Winiar
10-04-2008, 21:45
Witam!
NEGATYW
Nie polecam!!! Oszust, partacz, kłamca.
Około 3 miesiące temu kupiłe u terratransa młode, żywe samice chromy i gigasa. Doszły mi dwa trupki. Jeszcze nigdy nie spotkałem się z ptasznikami zapakowanymi w ten sposób! Malutka chromka i gigas wsadzone były do pudełek po margarynie. W pudełkach znajdował się jeden malutki kawałek papieru! Chromka z tego powodu miała pęknięty odwłok. Sprzedający chwalił się że do ocieplenia przesyłki zużył uwaga- aż 1 gazete Carerfora!!! Nie wiem czy ptaszniki zdechły z powodu temp, czy poprzez uszkodzenia mechaniczne. Terratrans zobowiązał się zwrócić pieniądze, gdyż nie miał już innych ptaszników w zamian za zdechłe (co było kłamstwem- sprzedawał inne na tcp). Gdy pytałem czy wpłacił mi je już na konto odpowiadał, że ich nie posiada, ale upewniał że gdy będzie miał pieniądze to odda. Postanowiłem to sprawdzić. Okazało się że przeprowadza transakcje nie na 100 czy 200 zł a sumy dochodzące do ponad 1000zl! Gdy mu wygarnąłem to przestał odpowiadać na moje wiadomości.
Sam zdecyduj, czy ryzykować życiem żywych stworzeń?!
NEGATYW
Nie polecam!!! Oszust, partacz, kłamca.
Około 3 miesiące temu kupiłe u terratransa młode, żywe samice chromy i gigasa. Doszły mi dwa trupki. Jeszcze nigdy nie spotkałem się z ptasznikami zapakowanymi w ten sposób! Malutka chromka i gigas wsadzone były do pudełek po margarynie. W pudełkach znajdował się jeden malutki kawałek papieru! Chromka z tego powodu miała pęknięty odwłok. Sprzedający chwalił się że do ocieplenia przesyłki zużył uwaga- aż 1 gazete Carerfora!!! Nie wiem czy ptaszniki zdechły z powodu temp, czy poprzez uszkodzenia mechaniczne. Terratrans zobowiązał się zwrócić pieniądze, gdyż nie miał już innych ptaszników w zamian za zdechłe (co było kłamstwem- sprzedawał inne na tcp). Gdy pytałem czy wpłacił mi je już na konto odpowiadał, że ich nie posiada, ale upewniał że gdy będzie miał pieniądze to odda. Postanowiłem to sprawdzić. Okazało się że przeprowadza transakcje nie na 100 czy 200 zł a sumy dochodzące do ponad 1000zl! Gdy mu wygarnąłem to przestał odpowiadać na moje wiadomości.
Sam zdecyduj, czy ryzykować życiem żywych stworzeń?!