PDA

Pokaż pełną wersję : [Citharischius crawshayi] - tlum. Cajav (chyba ;p )


bercik
20-01-2007, 17:15
"Wiele lat temu ( jakieś 5-6) miałem dość dużego osobnika Citharischius crawshayi (miał blisko 23 cm). Miałem go już bardzo długo, by to największy crawshayi jakiego widziałem. Jego atak nastąpił, gdy przekładałem go do większego terrarium. Położyłem go na ziemi a w tym czasie, przygotowywałem jego nowe mieszkanko ( głupi pomysł , wiem... zrobiłem tak , bo myślałem że jest dosyć powolny) Nie widziałem że jest już tak blisko mnie i przypadkiem nadepnąłem go... i ja i pająk ucierpieliśmy: pająk stracił nogę (na szczęście tylko nogę ), a ja zostałem ukąszony.

Według mnie , największy ból sprawiły mi ogromne ( ok. 2,5 cm ) zęby wbijające się w moją stopę. Rana przez jakiś czas krwawiła ( pewnie była głęboka) . Nie doznałem żadnych poważnych objawów, miejsce w które zostałem ukąszony piekło mnie , było zaczerwienione i szczypało. Następnego dnia wszystkie objawy ustąpiły. Jednak po jakimś czasie, rana zaczęła przybierać ciemny kolor . Poszedłem na wizytę do doktora, który niestety nie wiedział co to jest. Do dzisiejszego dnia wszystko ustąpiło.

Są to moje własne doświadczenia, jednak słyszałem od paru osób że jad tego pająka, jest bardzo trujący. Możliwe że było to tylko suche ukąszenie. Miałem wtedy 1,63 m i ważyłem około 50 kg . Wydaje mi się, że jestem po prostu nie wrażliwy na jad pająków, gdyż w swoim życiu zostałem ukąszony przez wiele pajęczaków i zawsze wychodziłem bez poważniejszych obrażeń."

Tekst przetłumaczony.

Źródło: www.Arachnoboards.com

montessa
23-06-2008, 16:01
Nie chce mi sie wierzyć że są tak ,,dziwni" ludzie żeby stosunkowo jadowitego pajomczka postawić na ziemi i zająć sie swoimi sprawami gratuluje pomysłu:-)

*ToMeK*brd
23-06-2008, 18:33
Są tacy ludzie, jeżeli pająk jest spokojny i ma się warunki przestrzenne umożliwiające takie działania to można tak zrobić. Jednak jest to nieodpowiedzialne.