Pokaż pełną wersję : Zaświadczenie Wzór zaświadczenia - zobacz jak wygląda!
Może nie wszyscy jeszcze zauważyli, ale na tcp zamieszczony został, pod podanym linkiem, wzór dokumentu pochodzenia, który możemy stosować w obrocie naszymi Brachypelmami i dwoma gatunkami Aphonopelmy:
http://www.terrarium.com.pl/forum/viewtopic.php?t=253113
Mam nadzieję, że będzie pomocny nam Wszystkim :)
Pozdrawiam
Łukasz
rafupafu
06-04-2008, 20:49
ciekawy jestem, jaką taki dokument ma moc prawna i czy będzie on akceptowany przez policje. Wydaje mi się, że ich zadowoli tylko zaświadczenie o urodzeniu w niewoli wystawione przez powiatowego weterynarza.
ja mówię, że tak- gdyż ponieważ :):
pod tym zaświadczeniem- na dodatek skonstruowanym bardzo poprawnie, hodowca składa swój podpis- bierze odpowiedzialność za słowa tego dokumentu. Jeżeli policja robi puk puk, a ty okazujesz ten dokument to wszystko jest w porządku. To wystawił Ci sprzedawca- jeżeli kupujesz na allegro to tym bardziej masz dowód w archiwum aukcji, że napisał iż zwierzę jest dopuszczone do obrotu w kraju i, że posiada stosowne dokumenty.
to czy zwierzę ma dokument od weterynarza, policja musi sprawdzić u tamtego hodowcy. Z takim dokumentem osobiście czułbym się bezpieczny
gregorian76
06-04-2008, 23:01
To wystawił Ci sprzedawca.......... że posiada stosowne dokumenty.
to czy zwierzę ma dokument od weterynarza, policja musi sprawdzić u tamtego hodowcy.
99,9 % sprzedawców nie posiada zaświadczenia od weterynarza.
Więc czy sprzedawca wystawi ci taki dokument, sam nie będąc zabezpieczonym dokumentami?
Osobiście wątpię.
Jimi Hendrix
06-04-2008, 23:08
Dokument wygląda profesjonalnie...
Ja osobiście posiadam zaświadczenia od sprzedającego jak kupowałem Brachypelmy.
Prosty wzór napisany w Word'zie. Ale jest jest data zakupu i podpis sprzedającego:)
rafupafu
06-04-2008, 23:29
jimi- oświadczenie a nie zaświadczenie, mi sie wydaje ze takim świstkiem pomachać, jest tam jedynie imię i nazwisko sprzedawcy, pytanie jak go znajda? Widzisz, jakiś problem w tym by ten sprzedawca wypisał to zaświadczenie na fałszywe dane? Myślisz, że kartka z czyimś podpisem rozwiąże sprawę? gdyby rozwiązało by to sprawę każdy mógłby wypisać sobie taka karteczkę z podpisem kolegi. Moim zdaniem, takie oświadczenie jest ważne, gdy kupujesz od pewnego sprzedawcy, który poda swoje wszystkie prawdziwe dane, wystawia to oświadczenie bo nie zdobył 600 kopi zaświadczenia od weterynarza, tylko 1 i wtedy ewentualnie mogą sie do niego zgłosić w celu sprawdzenia dokumentów na kokon z którego pochodzi twój ptasznik. takie jest moje zdanie nie wiem czy je podzielacie, i czy w ogóle mnie zrozumieliście.
Jimi Hendrix
06-04-2008, 23:48
Dane są wiarygodne.
Ponieważ jest to znany sprzedawca na rynku terrarystki.
99,9 % sprzedawców nie posiada zaświadczenia od weterynarza.
Więc czy sprzedawca wystawi ci taki dokument, sam nie będąc zabezpieczonym dokumentami?
Osobiście wątpię.
ale co Ciebie to obchodzi jako kupującego? On ma przypał a nie ty. Ty dostałeś dokument który on podpisał, to ty zostałeś wprowadzony celowo w błąd, a podpis świadczy nie przeciwko Tobie, tylko osobie która zaświadczenie wystawiła- tyle.
MachineRoad
07-04-2008, 17:06
Ale tam nie ma żadnego potwierdzenia od instytucji która mogłaby potwierdzić, że jest to prawda co tam jest napisane. Ostatnio byłem u powiatowego lekarza weterynarii tak się spytać o te papiery( bo niedługo pewnie będą mi potrzebne) to powiedziano mi, że takie rzeczy to w urzędzie miasta :D
birdspiders_pl
07-04-2008, 17:11
Jest to umowa kupna - sprzedaży i jako taka ma moc prawną, stwierdza pochodzenie zwierzęcia, o co właśnie chodzi. Można odręcznie wypisywać takie oświadczenia i wg prawa są one w EU honorowane. Co niektórzy znowu próbują robić zamieszanie - jak nie wiecie to nie piszcie głupot, bo z CITES próbujecie zrobić sensację. Jest to prawidłowy druk i można go w Polsce spokojnie używać.
