blokiem mam przychodnie wiec raczej sie nie boje ale pomimo to nie kozacze jezeli chodzi o ptaszniki. Zbednych klopotow nie potrzebuje...
x_warrior
03-12-2007, 02:40
To że jesteś uczulony na jad pszczoły nie oznacza że będziesz także uczulony na jad w tym wypadku geniculaty.
Dokladnie jak mowi x_warrior.. jad gieni chyba sie troche rozni od osy czy tam pszczoly.. Wydaje mi sie ze jest to najwiekszy problem poniwaz osoby ktore nie sa uczulone na jad pszczeli uwazaja ze po ukaszeniu ptasiora nic im rowniez nie bedzie.. Ale pewnie mozna sie zdziwic.. Przynajmniej ja mam takie obawy..
vBulletin - Arachnea.org