Pokaż pełną wersję : Inne Policja
funeral0
19-02-2008, 19:04
A więc dzisiaj nadszedł ten piękny dzień kiedy i o mnie zastukała policja. Siedzę sobie przed telewizorem ktoś puka do drzwi, matka idzie otwierać i raptem wchodzi pani i wymachuje mi odznaką przed oczami :D. Przyniosła mi osobiście wezwanie na przesłuchanie w tą sobotę. Z krótkiej rozmowy dowiedziałem się że kobieta wogle nie wie o co chodzi i jest tak samo zaskoczona jak ja;), w każdym bądź razie chodzi o pająka którego kupiłem 2 lata temu na allegro.
W tym poście będę opisywał co krok po kroku się dzieje i jakie będą tego konsekwencje, gdyż pani policjant od razu powiedziała że nie mam się czym martwić, gdyż będę po prostu zeznawał jak co kiedy, a do odpowiedzialności pociągnięty zostanie sprzedający. Nieprzyjemna sytuacja, nawet nie pamiętam od kogo i kiedy co kupowałem jeżeli chodzi o ptaszniki sprzed 2 lat, a nie chce nikomu narobić problemów. Generalnie pomysł jest taki że od razu kobiecie mam zamiar powiedzieć o wszystkich swoich Brachypelmach, bo najazd się jeszcze powtórzy zapewne jak dojdą do świeższych zakupów i w ten sposób postaram się czegoś dowiedzieć o papierach itp, tzn za pośrednictwem pani inspektor, gdyż "sama ona jak i cała policja nie ma pojęcia po co ich wysyłają na takie rzeczy" <- to cytat ;).
Od razu po przesłuchaniu dam znać jak się to potoczyło.
Pozdrawiam
Ok czekamy, myśle ze sprawa sie podoczy dobrze (pewnie umożą) z braku dowodów.
rostator
19-02-2008, 19:18
Kiedy bedzie przesluchanie ?
Ktos opisywal kiedys podobna sytuacje, chodzilo o "przesluchanie" ale to on mial jakies nieprzyjemnosci za to ze go kupil, nie wiem ci sie dzialo dalej, najlepiej jak bedzie jak powiesz ze go juz nie masz bo zdechl:p
funeral0
19-02-2008, 20:58
...Przyniosła mi osobiście wezwanie na przesłuchanie w tą sobotę....
To raz:P
A dwa że kobieta powiedziała że co do mnie żadnych zarzutów nie ma, toczy się postępowanie co do sprzedawcy, ja mam tylko zeznawać jako osoba kupująca od niego. Tzn pewnie coś tam mi zarzucą, posiadanie bez potrzebnych dokumentów itp. Ale jakoś się nie przejmuję. W każdym bądź razie kobieta powiedziała że ptasznika mi musi zabezpieczyć. Z tym że ma to wyglądać tak że wypisze mi dokument że ptasznik (czy też jak powiem odrazu o wszystkich Brachypelmach; ptaszniki) jest własnością policji, a nadal będzie sobie u mnie mieszkał. Ewentualnie pewnie wygląda to tak że gdyby skazali chłopaka za tą sprzedaż to mi zabiorą go, no ale nie dam się:P. Ciekawe tak na prawdę o którego ptasznika chodzi :P?
PALTO to że mi zdechł nie usprawiedliwia mnie od tego że jednak go kupiłem, ich to nie obchodzi czy mi linieje regularnie, czy żyje, czy też nie. Obchodzi ich fakt że go kupiłem i tyle. Poza tym niech wytaczają mi zarzuty w tym momencie jako kupujący jestem czysty jak łza, tak na prawdę mogę domagać się o zrobienie czegoś z tym że mnie chłopak oszukał nie dając mi wymaganych dokumentów.
Ktos mial taka sytuacje, pisze tylko co przeczytalem, i pisal ze dostal wezwanie w sprawie przesluchania w innej sprawie, a najechali na niego, a jesli powiesz ze ci zdechl to nie ustala czy to na pewno byl ten pajak, mozesz powiedziec ze gdy zaczal sie wybarwiac to zmienil kolory na inne, przeciez tego nie sprawdza. Mowa oczywiscie jest o sytuacji jak beda miec do Ciebie jakies zastrzezenia czy cos. Moga go tez zarekwirowac jako dowod, a tego przeciez bys nie chcial
A ja nie radzę nic wspominać o innych Brachypelmach. Później będziesz sobie pluł w brodę, że sie wygadałeś. Palto ma rację. Zdechł Ci i nie wiesz czy to była Brachypelma, a oni dowodu właściwie nie mają.
venomous
19-02-2008, 23:07
eee to oni grzebią w archiwum akcji allegro szukając Brachypelm ? Paranoja jakaś ...
