PDA

Pokaż pełną wersję : ucieczka Citharischius crawshayi l6


tochcik
03-04-2008, 14:42
Nie ma to jak wstać rano i od razu zacząć poszukiwania pajączka:) kolejny raz:P chyba mam pecha:P
nie wiedziałem ze jest aż taki uparty bo już raz mi zwiał z pojemnika ale nie uciekł daleko bo został w terrarium w którym trzymałem go wraz z innymi podrostkami żeby miał ciepło itd.
ale jednak dziś zobaczyłem ze go nie ma i rozpocząłem poszukiwania :) szukałem i szukałem na szczęście nie trwało to długo:D bo po ok 30 min znalazłem go pod swoim łóżkiem pod wykładziną na szczęście wszystko sie dobrze skończyło dla mnie jak i dla niego:D przełożyłem go już do innego pojemnika żeby już nie uciekał:P

Jimi Hendrix
03-04-2008, 14:57
Nie ma to jak wstać rano i od razu zacząć poszukiwania pajączka kolejny raz:P chyba mam pecha:P
Nie masz pecha, tylko nie wyciągasz wniosków...
Nie rozumiem tego. Uciekł Ci raz teraz znów?

tochcik
03-04-2008, 15:18
trzymam go w pojemniku a pojemnik w terrarium wraz z innymi i 1 raz uciekł bo otwarł sobie. wyciągając wniosek z tego ze sobie sam potrafił otworzyć stwierdziłem ze obciążę przykrycie pojemnika Czy to nie jest wyciąganie wniosków? nie sądziłem ze może być aż tak silny
teraz już przełożyłem go do innego czego nie ma prawa sam otworzyć ani w żaden sposób sam sie wydostać - czy to nie jest wyciąganie wniosków?

Flecik
03-04-2008, 16:43
No to miałeś szczęście że nic mu się nie stało :p

xCzopekx
05-04-2008, 11:04
Jak by mi coś takiego uciekło to ja bym sie nie bał o pająka tylko o domowników :D A tak ogólnie to miałeś szczęście :)

corey_taylor
05-04-2008, 13:31
W jakim pojemniku go trzymałeś, że sam go sobie otworzył? L6 to nie jest duży i silny pająk, moim zdaniem jednak nie wyciągnąłeś wniosków.

xCzopekx
05-04-2008, 13:38
Powinieneś nauczyć sie odpowiedzialności i wyciągnąć wnioski z tego co sie stało bo crawshayi to nie kędzior.

Mustang
05-04-2008, 15:01
L6 to nie jest duży i silny pająk

Mylisz się bo jest silny i to bardzo, jak każdy "kopacz".

Agro
05-04-2008, 17:13
ja niewiem co wy robicie że wam ptaszniki uciekają i to jeszcze takie :/ a w czym go trzymasz dokładnie

corey_taylor
05-04-2008, 20:15
BigSmoke, ale przecież żeby otworzyć pojemnik, który jest zamknięty jak np. pudełko po surówce czy moczbox, to jednak musiałby być nieco większy i silniejszy pająk. To, że L6 sobie otworzył pojemnik świadczy o tym, że nie nadaje się on do trzymania w nim pająków.

Mustang
05-04-2008, 22:39
BigSmoke, ale przecież żeby otworzyć pojemnik, który jest zamknięty jak np. pudełko po surówce czy moczbox, to jednak musiałby być nieco większy i silniejszy pająk.

A skąd wiesz jaki to był typ pojemnika i ile siły potrzba siły żeby go otworzyć? Skoro pajączek dał radę to wniosek jest tylko jeden: wystarczyło.

To, że L6 sobie otworzył pojemnik świadczy o tym, że nie nadaje się on do trzymania w nim pająków.

