bercik
20-01-2007, 17:20
Witam... kolejne tłumacznie...
"Wczoraj wieczorem chciałem zrobić zdjęcie mojej 10 cm Haplopelmie w pozycji obronnej. Podszedłem za blisko i wskoczyła mi na rękę. Ukąszenie nie było tak bolesne, jak sobie wyobrażałem, jednak po 2 godzinach miałem straszne bóle żołądka (podobne do występujących podczas zatrucia pokarmowego).
Cała ręka ( w którą mnie ukąsiła) była zdrętwiała, czułem pulsujący ból w łokciu. Próbowałem zasnąć, lecz co chwila wstawałem z ogromnymi bólami mięśni, skurczami i zimnym potem....zasnąłem około 4 nad ranem.
Gdy wstałem rano nadal bolał mnie brzuch. Ręka była bezwładna i czułem jak by przejechał mi po niej samochód ciężarowy. Nie będę wspominał o rozrywającym bólu głowy. Myślę że najgorsze już nastąpiło. Nigdy nie będę sprawdzał jak szybki może być pająk. "
Tekst oryginalny : http://www.arachnoboards.com/ab/archive/index.php/t-4342.html
"Wczoraj wieczorem chciałem zrobić zdjęcie mojej 10 cm Haplopelmie w pozycji obronnej. Podszedłem za blisko i wskoczyła mi na rękę. Ukąszenie nie było tak bolesne, jak sobie wyobrażałem, jednak po 2 godzinach miałem straszne bóle żołądka (podobne do występujących podczas zatrucia pokarmowego).
Cała ręka ( w którą mnie ukąsiła) była zdrętwiała, czułem pulsujący ból w łokciu. Próbowałem zasnąć, lecz co chwila wstawałem z ogromnymi bólami mięśni, skurczami i zimnym potem....zasnąłem około 4 nad ranem.
Gdy wstałem rano nadal bolał mnie brzuch. Ręka była bezwładna i czułem jak by przejechał mi po niej samochód ciężarowy. Nie będę wspominał o rozrywającym bólu głowy. Myślę że najgorsze już nastąpiło. Nigdy nie będę sprawdzał jak szybki może być pająk. "
Tekst oryginalny : http://www.arachnoboards.com/ab/archive/index.php/t-4342.html