PDA

Pokaż pełną wersję : Dziennik hodowlany (Citharischius crawshayi) autor:Sebastian Ś. i mizer.


Sebastian Ś.
08-12-2007, 16:49
Witam wszystkich na forum!
W swoim dzienniku hodowlanym chciałbym narazie się skupić na pająku osiągającym coraz większą popularność w Polsce,ptaszniku o nazwie Citharischius crawshayi.
Pająka kupiłem na giełdzie w Rybniku dnia 18 listopada 2007roku.Opisany był jako ptasznik po L4.Sam nie zmierzyłem go jeszcze dokładnie ze względu na jego impulsywne zachowanie o czym za chwile.Na oko ma ok 1-1,5cm ciałka.
Po zaaklimatyzowaniu się pająka do temperatury panującej w pokoju,postanowiłem przenieść go do większego pojemnika,użyłem do tego celu plastykowego naczynka po świerszczach w kształcie okręgu o wymiarach
wys.blisko 7cm i obwodzie 28cm.Przeprowadzka udała się wzorowo.
Nim wykopał sobie norke pokazał jak bardzo jest szybki,przebił spokojnie moją E.murinus oraz P.cambridgei.
23 listopada zjadł pierwszego mączniaka bez głowy.Musze zaznaczyć że ptasznik ten jest bardzo skryty.Wychodzi tylko i wyłącznie w ciemności.Gdy zobaczy ,że światło się zapaliło od razu ucieka do norki.Inne moje ptaszniki np.A.metallica wprost idzie pod światło żarówki żeby się wygrzać,nie chowa się przed nim.Crawshayi jest bardzo skryty i płochliwy.
28 listopad następny spory mączniak bez głowy.Zaznaczyć trzeba,że pająk nie atakuje od razu nawet jak pokarm jest wrzucony wprost na niego do norki.Dopiero jak jest ciemno to łapie i zaczyna konsumpcje.
2 i 4 grudzień następne mączniaki,dzisiaj spróbuje podać małego ruchliwego karaczana.Zobaczymy czy sprowokuje on atak czy ucieczke ośmionogiego:)
Narazie to tyle, mam nadzieje,że nie zraził was troche mój sztywny język:) Poprawie się.Dbajcie o siebie i o innych i oczywiście dbajcie o swoje ptaszniki.Narazie.

Sebastian Ś.
08-12-2007, 19:20
Wspomne może coś o warunkach w jakich trzymany jest mały crawshayi.W dzień temperatura na poziomie 22-23stopni z wzrostami na 24stopnie.W nocy 21-23.
Wilgotność ok 70%. Wcześniej pisałem o jego dużej płochliwości.Raz tylko się postawił na pędzelek:) Prezentował kły jadowe kilkanaście sekund po czym błyskawicznie dał dyla z pojemnika.Teraz jak ma już wykopane kilka norek ucieka od razu do nich podczas jakichś moich prac porządkowych w jego domku.Teraz standardowo nawet go nie widać.
Trzymta się i wypijcie za mnie, wkońcu sobota:)

Sebastian Ś.
08-12-2007, 23:08
Oczywiście mały ruchliwy karaczan nie został schwytany przez pająka.Tylko się zakopał itp. Cóż będe musiał znowu naciąć mączniaka i zostawić go u ptasznika na noc.Karaczana żywego wole nie zostawiać ponieważ się zakopie i go prędko nie znajde.Ogólnie żywy pokarm wyciągam od razu od ptaszników jeśli nie są nim zainteresowane.Nie zostawiam choćby na godzinke.Teraz mały crawshayi siedzi lekko przysypany,karaczan poniszczył troche norki ptasznika.W nocy ciemno żółty odbuduje:)
W razie jakichś pytań prosze pisać na maila.Jakieś komentarze na temat tego dziennika także mile widziane:) Trzymajta się ciepło z pajączkami w tą nieprzyjazną aure:)

Sebastian Ś.
10-12-2007, 21:52
Właściwie nic nowego się nie dzieje.Mały crawshayi w nocy zjadł mączniaka którego bez głowy podłożyłem do jego norki.Za cholere pająk nie daje zrobić sobie zdjęcia a ja nie chce go za dużo męczyć.Na powierzchni widuje go tylko kiedy nagle zapale światło w pokoju.To tyle na dzień dzisiejszy.