To jest tylko wzór przypominam. Poza tym czytajcie cały ten dokument, jest oczywiście w miarę profesjonalny, aczkolwiek na koniec są błędy składniowe.
Poza tym nie ma pieczątki, nie ma żadnych danych sprzedawcy oprócz imienia i nazwiska, co już jest zabawne :). Ten dokument trzeba poprawić, bo jak na razie ma moc prawną = 0.
otóż jego moc prawna jest większa niż zero i to o wiele większa :)
nadmienię, iż wzór tego dokumentu był robiony nie tylko przez "największych" z tcp, ale również przez ludzi którzy znają się na prawie bardzo dobrze- gdzieś tam na tcp jest to opisane.
Ty jesteś nabywcą. Kupując jogurt w markecie nie dostajesz stosów papierów, że jogurt przeszedł ten i ten atest, że krowa która zrobiła mleko na ten jogurt ma numer ten i ten i że ma ten i ten papier- dostajesz paragon- dowód zakupu i jak ten jogurt będzie skisły to będziesz się tym paragonem bronić.
W rubryce dotyczącej sprzedającego jest miejsce i można tam wpisać adres, nie widzę problemu- kwestia dogadania się.
Kupując pająka z CITES musisz mieć dowód, że go nie upolowałeś gdzieś. Ten dokument jest takim dowodem. Policja z niego spisuje dane od kogo i kiedy, co i jak. Hodowca swym podpisem zaświadcza, że ma dokumenty na pająka i potwierdza tym samym legalność pochodzenia zwierzęcia. Jeżeli nie ma tych dokumentów, to ty jesteś poszkodowany, bo zostałeś oszukany itp.
Polska to dziwny kraj, ale nie róbmy z niej Ekwadoru :)
A co sie stanie z wystawiającym zaświadczenie, jeśli policja zapuka do drzwi klienta?
gregorian76
07-04-2008, 23:40
Nie chodzi o to czy druk jest prawidłowy czy nie i czy ma zachowaną formę prawną.:) Chodzi jedynie o to, że żaden sprzedający nie podpisze takiego druku mając nieco oleju w głowie:) Niby po co ma na siebie brać jakąkolwiek odpowiedzialność nie mając stosownych dokumentów w swojej hodowli, na własne pająki.
Czy którykolwiek z was podpisze mi taki dokument jeśli chcę kupić od was pająka?
99 koma 9% Nie:)
no widzisz
Czesi bez problemu podpisują takie dokumenty...
wybór jest prosty. Jeżeli sprzedawca nie chce Ci podpisać takiego dokumentu to możesz po prostu nie brać pająka i tyle- nikt Cię nie zmusza :)
palto, jeżeli sprzedający ma zaświadczenie od weta to nic się nie stanie i wszyscy się rozejdą w swoją stronę, a jak nie ma to ma przypał za pająki to raz, a dwa za poświadczanie nieprawdy, no i jeżeli kupujący chce to również może go oświadczyć za oszustwo.
Twardy sytuacja z jogurtem to zła sytuacja :). Osobiście znam tylko kilka sklepów, które takie coś wymienią, bo sprzedają tego kilkadziesiąt tysięcy tygodniowo :).
Niestety w Żabkach i innych sklepach małych będą szukać dziury w całym, że to nie ich wina, że to, że tamto :/. Polska to dość dziwny kraj i na uczciwość nie ma co liczyć :(.
A co do tego papieru trzeba byłoby się przejść do prawnika, notariusza i się zapytać :).
ale TCP robiło to przecież w konsultacji z prawnikiem
PanzerIII
08-04-2008, 15:21
Zaświadczenie takie ma moc prawną, jak każda umowa spisana pomiedzy stronami. Trzeba się jednak zastanowić czemu ono ma służyć?
W Polsce nie ma konieczności rejestracji pajęczaków. Zatem teoretycznie PLW nie musi (żaden przepis ani ustawa nie nakłada na niego takiego obowiązku) wystawiać zaświadczenia o urodzeniu się pająka w niewoli.
Idąc dalej, w Polsce nie ma zakazu handlu tymi zwierzętami (w pierwszej kolejności obowiązuje nas prawo polskie). Czyli zaświadczenie takie to jedyny dokument, jaki może nam określić pochodzenie pajaka.
Tak to wyglada w teorii.
