Pokaż pełną wersję : [Ptaszniki] przewóz??
czesiek1990
11-12-2007, 06:44
witam. mam pewien problem w półowie lutego wyjeżdzam za granice i nie wiem co zrobic z pajakami. jade do angli a raczej lece wiem ze temat był mporuszany kilkukrotnie ale pytam kolejny raz gdyz musze byc pewny na 100%
Jak mam legalnie przewiźć ptaszniki do angli?
Najbardziej boje się tutaj o kędziorka gdyz wkoncu znajduje sie na liscie cites.
Najbardziej mi zalezy na avi metallice lasiodorce parahybance i psalmo cambri...
Co musze zrobic i jakie papiery skołowac zeby legalnie przetransportowac pająki?? sa to samiczki po 11-12 wylinkach iu dlatego mi na nich zalezy.piszcie jak najwiecej bo musze byc pewny czy mnie nie cofną na odprawie lub nie wezma pajaków na kwarantanne,,,,
*ToMeK*brd
12-12-2007, 19:38
możesz na terenie unii pająki bez problemów przewozić... nie wiem jak dalej. ale w unii możesz.
czesiek1990
13-12-2007, 02:47
ale czy na granicy zabiora pajaki ? chodzi o kwarantanne. co bede miał zrobic jesli je zarekwiruja itd? jaka jest tego mozliwosc jak długo to trwa ?
zdzisław
13-12-2007, 10:37
najlepiej popakuj w małe pojemniki i pochowaj, żeby nie znaleźli. bo teraz to nic nie wiadomo. ja bym celnikami "nie zadzierał" bo mozna stracic pajaki
*ToMeK*brd
14-12-2007, 12:52
najlepiej popakuj w małe pojemniki i pochowaj, żeby nie znaleźli. bo teraz to nic nie wiadomo. ja bym celnikami "nie zadzierał" bo mozna stracic pajaki
w sumie oni na przepisach takich pewnie się nie znają... musiał byś mieć wydrukowane przepisy i im pokazywać. schowaj dobrze pająki gdzieś w pojemniczki małe.
w sumie oni na przepisach takich pewnie się nie znają... musiał byś mieć wydrukowane przepisy i im pokazywać. schowaj dobrze pająki gdzieś w pojemniczki małe.
Jezeli masz przemycac najlepiej schowaj to do duzej torby (nie bagaz podreczny) i porozmieszczaj je jakos tam.
Jezeli jedziesz do Anglii to licz sie z tym ze bagaz podreczny jest bardzo szczegolnie przegladany poprzez przeswietlanie (ach ci terrorysci :)), wiec nie wiem czy to bylby najlepszy pomysl. (byloby widac pajaczki w pojemnikach). Gdybys je zawinal w folie to juz bylaby katastrofa i by ci kazali to wyjac.
Jesli chodzi o legalna strone rzeczy, to licz sie z tym ze celnicy nie znaja sie az tak na prawie, i bedziesz musial im wszystko tlumaczyc z wydrukowanymi przepisami w ich jezyku..
Zycze szczescia
Adsy
PS. A gdzie jedziesz?
Obczaj cos , do opakowania z ciastkami włóż. Wiesz jak wygląda dezodorant kulka? :) Wywal kulke jesli zużyłes wymyj dobrze i tam włóz . Moim zdaniem bardzo dobra koncepcja, do opakowania na szczoteczke itp :]
Raven Morgoth
28-02-2008, 21:26
Tak czytam i czytam juz od dwoch dni kopie po forach. Moj problem polega na tym, ze mieszkam w UK, przyjechalam do Polski na 2 tyg - a zostawilam tutaj swoje dwa pajaki - B.albopilosum i A.Geniculata. Obydwie piekne dosc duze samice, nie sa jeszcze w pelni dorosle. Chce je zabrac ze soba do UK.
I musze troche ponarzekac. W naszym kochanym kraju nikt nic nie wie, a panie urzedniczki slyszac slowo "ptasznik" wpadaja w histerie. Zenujace jest tez to, ze w Inspektoracie Weterynarii pan mieniacy sie lekarzem nie ma zielonego pojecia na temat ptasznikow.
Nie wiem jak mam przewiezc moje zwierzaki.
1. Pani na lotnisku slyszac slowo "ptasznik" zaczela krzyczec mi do sluchawki ze "TAKICH ZWIERZAT NIE WOLNO WYWOZIC" i ze "nie,nie absolutnie nie, tylko psy i koty"
2. Polecono mi cholerne cargo - gdzie mi paczke z pajakami kazano odpowiednio zabezpieczyc i odebrac na lotnisku Heathrow w Londynie - ale tylko w dni powszednie, co sie mija z celem - nie bede robila kilometrow tylko dlatego ze oni pracuja od Poniedzialku do Piatku.