Sebastian Ś.
12-12-2007, 23:52
Co tu dużo pisać.Nic się nie dzieje.Ptasznik teraz nawet tak się gdzieś zakopał ,że nie widać go przy ściance pojemnika.Ogólnie trzeba napisać,że pajączek nie jest zbyt reprezentatywny:) A wręcz najnudniejszy z wszystkich ptaszników jakie posiadam i posiadałem.Nie chce tu nikogo zniechęcać ale taka jest jak narazie moja opinia.Pamiętajmy jednak ,że crawshayi jest dopiero L4 i ma prawo być lekko nieobyty:)
Cóż może dołącze do dziennika E.murinus? A tak przy okazji szukam samca tego gatunku.Cześć.

Sebastian Ś.
18-12-2007, 23:38
Witam.Cóż ja moge napisać po krótkiej przerwie.Mały crawshayi nadal szaleje,czytaj siedzi w norce.Raz jak chciałem go wypłoszyć żeby zrobić mu fotke to wybiegł z pojemnika,ale najczęściej śmiesznie wybiega z jednej norki i od razu wbiega do norki na przeciwko.Teraz daje mu spokój.Już nie będe próbował robić mu zdjęć,nie ma co niepotrzebnie denerwować pajączka.Jedną fotke cyknełem ale jakość nie najlepsza.Niedługo ją może umieszcze jak podrasuje:)

Sebastian Ś.
24-12-2007, 17:19
Mały siedzi w norce, czasem zagląda.W nocy wychodzi.Regularnie zjada podrzucane przezemnie mączniaki.Crawshayi delektuje się nimi w samotności w nocy.Odwłok ma powiększony:) Oznak zbliżającej się wylinki brak. Ok trzeba lecieć powoli na karpia.Pa.

Sebastian Ś.
28-12-2007, 23:12
Dzisiaj coś nowego;otwieram pojemniczek pająka;a tutaj siedzi sobie mały crawshayi na powierzchni,nawet nie ucieka.Nie spodobało mu sie jak jedna mała kropelka ze strzykawki spadła kantem na niego:) a niech ma troche deszczyku;i dalej sobie twardo siedzi choć wcześniej jak pisałem był mocno płochliwy.Dopiero przy zamykaniu pojemniczka zrobił małą teleportacje do norki.Dostał jeszcze mączniaka bez głowy (głowe ma mała emilka L1) ale narazie nie spożywa,w nocy zapewne zacznie.

Sebastian Ś.
14-01-2008, 22:26
Co się wydarzyło podczas dłuższej przerwy w pisaniu dziennika? Mały crawshayi zrobił sobie półokrągły tunelik do 3/4 okrągłego pojemniczka.Ma trzy wyjścia z tuneliku nazwane przez moją osobe głównymi i jedno awaryjne na tzw.''zadupiu'' czyli w dalszej części naczynka gdzie pająk nie zapuszcza się zbyt często. Cieszy mnie apetyt ptasznika bo słyszałem,że crawshayi'e potrafią być niejadkami.Mój wtrynia sporej wielkości mączniaki,jest jednak mocno płochliwy i nie atakuje od razu a ucieka i konsumuje dopiero w nocy martwy pokarm.Ogólnie choć jest na biurku plus stoi na stabilnym terrarium A.metallicy to najmniejsze drgania go ''denerwują'' i biega po tuneliku ''wściekły''.Ok narazie. P.S: w tekście użyłem przenośni itp,żeby ubarwić opis,tłumacze sie żeby później nie zostać zjechany za uczłowieczanie archaicznych pająków.