Tak, to prawda ale ja napisałem, że C.crawshayi L6 nie jest słabym pająkiem, a nie, że pojemnik z którego uciekł nie nadaje sie do trzymania w nim pająków; co jest rzeczą oczywistą:D

corey_taylor
06-04-2008, 01:05
Po prostu wiem, że pająk powinien znajdować się w pojemniku, którego nie da rady otworzyć. O to mi chodziło, w zupełności się z Tobą zgadzam.:)

tochcik
07-04-2008, 14:53
w tym pojemniku trzymałem juz kilka pająków np.Nhandu chromatus l6 , i nie uciekł jeszcze żaden. :) widocznie już sie do tego nie nadaje

mizer
07-04-2008, 17:30
Po 1 to ja mam również L6 i wcale nie jest duży... I nie przesadzajmy z tym, że jak to powiedział kolega "bałbym się o domowników..." jest on bardzo płochliwy a i w tym stadium nie ma jeszcze aż tak groźnego jadu (ilości).

tochcik
07-04-2008, 22:43
mój niestety albo stety nie jest zbyt płochliwy i jest on na dodatek dość nerwowy i bardzo szybki.

xCzopekx
08-04-2008, 16:09
Co z tego że ma mało jadu. Jak każdy wie organizm różnie reaguje na jad. A do tego te pająki posiadają mocny jad. L6 to nie jest aż taki maluszek :)

sekoo24
14-06-2008, 17:08
Mi 2 dni temu uciekl Citharischius crawshayi L2 mozecie mi powiedziec o ile oczywiscie sie nie znajdzie to jak dlugo moze przezyc w domowych warunkach?

strakofernon
14-06-2008, 17:43
Nie no ja was nie rozumiem...dlaczego tak wielu hodowcom uciekają ptaszniki jeszcze takie agresory i silnie jadowite...co wy zapominacie zamknąć pojemniki czy jak bo tego nie potrafię zrozumieć sory...

smertius
14-06-2008, 18:33
Mi 2 dni temu uciekl Citharischius crawshayi L2 mozecie mi powiedziec o ile oczywiscie sie nie znajdzie to jak dlugo moze przezyc w domowych warunkach?

Dość długo, jest ciepło a ten gatunek nie potrzebuje wysokiej wilgotności i może bardzo długo prowadzić głodówkę. Więc nie masz się co martwić że padnie szybko ;)

skala
14-06-2008, 18:33
Mi się wydaje, że to wina albo nieodpowiedzialności przy pracach w terra albo zbyt dużą pewnością siebie przy robieniu otworów wentylacyjnych.

smertius
14-06-2008, 18:39
Albo po prostu winę ponosi brak doświadczenia

strakofernon
14-06-2008, 19:07
Albo po prostu winę ponosi brak doświadczenia

Lub zbyt duża pewność siebie...

Betonowe_Buciki
14-06-2008, 19:30
Byłem przy tym jak sekowi uciekł crawshayi (którego ode mnie dostał:D) To był moment miał go na ręce a nagle znalazł sie na brązowym jak on dywanie i już go nie widzieliśmy:/
"Pułapka" w formie czerwonej żarówki na podłodze została założona ale czy on ją znajdzie to ciężka sprawa będzie

Twardy
14-06-2008, 21:34
to po co łapie ktoś pająka na ręce jak tego robić nie umie??
wyczuwam potrzebę lansu. i tak go wysoko nad ziemią sobie przenosił?
jak ktoś nie umie robić czegoś to nic na siłę... można w wannie, na łóżku, wziąć większe pudełko do nakrycia i NIE MA PRAWA się cokolwiek złego wydarzyć

ogólnie ludzie kupujcie pająki na wasze możliwości, jeżeli komuś notorycznie nawiewa pająk, to niech zajmie się Brachypelmami, a nie łapie za jadusy. Ucieczka takiego pająka to nie przelewki.

x_warrior
15-06-2008, 02:02
ogólnie ludzie kupujcie pająki na wasze możliwości, jeżeli komuś notorycznie nawiewa pająk, to niech zajmie się Brachypelmami, a nie łapie za jadusy. Ucieczka takiego pająka to nie przelewki.

