PDA

Pokaż pełną wersję : Arachnolog


Margera
09-02-2008, 14:43
Gdzie trzeba iść do szkoły żeby być Arachnologiem.

jaka szkoła i gdzie i jaki kierunek....

może gdzieś jest liceum takie......

alkoholik95
09-02-2008, 14:53
Dział nie ten. Liceum no cóż nikt nie zrobi profilu arachnologicznego. Pozostaje Ci wybór biol-chemu, a później weterynaria, biologia, bo ja nie słyszałem o kierunku związanym tylko i wyłącznie z pajęczakami, przynajmniej nie w Polsce.

Hubertuse
09-02-2008, 15:46
alkoholik95 - weterynaria raczej nie, prędzej zoologia

sam jestem ciekaw jak to z tym jest i gdzie takie studia w Polsce się odbywają ( wogóle jeśli są )

Twardy
09-02-2008, 15:55
heheheheh :)

na weterynarii słowa Ci o pająku nie powiedzą :D

nie zapędzaj się tak... żeby zostać arachnologiem to musisz skończyć liceum (biol-chem lub mat-fiz powinien Cię dobrze przygotować) potem iść na biologie :)
ale uprzedzam Cię za w czasu, że studiowanie takich kierunków to nie takie hop siup, że idziesz i mówisz, że chcesz by uczyli Cię tylko o pająkach. Są jeszcze inne zwierzątka, roślinki, grzybki i pantofelki :)

wątpię by był taki kierunek jak arachnologia- bo coś takiego to jest już specjalizacja w danej dziedzinie, a jak to powszechnie wiadomo- do szczegółów przez ogóły


nie ten dział

BakuBak
11-02-2008, 04:48
studia biologia --> 3 rok specjalizacja ogólna --> doktorat specjalizacja arachnologia ,, mniej wiecej tak ,, ale juz magisterke mozna robic z pajaków choć to nie uczyni cie arachnologiem ....

Jover
18-02-2008, 13:12
Dodam, że bycie arachnologiem z "papierka", a bycie arachnologiem z miłości to dwie różne rzeczy.

U nas w kraju jako Arachnolog napewno nie utrzymasz rodziny.

Maxtor
18-02-2008, 15:01
Moim zdaniem to i bez papierka w tej dziedzinie można coś znaczyć. Niestety w szkole nas tego nie nauczą i wątpię że to kiedyś sie zmieni. A jak już ktoś teraz nie ma predyspozycji do biologi, chemii to marne jego szanse, bo to już trzeba chcieć i lubić, zresztą jak wszystko. Wszystko zależy od nastawienia. Trzeba też mieć pasje do tego.

Violator
19-02-2008, 01:08
jestem studentem biologii, więc tak - na 5 letnich studiach po 3 latach wybiera się specjalizację i tak naprawdę nie ma ona nic wspólnego z arachnologią, bo są to takie specjalizacje jak biologia nauczycielska, środowiskowa, analityczna (laboratoria) itd.
jak powiedział baku-bak, magisterka może być z pająków, lecz nie czyni Cię to absolutnie żadnym arachnologiem, najwcześniej doktorat. Profesorek z mojej uczelni jest arachnologiem ;) pisze do znanych ogólnopolskich gazet popularno-naukowych. Ponadto pewna Pani dr też jest arachnologiem na mojej uczelni (i trzyma na uczelni na zapleczu dorosłego kędziora ;)).

mishi_111
19-02-2008, 21:11
Dodam, że bycie arachnologiem z "papierka", a bycie arachnologiem z miłości to dwie różne rzeczy.

U nas w kraju jako Arachnolog napewno nie utrzymasz rodziny.



myślałem nad tym dawno temu.i JOVER powiedział cos co mam nadzieje odciągnie cię od takiego pomysłu.Zootechnik itp nie maja racji bytu....chyba najpierw zarobkiem powinieneś sie kierować.nawet jeśli to twoja pasja względy ekonomiczne powinny być na pierwszym miejscu raczej.a co do tego tak tam"trafić" to już zostało powiedziane przez tych który znaja sie lepiej

Twardy
19-02-2008, 22:06
nie wiem czemu ubzdurałeś sobie, że zootechnik nie ma racji bytu

można nawet uszami kłaść krawężniki i jak się będzie w tym mistrzem to zawsze się robotę znajdzie...

