AnderCurie1
07-04-2008, 23:01
Witam ;-)
Moze nie było to do konca ugryzienie ale z powodu iż ptasznik czerwonoodwłokowy jest bardzo popularny i hodowany przez początkujących .. mYśle ze warto o tym wspomniec ;-)
Wiec .. 2 dni temu z braku zajęcia postanowiłem zając sie wymianą włókna i myciem pojemników ;-) Wszystko przebiegało doŚĆ dobrze .. Nawet gienia (prawie dorosła) która nie lubi wychodzic z kokosa ..bez problemu wlazła na dłoń i do innego pojemnika ;-) Problemem jednak okazał sie własnie B.vagans (L7-8) który nie chciał opuścic swego pojemnika i okazyjnie sie bronił ;-) Po paru ostrzeżeniach dałem mu na chwile spokuj i wyszłedłem zapalic :-) po powrocie otwieram pojemnik .. zaczełem kierowac go pędzlem w strone innego pojemnika.. Pajączek nagle sie odwrócil i uderzył w ziemie.. (hm chwila zastanowienia ..i mysle juz nie daleko <lol2> ) dotknełem go jeszcze raz.. a następnie zawis jakies 1-1,5 cm od mego palca zębami (na patyczku od pędzla) eh zawędrował jakies 15 cm w góre .. ale naszczęscie udało mi sie go potem przegonic do innego pojemnika :-)
Pisze zeby było wiadomo ze każdy pająk umie zaatakowac ;-) co prawda one niby maja troche opinnie "małych agresorów" ale z kedziorem to samo mam (który niby ma byc owieczką) ;-)
- nie piszcie jaki mam pędzelek bo on jest spory tylko nie złapałem palec wskazujący powędrował mi troche ;/
Moze nie było to do konca ugryzienie ale z powodu iż ptasznik czerwonoodwłokowy jest bardzo popularny i hodowany przez początkujących .. mYśle ze warto o tym wspomniec ;-)
Wiec .. 2 dni temu z braku zajęcia postanowiłem zając sie wymianą włókna i myciem pojemników ;-) Wszystko przebiegało doŚĆ dobrze .. Nawet gienia (prawie dorosła) która nie lubi wychodzic z kokosa ..bez problemu wlazła na dłoń i do innego pojemnika ;-) Problemem jednak okazał sie własnie B.vagans (L7-8) który nie chciał opuścic swego pojemnika i okazyjnie sie bronił ;-) Po paru ostrzeżeniach dałem mu na chwile spokuj i wyszłedłem zapalic :-) po powrocie otwieram pojemnik .. zaczełem kierowac go pędzlem w strone innego pojemnika.. Pajączek nagle sie odwrócil i uderzył w ziemie.. (hm chwila zastanowienia ..i mysle juz nie daleko <lol2> ) dotknełem go jeszcze raz.. a następnie zawis jakies 1-1,5 cm od mego palca zębami (na patyczku od pędzla) eh zawędrował jakies 15 cm w góre .. ale naszczęscie udało mi sie go potem przegonic do innego pojemnika :-)
Pisze zeby było wiadomo ze każdy pająk umie zaatakowac ;-) co prawda one niby maja troche opinnie "małych agresorów" ale z kedziorem to samo mam (który niby ma byc owieczką) ;-)
- nie piszcie jaki mam pędzelek bo on jest spory tylko nie złapałem palec wskazujący powędrował mi troche ;/