PDA

Pokaż pełną wersję : [Psalmopoeus pulcher] Dziennik - Theris


Theris
20-01-2007, 18:42
Wkońcu zdecydowałem się założyć swój dziennik. Tak długo zwlekałem z założeniem ponieważ chciałem aby był to dziennik właśnie o Pulcherku:) a nie byłem pewny co do jego losu. Ale może pokolei.
Dostałem go w profesjonalnie zapakowanej paczce 22.XI.06r. dostałem go wraz z P.cambridgei i L.parahybana z tym, że ta ostatni była dla kolegi:)
Pajączek (Pulcher) był wtegy L4 i jak się później dowiedziałem 2 miesiące u poprzedniego właściciela nie liniał, co oczywiście było dla mnie dobrą wiadomością. Nie było żadnych problemów z przeniesieniem go do moczboxa ponieważ był ownięty wilgotnym papierem w ten sposób że bez problemu mogłem włożyć go do moczboxa razem z papierem i powolutku wyciągnąłem go(papier:P). Pajączek prezentował się świetnie!!!!!!!! i był naprawdę duży:) miał już ciemny odwłok i dość duży co oznacza że niedługo WYLINKA:D!!!!!!!!!

Acha zapomniałem dodać że niestety przesyłka szła w czasie strajków listonoszy:( i pajączki były po 4 diniach napewno ciężkiej drogi:(
Pajączek odrazu wziął się do pajenczykowania co potwierdzało moje przewidywania:D wciągu parę dni zapajęczynkował dosłownie cały moczbox!!!!!! nie dało się go otworzyć nie naruszając jego dzieła, znałem to z doświadczeń z innymi nadrzewniakami ale nie do takiego stopnia!!! oczywiście zrobiłem to co przy Irmini czyli przyciąłem przy bokach wieczko żeby sie zginało na pół czyli było tylko uchylne a drugą połowę przykleiłem do pojemniczka taśmą:)
2 dnia dałem mu małego mącznika ... niestety nie zjadł, zgniotłem główkę i nadal nic próbowałem jeszcze 2 razy: dzień i 3 po tym - bez skutku.
Cóż tu dużo pisać nie ma innej możliwości to musi być przygotowanie do wylinki:)!!!




minął miesiąc........ :P



On nadal nic nie je a tym bardziej nie linieję:( koniec radości .
Nie będę opisywał dokładniej miniony miesiąc bo przebiegł on bez jakich ciekawszych epizodów jedynie co może interesować to to, że próbowałem mu podawać różne robaki żywe i martwe i nic , zmieniłem mu moczbox a on odrazu zapajęczynkował go jak poprzedni.
Wiem że pajączki mają humory i nie można na siłe je karmić( no bo niby jak) ale zacząłem się niepokoić, nawet dochodziły do mnie takie czarne myśli jak brak zębów lub zęba (zwłaszcza że jego zachowanie mogło by o tym świadczyć np. uciekanie jak najdalej od jedzenia nawet gdy było sporo od niego mniejsze) ale sprawdziłem i jest ok
pozostało czekać to on tu rządzi.
Wtrące tu może taką małą dygresję a mianowici - jestem posiadaczem 3 psalmopoeusów i zawsze ciekawiło mnie który ma najostrzejszy temperamencik wiem że wszystko zależy od osobnika ale podzielę się swoimi obserwacjami:
*P.irminia- napoczątku straszliwy wariat i bardzo niepewny ale teraz wyspokojniał dość płochliwy najbardziej pewny . Na Arachnei jest napisane że zwykle nie agresywny no to u mnie by się zgadzało:)
*P.cambridgei -WARIAT!!!!!! ten to dopiero jest niepewny na niego muszę najbardziej uważać bo to że leży sobie w "gnieździe" przy ziemi całym zapajęczynkowanym tak że go nie widać nie oznacza że nagle sobie nie uwidzi błyskawicznego sprintu do góry. Na Arachnei jest napisane że jest raczej agresywny jeszcze nie zażyło się nic co mogłoby wskazywać na tego typu skłonności.
*P.pulcher- no i wkońcu pulcher:) wielu z was oglądało filmik który kiedyś
był na forum pochodzący z youtube o agresywnym Pulcherku http://youtube.com/watch?v=SROEkg3RGIU
wiadomo że zawsze może się trafić taki osobnik ale coś w tym jest bo pomimo że nie jest tak "zakręcony jak cambri to ma tęperamęcik ... pewnego razu jak chciałem podlać mu podłoże on podbiegł bardzo blisko wieczka siedząc w tunelu z pajęczyny zaczął się na mnie patrzyć LoL no to niechcąc kusić losu zacząłem go delikatnie dotykać zakrzywioną na końcu igłą do spryskiwania- nie dość że się nie odsunął to poczułem moce udeżenie w igłę?????!!!!!!!
nie mogłem uwierzyć L4??? no to kolejna próba tym razem się dobrze przyjrzałem i faktycznie taki kurdupel a się do mnie stawia:D