Ja widzę to tak:
Dorwali jakiegoś sprzedawce, który się stawia, a oni szukają dowodów przeciwko niemu i szukają w archiwum allegro. Jedyne jak na razie rozwiązanie to kupowanie na giełdzie, albo pajączki z papierkiem.
Czekamy na rozwój sytuacji.
Ehhh... nie mają czego się czepiać,tylko chodzi o jakieś bezkręgowce...
Ja naszczęście mam papiery na Brachypelmy,które dostałem przy zakupie,ale nie wiem czy one by pomogły w czymś czy nie,bo na kędziorka mam papier,ale od kolesia,który dostał od wcześniejszego hodowcy i jest jego imię i nazwisko.Mam też na smithi i nawet na cambri(głupota),kiedyś dostałem przy zakupie :D lol.?:|
funeral0
20-02-2008, 01:01
Tzn ja z kobieta pogadam bo tak na prawdę jak oni zakładają ludziom sprawy i są teraz mniej więcej przy 2006 roku, to tak na prawdę do każdego z nas kto kupił Brachypelmy na allegro w końcu trafią i nie ma co się oszukiwać. Mówienie o tym że mi zdechł, czy okazał się czymś innym itp to po prostu głupota, oni mają czarno na białym że kupiłem Brachypelme i nie interesuje ich to co się z nią stało i czy okazała się potem kotem lub papugą czy nie. Dowód jest że kupiłem i tyle ich interesuje. Jak gadałem dzisiaj z policjantką to tak na prawdę po zadaniu pytań o papiery itp zmieszała się i powiedziała że w sumie ona tylko wykonuje obowiązki, zlecili jej to to idzie i mnie wzywa. KONIEC.
KAZIO czy w brodę będę pluł... jak przyszli w sprawie pająka kupionego 2 lata temu, w końcu przyjdą w sprawie tego kupionego rok temu i analogicznie pół roku temu itp. Tak że wolę w tym momencie załatwić całą sprawę i przez to dowiedzieć się nieco o papierach i zarzutach jakie stawiają sprzedającemu. Kobieta od razu powiedziała że nie mam się co przejmować i że występuję jako świadek w sprawie sprzedawcy. Jako kupujący nie zrobiłem nic złego! Proszę trochę znajomości prawa ludzie :P. Nieznajomość prawa nie usprawiedliwia nas przed jego łamaniem, tak że jeżeli już jakieś zarzuty wobec mnie będą to nic nie pomoże wymyślanie bajek itp. A zwłaszcza opowiadanie że nie dość że kupiłem zagrożony gatunek, to jeszcze mi zdechł, bo tu mogą podciągnąć to pod znęcanie się nad zwierzętami a widziałem podobny przypadek, tyle że chodziło o jaszczurkę.
Więc co myślimy o podejmowanych przez prokuraturę krokach sami wiemy najlepiej, ale przestańcie proszę zachowywać się jak byście na prawdę czuli się winni:P Nie robimy nic złego i tak na prawdę nie ma się czego bać myślę (no chyba że przy tym sprzedawaniu, choć myślę że chłopak się z łatwością wywinie), po prostu widać że nikt z wypowiadających nie miał nigdy kontaktu z prokuraturą, sądami i przesłuchaniami :P.
Po prostu poczekajmy do soboty, postaram się dowiedzieć ile się da, zwłaszcza że kobieta prowadząca tą sprawę okazuje się być naprawdę miła i rozmowna i wszystko ze szczegółami streszczę jak tylko wrócę z komisariatu. Mam nadzieje że to moje doświadczenie komuś pomoże.
Pozdrawiam
Jak sprawa wygląda po przesłuchaniu?
funeral0
24-02-2008, 18:28
Witam, przepraszam ze nie napisałem wczoraj jak wygląda sprawa, lecz niestety po piątkowy kac skutecznie uniemożliwił mi jakiekolwiek próby podejścia do komputera:P.
