Pokaż pełną wersję : Lasiodora Przekonać ojca do Lasiodora parahybana
Konditoran
16-07-2008, 09:23
Witam! W społeczności Arachnea jestem od wczoraj, moje zaciekawienie które w krótkim czasie przerodziło się w pasje zaczęło się jakiś tydzień temu. Wkrótce przeprowadzam się do nowego domu gdzie były by idealne warunki do stworzenia terrarium z ptasznikiem. Na początku myślałem o L.parahybana, więc czytałem o niej artykuły oraz tematy na naszym forum. Przeczytałem również temat o tym jak przekonać rodziców, ale mam problem właśnie z tą czynnością. Wczoraj wieczorem zapytałem ojca co by powiedział jakbym chciał sobie kupić pająka, to odpowiedział mi, że taki pająk potrzebuje specjalnych warunków (temperatura, akwarium (haha wiem widać, że się nie zna)). Mój problem polega na tym, że nie wiem JAK przemówić do ojca, że te "warunki" dla pająków (mowa o L.parahybana) jest bardzo łatwo stworzyć. Gdyby ktoś dał mi jakieś wskazówki byłbym ogromnie wdzięczny.
Pozdrawiam
Kondi
venomous
16-07-2008, 09:40
Witamy na forum!
Sprawa jest dość indywidualna, sam powinieneś najlepiej wiedzieć jak przekonać własnego ojca. Osobiście , jeżeli mógłbym Ci jakoś doradzić to również zachęciłbym go do przeczytania opisu ptasznika i zainteresowania go tematem. Jeżeli będzie stanowczo przeciwko - pozostaje opcja postawienia go przed faktem dokonanym, kupna ptasznika (nie od razu dorosłego , bo to może być szok :D),a potem oswajania go z myślą, iż zaczynasz hodowle. Powodzenia, pozdrawiam
venomous
Konditoran
16-07-2008, 09:55
Dziękuję za szybką odpowiedź :)
Spróbuje go dziś zachęcić do przeczytania, a co do faktu dokonanego, to jest możliwość zrobienia tak, że on by go w ogóle nie widział i nie wiedział o jego istnieniu :) Pajączek byłby w moim pokoju za moje pieniądze więc kto wie, ale to dopiero zrobię po przeprowadzce czyli gdzieś dopiero na jesień.
karolus_666
16-07-2008, 09:59
Nie wiem jak twój tata bardzo brnie w to w co już postanowił, chodź o nie zgodę na parachybanę, ale ja to zrobiłem podstępem :) kiedyś zapytałem mamę co myśli o pajączku (jako że przeszło 20 lat mieszkam pod jej dachem wypadało zapytać choć już znałem odpowiedź :))... stanowczo zaprzeczyła (co za niespodzianka)! natomiast ja to deczko olałem gdyż używała tego samego argumentu co twój tata ale tak naprawdę jej chodziło o to żeby pająk nie uciekł lub mnie nie pokąsał więc postanowiłem pokazać jej że się myli i tak czy siak kupiłem malutką parachybankę która jest teraz w stadium L6... dopiero po około pół roku poinformowałem mamę że już 6 miesięcy mieszka pod jednym dachem z pająkiem :) z początku nie była zadowolona ale jeszcze tego samego dnia gdy z nią o tym rozmawiałem opierniczyła mnie czemu nie kupiłem od razu sobie nie kupiłem np. Chromatopelmy cyaneopubescens bo strasznie jej się spodobała kolorystyka, cambri też przypadł jej do gustu (o te dwa mam nadzieje się dziś wzbogacić) :) nie namawiam do tego co ja zrobiłem lecz tylko podpowiadam jeden z możliwych sposobów... zawsze możesz go też zaszantażować : "Tato! Albo parachybana albo aligator... wybieraj". Chyba ze znajdziesz jakiegoś dobrego negocjatora :) pozdrawiam serdecznie i oby twój tatko się zgodził prędzej czy później...