Nic szczególnego nie działo się aż do 09.I.2007r. kiedy to zaglądam do moczboxa a tu widzę mały fragmęt bielutkiej nóżki:D!!!!! wyliniał he he zacząłem znowu wierzyć że coś z niego będzie przerzuciłem go do dużo większego pojemniczka i z niecierpliwością czekam aż stwardnieje mu ciało. Przy tak dużym pojemniku mogłem już zaobserwować jego róże zachowania , super wygląda jest znacznie większy niestety ma prawie niewidoczny odwłok. Zaczął jak zwykle pajęczynkować.(postaram się zamieścić wnajnliższym czasie zdjęcie Tego pojemnika).
minęło 7 dni dałem mu mącznika i.................................NIC nadal nie je i ucieka przed jedzeniem no cóż może nie stwardniały mu zęby to czekam dalej 2 dni potem daję mu najpierw żywego mącznika potem zgniotłem mu(mącznikowi:P) główkę no i niestety nadal nic;(

Jednak dzisiaj dałem mu martweko małego mącznika i go już nigdzie znaleźć nie mogę czyżby zaczął jeść ?odwłok ma jakby większy więc wolę jeszcze nie zapeszać niedługo jak się potwierdzi to napiszę.
A teraz już kończe tego posta postaram się nidługo tak jak już mówiłem dodać te zdjęcie i potwierdzić (mam nadzieję:P) że pajączek zaczął jeść.

Byłbym zapomniał tak już w pierwszym poście w dzienniku chce wszystkich z góry przeprosić za błedy ortograficzne i nie tylko;)

Theris
24-01-2007, 01:52
http://images4.fotosik.pl/298/57b77235cc3e761cm.jpg (http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/57b77235cc3e761c.html)
obiecane zdjęcie:)
wydaje mi się że tej wielkości pojemnik jest odpowiedni na L5 pulchera(10/7,5/15 dł/szer/wys). niestety bez pajączka bo właśnie wcina za konarem mącznika (nareszcie:D) 2 dni temu wrzuciłem mu jakiegoś owada który mi wpadł przez okno bo "ciągnął do światła" i dziś już go nie mogę znaleść:D. Niestety zdjęcie nie oddaje tego co jest naprawde:( nie widać np. małego kamienia który się tam znajduję, dodatkowo włókno jest jakoś dziwnie rozrzucone bo przed chwilką podlewałem podłoże. Pajęczek często grzeje się na tym pieńku pokazując całe swoje piękno mam nadzieję że uda mi się go tak uchwycić. A do tej pory poszukam jego zdjęć z poprzedniej wylinki.

Theris
24-01-2007, 13:41
http://images4.fotosik.pl/298/8c2cf0ea4ae57c35m.jpg (http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/8c2cf0ea4ae57c35.html)
http://images14.fotosik.pl/60/902240d95a976510m.jpg (http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/902240d95a976510.html)
Przepraszam za jakoś i za to że nie polożyłem niczego do porównania wielkości np. monety, ale wtedy nie wiedziałem że założe dziennik i że przydadzą mi się te zdjęcia. Teraz poluję:D by uchwycić go jakoś ładniej:)

Pająk dalej w ukryciu dzisiaj wyciągnąłem resztki po mączniku. W tym tygodniu mają przyjść mi świerszcze to zmienie mu dietę... no bo ileż można jeść te mączniki:P

Theris
24-01-2007, 22:37
najświeższe zdjęcie
http://images14.fotosik.pl/62/324ca996fd12f5dfm.jpg (http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/324ca996fd12f5df.html)
Zdjęcie troszku nie wyraźne i niestety bardziej uwidacznia jaka szybka jest brudna:(
Pajączek od paru godzin się wygrzewa.
Teraz zacznę troszku rzadziej pisać (chyba że się coś ciekawego wydarzy) najtrudniej było na początku.

temp.25'C
wilgotność- nie wiem... ale wydaje mi się że odpowiednia:)