Więc generalnie nie wydarzyło się nic nadzwyczajnego czego bym się nie spodziewał. Rozmowa przebiegła szybko sprawnie i bez żadnych problemów. Zaczynając od początku, zeznawałem w charakterze świadka w sprawie kupna pająka B.albopilosum (a sprawa toczy się wokół sprzedaży, coś mniej więcej ponad pół roku temu, a więc nie tak jak wcześniej pani wspominała 2 lata), chodzi o dorosłą samiczkę. Pani wypytała mnie jak takie kupno wygląda, dlaczego allegro i takie różne bzdety, dlaczego ten pająk, bla bla bla. Jak pisałem wcześniej chciałem od razu kulturalnie powiedzieć o wszystkich Brachypelmach, jednak przed samym przesłuchaniem stwierdziłem że jednak tego nie zrobię i będę grzecznie odpowiadał na zadawane mi pytania. I tu pani w ten sposób w pewnym momencie zadała pytanie że musiałem tak czy siak powiedzieć o wszystkich ptasznikach w tym o posiadanych Brachypelmach. Pani tylko dziwiła się jak mogę nie pamiętać kiedy i od kogo kupiłem ptasznika:P i tu padła wtedy liczba posiadanych przeze mnie pająków kiedy tłumaczyłem się że kupuje regularnie co jakiś czas nową sztukę i nie wgłębiam się w zapamiętywanie ludzi od których to biorę. A że tak na prawdę nie wiedziałem o którego pająka jestem pytany, a w końcu padło pytanie o jego pełną nazwę, kulturalnie jak to wyciągnięty człowiek dopiero co z imprezy spytałem: "no właśnie, a tak na prawdę to o którą Brachypelme chodzi?" :D:D. I tu pani spytała czy jest ich więcej itp. i tak sie rozeszła wieść o pozostałych 4. Ale nic tam. Przez całą rozmowę kobieta mówiła że nie ma się co przejmować, że ja z tego tytułu nie będę miał żadnych nieprzyjemności, że nie mają mi prawa zabrać pająków itp. Przy okazji powiedziałem o sytuacji jaka się przez to wszystko rozwija. A mianowicie że prokuratura zaczyna ścigać za papier którego praktycznie nie da się zdobyć w kraju i że jest to jedna wielka paranoja, po czym pani powiedziała że się ze mną zgadza, i choć nie rozumie jak można trzymać w domu wielkie włochate pająki stwierdziła, że nie słusznie nas za to ganiają. Powiedziałem o wielu próbach ustalenia jednoznacznego treści przepisów i o tym że każda koleina osoba interpretuje go w inny sposób itp i wszystko to poprosiłem aby umieściła w moim zeznaniu. Więc takie informacje zostaną wysłane do prokuratury i może dalej coś z tym zrobią. Ale tak jak pisałem wcześniej kobieta wykonywałą tylko zlecone jej zadanie i na nic jednoznacznie nie potrafiła mi odpowiedzieć, gdyż raz że jej o tym nie informują a dwa że po prostu się nie zna na sprawach ochrony przyrody. Dostałem papier zaświadczający o tym że dobrowolnie pozwalam zabezpieczyć zwierzę jako dowód w sprawie i że policja przekazuje mi go na przechowanie. Więc jedyne co się zmieniło w mojej sytuacji pajęczarskiej to to, że mam policyjnego pająka w domu :P. Otrzymałem informację, że około za miesiąc sprawa powinna być zakończona i że otrzymam pocztą papier mówiący o tym że pająk jest znowu mój. I to tyle. Pytałem czy teraz mam się spodziewać znowu najazdu za kilka tygodni w sprawie następnego ptasznika i pani ku memu zdziwieniu powiedziała że tak na prawdę policja niechętnie zajmuje sie tego typu sprawami i że na 99% już nie mam co nawet o tym myśleć, gdyż prokuratura stara się takie sprawy jak najszybciej kończyć, gdyż dla nich jest to też problem. I to są słowa dobre dla nas;)
I to chyba tyle, pewnie o wielu rzeczach o których chciałem nie napisałem i ogólnie przepraszam za chaotyczną formę całej wypowiedzi, lecz jakoś nie potrafię dzisiaj jednoznacznie zebrać myśli aby coś przyjemnego do czytania z siebie wydusić. Proszę o pytania w sprawach niejasnych, jak tylko znajdę chwilkę czasu odpisze.