Maxtor
19-02-2008, 22:23
Nadal uważam że są dziedziny w których na prawdę nie najważniejsze są papierki, wiadomo że jeśli chcemy mieć kwalifikacje i potwierdzenie tego co sie potrafi, sa studia itp. zresztą to już zostało powiedziane. A nikt nikomu nie zabrania kształcenia się w 2 kierunkach, także problemu nie widzę. A wiedzy trzeba zdobywać jak najwięcej. Także nie uważam że zootechnik nie będzie miał racji bytu.Każdy jest w czymś mistrzem, nawet jesli o tym sie nie wie. Także kształćmy sie i jeszcze raz kształćmy.

Violator
20-02-2008, 00:34
"Także kształćmy sie i jeszcze raz kształćmy." nie ma to jak silne słowa mobilizacji : D

mishi_111
20-02-2008, 08:29
poprosze o miejsca pracy dla zootechnika.Oczywiśie takie w których jest zapewnic sobie dobrobyt..popatrzcie na forach jak ludzie po tym kierunku zaczynaja kombinowac na weterynarje lub cos podobnego.no ale czekam na konkrety

Jover
20-02-2008, 11:05
myślałem nad tym dawno temu.i JOVER powiedział cos co mam nadzieje odciągnie cię od takiego pomysłu.Zootechnik itp nie maja racji bytu....chyba najpierw zarobkiem powinieneś sie kierować.nawet jeśli to twoja pasja względy ekonomiczne powinny być na pierwszym miejscu raczej.a co do tego tak tam"trafić" to już zostało powiedziane przez tych który znaja sie lepiej


Ja w pracy kierowałbym się oprócz zarobków tym czy sprawia mi ona przyjemnosc, czy nie. Jednak u nas w kraju ciezko kierowac sie pogladami aby wybrac prace, tylko zarobkami.

Twardy
20-02-2008, 13:11
poprosze o miejsca pracy dla zootechnika.Oczywiśie takie w których jest zapewnic sobie dobrobyt..popatrzcie na forach jak ludzie po tym kierunku zaczynaja kombinowac na weterynarje lub cos podobnego.no ale czekam na konkrety

akurat studiuję weterynarię i znam wielu ludzi z zootechniki, może to nie daje tak pięknych perspektyw jak weterynaria, ale wszędzie tam gdzie znajdują się zwierzęta i dla zootechnika znajdzie się miejsce, także nie gadaj takich głupot, bo widać, że się nie znasz. Co do takiego "zwierzęcego" wykształcenia i pracą za granicą chyba nie muszę się wypowiadać.
A i oczywiście miałem okazje spotkać się z kilkoma zootechnikami którzy mieli kilku weterynarzy podległych :)

jeżeli swoją wiedzę na temat miejsc pracy czerpiesz tylko z forów to powodzenia, czasami potrzebny jest kontakt z ludźmi, a nie tylko komputer. Drażnią mnie takie posty, bo ktoś może ma zamiar wybrać się na zootechnikę, a czytając komentarze takich "znafcuf" można się zniechęcić.

Rynek "zwierzęcy" ciągle sie rozwija i ciągle powstaje w nim "coś nowego", warto jest to wykorzystać. Chociaż w Polsce ciągle panuje durna opinia, że lekarz weterynarii to gorszy niż ludzki i, że wszyscy pracujący ze zwierzętami to koniowały. Niestety, właśnie przez ludzi szerzących takie dziwne i wyssane z palca poglądy panuje taka, a nie inna opinia.
Dlatego niech zootechnicy sie kształcą i hodują pająki, bo jak policja wpada na chate do pajunów, to "specjalistą" do określenia gatunku jest w większości przypadków zootechnik.

