Pokaż pełną wersję : [P. chordatus] ucieczka
Wczoraj ok. północy zorientowałeem się ,że jeden z chordatusów L8 przegryzł plastikowe pudelko po salatce i wziął nogi za pas.Zacząłęm poszukiwania.Niestety bez jakiegokolwiek rezultatu.Najgorsze było to, że w pokoju gdzie trzymam pająki nie ma drzwi 8) ,więc zakres poszukiwań ogarnął całe mieskzanie. Około godziny 2 , dosłownie padałem juz na cycki od tego całego rozsuwania mebli itd.Poszedłem spać.Gdy rano wstałem miałem nadzieje, że tym razem natknę się na pajączka lub na jakiś jego ślad.Oczywiście nic takiego się nie stało.Wkurzony chcialem juz wyniesc wszystkie pająki do pustego pokoju ,a reszte porzadnie wywietrzyc i zbic w nich temperature do 2 stopni.Jednak wpadlem na pomysł z odkurzaczem.Założyłem końcówke do naroznikow itp. zmieniłem ciąg i... przystąpiłem do odkurzania :P .W taki sposób przeleciałem dwa pokoje i zatrzymałem sie na kuchni.Włozylem końcowke za kuchenne szafki i właczylem odkurzacz.Na efekty nie trzeba było długo czekac.Chordatus wystrzelił jak z procy i po chwili znalazł sie w... SŁOIKU!!! :twisted: Pzdr.
Gratuluje odnalezienia pajączka. Myślę, że miałeś dużo szczęścia z tym że odkurzacz nie wessał tego pajączka, gdyż mógłby tego nie przeżyć. Aczkolwiek lepszy taki sposób niż pozostawienie pajączka na śmierć w wyniku przesuszenia. Pozmieniaj im domki na domki z mocniejszymi ściankami, aby zapobiec ponownym ucieczkom.
No gratulacje gratulacje:)
Jeśli mozna wiedzieć...w jakim pojemniku sie znajdował?
. Aczkolwiek lepszy taki sposób niż pozostawienie pajączka na śmierć w wyniku przesuszenia. Akurat Pterinochilusy to pajaki które ciężko przesuszyć, a wilgotność panująca w domu jest wystarczająca aby pająk mógł przeżyć przez bardzo długi okres czasu. Dlatego zwykle ciężko jest znaleźć te pająki po ucieczce bo nie dają się skusić na sztuczki typu pudełka z wilgotnym torfem.
Myślę, że miałeś dużo szczęścia z tym że odkurzacz nie wessał tego pajączka, gdyż mógłby tego nie przeżyć.
Jeżeli dobrze myślę to zmiana ciągu oznaczała to że odkurzacz nie zasysał a zmienił się w dmuchawę :) Nieźle wykombinowałeś, może dodać do gotowych pomocy :) ?
Wszystkie podrostki chordatusow i murinusow trzymam w zwykłych plastikowych pudełkach na surówki i sałatki i to był pierwszy przypadek ucieczki.Pająk wykorzystał zbyt gęstą sieć otworów wentylacyjnych, dłubał dłubał aż wydłubał :roll: .Odkurzacz wysysał powietrze.
Gratuluje świetnego pomysłu!!! I złapania pajączka, teraz już wiadomo co robić w przypadku ucieczek :D
vBulletin - Arachnea.org