PDA

Pokaż pełną wersję : Spalilo sie


Kostia
10-04-2008, 00:29
Witam!Dzisiaj miałem bardzo nieprzyjemna sytuacje...kupilem sobie kokosa elegancko sobie go przekroilem na kawalki i wsadzilem do wody,nastepnie wsadzilem do mikrofali,wlaczylem na 5 min...wchodze do kuchni po 3 min mikrofala sie pali dymu pelno,nic nie widzialem,otwieram a kokos czarny caly się zalzawilem,sufit caly czarny...radze wszytko robic pod nadzorem,bo różne rzeczy moga się wydarzyc

pozdrawiam kostia

Veldrinn
10-04-2008, 01:23
Jak takie rzeczy robisz w mikrofali to ustawia sie czas 2-3 min i moc mikrofal na ok 60 % Przy maksymalnej mocy cały proces przebiega za szybko :) Najlepiej to robić w piekarniku i oczywiście pod kontrolą :)

virus8888
10-04-2008, 09:24
A najbezpieczniej na słoneczku jak się bardzo nie spieszysz :) Koks ma na sobie włoski, które bardzo łatwo się palą więc trzeba z nim uważać.

Swistak88
10-04-2008, 23:30
a mam pytanko jak kupie kokos w całosci pod skorupom jest ten miąsz trzeba go wyskrobac ? i jak najlepiej suszyc ? i dlaczego sie suszy skorupe ?

Araziel
10-04-2008, 23:45
Tak ten miąższ (z którego robi się wiórki koksowe) trzeba usunąć.
Suszy się po to aby nie zapleśniała.

Myśle że "najlepiej" to nie najlepsze słowo ale ja kokosa susze na kaloryferze :D.

niedzwiedz86
10-04-2008, 23:52
@Swistak88: tu masz wszystko dokładnie opisane jak zmajstrować kokosa:
KLIK (http://www.arachnea.org/forum/showthread.php?t=12516&highlight=fotorelacja)
Z autopsji wiem, że do momentu konserwacji wszystko działa świetnie (ja swojego zawoskowałem i niestety spleśniał).

corey_taylor
11-04-2008, 21:51
Ja suszę zawsze suszarką:D idzie bardzo szybko i pod kontrolą.

BoBaZ
11-04-2008, 23:09
Heh, ja kiedyś korzeń tak spaliłem, mikrofalówka była cała z sadzy ;d

Trzeba tego pilnować.

Reiven
12-04-2008, 12:19
ja jak ponad miesiąc temu kokosa przygotowałem, to najpierw wygotowałem w solance która wykipiała, cała kuchenkę upaćkałem... potem w mikrofalówce chciałem wysuszyć ^^ to się lekko przypalił, ale ten "zapach" kokosa to do dzisiaj czuć... ja to jakieś 10 minut trzymałem w mikrofalówce ^^ no cóż.. człowiek uczy się na błędach...

Swistak88
12-04-2008, 15:08
Niedzwiedz Dzieki za linka przyda sie bardzo :)

Flecik
12-04-2008, 16:09
Z autopsji wiem, że do momentu konserwacji wszystko działa świetnie (ja swojego zawoskowałem i niestety spleśniał).

Woskowanie jest do kitu. Ja też korzenia zawoskowałem, elegancko było ale do czasu... Zaczął pleśnieć i dziwnie pachnieć ale wytarłem go papierem ściernym i jest ok :p

niedzwiedz86
13-04-2008, 00:13
@Swistak88: Do usług:)
@Flecik: Metoda jest dobra bo prosta i tania ale to naprawdę trzeba zrobić super dokładnie i warstwa musi być bardzo gruba. Ja woskowałem skorupę tylko trzy razy, niestety okazało się za mało. Teraz mam doniczki;)

tomczyk
13-04-2008, 23:05
Takie rzeczy to najlepiej w piekarniku w temp. 200-250*C ponieważ nic nam się tutaj nie zapali :] Jak wiadomo płomień zaczyna się pojawiać w temp. ok 800*C