Pokaż pełną wersję : [ B. boehmei ] Dziennik -lukasz.sz
lukasz.sz
20-05-2008, 21:51
Poniższe zapisy beda zapisem poczatku mojej przygdy z ptasznikami..
Mam B.boehmei .. kupiony 28_04_2008..ale wysłany tydzień pózniej i odebrany 6 maja z rąk nadwyraz ''delikatnego'' listonosza- na szczęscie pająk był super zabezpieczony.. od tej od tej pory zaczynam swoją przygodę....
W przypływie mojego entuzjazmu pajaczek dostaje nowe podłoże ..ale nadal jego własne M to kliszowka... 3 dni pózniej dostanie apartament.,pojemnik po swierszczach..
..Okazuje sie ze znajomość literatury na temat warunków hodowli w zastraszającej ilosci artykułów -niepozwala do końca pozbyć sie obaw...pajaczek ma temp dzien/noc 24-26/21-23 stopni oraz wilgotność odpowiednia....ale po tygodniu mój entuzjazm powłuczy nogami..,pajak nie je bialych robaków..ani żywych ani połówek...własciwe to jedynie co chetnie robi to ucieka w kat pojemnika (hmm po wylince był? czy coo?).
Z pomoca przychodzi opiekun z programu Mecenat ..znajomość literatury nie zastapi rad doswiadczonych..zwiększam zwierzakowi temperature dzień/noc 25- 28/22-25 ,wilgotnosc mysle ze odpowiednia...w dzień półmrok za sprawa scianki z kartki... regulacja temp...no wlasnie ..niepowiem bo to dziwny pomysl troche..:)
i tak mija mi kolejny tydzień.... na podawanu mu na noc żarcia ( martwego) którego nie rusza....
- 20_06-2008 - godzina 2.00 w nocy .. po martwym robaku podanym 2 h wczesniej zostaje połowa.. w końcu zjadł... sukces mój jak i pająka :)
.. wydaje się nawet większy niż 1 dnia ..... dzisiejszy wymiar to 11mm[:)]
Obserwacja dnia: na pierwszy bodziec (otwarcie pojemniczka)ucieczka ...bardzo szybki zniego maluch....ale potem tylko ''truchta'', pozatym od dzis podnoszę mu temp w nocy do 25 st. raniutko włazi na sciankę od strony ogrzewanej.......to tyle na dzisiaj.. kolejne wpisy beda krótsze i nie regularne....o wszystkim zdecyduja chęci ptasznika....widać niesmiały jest czy coo :)
__________________________________________________ ___________________________
[B]- 21_06_2008 -moj Fireleg Mexican:) stał sie na wyraz aktywny .. w nocy zjadł calą pinkę , a po południu wykopał norkę...a raczej dołek w w którym sie schowal...Widać nie lubi gdy do niego zaglądam i okopuje sie:)... pomogłem mu .. dosypałem ziemi wokół dolka...albo sie przygotowuje do wylinki .....albo wykopie jeszcze 18 i bedzie grał w golfa:) hehe mam nadzieje ze wylinka..