Ale to i wyłącznie przez nieodpowiedzialność. Dobry pojemnik i nie ma ucieczek, a branie na rękę - tego tu nie rozumiem, mimo iż to L6. Najpierw: o fajnie mam jaduska na łapie; a potem: o cholera gdzie on jest ;] ...no i jest problem... No ale cóż, uczymy się na własnych błędach i zdobywamy skilla na takich przypadkach, ale oby było ich jak najmniej. Oby pajączek się znalał :)

Betonowe_Buciki
15-06-2008, 02:41
Wszyscy fajnie gadacie...ale czy któryś z was nie brał pająka na ręce(obojętnie jakiego) i czy któryś wam nie skoczył na podłoge(mi to sie zdarzyło nie raz wam napewno też).Nie rozumiem tego jak może pająk zniknąć z pudełka bez wiedzy hodowcy-to jest chore.
@TWARDY@ to nie lansy czy o co ci wogóle chodziło,trzeba zobaczyć pająka,zobaczyć jaki potrafi być szybki i wogóle jak rozumiesz to po co łapie ktoś pająka na ręce jak tego robić nie umie?? ??

info-0
15-06-2008, 02:42
Dlatego cholera nie rozumiem, ktoś ma 2 Brachypelmy i hoduje pająki 2 miesiące i bierze się za jadusy... To dla mnie chore.

Ludzie nie macie bladego pojęcia co taki pająk może zrobić właśnie przez brak doświadczenia z innymi pająkami.

Niestety pająki typowo podziemne to nie są przelewki. Dlatego dobrą drogą jest moim zdaniem zakup w takiej kolejności: Brachypelma/geniculata/Chromatopelma/Nhadu -> P. cambridgei/P. irminia/Avicularia/T. gigas -> P. murinus (jeśli ktoś jest opanowany)/P. platus (też daje popalić :D) lub Ceratogyrus (oj ten to uczy co to jest agresja, przy okazji pozdrowienia dla 2 ukąszonych Glaurunga i LoRda :*) -> może potem dopiero jakieś Poe/Heteroscodra/Stromatopelma a dopiero na koniec zostawiłbym podziemne.

Przynajmniej taką drogę ja obrałem i nie żałuję ani trochę :).

Powiem tak, doświadczenie takie uczy bardzo dużo.

Ah co do brania, biorę pająki oczywiście :p, ale już wiem, że przy niektórych nie warto ryzykować.

x_warrior
15-06-2008, 02:59
No tak info-0, ale jak ktoś ma odpowiednie podejście (nazywajcie to jak chcecie - respect, dystans itp) to i może od jadusów i tych dla zaawansowanych zacząć zabawę z pająkami - nie sądzisz. Ja osobiście znam przypadki jak ktoś dostaje agresora (nie dla początkujących), jako swojego 1 pajuna,a i tak sobie doskonale radzi. Zresztą program mecenat też jest od takich sytuacji, i chyba zmyślą o tym został tez stworzony.Trzeba mieć troche wyobraźni i być ostrożnym, cokolwiek by sie z nimi nie robiło. To takie moje zdanie.

Twardy
15-06-2008, 11:16
Wszyscy fajnie gadacie...ale czy któryś z was nie brał pająka na ręce(obojętnie jakiego) i czy któryś wam nie skoczył na podłoge(mi to sie zdarzyło nie raz wam napewno też).
jasne, że się zdarzyło wziąć pająka na rękę, jednak nie zdarzyło mi się łapać go w powietrzu, tylko nad łóżkiem, lub siedząc na dywanie. Nie chodzi tu o problem brania na rękę, bo ja jestem jak najbardziej "za", tylko chodzi o problem łapania jadusów przez ludzi, którzy potrzebują właśnie takich dziwnych podniet

@TWARDY@ to nie lansy czy o co ci wogóle chodziło,trzeba zobaczyć pająka,zobaczyć jaki potrafi być szybki i wogóle jak rozumiesz ??
no to fajnie, ja wiem, że trzeba, chociaż nie wiem co ma branie na rękę do szybkości, wystarczy patyczkiem w faunaboxie potrącać. Rozumiem także, że trzeba oswajać się z takimi zwierzętami, ale na litość boską, nie jeśli ktoś nie umie tego robić. Łapcie sobie Brachypelmy, Grammostole itp. ale zostawcie jadowite! przyjdzie na nie czas...

sekoo24
17-06-2008, 19:47
fajnie jest miec sie kogo poradzic. szczegolnie ludzi tak bardzo doswiadczonych, rozwaznych, odpowiedzialnych........... ciekawe jak to w realiach wyglada.

Adsy
17-06-2008, 20:23
Zamykam.