tomek160
06-04-2008, 01:34
Witam !
Postanowiłem napisać tego posta aby osoby, które nie natknęły się do tej pory z takim problemem wiedziały z czym mamy do czynienia i że nie należy panikować.
Większość wie iż podrostki często linieją w najróżniejszych pozycjach, często bokiem czy na różnego rodzaju hamakach itp. Moja Brachypelma smithi L 10 przechodziła niecałe 2 miesiące temu wylinkę po której długo dochodziła do siebie. Ucieszyłem się kiedy zobaczyłem że tak szybko plecie dywanik jednak że kiedy zobaczyłem nagle 2 karapaksy zacząłem się denerwować.
http://www.voila.pl/338/9gzb5/index.php?get=1&f=1
Pająk zaczął linieć w pozycji pionowej do góry, wypychając cały ciężar ciała ponad starą wylinkę. Stwierdziłem iż nie ma powodu doszukiwać się pomocy ponieważ było za późno i w sumie spodziewałem się złego finału. Oglądałem cały czas postępującą wylinkę...
http://www.voila.pl/339/99umv/index.php?get=1&f=1
http://www.voila.pl/340/pcgnx/index.php?get=1&f=1
http://www.voila.pl/341/zsqk4/index.php?get=1&f=1
W trakcie wylinki zaobserwowałem iż świeży karapaks w trakcie wychodzenia z pancerza jest bardzo giętki. Szypuła bardzo się zagłębiała i widać było widocznie pulsującą limfę na odwłoku (ok 70 uderzeń/min). W końcu pająk się przekręcił na bok i normalnie skończył wylinkę. Być może kiedyś już ktoś o tym pisał, jednak ja dotąd nie spotkałem się na forum z wylinką na opak u tak dużego pająka.
Więc jeśli ktoś będzie miał podobną sytuację, nie martw się :) Pająk widocznie robi co mu sie podoba i tyle :) Obecnie ma sie dobrze i wciąż się obmywa a wylinka się preparuje :
http://www.voila.pl/322/f3rxz/index.php?get=1&f=1
Pozdrawiam
Postanowiłem napisać tego posta aby osoby, które nie natknęły się do tej pory z takim problemem wiedziały z czym mamy do czynienia i że nie należy panikować.
Większość wie iż podrostki często linieją w najróżniejszych pozycjach, często bokiem czy na różnego rodzaju hamakach itp. Moja Brachypelma smithi L 10 przechodziła niecałe 2 miesiące temu wylinkę po której długo dochodziła do siebie. Ucieszyłem się kiedy zobaczyłem że tak szybko plecie dywanik jednak że kiedy zobaczyłem nagle 2 karapaksy zacząłem się denerwować.
http://www.voila.pl/338/9gzb5/index.php?get=1&f=1
Pająk zaczął linieć w pozycji pionowej do góry, wypychając cały ciężar ciała ponad starą wylinkę. Stwierdziłem iż nie ma powodu doszukiwać się pomocy ponieważ było za późno i w sumie spodziewałem się złego finału. Oglądałem cały czas postępującą wylinkę...
http://www.voila.pl/339/99umv/index.php?get=1&f=1
http://www.voila.pl/340/pcgnx/index.php?get=1&f=1
http://www.voila.pl/341/zsqk4/index.php?get=1&f=1
W trakcie wylinki zaobserwowałem iż świeży karapaks w trakcie wychodzenia z pancerza jest bardzo giętki. Szypuła bardzo się zagłębiała i widać było widocznie pulsującą limfę na odwłoku (ok 70 uderzeń/min). W końcu pająk się przekręcił na bok i normalnie skończył wylinkę. Być może kiedyś już ktoś o tym pisał, jednak ja dotąd nie spotkałem się na forum z wylinką na opak u tak dużego pająka.
Więc jeśli ktoś będzie miał podobną sytuację, nie martw się :) Pająk widocznie robi co mu sie podoba i tyle :) Obecnie ma sie dobrze i wciąż się obmywa a wylinka się preparuje :
http://www.voila.pl/322/f3rxz/index.php?get=1&f=1
Pozdrawiam