Konditoran
16-07-2008, 10:08
Moja mama jest też pesymistycznie nastawiona ale powiedziała, że musi o tym trochę poczytać (100% że się zgodzi hehe). Jeśli ona się zgodzi to będę miał ją po swojej stronie i albo przekonam tatę albo kupie go i będzie w ukryciu (i tak lubią ciemność) :)
Witaj,
trudno będzie Ci przekonać rodzica do ptasznika np ze względu na to jakie ludzie mają zdanie na ich temat. Moi rodzice zapewne też by się nigdy nie zgodzili jakbym się spytał czy mogę hodować ptasznika. U mnie to było tak że poszedłem i kupiłem ptasznika, przyniosłem i oświadczyłem że kupiłem ptasznika:D
troche się nasłuchałem jaki to ja nie jestem itp ;) usłyszałem też że mi go wyrzucą :D (oj mała słowna wojna była "a spróbuj tylko wywalić to zobaczysz!!" :D ) i jakoś się przyzwyczaili, teraz mam 8 ptaszników i sami nie raz przychodzą do pokoju popatrzeć co tam u pajączków... Jeśli jednak boisz się takiego posunięcia, pokaż tacie te o to forum, opis pajączka i opinie... Najlepiej jakbyś złapał kontakt z jakimś hodowcą od Ciebie z miasta, z którym Twój tata mógłby pogadać nt lasiodorki :D
Konditoran
16-07-2008, 10:14
Właśnie w moim "mieście" nikt nie hoduje pająków. Może ktoś z was mógłby w tym temacie napisać mi co nie co o Lasiodorze żeby mój tato mógł to przeczytać i się przekonać?
karolus_666
16-07-2008, 10:14
no to pięknie :) czy jest na tym forum ktoś komu rodzic zgodził się na hodowlę, ba! jeszcze mu pająka kupił ?? hehe, pozdro
Konditoran
16-07-2008, 10:16
Byli bo czytałem :P A przynajmniej jeden z rodziców się zgodził, a drugi to przeżył.
Hah :D Mama przekonana :P Jak będę miał git ocenki to mogę mieć Lasiodora parahybana :) Spróbuje tak samo zrobić z ojcem xD
Hardboy1989
16-07-2008, 11:42
Witaj, u mnie działało to w ten sposób, że namówiłem mamę co zasadniczo nie było trudne, o dziwo mama dała mi pieniądze na pająka (swoje wydałem na kupienie sprzętu do hodowli :)) tato zaś dowiedział się kilka dni później o zamiarze kupienia pająka którego już miałem. Dostał pod nos stronkę z opisem (chyba kędziorka) Potem powiedział, że to jest ciekawe zwierze i nie ma już nic przeciwko :)
Konditoran
16-07-2008, 11:48
Widać masz wyrozumiałych rodziców :) Moi są strasznie surowi jeżeli chodzi o takie "cuda" w końcu bądź co bądź ptaszniki to egzotyczne zwierzęta :) Bądźmy dobrej myśli,że ilość hodowców na jesień powiększy się o mnie ;) Napisze wam wieczorem jak mi poszła rozmowa z ojcem.
Hardboy1989
16-07-2008, 11:53
U mnie też tak było aczkolwiek metoda małych kroczków lub postawienia przed faktem dokonanym jest najlepsza. Ok to czekamy na wiadomość. Pozdrawiam
Gdy ja zapytałem się mamy co myśli o tym to usłyszałem "po****** Cię" !!! Wtedy zrozumiałem że jedyna metodą bedzie metoda postawienia ich przed faktem dokonanym. Gdy zobaczyli malutkie gienie to dali za wygraną. Życzę sukcesu w negocjacjach :) . Pozdrawiam
Ja też spytałem się matki czy mogę hodować ptasznika ona oczywiście że jak kupie to zamieszkam z nim na dworku :) No to ''metoda postawienia ich przed faktem dokonanym'' kupiłem vagansa l10 wpuściłem do terrarium jak spojrzała na niego to jej się spodobał :) Tzn.Podoba jej się ale się boi. Teraz zawsze jak zerknie na moja gablotkę ;) To mówi ''czy ta szpara nie jest za duża !?'' ;]
burek1990
16-07-2008, 12:26
Moja mama najbardziej bała się tego ze pająk ucieknie i kogoś zabije:P Bardzo boi się pająków, ale teraz przynajmniej do mnie od pokoju nie wchodzi:P
Moje przekonywanie rodziców:
-Mamo znalazłem sobie hobby:D
-Taaa, jakie?