- temperatura bez zmian (dzien) /( noc )=( 25-27)/(23- 25)...wilgotność 65% do 75%
+ za rada Glaurunga robię mu ''suchy placyk '' bo dotychczas torf był cały wilgotny..:)
lukasz.sz
22-05-2008, 14:36
-22_06_08 - krótko i zwięzle : po dosypaniu torfu boehmei powiększyła swój dołek ...jak zwykle na żywą pinkę reaguje ..ucieczką.. na martwą : brak reakcji
lukasz.sz
23-05-2008, 23:40
-23_06_08 - nad dołkiem zwiarzaka ustawilem zadaszenie - pajak zaadoptowal do wlasnych potrzeb i praktycznie stworzył wał ziemny- praktycznie zakrywajac się calkowicie... co ciekawe podałem mu pinkę - która jak przed chwilą sprawdzałem (godz 21.20) została zjedzona( jak zwykle martwa bo nadal ucieka przed wszystkim co sie rusza..) czyli musial otworzyc sobie wyjscie ,a potem ponownie sie zamknąć...bardzo ciekawa obserwacja
lukasz.sz
27-05-2008, 02:17
- 27_06_08_ boehmei na dobre zadomowiła sie w swoim dołku - poszerzyła go nawet , pozakrywała torfem wszystkie otwory pozostawiając niewielkie wyjscie...nadal podaję jej martwe pinki - o dziwo wyszła po poludniu i skonsumowala jedna )...ale mimo to na noc wrzucę jej jescze dwie w róznych miejscach pojemniczka- temperatura za dnia 24 do 27 w nocy o 1-2 stopnie niższa... staram sie zwiększyć wilgotność poprzez zraszanie scianek pojemnika ..nadal mam nadzieję, że przestanie konsumować i bedzie chciala mi w końcu pokazać sie jako L5..ale chyba troszkę bedę musiał poczekać..
lukasz.sz
13-06-2008, 00:38
12_06_2008 . Troszkę długo nie pisałem a więc tak ... zwierzak przeszedł wylinkę w poniedziałek 9_06 ---jest już oficjalnie L5... i rzeczywiscie zaczyna nabiera kolorków nie wspominając, że jest o wiele większy i o wiele szybszy . Wspomnę, .że właściwie mało jadł.. ale dzień przed wylinką wszamał niemalże 2 białe robaki .. potem postawił sobie sciane w swojej norce i tak został w środku..... Wyszedł dopiero we wtorek, zjadł robala i się schował ............ i od tej pory nie jadł nic..
Nogi pająka nabrały różowego koloru .. zaczyna coraz fajniej wyglądać.....:)
lukasz.sz
26-06-2008, 16:22
26_06_08 ----od czasu ostatniego wpisu pająk dostał nowe lokum - sztywny pojemnik po spinaczach biurowych fi:90 wysokość:50 przegrodzony w połowie scianką, poprzednie pudełeczko po świersczach było miękkie więc podawanie pokarmu było niewygode.
Co zwierzak ostatnio porabiał?
-stał sie nad wyraz żarłoczny, po kilkudniowej głodówce podałem mu dwie pinki z myslą że znajdzie jedna i zje... jadł półtora...wyraźnie przybrał na masie...
-wymiar DC: 13 mm
-zachowania: zdecydowanie przestał uciekać po otwarciu pojemnika,
- pobiera pokarm nawet w środku dnia ..dotychczas jadł nocami ---może spowodowane jest to faktem ze pojemnik stoi w ciemnym miejscu....
-zdecydowanie jest aktywniejszy gdy ma temperaturę około 25 st. w wyższej siedzi w schronieiu . .
Ps. zapomniałem ze jest to dziennik pająka a nie moj, wiec od dzisiaj koniec z rozpisywaniem sie .. a tylko bedę umieszczał ciekawe uwagi z obserwacji , oraz wiadomosci na temat warunków
lukasz.sz
03-07-2008, 14:14
3_07_08 - boehmei siedzi od tygodnia zakopana w swoim bunkrze , postawiła sporą sciankę i zakryła całkowicie wejscie pozostawiając niewielki otwór
-wczoraj rano zauważyłem że zjadła połowę białego robaka - myslę ze przygotowyje się do wylinki- jest to identyczne zachowanie jak przed poprzednia wylinką
-temperatura w dzień/noc 25-27 / 23-25 st. Celsjusza
-wilgotność : myslę ze odpowiednia
-zaraz po poprzednim wpisie zaciemniłem jej pudełko (okleiłem czarnym papierem) tak, że już całkowicie ma półmrok 24h/dobę - wczesniej zastawiałem pudełko książka - taki eksperyment - sprawdzę czy sie ładnie wybarwi
- jeszcze o warunkach - teraz ma wiekszy spokój - nie niepokoją jej niskie tony muzyki zza sciany , domownicy juz nie mają możliwosci oglądania zwierzaka bez możliwości abym tego nie zauważył:):)
lukasz.sz
06-07-2008, 23:35
-06_07_2008
Już myslałem ze pajączek przejdzie w weekend wylinkę ...jednak okazuje sie że nadal siedzi w swoim domku .Ponieważ zauważyłem ze rano zjadla kawałek pinki zatem mysle ze nie bedzie wylinki przez kolejne kilka dni.
