PDA

Pokaż pełną wersję : Psalmopeus cambridgei l7


Trojan
10-04-2008, 22:10
Dziś zmieniałem lokum mojemu cambridgei, podczas gdy chciałem go wyjąć z pojemniczka w którym był lekko uszkodziłem mu gniazdo i wyskoczył z niego. Szczerze mówiąc nie spodziewałem się takiej prędkości, na szczeście robiłem to w wannie. Pajączek jest 6 dni po wylince, nie chciałem go szkodzić a on mi uciekał. W końcu wlazł do faunboxa, gd chciałem poprawic w środku gałązkę on przybrał postawę obronną. Piszę tutaj aby każdy z nas uważał na pajączki bo są bardzo szybkie. To mój pierwszy nadrzewny, którego kupiłem na giełdzie w świonach,ale dopiero teraz poznałem szybkość pajączka i agresywność.
Jestem chory i nie byłem na coś takiego przygotowany na taką reakcję pajączka. Muszę z tego wyciągnąć wnioski.
Do scchizm: nie spanikowałem, tylko nie spodziewałem się tego. Pajączka się nie boję, lecz chciałem żeby nie złamał na mnie kłów jadowych, które jeszcze nie stwardniały

virus8888
10-04-2008, 23:06
Dobrze, że robiłeś to w wannie. Przydatna przestroga dla początkujących terrarystów i "przekładaczy" :)

Trojan
10-04-2008, 23:53
Nom czytałem na forum, żeby takie rzeczy robić w wannie więc zastosowałem się do tego.

Danny
11-04-2008, 15:04
No i prawidłowo. Sam przekładam wszystkie pająki w wannie począwszy od Brachypelm skończywszy na Poe. i szczerze przekładając w wannie mam większą kontrolę nad pająkiem i tym co się dzieję w okół niego. Pozdrawiam i całe szczęście że pajączkowi nic się nie stało.
P.S. Właśnie mi cambri wyliniał (l10) xD

*ToMeK*brd
12-04-2008, 10:29
Przekładać najlepiej w wannie lub na dywanie... bo pająk prędzej czy później się zatrzyma, a na dywanie mamy dużo pola do manewru, no i oczywiście płaska powierzchnia daje nam większe pole manewru.
Pozdrawiam ;) - dobrze, że nie spanikowałeś i nie uszkodziłeś cambriego.

DragSoft
14-08-2008, 17:16
ja tam kupilem jeszcze jednego mocz-boxa i wkladam go do drugiego bo jeszcze maly l6 miesci sie w nim i wtedy zmieniam torf i mu ukladam wszytsko w miare tak jak wczesniej bylo. powiedzcie mi czy dobrze robie bo mam pajaczka od 4 miesiecy i nie wiem czy dobrze robie. a co do wanny to ja niestety w wannie nie moge bo nie mam, mam tylko brodzik taki na wysokosc 20cm i boje sie zeby przypadkiem nie wyskoczyl, a mam lividium, wiem, ze troche niedobry na poczatek ale takiego dostalem na urodziny od kolegi. on mi wybral a nie znal sie na tym, a ze samiczka dorosla ladnie mu wygladala, kupil takiego :)

//Ortografia - aspoleczna

blavod
14-08-2008, 17:59
DragSoft
Staraj się używać więcej znaków przestankowych, dzięki nim wypowiedzi będą troszkę czytelniejsze i bardziej zrozumiałe dla innych.

Ogólnie dobrym pomysłem jest przekładanie pająka w pomieszczeniu w którym nie ma on zbyt wiele miejsc w których mógłby się ukryć. Wanna na pewno utrudni mu ucieczkę, pokonanie brodzika raczej nie będzie stanowić problemu dla pająka większego niż L3. A przede wszystkim zajrzyj tu: http://www.mecenat.arachnea.org/

Rider
14-08-2008, 19:57
Ja wyganiałem swojego cambri L8 w pokoju w celu zmienienia mu podłoża. Owszem że było kilka ucieczek ale nie jest on znowu tak strasznie szybki żeby nie zapanować nad nim. Mi nie przysporzyło to żadnych problemów. Spowodowane jest może to tym ze każde zwierzę [ w tym wypadku pająk ] ma inny charakter i jest to cecha osobnicza.

Nie.Raszuj.Przez.Trawnik.
14-08-2008, 22:15
W wannie przekladanie jest strasznie lamiące (krzyż) lecz skuteczne :) tez mam cambriego l6 ale nie przybiera jeszcze postawy obronnej.

Vasashi
14-08-2008, 23:38
No hmm czy ja wiem czy przekładnia w wannie jest takie bezpiecznie :) jak przekładałem maculate L10 w 2 skokach uciekła mi z wanny. :P

hevi
15-08-2008, 03:11
maculata to wyższa szkoła jazdy, ale zawsze lepiej to robić w zamkniętej łazience niż w pokoju:)

Hardboy1989
18-08-2008, 13:20
Widziałem gdzieś filmik, chyba na youtube.com o przekładaniu pajączków na rozłożonych gazetach, nie wiem czy to pomaga czy nie, ale przekładanie Citharischius crawshayi przebiegło bez żadnych komplikacji.

//Nazwy gatunków piszemy z małej litery. Np. Brachypelma smithi (Brachypelma - rodzaj [Litera wielka], smithi - gatunek [litera mała] - T-REX

snochems
23-08-2008, 01:37
Ja zawsze jak przekladam jakies jadusy to staram sie je pierw jakos zagonic do pudelka albo pudelko na nie zalozyc oczywiscie wszystko z ostroznoscia a robie to najczesciej w durzym pokoju jest tam sporo miejsca ława no i mam swobode ruchu czego nie mam w wannie. Jeszcze chialem dodac ,ze to my musimy sie czuc bezpiecznie w przekladaniu pajaka bo np dla nadrzewnego wanna to nie problem.

Ps obilo mi sie kiedys o uszy ze jak np zabladzimy gdzies gdzie jest pelno jadowitych zwierzat to trzeba poodgarniac liscie itp do golej ziemi wtedy zwierzeta tam nie podejda. Moze ktos mnie nakierowac na dobra droge? :D

YeloNeck
25-08-2008, 12:57
Przy przekładaniu pająków, zwłaszcza tych, które maja już gniazdo, istnieje bardzo duże prawdopodobieństwo, że pająk wyskoczy i zacznie uciekać. Robi to dlatego, że traci swoje naturalne schronienie i po prostu czuje się zagrożony. Ja swoje pająki zawsze przenoszę na dywanie. Odgarniam wówczas niepotrzebne rzeczy i biorę się do roboty. Przenoszenie przebiega gładko, chociaż często miałem pająki na dywanie. Najważniejsze to, nie panikować.
Co do odgarniania liści. Nie, nie działa to jak pole magnetyczne, nie odstrasza zwierząt. Jedynym udogodnieniem w tej sytuacji, jest chyba to, że wcześniej dostrzeżemy drapieżnika.
Pozdrawiam.

xCzopekx
31-08-2008, 11:44
Szczerze mówiąc jak posiada sie cambriego trzeba być przygotowanym na wszystko te ptaszniki są nie przewidywalne. Posiadam samiczkę Psalmopoeus cambridgei, która na szczęście jest łagodna ale płochliwa i lubi robić teleporatacjie. A natomiast moja samiczka Psalmopoeus irminia L10 jest powolna, ale agresywna jak murinus. Więc lepiej sobie kupić avi które są bardziej przewidywalne i z reguły łagodniejsze.