Sebastian Ś.
18-01-2008, 10:44
Pajączek zbunkrował sie pod ziemią.Pozatykał wszystkie wejścia główne ziemią i siecią.
W nocy chyba zjadł mączniaka bo odwłok chyba:) mu się powiększył.Nie jestem pewny bo mączniak odżył:) i gdzieś spylił:), ale mały crawshayi pewnie go dorwał w nocy.

Sebastian Ś.
23-01-2008, 23:10
Chyba będzie linienie.Pająk dalej zbunkrowany i chyba ściemniał.Nie widać dokładnie przez ścianke ale wydaje sie jakby nóżki już ściemniały jak to u młodszych pająków przed wylinką.Czekam z niecierpliwością bo każde linienie u crawshay'iów to święto:)

Sebastian Ś.
27-01-2008, 15:00
Stało sie! Citharischius crawshayi przeszedł w nocy wylinke.Jest teraz L5 ( a przynajmniej powinien być,bo mam go od L4,ale nie wiadomo czy faktycznie był L4) Dziennik wznowie dopiero jak mały zastygnie i otworzy swoje norki na świat:)

Sebastian Ś.
03-02-2008, 03:36
Byłem dzisiaj brutalny i mówiąc łagodnie wywabiłem małego crawshayi'a z norki.Kolorki ładne,żywsze ale niestety mały przyrost ciałka ptasznika:/ Mineło 7 dni po linieniu więc podałem naprawde sporego karaczana porównywalnego wielkością do crawshayi'a. Karaczan wszedł do norki pająka ( no dobra sam go tam wcisnełem na chama),i cisza. Mineło z 5 minut i nagle słysze ostrą szamotanine w tuneliku,próbuje coś dostrzec ale guzik widać,i nagle gdy kurz opadł wyłania się zwycięsko nadal mały crawshayi ze zdobyczą w ziombolach.Ok poniosło mnie.Ptasznik właśnie kończy lub już skończył posiłek.

Sebastian Ś.
10-02-2008, 20:51
Hodowanie ''dziury''.

Sebastian Ś.
06-03-2008, 11:39
Dawno nie pisałem.Właściwie nie ma o czym.Crawshayi całe dnie siedzi w norce,w nocy wychodzi,płochliwy,często nie łapie pokarmu od razu.zrobił sobie tunel bardziej w głąb pojemnika to już wogóle go przez ścianke nie widać.Jeśli ktoś chce sie dołączyć do prowadzenia dziennika to zapraszam.

mizer
13-03-2008, 01:28
Witam. Za porozumieniem z Sebastianem dołączam do prowadzenia dziennika tego bardzo skrytego (przynajmniej w młodym wieku) ptaszora ;). Dziś dostałem paczkę z pajączkiem od rav5. Jak powiedział rav5, pajączek jest na stadium L5 i ma się dobrze, nic nie jadł dziś, ale jak się zaaklimatyzuje to pewnie zacznie ;D. Temperatura to około 26*C, a wilgotność na razie dość niska, jutro troszkę podniosę. To na tyle 1 wrażeń :).

mizer
18-03-2008, 00:51
Crawshayi zadomowił się na dobre... ;] Robi mnóstwo korytarzy w swoim pojemniczku, ale i tak nadal nie chce jeść. Chyba po prostu te pająki to niejadki :) Temperatura optymalna i wilgotność też, mam nadzieje że zacznie szamać niedługo :)

Sebastian Ś.
18-03-2008, 10:46
Mój wtrąbił wczoraj karaczana szarego.A tak to nic nowego,wychodzi w nocy,czasem sie wygrzewa przy ściance tam gdzie lampka jest skierowana,nadal bardzo płochliwy,''bojaźliwie'' atakuje pokarm.Emilka L3 jest już bardziej ostra:) Ogólnie to nadal hodowanie "dziurki",jednak już widać ,że jak podrośnie i stanie sie mniej płochliwy to bedzie ok,bo teraz najmniejszy ruch powoduje jego teleportacje do norki.