Dark
20-02-2008, 16:26
Coś takiego jak "studia arachnologiczne" czy zawód/specjalizacja "arachnolog" jako takie nie istnieją. Arachnologiem jest ktoś, kto roboczo zajmuje się daną problematyką i może mieć nawet licencjat (a są też arachnolodzy-amatorzy, bez specjalistycznego wykształcenia, nierzadko lepsi od "naukowców"). Na moim przykładzie. Skończyłem biologię ze specjalnością biologia środowiskowa. Licencjat i magisterkę, a teraz doktorat robię z ekologi chrząszczy. Z racji swojej pracy i artykułów, które publikowałem w prasie naukowej mogę siebie nazwać z czystym sumieniem zarówno entomologiem jak i ekologiem.

Jeśli chcesz zajmować się naukowo pająkami idź na dowolne studia biologiczne. Tam wybierzesz czy interesuje Ciebie ekologia pająków (najpewniejsze do znalezienia tematu), czy systematyka (pewnie się da, ale to już w bardziej zaawansowanych ośrodkach naukowych), czy fizjologia/anatomia (tu będzie trudniej, bo z reguły tematy w tych działach są narzucane z góry i wątpię by ktoś pracował w tej chwili intensywniej na pająkach). Potem doktorat... i szukanie roboty jak najmniej związanej z kierunkiem studiów (bo trudno załapać się na wakat na macierzystej uczelni) ;)

mishi_111
20-02-2008, 20:49
akurat studiuję weterynarię i znam wielu ludzi z zootechniki, może to nie daje tak pięknych perspektyw jak weterynaria, ale wszędzie tam gdzie znajdują się zwierzęta i dla zootechnika znajdzie się miejsce, także nie gadaj takich głupot, bo widać, że się nie znasz. Co do takiego "zwierzęcego" wykształcenia i pracą za granicą chyba nie muszę się wypowiadać.
A i oczywiście miałem okazje spotkać się z kilkoma zootechnikami którzy mieli kilku weterynarzy podległych :)

jeżeli swoją wiedzę na temat miejsc pracy czerpiesz tylko z forów to powodzenia, czasami potrzebny jest kontakt z ludźmi, a nie tylko komputer. Drażnią mnie takie posty, bo ktoś może ma zamiar wybrać się na zootechnikę, a czytając komentarze takich "znafcuf" można się zniechęcić.

Rynek "zwierzęcy" ciągle sie rozwija i ciągle powstaje w nim "coś nowego", warto jest to wykorzystać. Chociaż w Polsce ciągle panuje durna opinia, że lekarz weterynarii to gorszy niż ludzki i, że wszyscy pracujący ze zwierzętami to koniowały. Niestety, właśnie przez ludzi szerzących takie dziwne i wyssane z palca poglądy panuje taka, a nie inna opinia.
Dlatego niech zootechnicy sie kształcą i hodują pająki, bo jak policja wpada na chate do pajunów, to "specjalistą" do określenia gatunku jest w większości przypadków zootechnik.

doskonale wiem co studiujesz i wziałem to pod uwage tym bardzej mnie to dziwi ze tego nie rozumiesz ale chyba strasz sie bronic dobrego imienia.przykład podany na podstawie for to własnie tylko PRZYKŁAD.a nie argument nie do zbicia.nie wątpie że znasz "kilku" zootechników którzy maja podwładnych weterynarzy.Nie wątpie nawet ze znasz samego ędwarda ąckiego ale dalje nie widze konkretnych miejsc pracy dla zootechnika jesli mamy sie go juz trzymać bo weterynaria to co innego i chyba sie zgodzisz ze ma mniej wspulnego z pająkami.Nie wiem wiec dlazcego dałes jej przykład.Nie wątpliwie jest to "poterzny zawód" ale nigdy z przyszłości.tak sie składa że na temat przyszłości zawodów i ich wydajności na naszą kieszeń trochę wiem.Powiatowy urząd pracy,centrum doskonalenia młodzieży,centrum kariery-małe instytucje a bardzo opinio dawcze.I zapewniam od której do której sie trzeba nauczyc z histori? w zadnym z nich nie powiedzą ci że to zawód w którym znajdziesz prace.podajesz przykład jednostek.Cóż w każdej branży,no może prawie każdej znajdzie sie któś(czesto kilka osob) które wybijają sie ponad normę.
podajesz także przykład chodź mało rozwinięty i niejasny-wyjazd za granice.Uczysz sie po to zeby wyjechać ze zdobytym wykształceniem za granice?mieszkasz w polsce i narzekasz na nią.czemu wiec jako tak dobry specjalisca chceszją osłabić wyjeżdzajac za granice.czyzby tylko pieniądze?