Theris
27-01-2007, 18:38
wiem że dzinnik nie polega na ciągłym pokazywaniu zdjęć ale nie mogłem
się powstrzymać :oops:
zaczynamy:)
http://images4.fotosik.pl/305/9cc9c61fdcbe64bfm.jpg (http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/9cc9c61fdcbe64bf.html)
http://images4.fotosik.pl/305/c4a09133f4b653ddm.jpg (http://www.fotosik.pl/showFullSize.php?id=c4a09133f4b653dd)
http://images12.fotosik.pl/26/07a572e79ef5b5c9m.jpg (http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/07a572e79ef5b5c9.html)
http://images13.fotosik.pl/25/cab3d158eef7113bm.jpg (http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/cab3d158eef7113b.html)
i przy monecie:)
http://images4.fotosik.pl/305/40b945f53f2d8de3m.jpg (http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/40b945f53f2d8de3.html)
Dobra już wystarczy, ileż można:P(... ach ta sława:)
http://images14.fotosik.pl/69/2376ca5601487b6cm.jpg (http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/2376ca5601487b6c.html)
Nagrodziłem go za cierpliwość tłuściutkim mącznikiem:D
Niestety zeby go wyciągnąć do zdjęć musiałem mu troszku uszkodzić górną część pajęczynki (chyba widać na zdjęciach)
Dzisiaj rano pająki były bez grzałki bo mi się spaliła żarówka;( ale na szczęście wytłumaczyłem rodzicą jaka ta żaróweczka ma być i przy okazji zakupów kupili mi ją(15W czerwona philisa)
Wczoraj coś napadło pulchera i zaczoł sobie chodzić po całym pojemniku włącznie z szybą (pare razy spadł alr był zdeterminowany;D he he )
temperaturka 25
wilgotność jak poprzednio

Theris
01-02-2007, 17:25
Witam ponownie przez ostatnie dni Pulcher nie robił nic ciekawego poza zjedzeniem świerszczy (które mi niedawno przyszły:) dlatego mu zminiłem dietę. Tak pozatym to zaskoczył mnie swoją aktywnością codziennie robi sobie wycieczki po całym pojemniku. Odwłok ma już duży ale jeszcze nie widać żadnych większych oznak do zbiżania się wylinki;( Pewnie sobie znowu poczekam :(
Ostatnio przy oczyszczaniu terarium zauważyłem troszku pleśniące resztki mącznika usunąłem je niestety wraz z dużą illością pajączyny dlatego zajął się odbudowywaniem;)

Theris
05-02-2007, 01:47
Przez ostatnie dni Pulcher nic szczególnego nie robił (raz zjadł świerszcza) i zaczął pajęczynką łączyć pokrywkę pojemnika z szybką więc musiałem mu ją zniszczyć, jego aktywność nadal się utrzymuje non stop robi sobie wędrówki ;D
i dużo się wygrzewa więc obala to mit, że psalmopoeusy się widzi tylko w świeta:P
Niestety nadal nie widzę żadnych oznak zbliżania się wylinki;(

Theris
12-02-2007, 02:14
Dawno juz nic nie pisalem ale jakos nie bardzo bylo o czym:)
Wydawalo mi sie niedawno ze zbliza sie do wylinki bo mial glodoweczke, ale bylo to podejrzane bo nie wygladal jeszcze, i jeszcze nie czas;). Dzisiaj wyprowadzil mnie z bledu zaopiekowywujac sie macznikiem:P (bo cos sie nie bardzo ostatnio interesowal swierszczami).

Theris
17-02-2007, 21:00
Już dawno nie pisałem więc troszku uaktualnie dzinnik:)
Pulcher niestety nadal je;( czyli jeszcze troszku poczekam na wylinkę
Osptatnio porządnie się wziął za pajęczynkowanie, jak przedtem miał pajęczynkę tylko za konarem, tak że go nie widziałem gdy wszedł do gniazda tak teraz opajączynkował sobie przednią cześć terarium. Potem jak uda mi się zrobić jakąś fajną fotkę to ją tu wrzucę:)
Niedawno postanowiłem mu zmieniń żarówkę na mocniejszą tzn z 15 na 25 ale teraz żarówka ogrzewa już nie tylko jego. Temperatura się niewiele podniosła ale mam nadzieję że na tyle żebym częściej widywał jego liniejącego:D

Theris
22-02-2007, 12:47
Pająk dalej je i to ma wielki apetyt jeszcze nigdy tak dużo nie jadł;)
Owłok już ma olbrzymi, no wiec już teraz powinien się przygotowywać do wylinki:D a tak pozatym to dalej pajenczynkuje zaczynam się zastanawiać czy był sens dawania mu takiej gałęzi skoro to już wszysto jest w pajączynie;)

Theris
03-03-2007, 23:52
Pajączek przestał jeść jakies 4 dni temu więc pewnie zbiża sie do wylinki ( wkońcu) :D przez ostatnie tygodnie pajączek przestał być tak aktywny jak to do czegogo mnie przyzwyczaił wczesniej;) ale i tak nie mogłem narzekać na to że go nie widuje bo praktycznie przez cały czas wygrzewł sie na konarze . Sądze że niedługo będzie liniał dlatego napiszę dopiero jak już będzie o czym;) (mam nadzieję że wkrótce)