- temperatura dzień/ noc - 24-26 / 23-25
-zwiększyłemw niewielkim stopniu wilgotność ( pojemnik jest przedzielony na pół , w pustej części umiesciłem wilgotną husteczkę )
lukasz.sz
10-07-2008, 14:31
10_07_2008.. krótko i zwięzle:
-w nocy zjadł 1,5 białego robaka -jak zwykle tylko martwe.
-zwierzak siedzi bez przerwy w tej swojej norce a czekam na wylinkę
- temperatura w dzień 23- 25 w nocy 22- 25 ... bede musiał zwiększyć:)
wilgotność : ciężka do określenia ale myślę że napewno w okolicach 65% do 75%
lukasz.sz
19-07-2008, 10:51
19_07_2008
WYLINKA na L6 :w godzinach wczesnoporannych boehmei przeszła wylinkę na L6. To już 2 wylinka którą przeszedła u mnie, więc będe miał już rozeznanie i punkt odniesienia co do okresu przyszłych lnień.
Wspomnę że przedwczoraj zwierzak zjadł część białego robaka - będzie to drugi sygnał, ze pająk tuż przed wylinką lubi coś przekąsić.
Temperatura w ostatnim tygodniu wynosiła 24 st.( w dzeń) a nocy około 23 st. ćelsjusza
- zdaje się być niska ale zaprzestałem dogrzewania pojemnika .
wilgotność utrzymuję nadal w tem sam sposób: wilgotna chusteczka w jednej połowie pojemnika + wilgotny torf w 1/2 czesci przestrzeni życiowej pająka.
lukasz.sz
01-08-2008, 00:43
31_07_2008
Od ostatniego wpisu nic ciekawego się nie zmieniło pozaf aktem że zauważyłem że boehmei zaczęła zanosic sobie pokarm do kryjówki - oczywiscie martwe białe robaki - od wylinki zjadła 2 sztuki
-Temperatura w dzień: 24 do 17
- Wilgotność stale sie utrzymuje na poziomie jak myslę ok 70% - zraszanie torfu + zwilżona chusteczka
Dziś zmierzyłem wielkość zwierzaka = 2 cm DC :D (wspomnę ze jest najedzona moze dlatego tak dużo w porównianiu z rozmiarem po L5)
lukasz.sz
26-08-2008, 11:11
26_08_2008
Ze względu, że nie bylo mnie trochę, zwierzaka pozostawiłem pod opieką brata - na szczęscie po przyjezdzie widze ,że wszystko jest w porządku poza moim podejrzeniem ,że bez mojej zgody i wiedzy zwierzak był pokazywany osobom postronnym ;/
Temperatura 21 do 24 w dzień - w nocy niższa o 2 - 3 stopnie
- wilgotność odpowiednia
Dla bezpieczeństwa pajak po raz pierwszy przechodzi kwarantannę oraz wymianę podłoża :)
i na koniec taka mała nowinka - jeszcze podczas mojej obecnosci pająk zaliczył ucieczkę z pojemnika (przez niedomkniętą pokrywkę) nie wiem jak przecisnął sie przez ta szczelinę:? ), znalazl się rankiem dwie półki niżej pod koszulką:) ufff ... od tej pory pojemnik zamykam jest dokładnie :)
lukasz.sz
06-09-2008, 12:35
06_09_2008
W przeciągu 1,5 tygodnia zauważyłem „wzmożoną” aktywność, pająk w ciągu 1 dnia zjadł dwa białe robaki – mam nadzieje ze to oznaki nadchodzącej wylinki , od ostatniej minęło ponad 1,5 miesiąca i już nie mogę się doczekać – ale ze względu na fakt ze trzymam go w trochę „niższych „ temeraturach będę misial zapewne poczekac jeszcze trochę.
