Lestat
24-02-2007, 12:35
AUTOR: MaRyaan
Skompletowaliśmy parkę pająków, dopuszczanie odbyło się bez komplikacji. A potem
nadchodzi długo oczekiwany przez nas kokon. Każdy poważny terrarysta-pajęczarz, który chce
osiągnąć coś więcej w tej dziedzinie, spotka się kiedyś z koniecznością opieki nad kokonem.
Powinien zatem posiadać odpowiednią wiedzę merytoryczną na ten temat.
Samica tworzy kokon od miesiąca do roku po kopulacji. Zdarza się, że zapłodniona
samiczka przechodzi wylinkę przed złożeniem jaj. Konieczne jest wtedy ponowne zapłodnie-
nie, gdyż wraz ze starą powłoką samica traci nasienie samca.
Przede wszystkim musimy się zdecydować, czy zostawić kokon samicy, czy inku-
bować go samemu. Jeśli wybierzemy pierwszy wariant, musimy pamiętać i paru spawach.
Podczas opieki nad kokonem samica nie przyjmuje pokarmu i nawet osobniki dotychczas
łagodne bywają agresywne i nerwowe. Nie ma się co dziwić, ponieważ samica jest niespoko-
jna o kokon. Trzeba wziąć pod uwagę to, że samiczka może zniszczyć kokon, bez żadnego
większego powodu. Pozostawiając kokon pod opiekaą samicy należy pamiętać o odpowiednich
warunkach panujących w jej terrarium. Gdy w terra będzie słaba wentylacja i zbyt duża wilgo-
tność jajka mogą łatwo zapleśniec. Analogicznie gdy jest za suchu jajka są narażone na przesu-
szenie.Żeby zminimalizować stres po utrace kokonu można podłożyć samicy sztuczny, wiernie
odwzorowany kokon wypchany watą.
Niektóre gatunki ptaszników (Pterinochilus, Stromatopelma), które wytwarzają dużo pa-
jęczyny, wbudowują kokon w swoje gniazda.
Czasami się zdarza, że samica zrobi próbny kokon. Taki kokon nie ma szans na prze-
trwanie, gdyż jajka nigdy nie będą zapłodnione. Owy kokon jest po pewnym czasie niszczony.
Drugą metodą jest inkubowanie kokonu samemu. Potrzebny do tego jest inkubator,
który bardzo łatwo możemy skonstruować samemu. Należy przygotować plastykowy pojemnik
i gaze. Kokon kładziemy na grubej warstwie gazy i umieszczamy w pudełku z wodą. Przykry-
wamy to pokrywką z dużą ilością nawierconych dziurek, która będzie stanowić wentylację.
Powinniśmy pamiętać o tym, żeby gaza nie miała styczności z wodą.
---> http://img346.imageshack.us/my.php?image=beztytu322unq5.png
Czas inkubacji kokonu zależy od gatunku oraz temperatury i wynosi od 1 do 3 miesięcy.
U gatunków takich jak Pslamopoeus i Avicularia wylęg może nastąpić już po 2 tyg.
Kokon można parę razy dziennie delikatnie obracać. Nie jest to konieczne, ale kiedy się
się na to zdecydujemy musimy robic to bardzo ostrożnie, gdyż w przeciwnym wypadku jajka
mogą popękać, co zagrozi przegniciem i rozprzestrzenianiem się pleśni.
Jeśli chcemy odebrać kokon samicy musimy podjąc odp. kroki. U gatunków łagodniejszych
możemy odgonić samicę patyczkiem i szybko zabrać kokon pęsteą. Przy pająkach agresywniejszych
i bardziej niebezpiecznych zaleca się nakrycie pojemnikiem odp. rozmiarów lub wyjęcie ptasznika
z terrarium. Nie musimy go przekładać do innego większego pojemnika, gdyż i tak zaraz wróci on do
swojego lokum.
Kiedy zaobserwujemy jakieś ruchy wewnątrz kokonu lub zbliża się czas spodziewanego
wylęgu, delikatnie go rozcinamy. Jeżeli w środku są larwy to trzeba zszyć go nitką i sprawdzić
ponownie po tygodniu, natomiast jeżeli są tam nimfyII lub malutkie pajączki, zostawiamy go otwartym
czekając, aż opuszczą go mai lokatorzy.
Rzadziej od poprzednich spotykaną metodą jest inkubowanie samych jajek. Różnica jest taka,
że w inkubatorze zamiast kokonu inkubuje się same jajka (patrz rys.1) Plusem jest to, że można
policzyć jajka i oddzielić te zepsute od reszty, natomiast minusem - możliwość popękania delikatnych
jaj przy nieostrożnym wysypywaniu ich z kokonu.