- Pajęczarstwo.
- ....
- Moge sobie zakupić pajączka?
- Zapomnij!! Wiesz że się boje pająków.
- Dobra dzięki, jutro jakby mnie nie było pokwitujesz przesyłkę z allegro:P
Teraz bardziej się rzuca o mączniki niż o pająki;)
xD założę się że co najmniej 75% hodowli rozpoczyna się od postawienia rodziców przed faktem dokonanym:D tak było i u mnie:D najczęściej po odkryciu zakupu mamy "małą" wojnę z rodziną( wylecisz zaraz z domu razem z tym pająkiem:D itd...) ale po pewnym czasie wojna mija, a pająki zostają:D i jest ich coraz więcej:D
Hardboy1989
16-07-2008, 12:31
Właśnie hodowla się powiększa, a rodzina sama zaczyna sięinteresować :)
Konditoran - wg mnie dość istotny jest tu wiek pająka w którego planujesz się zaopatrzyć. Tzn czy bedzie to już widoczne i reprezentatywne L10-12 czy może raczej kajtek L2-3? Powaznie :)
Wiadomo, dorosły pająk (szczególnie taki kolos jak Lasio) wymagać bedzie zdecydowanie większej ilośc miejsca, pokarmum, sprzętu w terra (zakładając że chcesz by prezentowało się okazale), a takie czynniki także mogą mieć tu pewne znaczenie (dla rodziców).
Dorosły okaz oznaczać będzie jeszcze dwie dodatkowe kwestie (co ciekawe, dość sprzeczne):
1) jest swoistą ozdobą
2) może budzić lęk (mały także ale znam ludzi którzy akceptują G.rosea L10, a na widok mojej gieni L12 zwyczajnie wykrzywiają twarz z powodu lęku/obrzydzenia...)
pogadaj o tym uczciwie z rodzicami, niech powiedzą Ci jak to widzą. Bo może okazać się np ze bez problemu "klepną" pająka małego, którego skitrasz sobie w małym faunboxie dbając jednocześnie o bezpieczeństwo jego oraz domowników. Lub odwrotnie - stwierdzą że skoro pająk to ma stanowić ozdobe i bezproblemowo pozwolą Ci nabyć dorosłego ptasznika.
tak czy inaczej - ważne jest byś z miejsca postawił sprawe jasno. Bez krycia się z zamiarem rozpoczęcia przygody z ptasznikami itp. Rodzice z pewnością to zaakceptują, ważna jest argumentacja oraz uczciwe podejście do tematu.
tadzik18
16-07-2008, 12:55
U mnie zaczęło się jak miałem dokładnie 12 lat. Poszedłem z rodzicami do ZOO w Warszawie i zobaczyłem te jakże wspaniałe stworzenia. Od razu jak wróciłem włączyłem komputer i zacząłem przeglądać różne bardzo ciekawe materiały o nich. Następnego dnia wczesnym rankiem wstałem i pierwsze co zrobiłem zapytałem rodziców czy mógłbym mieć ptasznika. Oboje powiedzieli stanowczo i równo - NIE !!! Nie chcieli nawet o tym rozmawiać. Wkurzyłem się ! Wcale nie zwracałem na nich uwagi. W końcu jakiś miesiąc później założyłem konto na Allegro i zamówiłem pięknego samca z gatunku Lasiodora Parahybana L11. OK. 1 rok trzymałem go w ukryciu w szafce na ubrania, potem jednak opowiedziałem im o wszystkim i tak zacząłem ściągać następne ciekawsze gatunki. Dziś jestem myślę, że nawet baaardzo zaawansowanym i doświadczonych hodowcą tych pięknych, urodziwych i nie groźnych pająków. Posiadam ich teraz 69 sztuk (najmniejszy L5 - Theraphosa Blondi) w tym 41 gatunków. Od pierwszej przygody z ptasznikiem minęło 17 lat.
