Twardy
11-01-2008, 13:43
Coraz częściej widać, jak z uporem maniaka ludzie wypisują co jakiś czas post typu: "dlaczego mój ptasznik się zakopał?", "po co mu ten torf w zębach?", więc postanowiłem napisać krótką notkę na ten temat :)
Mimo, iż terrarium jest naprawdę małą przestrzenią życiową występuję tam swoisty mikroklimat o który musimy dbać. Każde punktowe dogrzanie, każdy zarzucony na ściankę kabel powoduję w danym miejscu choćby czasową zmianę temperatury. Po co to piszę? Otóż właśnie temperatura może być jedną z przyczyn zakopywania się ptasznika. Naturalnym jest, że jeżeli robi się dla ptasznika za gorąco to się zakopie, gdyż nawet 10-15 cm w dół przynosi znaczną różnicę temperaturową. Tu pojawia się kwestia tego, jak bardzo ważna jest grubość torfu. Oprócz utrzymania wilgotności, zapewnia on swoistą ochronę temperaturową, a gdy widzimy ptasznika- zwłaszcza dorosłego zakopującego się w ziemi, możemy poświęcić chwilę na refleksję czy aby nie jest mu za gorąco.
Druga kwestia to kwestia kryjówki, a raczej jej braku lub nie spełnienia wymogów :). Czasem zapomni się "hodowcy" umieścić kryjówki w terrarium, bo to niby nieważne, bo akurat nie mam kokosa\doniczki\słoika, powody są różne, ale zapewne zakończy się to kopaniem. Ptasznik jest w stanie odróżnić dzień i noc, a znaczne ilości dochodzącego do niego światła instynktownie działają na pająka jako impuls iż jest on na otwartej przestrzeni co nie jest korzystne w środowisku w jakim żyje. Jeżeli ptasznik nie odnajdzie miejsca przyciemnionego to po prostu zbuduje je sobie sam. Do tego paragrafu zapewne wiele ludzi będzie miało pretensje, że ich pająk to jak widzi zapaloną żarówkę to do niej biegnie i godzinami się wygrzewa. Owszem, ale to jest już aspekt temperaturowy, a ja poruszam inną kwestię.
Obserwuję się także notoryczne zakopywanie się małych osobników. Czy jest to spowodowane dziwnymi warunkami panującymi w pojemnikach na kliszę\mocz? Poniekąd tak, gdyż z racji swojej wielkości nagrzewają się szybciej, a i mikroklimat w nich panujący szybciej sie stabilizuję i w przeciągu kilku minut grzania żarówką lub kablem- nawet przy użyciu szklanej izolacji pod spodem i robi się gorąco. Więc to raz. A dwa to swoisty- można to śmiało nazwać instynkt, który sprawia iż młode pająki kopią w ziemi do oporu. Jeżeli potrzebujesz dowodu do tej tezy to otwórz pojemniki swoich wszystkich ptaszników L1-L3 i się przypatrz. Z wiekiem jakby ta chęć kopania zanikała. Można to też wytłumaczyć brakiem kryjówki, lecz jak tutaj w kliszówce umieścić kryjówkę? Dlatego polecam kliszówki czarne. Zaobserwowałem, że pająki w nich trzymane kopią rzadziej niż te trzymane w tych przepuszczających światło. Instynkt ten można wytłumaczyć tym, iż pająk w stadium L1-L5 nie jest jakby w stanie pełnić swojej funkcji w przyrodzie w 100% :) jako malutki pajączek jest jeszcze raczej bardziej materiałem na ofiarę niż na drapieżcę. Dlatego łatwiej coś upolować, zjeść spokojnie pod ziemią i rosnąć.
Zakopywanie pająka często związane jest z wylinką, ale to wiąże sie ze wszystkimi przykładami które wypisałem powyżej. Mam nadzieję, że to trochę rozświetli sytuację tym którzy martwią się zakopywaniem ich pupila.
Mimo, iż terrarium jest naprawdę małą przestrzenią życiową występuję tam swoisty mikroklimat o który musimy dbać. Każde punktowe dogrzanie, każdy zarzucony na ściankę kabel powoduję w danym miejscu choćby czasową zmianę temperatury. Po co to piszę? Otóż właśnie temperatura może być jedną z przyczyn zakopywania się ptasznika. Naturalnym jest, że jeżeli robi się dla ptasznika za gorąco to się zakopie, gdyż nawet 10-15 cm w dół przynosi znaczną różnicę temperaturową. Tu pojawia się kwestia tego, jak bardzo ważna jest grubość torfu. Oprócz utrzymania wilgotności, zapewnia on swoistą ochronę temperaturową, a gdy widzimy ptasznika- zwłaszcza dorosłego zakopującego się w ziemi, możemy poświęcić chwilę na refleksję czy aby nie jest mu za gorąco.
Druga kwestia to kwestia kryjówki, a raczej jej braku lub nie spełnienia wymogów :). Czasem zapomni się "hodowcy" umieścić kryjówki w terrarium, bo to niby nieważne, bo akurat nie mam kokosa\doniczki\słoika, powody są różne, ale zapewne zakończy się to kopaniem. Ptasznik jest w stanie odróżnić dzień i noc, a znaczne ilości dochodzącego do niego światła instynktownie działają na pająka jako impuls iż jest on na otwartej przestrzeni co nie jest korzystne w środowisku w jakim żyje. Jeżeli ptasznik nie odnajdzie miejsca przyciemnionego to po prostu zbuduje je sobie sam. Do tego paragrafu zapewne wiele ludzi będzie miało pretensje, że ich pająk to jak widzi zapaloną żarówkę to do niej biegnie i godzinami się wygrzewa. Owszem, ale to jest już aspekt temperaturowy, a ja poruszam inną kwestię.
Obserwuję się także notoryczne zakopywanie się małych osobników. Czy jest to spowodowane dziwnymi warunkami panującymi w pojemnikach na kliszę\mocz? Poniekąd tak, gdyż z racji swojej wielkości nagrzewają się szybciej, a i mikroklimat w nich panujący szybciej sie stabilizuję i w przeciągu kilku minut grzania żarówką lub kablem- nawet przy użyciu szklanej izolacji pod spodem i robi się gorąco. Więc to raz. A dwa to swoisty- można to śmiało nazwać instynkt, który sprawia iż młode pająki kopią w ziemi do oporu. Jeżeli potrzebujesz dowodu do tej tezy to otwórz pojemniki swoich wszystkich ptaszników L1-L3 i się przypatrz. Z wiekiem jakby ta chęć kopania zanikała. Można to też wytłumaczyć brakiem kryjówki, lecz jak tutaj w kliszówce umieścić kryjówkę? Dlatego polecam kliszówki czarne. Zaobserwowałem, że pająki w nich trzymane kopią rzadziej niż te trzymane w tych przepuszczających światło. Instynkt ten można wytłumaczyć tym, iż pająk w stadium L1-L5 nie jest jakby w stanie pełnić swojej funkcji w przyrodzie w 100% :) jako malutki pajączek jest jeszcze raczej bardziej materiałem na ofiarę niż na drapieżcę. Dlatego łatwiej coś upolować, zjeść spokojnie pod ziemią i rosnąć.
Zakopywanie pająka często związane jest z wylinką, ale to wiąże sie ze wszystkimi przykładami które wypisałem powyżej. Mam nadzieję, że to trochę rozświetli sytuację tym którzy martwią się zakopywaniem ich pupila.