3. Aha - przyjemnosc taka kosztuje ok 400 zl.
4. DHL nie bierze ZADNYCH zwierzat
5. UPS tez nie
6. Moje tanie linie lotnicze nie przewoza zadnych zwierzat - tylko psy przewodnikow i to za doplatą.
Teraz mysle o przeszmuglowaniu pajakow w bagazu. Mam papiery od weterynarza na Kedziora o urodzeniu w niewoli.
Zastanawiam sie czy przy przeswietlaniu bagazu podrecznego bedzie widac ze w pudelku jest pajak.. Czy moze w bagazu glownym je przewiezc. Ale boje sie ze jak mi trzepna walizka to mi te panny zabija.
I czy w przypadku znalezienia pajakow nie zwina mnie milczacy panowie i pozegnam sie z samolotem na jakies 3 godz.
Na dodatek chcialam zabrac ze soba male dzieciatka Psalmopoeus cambridgei.
I WIELKA KICHA. Nie moge...
Chyba zaraz kogos pogryze z wscieklosci.
Czy ktos moze mi pomoc? Jakies pomysly?
Wydaje mi się, że schowanie w bagaż będzie najlepszym wyjściem. Skoro masz papiery na kędziora to nie powinno być problemów, przynajmniej ze służbami celnymi. Tak jak sama wspomniałaś - linie lotnicze zakazują przewozu zwierząt takich jak ptaszniki i jedyne wyjście to ukrycie gdzieś do plecaka. Brat ma koleżankę, która pracuje na lotnisku i może się jej zapyta co tam widać na prześwietleniu bagażu. Jak coś bedę wiedział to napisze ;).
zmuszasz sie do 24 godzinnej podrózy i jedziesz autobusem - sprawdzone :)
będzie widać pajączka, przechodzilem przez bramke jak bylismy na wycieczce do sejmu, polozylem plecak i bylo widac jak na dloni co w nim mam. Nie radze kombinować bo można stracic pajaczki. Ja osobiście radze zebys poleciala samolotem i niech ktos przez firme autobusowa jezdzaca do UK wysłała paczke w ktorej beda pajaczki. Taki busik jedzie do 24 h wiec nic nie powinno sie stac
scorpio1666
01-07-2008, 19:37
...a mój Smithi przeleciał ze mną z Polski do UK, linią Ryanair. Pająk jest L9, był zamknięty w kliszówce (naprawdę się tam zmieścił :) ) w bagażu głównym (w luku). Smithi przez całą drogę siedział cicho więc nikt nie robił nam problemów :)
Witam. mam dokladnie ten sam problem z przewozem (gienia, avi i irminia). Jesli chodzi o przewoz autobusem, radze zapomniec (mam na mysli przekazanie paczki kierowcy), bo kierowcy chca wiedziec co jest w srodku, sami otwieraja paczki, bo boja sie, ze szmuglujemy papierosy, mieso, czy narkotyki. Zaden z kierowcow, z ktorym rozmawialam nie chcial wziac na siebie odpowiedzialnosci. Mozna poswiecic sie i samemu pojechac autobusem razem z pociechami, ale i to moze nas kosztowac utrate ich. Problem polega na tym, ze mimo braku granic, w krajach po drodze do UK trzepia autobusy np na parkingach. Zwlaszcza nasze, bo jestesmy znani z cwaniakowania. Celnicy czy kto tam te autobusy trzepie, nie maja pojecia o regulacjach transportu pajeczakow,a i tak watpie, ze nawet pokazujac im zwierzaka, wiedzieliby ktory to gatunek i czy chroniony. Zwlaszcza jesli mowa o maluszkach.
Poza tym UK nie jest w strefie szengen, wiec trzepanie na granicy bardzo mozliwe. A tu juz nie unikniemy przeswietlenia naszego bagazu. Jesli to sie stanie pajaczki widac jak na dloni, niezaleznie od tego jak dokladnie je schowamy.
Samolot- zapytalam na lotnisku we Wroclawiu (linia Ryanair) o przewoz ptasznikow. Dowiedzialam sie, ze jest mozliwe, ale potrzebne sa dokumenty zaswiadczajace urodzeniu w niewoli. I teraz pytanie- jak udowodnie, ze pajak ktorego przewoze, to akurat ten gatunek, ktory mam na papierku, ale co wazniejsze jak zdobyc papier. Zwlaszcza, jesli pajak zostal kupiony ponad rok temu i wcale nie jest chroniony. Poza tym, trzeba sie liczyc ze zmiana cisnienia w kabinie samolotu (bolesne dla nas, a jak moze sie to skonczyc dla naszych pupilkow?).
Mnostwo pytan, gdzie znalezc odpowiedzi?
W przyszlym tygodniu wybieram sie do sklepu zoologicznego (mieszkam w UK) i zapytam w jaki sposob oni transportuja ptaszniki. Kiedy kupilam u nich smithiego, nie dostalam zadnych dokumentow, mimo iz gatunek chroniony.
Dam Wam znac najszybciej jak sie da.