pozdrawiam tadzik18
Ja z pajakami w pokoju zyje rok. Zaczalem od kupna 5 szt kedziorka L1 i 5 lasio L1. Mama na poczatku mial obawy, ale ufa mi, wiec po wyczerpujacym wykladzie na temet pajakow i prezentacji mojej wiedzy na ten temat, zgodzila sie. Po roku czasu siedze w pokoju, a pod reka w gablocie nad kompem i za moimi plecami na szafie siedzi ok 160szt pajakow. ;) Wieksze problemy mialem jak przynioslem pytona regiusa z gieldy, bez slowa, ze mam taki zamiar. Mama musiala sie przyzwyczaic :P
Muminek24
16-07-2008, 13:52
U mnie to był koń trojański (nie zamierzony) sprawiłem sobie roślinki owadożerne, muchołówki, w akwarium doświetlane itp. po 3 miesiącach złapałem do słoików 3 kątniki, z myślą że je pod tuczę a potem dam roślince na pożarcie, mój błąd pajączki rosły a we mnie odżyła pasja z dzieciństwa, i już nie chciałem pozbyć się pająków, po kolejnych 2 miesiącach matka sie zczaiła że coś jest nie tak, wtedy otwarcie powiedziałem że chcę mieć pająki itp. STANOWCZE NIE !!! jestem nienormalny, robactwo sie tępi, to mój dom, stary nawet powiedział że nie będę miał żadnej dziewczyny, że wstyd znajomym się przyznać, że to dla małych dzieci pająkami się bawić i tak dalej, przycichło, matka się czepiała jak była tylko czymś wkurzona a tak to luz, pewnego razu poszedłem zrobić zakupy, i znalazłem szafkę całą z ciemnego szkła, byłą idealna dla moich kątników miała 8 przegródek :) będe w niej trzymał pająki, temat odżył, znowu sie nasłuchałem, pająki w niej trzymam jest ok szkalrz mi dorobił szklaną pokrywę, całość pomalowałem od zewnątrz czarną farbą w spreju.
Ja cały czas tłumaczyłem że kątniki są nie groźne, nie uciekną, nigdy nie mogłem mieć zwierzaczka, a jak miałem rybki to ojciec karmił a ja mogłem na nie tylko patrzeć ;( podstawą były 2 argumenty ciągle powtarzane : nie uciekną i są nie groźne, rodzice zdania nie zmienili że są na nie ale jakby to powiedzieć pogodzili się z tą myślą że mam takie zamiłowanie.
Betonowe_Buciki
16-07-2008, 14:23
Witaj.Poczytaj sobie o "problemach" jakie użytkownicy tego forum mieli z rodziną
http://www.arachnea.org/forum/showthread.php?t=21709
no to pięknie :) czy jest na tym forum ktoś komu rodzic zgodził się na hodowlę, ba! jeszcze mu pająka kupił ?? hehe, pozdro
O mnie mówisz? Mi rodzice na urodziny kupili B.vagans samiczkę (prawdopodobnie zapłodnioną) hahaha :p
Konditoran
16-07-2008, 14:47
Na początek myślałem o stadium L2/L3 :) Chce mieć pająka od małego :) Dzięki wszystkim za odpowiedzi mam nadzieje, że się uda, trzymajcie kciuki ;D
Hardboy1989
16-07-2008, 14:51
Dzięki wszystkim za odpowiedzi mam nadzieje, że się uda, trzymajcie kciuki ;D
Sluchaj jak się nie uda to po prostu sobie kup, a rodzice się przyzwyczają, nie namawiam żeby nie było tylko podsuwam rozwiązanie.
