bercik
20-01-2007, 17:22
Obiecane tłumaczenia z www.arachnoboards.com - na początek: Avicularia versicolor
przetłumaczony tekst ze względów kosmetycznych nieznacznie odbiega od tekstu żródłowego.
Tak, wyobrażcie sobie. Facet z alergią na pająki zostaje ugryziony , przez 1/4"-calowego ptasznika wielobarwnego(Avicularia Versicolor) .
Przenosząc wielobarwnego z jego pojemniczka do fiolki , zauważyłem, że przyczepił się do niego kawałek pajęczyny z kawałkiem jakiegoś mchu. Pozwoliłem pajączkowi biec po mojej ręce i zacząłem odprowadzić mech poza pajęczynkę (łatwiej niż pajęczynkę poza pajączka). Biedactwo spanikowało i uderzyło mnie dwa razy. Raz na moim palcu wskazującym, to było suche ukąszenie; i raz na moim kciuku, w który to wstrzyknęło jad. Pracowałem nad pajęczynką dalej - nawet po ukąszeniu - odczepiłem ją spokojnie i przeniosłem pająka do fiolki.
Po ukąszeniu , natychmiast umyłem moje ręce pod BARDZO gorącą wodą. Nie było w ogóle żadnego bólu od pierwszego ukąszenia ( i dlatego przyjmuję że, to mogło by być, suchym ukąszeniem).Drugi z moich kciuków (na prawo na kłykciu) już płonął, czerwieniał, swędząc i puchnąc. Poczułem również kłucie i mrowienie przechodzące przez mój kciuk.
Po 30 minutach, palenie i swędzenie odeszło. Po godzinie, zaczerwienienie , mrowienie i kłucie opadły. A po dwóch i pół godzinie od ukąszenia pozostała jedynie sztywność i lekkie zgrubienie.
Po tym zdarzeniu, wydaje się że nie jestem uczulony na jad . Co najmniej jakaś dobra wiadomość przyszła z tego.
TheEternal
przetłumaczony tekst ze względów kosmetycznych nieznacznie odbiega od tekstu żródłowego.
Tak, wyobrażcie sobie. Facet z alergią na pająki zostaje ugryziony , przez 1/4"-calowego ptasznika wielobarwnego(Avicularia Versicolor) .
Przenosząc wielobarwnego z jego pojemniczka do fiolki , zauważyłem, że przyczepił się do niego kawałek pajęczyny z kawałkiem jakiegoś mchu. Pozwoliłem pajączkowi biec po mojej ręce i zacząłem odprowadzić mech poza pajęczynkę (łatwiej niż pajęczynkę poza pajączka). Biedactwo spanikowało i uderzyło mnie dwa razy. Raz na moim palcu wskazującym, to było suche ukąszenie; i raz na moim kciuku, w który to wstrzyknęło jad. Pracowałem nad pajęczynką dalej - nawet po ukąszeniu - odczepiłem ją spokojnie i przeniosłem pająka do fiolki.
Po ukąszeniu , natychmiast umyłem moje ręce pod BARDZO gorącą wodą. Nie było w ogóle żadnego bólu od pierwszego ukąszenia ( i dlatego przyjmuję że, to mogło by być, suchym ukąszeniem).Drugi z moich kciuków (na prawo na kłykciu) już płonął, czerwieniał, swędząc i puchnąc. Poczułem również kłucie i mrowienie przechodzące przez mój kciuk.
Po 30 minutach, palenie i swędzenie odeszło. Po godzinie, zaczerwienienie , mrowienie i kłucie opadły. A po dwóch i pół godzinie od ukąszenia pozostała jedynie sztywność i lekkie zgrubienie.
Po tym zdarzeniu, wydaje się że nie jestem uczulony na jad . Co najmniej jakaś dobra wiadomość przyszła z tego.
TheEternal