-Temeratura w dzień 23 do 24 , w nocy 21 do 23 st.
- wilgotność odpowiednia : połowa podłoża stale wilgotna ,
- pokarm : białe robaki
Zachowania:
Rankiem po właczeniu ogrzewania zwierzak podchodzi do cieplejszej ścianki pojemnika
poniżej moj zwierzak ( niestety slońce odbilosie od monety - jest to 10 groszóka. barwa pająka w rzeczywistosci jest żywsza )
Podziękowania dla Kamila - autora fotki )
lukasz.sz
09-09-2008, 15:28
09_09_2008
WYLINKA na L7 - miła niespodziankę mi zwierzak zrobil - miedzy godziną 9:30 a 11:00 przeszedł wylinkę.
jak w przypadku poprzednich wylinek : okolo 12 godzin wczesniej zjadl część bialego robaka.
lukasz.sz
09-09-2008, 23:14
zdjęcie wylinki
lukasz.sz
16-09-2008, 01:21
15_09_2008
dzisiaj - o godzinie 23:05 miałem okazję zaobserwować po raz pierwszy atak mojego zwierzaka na białego robaka - żywego - i co mogę powiedzieć : LLLLLLLAAAAAAA SSUUPPEERR :)) nie wiedziałem ze te zwierzęta potrafią tak efektownie - w mgnieniu oka atakować ( oglądanie na youtube to nie to samo )
Przy okazji jest to pierwszy posiłek od chwili linienia .
- temp 20 do 26 ( dudze wahania gdyż wyłączałem ogrzewanie)
- w nocy 21 do 13 St.
wilgotność - odpowiednia
Obserwacje - oprócz ataku oczywiście:
- kilka dni po wylince spędzał w nieruchomej pozycji - oczywiście na bodźce zewnętrzne-(trzaskanie drzwiami i tym podobne) - "ucieczka" w inna cześć pojemnika
- zauważyłem ze operując w pojemniku pęsetą, lub wacikiem w pierwszej chwili reaguje bardzo nerwowo - szybko ucieka ..ale juz przy ponownym "szturchaniu" jest całkowicie obojętny.
//orto poprawione :)
lukasz.sz
28-09-2008, 18:17
28_09_2008
długo nic nie pisałem _bo i sie nic nie wydarzyło specjalnego:
- pająk zjadł w ciągu 2 tygodni 3 białe robaki
- stal sie nad wyraz "czujny" - szybko reaguje na bodźce zewnętrzne - jak otwieram pudełko - szybko schodzi ze ścianki -bardzo lubi przesiadywać nagrzanej powierzchni
-26 st w dzień 23 w nocy
- wilgotność - odpowiednia
Z ciekawostek - właśnie klei sie dla niego nowe przeszklone mieszkanko i niedługo będzie miał toważystwo - oczywiście - kolejna boehmei.
lukasz.sz
01-10-2008, 12:29
1_10_2008
29_09 odebrałem kolejnego zwierzaka - oczywiście boehmei - stadium L5 ( dzięki znajomemu - kupiony na giełdzie w sobotę ) z "papierami" - co szczerze mówiąc nie przekonaly mnie - bo jedyne dane sprzedającego to nazwisko - ale papier to papier .
wiec od teraz będzie to dziennik 2 zwierzaków B. boehmei.
