PDA

Pokaż pełną wersję : Psalmopoeus cambri kilka pytan na sam poczatek


chestervil
17-05-2008, 01:13
Witam
zakupiłem 4 dni temu cambri L8, to moj pierwszy nadrzewny oraz jak dotad najstarszy z moich pajaczkow, mysle ze jestem przgotowany na jego szybkosc, temperament i wszystko co jest zwiazane z jego hodowla, zaraz po odbiorze przesyłki(pająk w paczce spędził nie wiecej niz 24 godziny) odczekałem jakis czas zeby dla pajaczka nie bylo szokiem przelozenie do nowego domku, otwarlem salatkobox ostroznie i wsadzilem do nowego pojemnika odsuwajac wieczko, zamknalem terra i przez wentylacje delikatnie patyczkiem probowalem sklonic pajaczka do wyjscia jednak ten stawial opory, duzo slyszalem o predkosci cambri i jego temperamencie jednak ten byl strasznie powolny i ospaly, po przelozeniu pajak siedzial caly czas w jednym kacie i nawet nie drgnal, na drugi dzien w kącie zrobil sobie niewielkie gniazdko, jednak caly czas siedzi w gniezdzie bardzo osowialy z podkurczonymi(ale nie pod siebie) odnozami i nie rusza sie, warunki ma idealne zarowno wilgotnosc jak i temp. Nie wiem co moze byc powodem takiej osowialosci pajaka, nie wydaje mi sie zeby tak ciężko mial sie zaaklimatyzowac, tym bardziej ze nie ma apetytu, nawet na bardzo ruchliwa niewielka muche, po prostu od niej ucieka, zastanawiam się czy to czasem nie jest nadchodzaca wylinka, czy moze pajaczek bardzo zle zniosl podroz, jest to moj pierwszy nadrzewny i ciezko mi rozpoznac nadchodzaca wylinke. Po czym moge poznac ze zbliza sie wylinka? jaki mniej więcej dlugi jest okres miedzy wylinkami u cambri L8? dodam ze wczoraj przekladalem do innego pojemnika mojego kedziora L6 i 2 godziny pozniej juz biegal po terra, pajeczynowal a chwile potem szamal muche ktorej cambri nie chcial, nie mial problemow z zaaklimatyzowaniem sie. czy mam powody do obaw? Dziekuje za odpowiedz i pozdrawiam
Krzysztof

edit: musialem poprawic kilka zjedzonych literek, ech te baterie w klawiaturze...

nemesisnt
17-05-2008, 01:24
Zaklimatyzuje sie w najblizszych dniach taki ma kaprys, co do jedzenia to zauważyłem przy moim cambri że atakuje tylko zdobycz w nocy w dzień natomiast ucieka od wszystkiego, przed wylinką jest osowiały i pajęczynuje wejścia do gniazda...Nie nie masz powodow do obaw

Pozdro

Jimi Hendrix
17-05-2008, 01:25
Nie masz żadnych powodów do obaw.
Każdy ptaszniki indywidualnie podchodzi do aklimatyzacji w nowym otoczeniu.
Widocznie cambri potrzebuje troszkę więcej czasu niż kedzior, a tym bardziej, że jest on po podróży.
A co do gniazda przy ziemi to prawie każdy cambri tak robi. I ptasznik tak na zawołanie nie będzie Ći pokazywał jaki posiada sprint.

Dlatego nie maż żadnych powodów do obaw.
Pozdrawiam i miłej obserwacji życzę.

chestervil
17-05-2008, 02:23
Rzecz w tym ze on standardowo w projekcie gniazda nie przewidział wyjść:) po prostu zrobil gniazdo calkowicie zamkniete:) a w optymalnych warunkach ile mozna tak mniej wiecej czekac z L8 na L9?

Orlica
17-05-2008, 03:03
To kwestia osobnicza, nie da rady przewidzieć ile takiemu to zajmie... Mój Psalmopoeus irminia na L8 liniał 27.08.2007, a na L9 05.02.2008 tak dla przykładu, ale nie kieruj się tym.

axon666
17-05-2008, 13:10
ja też tydzień temu kupilem cebri L7 i ale ten to odrazu wyszedł z boxa i postanowił psocić ale zwiać nie zwiał. co do budowy gniazda to mojemu sie raczej nie spieszy postawił pare słupkow pajęczyny i tyle:( a co do karmieńia zauwarzyłem ze musi mieć spokuj bo jak sie zabardzo szpera przy nim to oleje pokarm ale to sa moje sugestie po tygodniowym opcowaniu z cembrim

devil1222
17-05-2008, 18:54
ja mam cambri L7 to cały czas siedzi sobie w gnieździe:D kupiłem go 28.04 a następnego dnia przeszedł wylinke... jeśli juz sobie zrobił gniazdo bez w którym nie ma wyjścia to pewnie jest to wylinka.