Abdulklara
16-07-2008, 15:11
@karolus_666
no to pięknie czy jest na tym forum ktoś komu rodzic zgodził się na hodowlę, ba! jeszcze mu pająka kupił ?? hehe, pozdro
Tak, ja ;) Tata chciał mi zafundować na samym początku Haplopelmę ale wybiłem mu to z głowy ;).
Moim zdaniem zdecydowanie lepiej jest cierpliwie przekazać rodzicom odrobinę wiedzy o tych stworzeniach, pokazać zdjęcia pięknych okazów znalezionych w internecie ( http://images.google.com ), bo chociaż ja już z rodzicami nie mieszkam od kilku lat, to pamiętam jaka była ich reakcja jak powiedziałem, że będę miał ptasznika :) Chociaż moi rodzice nie byli tak bardzo zszokowani, bo jeszcze mieszkając z nimi broniłem wszystkich pająków w domu i je "dokarmiałem" wrzucając w ich sieci złapane muchy, komary i podobne owady :)
No a w tej chwili sytuacja zmieniła się na tyle, że ostatnio moi rodzice z ciekawością oglądali przedśmiertny spacer świerszcza po terra parahybany i bardziej od pająków szokowało ich jak mogę mieć w domu świerszcze ;)
Postaw ich przed faktem dokonanym tez tak zrobilem :D:D
niedzwiedz86
16-07-2008, 19:20
A zauważyliście, że chyba o wiele łatwiej jest przekonać matki niż ojców? Ja się tam nie pytałem, czy mogę, stwierdziłem, że kupuję. A stanowczy mur sprzeciwu kruszyłem, cały czas opowiadając domownikom, jakie to wspaniałe, śliczne i ciekawe zwierzęta. Koniec końców, wszystkim się zwierzątka spodobały. I o dziwo, największą ich fanką była moja (niestety już świętej pamięci:() babcia. I właśnie tylko ojciec jakoś tak do nich nieufnie podchodzi (nawet dziadek się przełamał). Więc moja rada: uświadamiaj, kup, dalej uświadamiaj. Akceptacja przyjdzie z czasem!
FajneButy
16-07-2008, 20:04
mi mamusia chromke ostatnio zamówiła na allegro :]
a co do 1wszego ptasznika to sama kazala mi kupic bo stwierdzila, że może przestane imprezować i zacznę uczyć się do sesji:) jedyne obawy jakie miała to dotyczyły kota. bała się, że pająk zrobi mu krzywdę. puki co zauważyłem, że siersciuch omija boxa szerokim łukiem. z ciekawości złapałem go na rece i zbliżyłem do pojemnika... reakcją było syczenie i drapanie mnie po rękach...
w ogóle wczoraj jak wróciłem z roboty to się jej pytam po co mi genie doświetla...
to odp:" bo on tak w kącie siedzi biedny i myślałam, że mu zimno".
Konditoran
16-07-2008, 22:54
LUDZISKA :D Udało się :D Przekonałem ich !! :D Hahaha ;D Jestem mistrzem :D Mam tylko ultimatum :D Muszę się uczyć, a to żaden problem :D Haha ;D Teraz tylko czekać aż się przeprowadzimy czyli pod koniec roku (ok 5 miechów) :D :D Dziękuję wam wszystkim za odpowiedzi !! :* :* :* Kocham was :D :D
Sorki za ten wybuch emocji ale jestem w stanie euforii :D
ja najpierw kupilem pajaka pokazalem dla matki powiedzialem ze to najlogodniejszy i wogle ze ma wyciete zabki jadowe ze to gowno nie pajak ona to moze byc ale ze nic nie dolozuy a ni nic
i powiedziala ze jak chcem to moge hodowac a teraz jak mnie nie ma to karmi dokupuje jedzienie i woogle xD
Hardboy1989
16-07-2008, 23:34
Teraz tylko czekać aż się przeprowadzimy czyli pod koniec roku (ok 5 miechów)
najpierw gratuluję, ale pajączka możesz kupić już teraz, a tylko na czas przeprowadzki dac pod opieke rodzinie badz przniesc go do nowego meiszkania. Pozdrawiam
Stary z mojego obfitego w tej akurat kwestii doswiadczenia powiem Ci jedno: nie rezygnuj. Na poczatku po prostu powiedzialem starym, ze chce kupic ptasznika, matka rzucila "chyba zartujesz, i co jeszcze...". Nie wiedziala, ze mowie powaznie. Za pare dni przynioslem pierwszego, na poczatku kedziora L8. To bylo 2 lata temu, przez 3 miesiace matka w ogole nie przychodzila do mojego pokoju, a ojciec przyszedl zobaczyc ale mowil, ze pajak jest brzydki.