Jeśli chodzi o przewoz samolotem... tylko ze ja przemycalem pajaka hehe dokladnie smithiego L6.. i to tez linia ryan air ale z irlandii do polski :D:D u mnie wygladalo to tak : wsadzilem pajaka do kliszowki oczywiscie w kliszowce ładnie wyscielone recznikiem papierowym. A nastepnie wsadzilem sobie go w gacie:D:D hehe najzabawniejszew bylo to ze jak przechodzilem przez bramke to mi cos zapipczalo napewno nie pajak ale koles zacza mnie macac :) najpierw od przodu potem od tylu ale w koncu pow ze moge isc.. stracha mialem jak nie wiem, bo nie mialem zaswiadczenia o urodzeniu w niewoli i jeszcze takiego papierka co trzeba miec jak sie przewozy po za granice a co najwazniejsze to byl PRZEMYT :) Ale wrocilismy z pajaczkiem z emigracjii cali i zdrowi wiec masz odpowiedz na pytanie czy pajak zniesie podroz samolotem :)
P.S a pajaka DO Irlandii przemycala mi dziewczyna.... w staniku :D::D:D:D:D
Ładne sposoby i w sumie mniej ryzykowne niż bagaż :).
W każdym razie mam pytanie , jeśli by mnie złapali na granicy powiedzmy z Brachypelma smithi , bez papierów itp. czy mogą mi zarzucić jakąś kare bądź zarzut?
Jeśli tak to jaki?
Eee tam nic ci nie zrobią, ale pochowaj je gdzies w torbie. Teraz już raczej nie przeszukują na granicach, a nie wiem jak na lotnisku, mogą torbe prześwietlić i d*pa.
//Ortografia,interpunkcja - T-REX
Ja jak na razie nie mam okazji za granice jechać :). Ale pytam wcześniej by wiedzy nabyć :P bo jak wyjadę czuje że sie przyda ^^xD.
Czyli:Jeśli powiedzmy złapią mnie jak będę miał 10 smithi i je znajdą , co sie wtedy dzieje?: P
Czyli:Jeśli powiedzmy złapią mnie jak będę miał 10 smithi i je znajdą , co sie wtedy dzieje?: PMogą to traktować jako próbę przemytu zwierząt objętych ochroną miedzynarodową. Był na TCP kiedyś jakiś temat, że wystarczy wypisać sobie oświadczenie w j. ang. i śmiało można przekroczyć granicę, był tam stosowny przykład takiego dokumentu. Ale linie lotnicze z tego co wiem zabraniają przewozu zwierząt żywych, nie ma znaczenia czy są pod ochroną czy też nie.
No tak może traktować ale czy mogą mi np. narzucić grzywną czy jakąś kare za przewożenie powiedzmy zwierząt pod CITES?
Dodam jeszcze że w UK obejmuje DWAA (Dangerous Wild Animals Act)
By posiadać gatunki pajaków i skorpionów z wymienionych rodzajów trzeba mieć specjalną licencję:
Phoneutria spp.
Atrax spp.
Loxosceles spp.
Latrodectus spp.
Buthidae spp.
Lycosa raptoria
Hemiscorpion lepturus
Scorpion maurus
-----------------------------------------
EDIT:
WAŻNE!
W UK organizacja rządowa DEFRA (zajmująca się m.in. CITES) napisała:
"There is free movement all CITES listed species within European Union, so you do not need any CITES permits"
To powinno rozwiać wszelkie wątpliwości. Wszystkie Brachypelmy i inne pająki z CITES można bez problemu i żadnych dokumentów przewozić w obrębie Unii Europejskiej. (jeśli transport na to pozwala :))
newblood
17-08-2008, 23:56
Ale linie lotnicze z tego co wiem zabraniają przewozu zwierząt żywych
Powiem tak: BZDURA, leciałem do UK 28 czerwca i przed samolotem rozmawiałem z ludźmi na bramce jak wygląda przewóz ptaszników i węży drogą lotniczą. Pani o dziwo poszła szukać dokumentów i co się okazało - w sieci lotniczej Rayanair można przewozić bezkręgowce pod warunkiem, że nie będą się one znajdować w bagażu podręcznym. Wspominała też o Aphonophelmach i Brachypelmach, że są na liście CITES i muszą być papierki, że zwierze zostało urodzone w niewoli - ode mnie tyle ;)
A ja się zastaniawiam czy pająk przeżyje podróż w luku bagażowym. Tam jest chyba minusowa temperatura.
Tam jest chyba minusowa temperatura.
Nie jest :) Tam tez jest klimatyzacja :)
Elsereth
02-11-2008, 20:55
a jesli zlapia mnie z gatunkami, ktore nie znajduja sie na CITES, to moga postawic zazut lub przetrzymywac na lotnisku? czy w najgorszym wypadku zarekwiruja zwierzeta?
vBulletin - Arachnea.org