L5 -"nowy"
-zdecydowanie w tym stadium jest lepiej wybarwiony niż L7 gdy był w jego wieku - co więcej - ma bardziej "nasycony" kolor od L7
- aktualnie po dwóch dniach kwarantanny dostał białego robaka i go wcina w swoim moczboksie.
zachowanie:
- nie przejawia charakteru "ciepłolubnego" - to znaczy nie siedzi przy cieplejszej ściance
- jest tez bardziej obojętny - nie zachowuje sie aż tak "panicznie" od swojego towarzysza
L7
-ciepłolubny - mimo ze w pojemniku jest średnio 26 st za dnia - to i tak przesiaduje sobie na cieplejszej sciance
- mimo ze jest "płochliwy" - to całkowicie ignoruje spokojne operowanie pęsetą lub wacikiem w pojemniku.
---------------------------------------------------
L5 dostałem w momencie gdy sie przeprowadzałem -wniosek mam tylko jeden - mimo ze terra dla L7 jest zrobione w 60% - rezygnuję - będę trzymał zwierzaki z pojemnikach z PCV dostosowanych do ich wielkości - jest to bardziej praktyczne przy przenoszeniu.
lukasz.sz
16-10-2008, 20:15
16_10_2008
moze zaczę od podania DC zwierzakow potem opiszę ucieczke jednego z nich
-starsza boehmei - ma 23 mm DC
- mlodsza boehmei 20 mm DC
- warunki - poza wyzej wspomnianym zdarzeniem : tem w dziec - 24 do 25 st , w nocy 21 do 23 st celsjusza - wilgotnosc - odpwoiednia
karmienie - biale robaki - co 3 do 4 dni - są narzarte
- aktywnosc : oba pajaki się aktywnie wyczesywaly - spowodowane jest to zapewne zbyt glosną muzyką - stresują sie - niestety gdy jestem poza domem nie mam kontroli odnosnie "zasmiecania" dzwiekami - zachowanie - jak zwykle - reagują na bodzce- chociasz zdecytowanie nie az tak nerwowo jak wczesniej.
a teraz opisze krotko ucieczkę - starszego pająka :
Uciekl w nocy 6 pazdziernika(poniedzialek - rano tego dnia nie domknąlem pojemnika - zoriętowalem sie następnego dnia po poludniu . Ponieważ trzymam je w szawce przy biurku - pierwszą rzecz jaką zrobilem to przeszukalem biurko - wlasciwie oporcz kartonu z papierami nic tam nie bylo - pająka nieznalazlem - uciekl przez z szawki przez niedomkniętą szawkę( do szawki wchodzi kabel od ogrzewania).
wieczorem rozstawilem na podlodze torf ,z ogrzewaniem , z robakami ( bo niejadl od 4 dni ) i wyziębilem pokoj ( niestety tylko do temp 18 st ) - ipo dwuch nocach wlasciwie pogodzilem sie z faktem ze juz nieznajde zwierzaka - w srodę powiadomilem wspolokatora z pokoju(zachowal spokój - oczywiscie po moim wytlumaczeniu ze taki pajak jezeli sie gdzies kręci - nie bedzie biegal po wszystkim co sie rusza.:P)
i tak miną tydzien i w miniony ostatni wtoerk wieczorem - sprzątając w szawce z drugim pająkiem - wyciągam pudlo z papierami - a tam .. siedzi sobie uciekinier:)))))) - i to w doskonalej formnie - poza tym ze sie niezle zestresowal - bo byl caly "wytarty'' ..
ogolnie mialem cholerne szczęscie - pajak odnalazl drogę do szawki -widac warunki nie byly na zewnątrz sprzyjające. Aktualnie konczy kwarantannę ( podwyższona wilgotnosc ) mam nadziej ze juz się miewa dobrze.
taka ciekawostka - jak sie odnalazl - o dziwo wydawal się miec żywsze barwy - i btc nadwyraz "aktywny" - ciezko bylo go zlapac..:)..
vBulletin - Arachnea.org