Pokaż pełną wersję : Lasiodora parahybana - sytuacja kryzysowa
Podymczak
16-02-2008, 00:17
Witajcie!
Moja kochana parahybana (L11) ok. godziny 18:00 padła na "plecki" w celu linienia. Wyścieliła sobie śliczny dywanik z sieci pod sobą, ale sęk w tym, że leży tak do tej pory, zupełnie nieruchomo. Czy samo leżenie na "plecach", przygotowywanie się do linienia może tak długo trwać (4h) u tak dużego ptasznika? Zaczynam się poważnie martwić o moje "maleństwo"...
Pozdrawiam!
\\Nazwy gatunków piszemy z małej litery. Np. Brachypelma smithi (Brachypelma - rodzaj [Litera wielka], smithi - gatunek [litera mała] - Adsy
Hubertuse
16-02-2008, 00:21
może trwać jeszcze dłużej ;) jeśli ma temp. i wilgotność w normie to pozostaje Ci tylko czekać :p
4 godziny to trochę dużo...
- masz odpowiednią wilgotność, temperaturę ?
- spróbuj ją delikatnie dotknąć i zobacz czy się poruszy.
Podymczak
16-02-2008, 00:23
Wilgotność na poziomie 80%, temperatura ok 22 stopni.
Dotykać się jej boję...
Z jednej strony to już spory ptasznik, może to faktycznie trochę trwać, ale z drugiej nie widzę żadnych postępów...
nie dotykaj jej zostaw w spokoju do rana jeśli nic sie zmieni to pisz jeżeli nawet jej cos sie stało to teraz jej nie pomożesz
Wilgotność OK, temperatura również. Jeżeli chcesz być pewny to ją możesz delikatnie dotknąć (w odnóże) nic się jej nie stanie, to nie jest malutki pająk a poza tym L. parahybana to bardzo odporny/wytrzymały pająk.
Hubertuse
16-02-2008, 00:28
Wilgotność na poziomie 80%, temperatura ok 22 stopni.
Utrzymuj wilgotność i w miarę możliwości podnieś nieco temp.
Podymczak
16-02-2008, 00:28
Właśnie dotykanie jej to czynność jakiej chcę uniknąć i też byłem za tym, żeby poczekać do rana, ale co Wy sądzicie o tym? Czy tak duży ptasznik naprawdę potrzebuje aż tyle czasu, żeby ZACZĄĆ wychodzić ze starej skórki?
W ciągu 4 h powinno widać już jakiś postęp, jak się boisz o nią (dotykać) to cierpliwie czekaj do rana ;)
Podymczak
16-02-2008, 00:33
No dotykać się jej straszliwie boję, głównie ze względu jej bezpieczeństwa. Temperaturę postaram się podnieść, dogrzewam ją lampką, podkręcę też grzejnik...
Chyba faktycznie pozostaje mi czekać do rana...
Wiadomo zdrówko pająka na 1. miejscu, ale czasami traci się cierpliwość i zaczyna działać...
- idź spać :D, do rana Ci przynajmniej szybko zleci :p
Ehhh Mój Hysterocrates z L13 na L14 leżał tak od 17:00 do 22:00 i jeszcze nie liniał dopiero tak około 23 zaczął linieć ale ja już poszedłem spać ale jak sie obudziłem i była godzina 9:00 to jeszcze cały nie wyszedł wiec bez paniki i nie dotykaj go w żadnym wypadku.......;/
rostator
16-02-2008, 00:39
nie dotykaj jej ! Zostaw ja w spokoju do jutra ,jedyne co mozesz zrobic to zwiekszyc jej temperature
Podymczak
16-02-2008, 00:40
Jedyne czego w obecnej chwili chcę to obudzić się widząc moją bialutką Parahybanę wyłaniającą się ze starej skórki. Dziś muszę iść wcześniej spać, bo patrząc na nią w nocy zapewne tylko napsuję sobie nerwów...
Napiszę Wam rano jak się ma sytuacja...
Pozdrawiam i dziękuję wszystkim bardzo za wszelkie rady/opinie.
Podymczak
16-02-2008, 01:32
Ale mi moja kochana napędziła stracha... właśnie zaczyna się ruszać i zapewne kwestią czasu jest jak zacznie wychodzić ze swojej skórki ;) Myślę, że temat do zamknięcia, jeszcze raz dzięki dla wszystkich, którzy się udzielali. Nie wiem jak Wy, ale ja noc mam z głowy :)
Pozdrawiam
To było do przewidzenia. Moja G.rosea z L5 na L6 też liniała od wieczora do samego rana. Czasem pajak potrzebuje dużo więcej czasu.
Pozdro.
Dobrze że parahybanka zaczęła w końcu coś działać ;]
- ja tam już nie pamiętam kiedy moja liniała ... (jakieś 30 miesięcy temu ...)
Czekaj spokojnie. Albo napisz jak tam .. bo juz dawno rano bylo :)
P.s moja Lasiodora jak liniala na L12/13 trwalo to prawie 12h ;]
vBulletin - Arachnea.org