Pozdrawiam
Sprzedawca nic nie będzie mial zrobione jeśli jest pośrednikiem jak w moim przypadku. ale zacznę od poczatku :
W skrócie> Kupiłem 5x smithi L1 od Zgrzewa na allegro w lutym tamtego roku. 2 z nich sprzedałem w stadium L5 jakoś na wrzesień. Październik wezwanie. Pytli sie czy mam papiery powiedziałem i pokazałem oświadczeni od Zgrzewy. I tutaj jak bym był " producentem" zę tak powiem pajaków i nie miął bym papierów to nawet i zakład karny by mi groził przy większej ilości. Byłem jednak pośrednikiem więc pokazałem papiery te co mam i tylko pouczeni dostałem i spisanie zeznania(trafiłem na przymuła 2h siedziałem tam) Mieli zabrac mi pajaki jako dowód ale nie zabrali :D A mam 10 ptaszników i tak sie skałda ze wszystkie to Brachypelmy
a propos zeznan to ja w przyszlym tygodniu bede zeznawal w sprawie sweet_angel. na szczescie tylko mączniki i drewniaki bralem a Brachypelme mam jedną tylko na szczescie i o niej nie powiem ze ją mam a i tak juz prawie skonczylem zeznawac bo panowie policjanci zapomnieli mnie powiadomic z jakimi informacjami ja mam do nich przyjsc. lol co za kraj.
@ funeral: to fajnie masz w sumie ze trafiles na osobę niedoinformowaną :D lepszy taki policjant niz ten co za wszystko sciga bo mysli ze podwyzke dostanie :D
Bylo powiedziec tym panom zeby sie zajeli bandytami lepiej a nie tracic czas zajmujac sie takimi sprawami jak pajaczki :) wysmiac ich i tyle. I dalej odmowic zeznan.
zdzisław
28-02-2008, 12:57
Funeral0 - tak osobiscie myslę że za bardzo ufasz i wierzysz w to co powiedzieli ci na ....... oni tylko udaja takich miłych i przyjaznych jak nie robisz problemówi mogą z ciebie wyciągnąć wszystko co chcą bez problemu. żle zrobiłes że powiedziałes o swoich Brachypelmach. akurat z doświadczenia wiem że policja to (******* *****) i NIGDY im się nie wierzy i z nimi nie rozmawia!. życzę powodzenia, mam nadzieję że w twoim przypadkui się mylę. pozdrawiam
//Wymoderowane - Maxtor
Ja nigdy żadnych papierów nie dostałem.. można gdzieś załatwic takie papiery np. na kedziora? Czy to tylko po urodzeniu poswiadczenie o urodzeniu w niewoli?
Funeral0 - tak osobiscie myslę że za bardzo ufasz i wierzysz w to co powiedzieli ci na psiarni. oni tylko udaja takich miłych i przyjaznych jak nie robisz problemówi mogą z ciebie wyciągnąć wszystko co chcą bez problemu. żle zrobiłes że powiedziałes o swoich brachypelmach.
racja. ja tam nigdy nic nie wiem jak pytają nic nie widzialem nic nie slyszalem nie mam z niczym co ich interesuje do czynienia, potem tylko trzeba latac zeznania składać i tracić swoj czas.
funeral0
01-03-2008, 01:42
Gadacie trochę głupoty, od razu widać ze nie mieliście nigdy styczności z policja większej niż powiedzmy spisywanie w parku. Nie jestem ufny wobec nich, ale tak sie składa że mam jakieś tam doświadczenie z sądami i przesłuchaniami i wiem jak to sie rozgrywa. Kobieta stwierdziła ze problemów mieć nie będę... super, a nawet jeśli to jakoś sie tym nie przejmuje, gdyż wiem ze nie robie nic złego za co mógł bym ponieść konsekwencje. Chore jest to ze nas ścigają, ale z drugiej strony w praktyce nie wygląda to tak strasznie jak to ktoś wyżej napisał że zakład karny od razu grozi, aż szkoda czytać takie rzeczy. Powiedziałem na przesłuchaniu co miałem do powiedzenia, odpowiadałem na pytania z głową, i nie przekazałem jej więcej niż chciałem, kazałem jej dodać do moich zeznań kilka rzeczy na które nie chętnie sie zgodziła właśnie po to żeby sie zabezpieczyć przed bezpodstawnymi z ich strony atakami. Zacząłem ten temat po to aby mniej więcęj przybliżyć sprawę, pokazać jak