mizer
23-03-2008, 15:40
Mój zjadł wczoraj 2 mączniaki, a dziś mu wrzuciłem muchę i zobaczymy, pewnie w nocy ją wciągnie :D Poza tym to rozbudował porządnie system nor, tak że podłoże dotyka już prawie przykrywki :)

mizer
24-03-2008, 12:53
No i stało się :D crawshayi zadomowił się na dobre i jak na razie codziennie wcina mączniaka i muchę na deser ;] Zrobił się dużo odważniejszy i już się nie patyczkuje. Wilgotoność utrzymuje w normie, a temperaturę około 22 - 25 *C.

Sebastian Ś.
26-03-2008, 22:04
U ptasznika bez zmian.Nadal "płochliwie" niezbyt gwałtownie atakuje,woli odczekać lub atakuje jeśli pokarm zaplącze sie w sieci,jednak i wtedy robi to delikatnie:)

http://images25.fotosik.pl/180/ff8d65fde5baf884.jpg (www.fotosik.pl)

mizer
26-03-2008, 23:56
Dziś nawadniając podłoże zauważyłem tak jak by nogę wystającą z ziemi... Pociągnąłem i okazało się, że to zrzucona wylinka, którą zakopał przy przebudowie ;p;p;p Więc jest już L6 :) Przyrost bardzo mały... ale widoczny.

Sebastian Ś.
06-04-2008, 17:54
U ptasznika nic nowego od tego co pisałem we wcześniejszych postach.Oznaki wylinki: średni brak:D może odwłok lekko ściemniał może nie.Ciężko określić.

mizer
07-04-2008, 20:53
Pajęczak je ile tylko wlezie ;] i nie ukrywa agresji ;D Poza tym to jak zwykle rozbudowa domku i czekamy na wylinke.

Sebastian Ś.
26-04-2008, 15:28
Nic nowego,ptasznik robi to co pisałem w poprzednich postach,oznak wylinki brak.
Wilgotność: za wysoka ok 70% , temperatura ok 22-23 stopnie.

mizer
07-05-2008, 11:26
Przedwczoraj miał wylinkę :D Zrobił się bardziej nerwowy. Narazie nie podaje pokarmu, az do stwardnienia kłów. Za jakies 5 dni podam mu mączniaka, lub drewnojada. Wilgotnosc optymalna i temperatura w granicach 26*C.

Sebastian Ś.
14-05-2008, 17:34
Citharischius crawshayi L5 zrobił ciekawy tunel. Na środku pojemnika pod ziemią kolumna z włókna a reszta to okrągły tunel.Włókno podsunięte pod samo wieczko.Juz zaczyna się tunel rozsypywać bo włókno kokosowe wysycha.Ptasznik nie ma wyjścia na zewnątrz,wszystko pozamykane.Nie widziałem,żeby w nocy wychodził. Przez ścianke nie widać oznak wylinki,może ściemniał może nie.

Sebastian Ś.
25-05-2008, 16:13
Cztery miesiące po ostatnim linieniu,szykuje się następna wylinka.Dzisiaj to stwierdziłem po wygonieniu pajączka z norki.Ciemny odwłok,odnóża.Widać jak Citharischius crawshayi wolno rośnie,przez ten czas był podgrzewany.Jednak i tak na L6 trzeba było czekać ponad 4 miesiące.Sporo musiałem zwilzyć włókno kokosowe ponieważ zaczeło robić się zbyt sypkie i tunele ptasznika zaczeły się zasypywać.Wilgotność jest teraz za wysoka ,temperatura także wysoka nawet ponad 25 stopni. Dziennik wznowie po linieniu ptasznika,standardowo ocenimy jego przyrost.Do napisania:)

mizer
03-06-2008, 11:37
Mój jest L7 i na razie czekam na dalszy rozwój sytuacji. Zjadł parę świerszczy a teraz już nie chce. Miejmy nadzieje, że wylnieje ;