nie wypowiadam sie juz w temacie.nie widzę żebys dopuszcał inną wersje niz twoja wiec dalsze wyjasnianie i tak jest bez sensu.chyba że myślisz inaczej.



Ja w pracy kierowałbym się oprócz zarobków tym czy sprawia mi ona przyjemnosc, czy nie. Jednak u nas w kraju ciezko kierowac sie pogladami aby wybrac prace, tylko zarobkami.

właśnie to chciałem osiągnąć JOVER.Pieniądze są najważniejsze bo przecież o to chodzi w pracy.Tyle tylko ze baaardzo ciężko przychodzi nam zarabianie ich jeśli nie lubimy naszej pracy i wykonujemy ja pod presją czy przymusem.pominąłem to jednak widząc jaki zpał ma autor tamatu-wydaje mi sie to dość oczywiste.To była porostu dosadna forma nie zapomnij pogodzić przyjemnego z pożytecznym.

Twardy
20-02-2008, 23:08
hmmm...
w niektórych rejonach zootechnik sprawuje funkcję podobną do lekarza weterynarii. Pomijając sam sektor naukowy, można po tym kierunku pracować w ubojniach, fermach, stadninach itp. a mimo że słowo "chlew" brzmi jak brzmi to wcale nie są to małe pieniądze.
Wyjazd za granicę oferuję bardzo cenną praktykę, poznanie nowych technik i niekiedy jedyną możliwość uzbierania konkretnych pieniędzy na rozpoczęcie czegoś samodzielnie.

no ale ja się nie znam, ja tylko rozmawiam z tymi ludźmi, mieszkam, spotykam się, miewam ćwiczenia w tym samym budynku- no ale póki co do pośredniaka nie chodzę :D

mishi_111
20-02-2008, 23:39
nie chciałem schodzić do "pobocza" czyli wspomnianego przez ciebie chlewu ale pozwolisz ze tylko rozwine twoja myśl.Z tym sie zgadzam z 100 %.Jesli ktoś zna sie na zwierzętach,i wie jak je hodować(a szczerze mówiąc tacy ludzie to tylko ci którzy z pokolenia na pokolenia hoduja np. bydło) może dorobic sie niebagatelnych pieniędzy.Sęk w tym że oprócz znajomości hodowli i ekonomi(której w tej branzy nabywa sie chyba łatwo) musi to iść w parze w wiedzą i tutaj np. własnie zootechniczną.A to już zadkość.


Do tematu.Chyba najlepiej będzie jak popytasz osób które taką nauke już rozpoczęły bądż ukończyły.bo to one powinny najlepiej wiedziec czy to jaki kierunek obrali jest godne polecenia.Wtedy może sytuacja troche Ci sie rozjaśni.

justGreg
25-02-2008, 04:19
Zootechnik - ktoś kto zawodowo opiekuje się zwierzętami, rozmnaża je wie jak je karmić, pielęgnować, rozpoznawać choroby - czy to krowami, czy owcami w tatrach, czy chomikami czy pająkami, nie ważne - zootechnik, to taki hodowca z zawodu.
Lekarz weterynarii - taki lekarz, tylko, że od zwierząt. Wet szczepi, operuje, przepisuje recepty, itp.

Co do pytania autora, jak już napisano powyżej, jedyne co możesz zrobić to ukończyć studia na kierunku biologia i dalej już samemu kombinować... Mi się marzy aby zostać myriapodologiem, ale to bym musiał 2gi kierunek robić... :)