Skompletowaliśmy parkę pająków, dopuszczanie odbyło się bez komplikacji. A potem
nadchodzi długo oczekiwany przez nas kokon. Każdy poważny terrarysta-pajęczarz, który chce
osiągnąć coś więcej w tej dziedzinie, spotka się kiedyś z koniecznością opieki nad kokonem.
Powinien zatem posiadać odpowiednią wiedzę merytoryczną na ten temat.
Samica tworzy kokon od miesiąca do roku po kopulacji. Zdarza się, że zapłodniona
samiczka przechodzi wylinkę przed złożeniem jaj. Konieczne jest wtedy ponowne zapłodnie-
nie, gdyż wraz ze starą powłoką samica traci nasienie samca.
Przede wszystkim musimy się zdecydować, czy zostawić kokon samicy, czy inku-
bować go samemu. Jeśli wybierzemy pierwszy wariant, musimy pamiętać i paru spawach.
Podczas opieki nad kokonem samica nie przyjmuje pokarmu i nawet osobniki dotychczas
łagodne bywają agresywne i nerwowe. Nie ma się co dziwić, ponieważ samica jest niespoko-
jna o kokon. Trzeba wziąć pod uwagę to, że samiczka może zniszczyć kokon, bez żadnego
większego powodu. Pozostawiając kokon pod opiekaą samicy należy pamiętać o odpowiednich
warunkach panujących w jej terrarium. Gdy w terra będzie słaba wentylacja i zbyt duża wilgo-
tność jajka mogą łatwo zapleśniec. Analogicznie gdy jest za suchu jajka są narażone na przesu-
szenie.Żeby zminimalizować stres po utrace kokonu można podłożyć samicy sztuczny, wiernie
odwzorowany kokon wypchany watą.
Niektóre gatunki ptaszników (Pterinochilus, Stromatopelma), które wytwarzają dużo pa-
jęczyny, wbudowują kokon w swoje gniazda.
Czasami się zdarza, że samica zrobi próbny kokon. Taki kokon nie ma szans na prze-
trwanie, gdyż jajka nigdy nie będą zapłodnione. Owy kokon jest po pewnym czasie niszczony.
Drugą metodą jest inkubowanie kokonu samemu. Potrzebny do tego jest inkubator,
który bardzo łatwo możemy skonstruować samemu. Należy przygotować plastykowy pojemnik
i gaze. Kokon kładziemy na grubej warstwie gazy i umieszczamy w pudełku z wodą. Przykry-
wamy to pokrywką z dużą ilością nawierconych dziurek, która będzie stanowić wentylację.
Powinniśmy pamiętać o tym, żeby gaza nie miała styczności z wodą.
---> http://img346.imageshack.us/my.php?image=beztytu322unq5.png
Czas inkubacji kokonu zależy od gatunku oraz temperatury i wynosi od 1 do 3 miesięcy.
U gatunków takich jak Pslamopoeus i Avicularia wylęg może nastąpić już po 2 tyg.
Kokon można parę razy dziennie delikatnie obracać. Nie jest to konieczne, ale kiedy się
się na to zdecydujemy musimy robic to bardzo ostrożnie, gdyż w przeciwnym wypadku jajka
mogą popękać, co zagrozi przegniciem i rozprzestrzenianiem się pleśni.
Jeśli chcemy odebrać kokon samicy musimy podjąc odp. kroki. U gatunków łagodniejszych
możemy odgonić samicę patyczkiem i szybko zabrać kokon pęsteą. Przy pająkach agresywniejszych
i bardziej niebezpiecznych zaleca się nakrycie pojemnikiem odp. rozmiarów lub wyjęcie ptasznika
z terrarium. Nie musimy go przekładać do innego większego pojemnika, gdyż i tak zaraz wróci on do
swojego lokum.
Kiedy zaobserwujemy jakieś ruchy wewnątrz kokonu lub zbliża się czas spodziewanego
wylęgu, delikatnie go rozcinamy. Jeżeli w środku są larwy to trzeba zszyć go nitką i sprawdzić
ponownie po tygodniu, natomiast jeżeli są tam nimfyII lub malutkie pajączki, zostawiamy go otwartym
czekając, aż opuszczą go mai lokatorzy.
Rzadziej od poprzednich spotykaną metodą jest inkubowanie samych jajek. Różnica jest taka,
że w inkubatorze zamiast kokonu inkubuje się same jajka (patrz rys.1) Plusem jest to, że można
policzyć jajka i oddzielić te zepsute od reszty, natomiast minusem - możliwość popękania delikatnych
jaj przy nieostrożnym wysypywaniu ich z kokonu.