Z biegiem czasu kupilem kilka nowych ptaszorow, coraz czesciej przychodzili ogladac... Matka wreszcie zaczela mowic, ze mam piekne terraria i bardzo jej sie podoba, juz sie nie boi i pochwala. Jak przyjdzie kolezanka, albo ciotka pierwsze co prowadzi pokazac moje terraria. Teraz przygotowuje sie do wyjazdu na studia i nie moge zabrac z soba ani zostawic wiec sprzedaje, ojciec mnie namawia abym jakies zostawil, ale nie bardzo mam pajaczka ktorego ze spokojem serca moge mu powierzyc ;)
W kazdym razie nie poddawaj sie, z czasem wszystko przychodzi a rezultaty jak np. w moim przypadku moga byc zaskakujace pozytywnie.
karolus_666
17-07-2008, 00:45
No to na początek chciałem pogratulować tobie Konditoran, udało Ci się osiągnąć to co powiodło się jedynie nielicznym :) śledząc cały temat dalej jestem zdania że przekonanie rodzica graniczy z cudem i jednocześnie gratuluję również wszystkim innym którzy załatwili to "po dobroci" :) a co do samego już pajączka to moim skromnym zdaniem zamów go już jutro :) sprawi Ci to masę przyjemności a jeśli chcesz zacząć od maluszka to tym lepiej, nie będziesz miał problemów przy przeprowadzce, pojemniczek na mocz pod rękę i do nowej chaty,a za razem poznasz trochę jego zachowanie, oswoisz trochę rodziców a kto wie za 5 miesięcy może będzie kilka takich pojemniczków... pozdrawiam serdecznie, Karol
Muminek24
17-07-2008, 02:22
nom kup maluszka, nastawienie rodziców będzie bardziej pozytywne :D stwierdząże nie było się czego bać :D
Konditoran
17-07-2008, 08:27
Nie chodzi o to chłopaki, tylko o to, że mieszkam w przed wojennym domu i za bardzo nie ma tu warunków na trzymanie pająka :( Ale jestem cierpliwy i poczekam. Powiedzieli, że mogę tylko się mam uczyć więc tak czy siak będę go wkrótce miał ;)
Przekonałem ich tak:
Mówiłem, że pająki są śliczne,że mi się okropnie podobają,interesują mnie
Marudziłem ile się dało, aż w końcu tata zaczął rozmowę "ale ile to kosztuje", więc już miałem argumenty bo drogie to to nie jest :P
Trułem,że oni nie będą musieli nic z tym robić,że się sam będę nim opiekować (no jeszcze bym im go dał haha marzenia :D )
Mówiłem,że jest lepszy od chomika bo nie śmierdzi i się je rzadziej karmi, a pokarm też jest tani :)
I się udało :D
Pisze to bo może komuś się przydać, zwłaszcza,że mam okropnych rodziców pod względem takich zwierząt które uważają za NIE hodowlane.