Theris
02-04-2007, 00:50
Sądze że niedługo będzie liniał dlatego napiszę dopiero jak już będzie o czym;) )

:( nio i nie dotrzymałem słowa nie pisałem przeszło miesiąc choć byłoby napewno oczym niedokońca była to moja wina: odrazu po wylince napisałem długiego posta niestety pisałem go na tyle długo że przy wysyłaniu musiałem znowu sie logować nie przwidziałem takiej sytuacji dlatego informacje przepadły;) kolejna próba również zakończyła sie fiaskiem ;( ale o tym juz nie bede pisał;P tak więc chyba nie trudno zgadnąć, że takie sytuacje mogą deprymować dlatego potem jakoś się nie mogłem za to wiąć;P no ale oczywiście tłumaczą się winni i pewnie średnio was to obchodzi.
Wracając do pajączka wyliniał( L6)13.III czyli jak widać linieje nieregolarnie wyliniał po 53 dniach jeśli dobrze obliczyłem czyli bardzo długo musiałem czekać no ale ten osobnik juz tak ma zdążyłem się przyzwyczaić. Pare dni po wylince przełorzyłem na chwilkę do kliszówki żeby posprzątać terra. Ogólnie wymieniłem włukno bo jednak pulcher jest strasznym brudasem (przynajmniej mój) a z takich widocznych zmian to pozbyłem się tego tła nie wiem dokładnie jak sie to nazywa wkażfym bądz razie zrezygnowałem z tego ponieważ słabo przylegoało do szybki i stanowiło świetną kryjówkę dla świerszczy. Pozatym to oczywiście musiałem zniszczyć mu pajączynkę co odrazu rzucało się w oczy.
Pają zaczął jeść 10 dni po wylince. Jego pierwszym posiłkiem był świerszcz. Napoczątku nie był nim wcale zainteresowany jednak po paru h zaglądając do pojemnika pająk "zasiadał już przy stole":Pi, dlatego zaoszczędził mi widok polowania. Przez następne pare dni(to chyba było nawe coś koło tygodnia) pościł;( teraz już je regóralnie), ale ponieważ skończyły mi się świerszcze karmi pająki mącznikami dość małymi dlatego chyba nie dziei to że czasami 1 dzienie (codziennie ) im nie wystarcza.
Wydaje mi sie że Pulcher jest już dawno po "Półmetku" kolejnej wylinki dlatego oczekuję z niecierpliwością ale już zachowuje do tego większy dystans ponieważ wiadomo, że akurat co do tego osobnika niczego nie można być pewnym :) Postaram sie wstawić jeszcze jakieś zdjęcia ale nie będą one już tak fajne jak poprzednie ponieważ wystój na tych przeróbkach wiele stracił. Będe się starał już tak nie zaniedbywać tego dziennika jednak teraz bede miał bardzo mało czasu ale już za 2 miesiącę postaram się aktywnością nadrobić.:)

Theris
06-04-2007, 01:19
Dziwnych zachowań ciąg dalszy:P
przez ostatnie dni pająk był z niewyjaśnionych mi przyczyn strasznie osowiały siedział w gnieźndzie przykurczony i nie przyjmował pokarmu. Dziś całkowita odmiana cały dzień wędruje po pojemniku i "coś kombinuję":D Ale pokarmu dalej nie przyjmuje. W jego przypadku nie wiem czy sie cieszyć czy płakać... choć już odwłok ma wystarczająco napchany, no zobaczymy nic pewnego:)

Theris
15-04-2007, 17:43
Niestety "łosiek":P nadal je ;( i dotego ma apetyt , ostatnio dawałem mu 3 dni pod rzad 1,5cm świerszcze i zjadl. Z takich jeszcze nowości to znów cały pojemnik jest w pajęczynie. Pająk je i sie opala siedząc na nagrzanej ściance. To chyba tyle jak narazie.

Theris
08-12-2007, 15:49
wstyd mi po takiej przerwie pisać
no ale jednak zaktualizuje troszku dane
Pajączek ma już prawie 5cm DC naprawde nie wiem która to wylinka.
Jest to samczyk po nastepnej wylince przenosze go do wiekszego tera i wtedy dopiero cykne pare zdjec...
Im straszy pajaczek tym mniej do pisania.

z takich najciekawszych tematow to ostatnio wymienialem mu podloze, korzeń i mylem cale tera, na jakis czas zrobielem mu kwarantanne poniewaz zalegly sie mu w w terrarium
pasorzyty:/
ostatnio jak zwykle nie ma apetytu.
Rozwarzam w tym momecie sprzdanie go lub wyporzyczenie no rozpłód :D
no to na dzisiaj tyle.. napisze jak sie stanie cos ciekawego, wartego opisania