bercik
20-01-2007, 17:20
Pewnego dnia chciałem nakarmić swojego pająka. Ubrałem rękawiczki, bo niecierpię dotykać świerszczy, a chciałem dać go swojej trzy i pół calowej C. cyaneopubescens, wrzuciłem świerszcza do klatki. Nagle pająk skoczył na moją ręke i bardzo mnie to zaskoczyło, byłem zdumiony szybkością z jaką skoczył na mnie. Teraz źle się czuję bo taki incydent nie powinien się wydarzyć. Rodzice popatrzyli na mój palec i krzykneli: chyba zatłuczemy twojego pajączka.
Teraz mam dwa białe bąble na palcu i małą ranę po ugryzieniu. Mama nie najlepiej popatrzyła na to co się stało, zdenerwowała się tym, a ja zachowałem spokój. pająk był zaniepokojony tym że znalazł się u mnie na ręce i dlatego mnie ugryzł.
Następnego dnia pajączka trzymałem (w gumowych rękawiczkach) i wszystko było wporządku :wink:
Źródło: www.Arachnoboards.com
Teraz mam dwa białe bąble na palcu i małą ranę po ugryzieniu. Mama nie najlepiej popatrzyła na to co się stało, zdenerwowała się tym, a ja zachowałem spokój. pająk był zaniepokojony tym że znalazł się u mnie na ręce i dlatego mnie ugryzł.
Następnego dnia pajączka trzymałem (w gumowych rękawiczkach) i wszystko było wporządku :wink:
Źródło: www.Arachnoboards.com