PDA

Pokaż pełną wersję : [Brachypelma smithi] upadek


Maskotka
01-03-2007, 04:49
Pod nieobecność brata opiekuję sie jego B. smithi

Dziś po powrocie z kina zauważyliśmy, że koty zrzuciły terrarium pająka na ziemie z pólki. Terrarium w kawałkach, pajaka nie. Obejrzałam pyszczki wszystkich zbrodniarzy - żadnych zaczerwienień - znaczy sie- pająka nie zeżarły...

Po poszukiwaniu odnalazłam MJP pod łóżkiem, w torbie z butami. Rusza się - pierwsze "uff" ale - zobaczyłam, że na karapaksie ma dość głęboką rysę...

Nie ma wycieku, wiem, że pewnie mogę tylko czekać... Jakieś rady?

Na raqzie umieściłam ja w prowizorycznym pojemniku, który umieściłam w terrarium w którym normalnie trzymałam świerszcze, podwójnie zabezpiecznym przed kotami... Aż dziw, że biedaczka przeżyła, acz jeśli umknie i z tego to ogłoszę ją niezniszczalną (to jest L8-9 nie jesteśmy pewni od kiedy otwarła sobie swoje insektarium i wyszła na kilkumiesięczny spacer po czym odnalazła sie3 piętra niżej na jesieni kiedy w garażu zaczęło wiać)

W każdym razie -nie chcę, żeby bestyjka zdechła..
// edytowałem- kolczykos

Maskotka
01-03-2007, 14:57
Pająk dycha nadal. Mam nadzieję, że jakoś sie wylize...

Pęknięcie na karapaksie jest bardzo widoczne, ale nie ma wycieku. Pająk stoi z nogami przy sobie, ale porusza sie gdy coś siedzieje dookoła...

Jak oceniacie jej szanse? co mogę zrobić, żeby jej jakos pomóc?

Zastanawiam sie też, jeżeli wszystko będzie dobrze to kiedy mogę ja nakarmić?

GeTaS
01-03-2007, 16:27
Jak na razie to nic mu nie rób. Jak zobaczysz jakiś wyciek limfy to posmaruj rane wazeliną.
karm martwym pokarmem. Najlepiej jak polożysz pająkowi "pod nos".

Andrew
03-03-2007, 00:50
dlugo byla po wylince ?
jak dlugo i bedzie zaniedlugo wylinka to powinno to jej zniknac (chyba)
zdaje mi sie ze jest to zadrapanie od pazurka kota ale jak niewycieka limfa to masz wieksze szanse
A on ma pod siebie zchowane te nogi czy przysuniete ?

Dawid_nh
03-03-2007, 01:10
zrób dobrą fotkę i będziemy wszystko wiedzieć

Maskotka
05-03-2007, 18:06
Nie wygląda na odkotne zadrapanie...

Staram sie powalczyc z aparatem, ale ten, który mam nie ma makra. Zrobiłam kilka zdjęć, jak je wrzucę komputer to zobaczę czy cos widać....

Generalnie MJP łazi sobie całkiem żwawo, choć większosć czasu spedza sobie nieruchomo tak relatywnie jak na siebie skurczona - raczej nogi bliżej niż dalej, ale nie pod siebie. No i jak łazi korzysta ze wszystkich swych nóg :)

Owszem, widać na karapaksie ślady po limfie, bo kiedy doszło do pęknięcia musiaął odrobina wyciec, ale wszystko jest zaschnięte i nie widać świeżej (wilgotnej).

Nic to. jak uda mi się wrzucić zdjęcia to smai zobaczycie (chociaż one z bliska robione, wiec nie wyglądają zachecająco.. tym bardziej że jak miałam ją na rękach to siestrasznie kręciła, musiałąm jej podsunąć muszelkę, bo tak to by lazła i lazła :))

Maskotka
09-03-2007, 19:18
MJP właśnie porzuciła na wpól zjedzonego świerszcza i go pajęczynuje. O wiele mniej sieo niateraz boje, skoro w sumie upadek zdarzył się ponad tydzień temu, a ona łazi i poluje normalnie w swoim nowym faunaboxie. Pęknięcie na karapakcie zapewne zostanie widoczne do następnej wylinki, ale nie ma na nim śladów mokrej limfy, tylko tej zaschnietej co była na poczatku.

uff.

Andrew
11-03-2007, 02:56
fajnie ze wszystko sie dobrze skonczylo :) ten slad zniknie po nastepnej wylince
Teraz załuż strzelbe kolo pająka jak podejdzie kot to kulke w łeb xd

PandaFaka
11-03-2007, 03:06
Moja smithi kiedyś spadła mi z regału wraz z pojemnikiem, ok godzine po zrzucneiu wylinki, gdy chciałem ją wyjąć ;\
O dziwo nic się jej nie stało, ani drasnięcia. Czasem jednak zdarza się mieć szczęście i pająkom i właścicielom ;)

szpaku_pl
11-03-2007, 10:49
Jak niema wycieku limfy to nie powinno mu nic być ale jeśli będzie wyciek na karapaksie to raczej nikłe szanse.

pozdrawiam

BoBaZ
16-03-2007, 23:00
no to już teraz wszystko będzie ok :) Następnym razem na nią uważaj

Andrew
17-03-2007, 17:44
niech założyciel tematu odpowie czy sie dobrze skończyło i czy pajaczek przerzył jak da znac ze all ok czy cus to mozna zamknac temat =]