Dziękuję za pomoc i pozdrawiam :)
Moda proszę o zamknięcie tematu :)
niedzwiedz86
17-07-2008, 10:26
Nie chodzi o to chłopaki, tylko o to, że mieszkam w przed wojennym domu i za bardzo nie ma tu warunków na trzymanie pająka :(
Ja też mieszkam w ponad stuletniej kamienicy i nie ma żadnych problemów, zimą owszem, bo w pokoju z pająkami było bardzo zimno ( z biedą zapewniałem im te 18-20 'C) ale w lecie nie widzę przeciwwskazań:) Tym bardziej, że to maluszek w moczboksie bądź w kliszówce ma być. Radziłbym nie czekać, tylko już kupować, mieszkanie to na prawdę żaden problem;)
Konditoran
17-07-2008, 11:12
Niby tak ale i tak jest mało tu miejsca, a nikt poza mną pająka na oczy nie chce widzieć :)
i nie bedzie przecież :) Zapodasz go do opakowania po kliszy i schowasz w szafce :)
nie no, jasne: jeśli jesteś w stanie "wytrzymać" to faktycznie możesz zaczekać to kilka miesięcy więcej (ja tak nie umiem). Ale maluszek to naprawde żaden problem, więc... po co czekać.
Konditoran
17-07-2008, 12:06
Wytrzymam :D Zobaczę przynajmniej czy mi się nie znudzi :)
Ja wogóle tacie nie mówiłam jak kupowałam pająka/węża.Wogóle o o niczym nie inforomuje....Dowiaduje się dopiero po jakimś dłuższym czasie xD
Hardboy1989
17-07-2008, 12:49
Moim zdaniem powinieneś sobie kupić, jeśli jest zimno to czasami sobie go dogrzejesz, powinienes kupic i zobaczyc czy pajaczek Ci się nie znudzi. Czy bedziesz potrafil sie nim zajac.
To prawda, skoro jest już zgoda rodziców, to możesz spokojnie kupić sobie pająka w stadium np. L2. Będziesz mógł go trzymać bez problemu w kliszówce, o której nikt inny wiedzieć nie musi, a do takiego pająka łatwiej też będzie przyzwyczaić Ci rodziców - bo ptasznik który ma 1cm z odnóżami nie budzi lęku tylko ciekawość :)
serjtankian
17-07-2008, 13:26
Pomogły moje argumenty co Ci podesłałem na gadu-gadu? Gratulacje, że Ci się udało, naprawdę szybko poszło.
Konditoran
17-07-2008, 15:45
Pomogły :) Wszyscy mi pomogliście za co ogromnie dziękuje :) myślę,że temat można zamknąć
maciek0310
19-07-2008, 12:26
ja załatwiłem to tak:
- mamo mogę kupić ptasznika?
- co ci to do głowy przyszło?!
itp. itd.
- wiem co kupuje bo to od kolegi
- a ile za niego chce?
(...)
- jak ci tata pozwoli to sobie kup.
tata wraca z roboty
- mogę kupić sobie ptasznika?
- jak masz pieniądze i wiesz że go utrzymasz to sobie kup
I w ten oto sposób po godzinie pająk był już u mnie :D
na początku mama powiedziała że nie mam co robić z pieniędzmi, a tata "nie wytrzymałeś?"
teraz to się tym chwalą :D
AnderCurie1
19-07-2008, 14:46
Poprostu zaław pajączka i powiedz dla taty jak go tylko dostaniesz ze mieszka z wami ;) juz ponad tydzien i żyje ;) Warunki ma ok ;-) i nikogo nie zabił :P Ja tak zrobiłem .. i teraz jak jestem gdzies dalej od domu to mama (która powiedziała stanowcze nie) potrafi sie nimi zając, nakarmic, zwilżyc podłoze itp ;) niom to mój sposób ;) powodzenia
kokoskop
19-07-2008, 17:26
Pomogły :) Wszyscy mi pomogliście za co ogromnie dziękuje :) myślę,że temat można zamknąć
udało się raczej więc temat można zamknąć a najciekawsze informacje podkleić dla potomności ;)
Konditoran
28-08-2008, 22:40
I stało się :) już całe 2 dni pajączek jest u mnie :) Wszyscy domownicy się z nim przywitali :) 0 sprzeciwów :) Tylko się śmieją, że jest mały :D Ale to do czasu :P :D
Pozdrawiam wszystkich i dziękuję tym który wierzyli, że mi się uda :)
Ale mrówa fajna :) Moja była taka 4 lata temu.. teraz mam nadzieję że zostanie mamusią ;-)
vBulletin - Arachnea.org