Teraz praktyka.
Na początku wszystkiego (całego zamieszania i tysięcy postów napisanych w podobnych tematach) jest stowarzyszenie Salamandra.
Jeżeli jesteś twardziel możesz z nimi powalczyć. Oni jednak wiedzą "lepiej (najlepiej)" co jest dobre dla gatunków chronionych. Dlatego właśnie wymyślamy różne zaświadczenia, teorie, itp. Oni to wprawili w ruch prokuraturę, choć jak się okazuje więcej w tym szumu niż racji. Potwierdzają to wyroki uniewiniające sądu (ale są też skazani, o czym nie możemy zapomnieć - sam o tym sporo pisałem).
Dlatego dla świętego spokoju handel tymi gatunkami lepiej przenieść do podziemia.
No niestety, ale nie mogę się zgodzić z moim przedmówcą w kwestii takiej, iż prawo polskie obowiązuje nas w pierwszej kolejności. Zgoda, jeśli miałeś na myśli Konstystucję RP, ale jeśli myślałeś o polskich ustawach to są one niżej w hierarchii źródeł prawa w Polsce od ratyfikowanych umów międzynarodowych...
PanzerIII
08-04-2008, 20:08
Hmm.
sopran możesz jaśniej napisać dlaczego prawo międzynarodowe w tym przypadku (handel pająkami wewnątrz naszego kraju) stoi wyżej niż nasze?
venomous
08-04-2008, 20:49
Najgłupsze w tym wszystkim jest to , że prawo polskie powinno być zgodne z prawem unijnym od czasu, od którego jesteśmy w UE.
Dlatego dla świętego spokoju handel tymi gatunkami lepiej przenieść do podziemia.
Zgadzam się w zupełności
Hmm.
sopran możesz jaśniej napisać dlaczego prawo międzynarodowe w tym przypadku (handel pająkami wewnątrz naszego kraju) stoi wyżej niż nasze?
Proszę bardzo, zapis z naszej Konstytucji:
Art. 91.
1. Ratyfikowana umowa międzynarodowa, po jej ogłoszeniu w Dzienniku Ustaw Rzeczypospolitej Polskiej, stanowi część krajowego porządku prawnego i jest bezpośrednio stosowana, chyba że jej stosowanie jest uzależnione od wydania ustawy.
2. Umowa międzynarodowa ratyfikowana za uprzednią zgodą wyrażoną w ustawie ma pierwszeństwo przed ustawą, jeżeli ustawy tej nie da się pogodzić z umową.
3. Jeżeli wynika to z ratyfikowanej przez Rzeczpospolitą Polską umowy konstytuującej organizację międzynarodową, prawo przez nią stanowione jest stosowane bezpośrednio, mając pierwszeństwo w przypadku kolizji z ustawami.
Ostatnio słyszałem również wypowiedź Prezesa Trybunału Konstytucyjnego - prof. Jerzego Stępnia, który potwierdził, że Konstytucja w tej mierze jest jasna i czytelna oraz nie pozostawia żadnych wątpliwości co do hierarchii źródeł prawa obowiązujących w naszym kraju....
Nie chodzi o to czy druk jest prawidłowy czy nie i czy ma zachowaną formę prawną.:) Chodzi jedynie o to, że żaden sprzedający nie podpisze takiego druku mając nieco oleju w głowie:) Niby po co ma na siebie brać jakąkolwiek odpowiedzialność nie mając stosownych dokumentów w swojej hodowli, na własne pająki.
Czy którykolwiek z was podpisze mi taki dokument jeśli chcę kupić od was pająka?
99 koma 9% Nie:)
JA podpiszę. a nie składam podpisu na niczym na co nie mam podkładki lub pewności ze za to nie beknę.
Dokładnie, sporo osób podpisze... wystarczy popytać znanych hodowców którzy mają swoje stoliki na giełdach...
gregorian76
13-04-2008, 11:10
Jeśli ma podkładkę jak to ujął zgrzewa:)
Jest ktos w stanie wyjasnic jak to jest z dalsza sprzedaza? Zalozmy, ze kupuje sobie na allegro 50 kedziorkow i dostaje jeden kserowany papierek z wpisana iloscia i podpisem sprzedawcy. Potem jak ja sprzedaje dalej np. 5 sztuk to musze go skserowac i wpisac tam dana ilosc i sie podpisac i to bedzie honorowane?
A jeżeli będę chciał napisać sobie taki dokument to musi być w tych 4 językach czy wystarczy tylko po polsku ?
gregorian76
02-05-2008, 10:25
Wystarczy po polsku, jeśli jesteś w Polsce:)
vBulletin - Arachnea.org