PDA

Pokaż pełną wersję : Program TV [refleksja o programach przyrodniczych]


PiPES
07-01-2008, 19:45
Ostatnio oglądałem program z cyklu "raw nature" na discovery science bodajże i zauważyłem ciekawą rzecz. otóż byly tam pokazane ptaszniki. omówiono 2 ptaszniki w sumie bo A.metallice i jej wygląd był pokazany w programie. Natomiast kiedy lektor czytał tekst o T.blondi to na ekranie telewizora była pokazana jakas poe. albo Ci ludzie nie mają wiedzy a robią programy naukowe. albo lektor dostał tekst przetlumaczony przez jakiegos idiote, albo tez po prostu wycieli fragment o blondi z filmu i dali poe bo ladniejsza i mysleli ze ktos sie nie kapnie. a ja oglądam i jem obiad i mówie "o" bo chyba tak nie powinno byc. jak dla mnie obciach. podobno discovery ma wpadki i to w roznych programach. laikom mozna w sumie wpoić wszystko. dlatego pewnie ludzie boją sie pająków przez te nie koniecznie mądre filmy amerykanskie a jak juz ktos ogląda jakies programy naukowe to przez różne błędy bedzie szerzył jakieś herezje. wypowiedzcie sie :D

BoBaZ
07-01-2008, 19:59
Często sie zdarzają błędy w telewizji tłumaczonej przez lektorów ;)
Też mnie to czasem mocno wpienia.

;)

terra_mar
07-01-2008, 20:56
...nie miałem okazji tego oglądać, ale jeżeli tak było to naprawdę dla nich porażka... zawsze i wszędzie programy te opisywane, omawiane i postrzegane są jako wykonane w otoczce profesjonalizmu i realnym przedstawieniu tematu... oczywiście wielokrotnie daje się we znaki tłumaczenie... może były w programie wymienione różne gatunki a nasi lektorzy dopasowali sobie jakikolwiek do przedstawianego pajączka...

...ogólnie wstyd, wstyd i wstyd...

info-0
13-01-2008, 03:04
Jak ktoś oglądał oryginał ten wie, że tam przejęzyczenia nie było :).

Niestety lektorzy często dostają mocno przeinaczone wersje tekstu i stąd wychodzą dyrdymały i niejasności.

PiPES
13-01-2008, 17:00
kwestia nieodpowiednich osób w niewlasciwym miejscu. jestem na 2 roku anglistyki i mialem zajęcia z teorii przekładu na 1 roku. teoria przekładu to zagadnienia jakimi powinien kierować sie tłumacz w swojej pracy. i osoba tłumacząca albo nie miała takich zajęć albo na nich spała bo ani sensu nie zachowano bo poe a blondi to przeciez totalnie co innego. myśle ze tlumacz zanim do czegos siądzie powinien posiąśc odpowiednią wiedze w tym kierunku albo chociaz troche poszperać. no ale cóż.

PanzerIII
01-02-2008, 19:15
To jeszcze nic. Poogladajcie programy na Discavery o drugiej wojnie. To akurat mój konik i jak to sie odląda to aż łzy wyciska (żenuła). Opowiadając np. o działaniach rosjan w 1939r pokazują zdjęcia z '45 itp). Ogólnie poplątanie z pomieszaniem. Opowiadając o czołgu PZ IV pokazują Tygrysa.
Discavery trzeba traktować na luzie.
Jeżeli chodzi o programy przyrodnicze to tylko Animal Planet.

Jimi Hendrix
17-03-2008, 18:22
Wczoraj na Animal Planet leciał ciekawy program:
Węże - śmiertelny uścisk.
Pokazane były ataki pytonów na ludzi...
Ciekawe były porady co zrobić gdy pyton zaczyna swoje śmiertelne owijanie:
- polać go ciepłą lub gorącą wodą (puszcza od razu)
- wlać do pyska alkohol obojętnie jaki
Oczywiście najlepiej przy dorosłych osobnikach być we dwoje. Sekuracja najważniejsza.
Kto to oglądał wie o co chodzi..

krv
20-03-2008, 19:30
IMO Dali poe bo ładnie wygląda a nazwa t. blondi bo łatwiej się wymawia. lol

klaudusia
22-03-2008, 18:33
hej :) mam pytanko ;] znacie może jakies tytuły filmów przyrodniczych ?
bo nigdzie nei moge znaleźć żadnych z lektorem .. a jakbym miała konkretne tytuly to byłoby mi o wiele łatwiej ..

z góry dziekuje ! :)

DTM
23-03-2008, 21:13
hej :) mam pytanko ;] znacie może jakies tytuły filmów przyrodniczych ?
bo nigdzie nei moge znaleźć żadnych z lektorem .. a jakbym miała konkretne tytuly to byłoby mi o wiele łatwiej ..

z góry dziekuje ! :)


NIE TEN TEMAT

Swoją prośbę umieść --> http://www.arachnea.org/forum/showthread.php?t=15401

DTM
23-03-2008, 21:47
Kiedyś oglądałem film przyrodniczy o PTASZNIKACH gdzie pewna plemię (już nie pamiętam jakie)
czciło jednego pająka - PTASZNIKA hehe