Sebastian Ś.
07-06-2008, 01:30
28 maja ptasznik Citharischius crawshayi przeszedł L6. Przyrost nawet nawet.Teraz ma blisko 3cm ciałka,dokładnie z 2,7cm.Odnóża zrobiły się jeszcze masywniejsze.Ogólnie jest większy przyrost niż ostatnio.3,4,5 czerwca dostał karaczana,jednak nadal nie atakuje od razu,ofiara przechodzi koło niego parę razy i po którymś tam razie ptasznik dopiero łapie.Wypłoszyłem także crawshayia do sporego szklanego terra ,żeby porobić mu fotki,ptasznik bardzo płochliwie uciekał,po dłuższym czasie gonitwy po terra ,widocznie nie widząc już innej możliwości ptasznik zaczął atakować i strydulować.Tak tak L6 już strydulował co było słabo bo słabo ale jednak słyszalne.Postanowiłem go także dogrzewać żeby miał ok 30 stopni.Teraz pająk wystaje lekko z norki:)

Sebastian Ś.
12-07-2008, 03:33
Citharischius crawshayi pochłania naprawdę spore karaczany,oczywiście nie atakuje od razu jak już wyżej pisałem. Odwłok ma już nieźle napchany,nadal płochliwy.Wieczorem lub w nocy przesiaduje przed norką lub lekko wystając z niej.

mizer
14-07-2008, 15:30
No to dziś nad ranem przeszedł wylinkę z L7 na L8. :) Na razie nie wyłazi z norki. Przyrost jest dość duży. Czekam aż stwardnieje i będę mógł go nakarmić:) Pozdrawiam.

Sebastian Ś.
24-07-2008, 00:06
Kończę prowadzenie dziennika,mizer jeśli chce niech kontynuuje,po każde info dotyczące Citharischius crawshayi standardowo gg lub PW.

mizer
03-08-2008, 12:13
Ja jeszcze poprowadzę :) Więc dziś zakopał wszystkie swoje norki. Wyrównał ziemię i sobie siedzi na wierzchu. Chyba mu się znudziły tunele i zmienia się w naziemnego :P

sphinx
07-11-2008, 20:55
a moj crawshayi L6 po przeprowadzce do nowego boxa w niewyjasniony sposob uciekl. nie moge go nigdzie znalezc :( szczerze mowiac, teraz wolalbym juz znalezc go martwego... prosze, napiszcie mi jak bardzo niebezpieczny jest ten pajak, co mi grozi. czy zagraza on mojemu zyciu?

Sebastian Ś.
07-11-2008, 21:44
Cześć sphinx, spokojnie nie ma co się martwić. W stadium L6 ptasznik ten jest zazwyczaj bardzo mały co za tym idzie nawet gdy już ukąsi wprowadzona ilość jadu nie będzie duża. Po ukąszeniu może wystąpić ból i gorączka, jeśli twój organizm nie zareguje gwałtownie na jakiś składnik jadu,nic poważnego ci nie będzie, także nie masz co sie na zapas martwić ,że jesteś uczulony ponieważ nie jest to częste. Piszę wszystkie ewentualności jednak ogólnie to nie denerwuj się,pająk jeśli sam nie wyjdzie w jakieś widoczne miejsce będzie trudny do znalezienia,oczywiście możesz przeszukac dokładnie pokój. Jeśli będziesz miał jeszcze jakieś pytania to pisz,na pewno odpowiem.

sphinx
10-11-2008, 03:11
juz przeszukiwalem 2 razy pokoj i nie znalazlem go, wiec mam nadzieje ze zaszyl sie tak gleboko i skutecznie ze juz sie wiecej nie spotkamy. mam nadzieje ze nie znajdzie sobie pozywienia i nie bedzie sie dalej rozwijal.
dzieki za pomoc :)