to wygląda, a nie po to aby wyczytywać dziwnych co najmniej rad. Przykro mi ale nie jestem i nigdy nie bylem zbuntowanym nastolatkiem któremu panowie w szerokich spodniach w telewizji wmawiają ze policja to nasz śmiertelny wróg. I nigdy nie spotkało mnie z ich strony nic złego, wiadomo trafiają się **** w tym zawodzie którzy myślą że im wszystko wolno, ale takie jest życie. Poza tym policjant nie dostaje żadnych premii za takie przesłuchania, więc tak na prawdę jest im to tak samo nie na rękę jak nam. Ktoś napisał jeszcze że miałem szczęście że trafiłem na "niedoinformowaną osobę", kolejna głupota. Nie ma w Polsce policjantów "doinformowanych"w tej sprawie, człowiek dostaje rozkaz gdyż zajmuje się danym rewirem, ma przesłuchać świadka i reszta mu głęboko wisi. A policjanci którzy w takim wypadku próbują zastraszać itp to wyżej wymienieni przeze mnie **** którzy starają się pokazać swoją wyższość. Ale jakoś nie wieże że na przesłuchaniu jako świadek człowiek może się czegoś złego spodziewać, jeżeli chodzi o zachowanie policji. Tego nie robią. I tak na prawdę stwierdzenia typu "psiarnia" itp. no cóż nie będę tego komentował...kiedyś ta psiarnia wam może dupę uratować.
Jeżeli kogoś uraziłem przepraszam nie było to moim zamiarem i sorry ze trochę się uniosłem.
Pozdrawiam
Ja akurat mam jakiś doświadczenia z policją, więc pozwolę sobie zabrać głos.
Wszyscy młodzi,gniewni, zbuntowani niech sobie odpuszczą rady, jak to by wyśmiali niebieskich itp. bo ktoś jeszcze się do nich zastosuje i później będzie płacz na forum. Mniej hip-hopu, więcej realnego życia. Funeral0 zachowuje się w najlepszy, możliwy dla siebie sposób. Ja zrobiłbym na jego miejscu identycznie.
Sam z policją nie rozmawiam wcale, nigdy nic dobrego mnie nie spotkało z ich strony, ale do ch*** Wacława to nie są "sanki" po meczu, czy dołek po jakiejś awanti na mieście, że trzymasz gębę krótko!
Autor nic nie zrobił. Jest zapewne zwykłym, spokojnym obywatelem i ostatni rzeczą, jaka jest w jego interesie, jest prowokowanie niebieskich debilnymi tekstami, czy też utrudnianiem im śledztwa. Złożył zeznania, nie zgrywał gieroja i będzie miał święty spokój.
Zakład, że nie będą go więcej niepokoić, jak sprawa się zakończy?
Pajeczakk
01-03-2008, 15:17
moim zdaniem także dobrze zrobił powiedział jasno co i jak co posiada nie stawiał problemów i nie będzie miał kłopotów (mam taka nadzieje ) a co innego gdybyście zagrali wielkiego wroga ktory nic nikomu nie powie wtedy właśnie wami by się zainteresowali postawcie sie na jego miejscu ja bym to samo zrobił.
funeral0
01-03-2008, 16:49
No po prostu czytam dwie powyższe wypowiedzi i aż się człowiek uśmiecha, że są jeszcze rozsądni ludzie na świecie. WROX to co napisałeś to po prostu strzał 10tkę!
zdzisław
01-03-2008, 17:26
w moim przypadku nie chodziło mi o jakies stawianie się czy cos. tylko nie trzeba zaraz się wszystkim chwalic, i tyle.
funeral0
02-03-2008, 16:26
O nie kolego sympatyczny ja sie nie chwaliłem, kobieta tak sprytnie zadała pytanie że musiałem powiedzieć o wszystkim. Tzn nie wiem czy to było zamierzone czy nie, w każdym bądź razie wyszło na jaw, choć nie żałuję bo dzięki temu mogłem trochę jeszcze się dowiedzieć.
Gadacie trochę głupoty, od razu widać ze nie mieliście nigdy styczności z policja większej niż powiedzmy spisywanie w parku.
no właśnie tu sie mylisz. nie ma sie czym chwalić, nieważne..
ja nie uwazam ze zle zrobiles, wrecz przeciwnie, a swoja 1 wypowiedz skierowalem do ogółu :) aczkolwiek z nimi nigdy nic nie wiadomo czego doswiadczylem juz 2 razy ;)
pzdr
vBulletin - Arachnea.org