Pokaż pełną wersję : [UKĄSZENIE] - Schemat działania ratujący zdrowie i życie.
MortisGrim
27-03-2007, 01:09
Witam :)
Pragnę przedstawić Wam w jaki sposób możemy się skutecznie ratować przed zgubnym działaniem jadu ptasznika. Wiadomo, że jad ptaszników nie jest zdolny spowodować śmierć dorosłego i zdrowego człowieka to niektórzy z nas mogą być uczuleni na jakiś komponent jadu i reakcja jego organizmu może doprowadzić do wstrząsu anafilaktycznego. Niekiedy kończy się to tragicznie. Chcąc się uchronić przed owym wstrząsem albo łagodzić jego objawy trzeba posiąść elementarną wiedzę. Chciałbym przedstawić Wam sposób postępowania w przypadku ukąszenia przez jadowite zwierzę, niekoniecznie ptasznika ;)
1. Moment ukąszenia
• NIE PANIKOWAĆ! Panika to najgorsza rzecz w tym momencie. Organizm jest pobudzony, pojemność przepływowa serca wzrasta nawet kilkukrotnie. Jad rozprzestrzenia się szybciej a umysł nie jest trzeźwy i często zapominamy w takim stanie o podstawach.... Na przykład o przyjęciu wapnia.
• W momencie ukąszenia nie zważamy na to jaki gatunek nas ukąsił. Najważniejszą rzeczą wtedy jest nie dopuszczenie do ponownego ukąszenia. Chwytamy zwierzę do pojemnika bądź zaganiamy do terrarium.
• Następnie czas zająć się sobą. W pierwszej chwili należy mechanicznie zapobiec rozprzestrzenianiu się jadu. Chwytamy w palce miejsce ukąszenia częściowo tamując krwioobieg i przemywamy ranę zimną wodą.
http://img110.imageshack.us/img110/5544/miejsceukaszeniahh2.th.jpg (http://img110.imageshack.us/my.php?image=miejsceukaszeniahh2.jpg)
Przykładamy jałową gazę na ranę i owijamy bandażem. Warto też nałożyć chłodzący opatrunek na przykład w postaci kostek lodu owiniętych ścierką kuchenną. Dodatkowo zakładamy opaskę uciskową powyżej rany. W tym momencie mamy świadomość, że zrobiliśmy dużo w kierunku zapobiegnięcia rozprzestrzeniania się jadu.
• W przypadku puchnięcia języka i zmniejszania światła przełyku po ukąszeniu w okolice szyi i jamy ustnej należy umieścić na języku kostkę lodu (dostępna w zamrażarce ;) ) i ją ssać. Niska temperatura powoduje obkurczenie naczyń krwionośnych i zmniejszenie opuchlizny.
2. Pierwsze objawy
• Niedługo po momencie ukąszenia zaczniemy odczuwać pierwsze objawy. Ból towarzyszący nam od samego początku nasili się, wystąpi zaczerwienienie, obrzęk.
• WAPŃ. Pierwszym medykamentem jaki należy przyjąć jest wapń. Pierwiastek ten zmniejsza przepuszczalność ścian naczyń krwionośnych (zapobiega dostawaniu się jadu do tkanek gdzie reakcja alergiczna może wywołać niebezpieczeństwo dla zdrowia i życia człowieka) oraz odgrywa główną rolę w przewodzeniu bodźców nerwowych (zapobiega niekontrolowanemu skurczowi mięśni). Powszechnie dostępny w aptekach, nieodzowny w naszej domowej apteczce. Najlepiej przyjąć w postaci rozpuszczalnej w wodzie. W tej formie organizm najszybciej przyswoi niezbędną substancję (oczywiście pomijam wersję iniekcyjną). Dwie tabletki rozpuszczamy w letniej (nie gorącej!!!) wodzie, pijemy zaraz po wymusowaniu tabletek. Następne porcje (po jednej tabletce) w regularnych odstępach czasu.
• CLEMASTINUM. Jest to lek przeciwhistaminowy pierwszej generacji. Hamuje typową reakcję allergiczną poprzez zablokowanie receptorów pobudzających histaminę. Różni się on od innych leków umownie nazwanych lekami drugiej generacji (np. Zyrtec, Virlix, Allertec) szybkością, czasem działania i stężeniem substancji czynnej. Clemastinum działa prawie natychmiast uwalniając do organizmu duże ilości substancji czynnej w przeciwieństwie do leków drugiej generacji działających przez cały dzień, ich działanie jest raczej profilaktyczne. Clemastinum jest lekiem niedostępnym bez recepty. Bardzo łatwo ją zdobyć alergikom. Można też przedstawić problem lekarzowi podkreślając konieczność trzymania pod ręką tego leku. Cena 5-6 zł. Dawkowanie należy ustalić z lekarzem, najczęściej są to dwie tabletki popite dużą ilością wody. Przyjmujemy tylko jedną dawkę.
http://katalog.polfa.waw.pl/photos/products/small/37-CLEMASTINUM2.jpg
3. Pogarszający się stan
• Objawy nasilają się, występuje obrzęk miejsca ukąszenia, skurcze mięśni, ostry ból, temperatura ciała wzrasta, nasila się poczucie lęku.
• DZWONIMY PO POGOTOWIE !!! Od tego momentu dobrze jest wciąż rozmawiać z operatorem linii informując i konsultując z nim wszystkie nasze posunięcia związane z aplikowaniem iniekcyjnym leków.
• FENICORT. Lek podawany dożylnie, działa po kilku sekundach od iniekcji. Jego działanie jest 4-krotnie silniejsze od Hydrokortyzonu (który zdaje się jest wycofany). Stosowany jest przy wzmożonej reakcji alergicznej (niekoniecznie przy wstrząsia anafilaktycznym, można podać przed). Hamuje ostre odczyny uczuleniowe. Lek dostępny tylko z receptą. Cena około 30 zł. Można zdobyć receptę po konsultacji z lekarzem. Ważnym jest podczas rozmowy z lekarzem przedstawienie realnego zagrożenia wstrząsem anafilaktycznym. Jeśli się zgodzi wypisać receptę to zapewne poinstruuje nas jak dawkować lek i w jaki sposób dokładnie go zaaplikować. Przed wykonaniem zastrzyku najlepiej skonsultować z linią pogotowia.
http://www.jelfa.com.pl/rysunki/7aabe20e9d7e6246ce81d39293781d74.jpg
Z racji braku umiejętności wykonania zastrzyku dożylnie możliwą alternatywą jest iniekcja domięśniowa. Jest to dla naszego zdrowia o wiele bezpieczniejsza forma aczkolwiek działanie leku nie będzie tak natychmiastowe jak po podaniu dożylnie.
Sposób podania:
- wyjmujemy ampułkę z opakowania i wciągamy płyn do środka strzykawki (dawkę ustalić z operatorem linii pogotowia)
- wybieramy odpowiednie miejsce do iniekcji - najlepiej wybrać udo gdyż to jest miejsce, w które jest nam najdogodniej się wbić samemu (zastrzyku w pojedynkę w ramię nie polecam!!) - na czerwono zaznaczyłem najbezpieczniejsze miejsca
http://img249.imageshack.us/img249/7985/800udo2sc0.th.jpg (http://img249.imageshack.us/my.php?image=800udo2sc0.jpg) http://img235.imageshack.us/img235/7535/800r281ka2we1.th.jpg (http://img235.imageshack.us/my.php?image=800r281ka2we1.jpg)
- chwytamy między palce nasze "mięsko" i się wkłuwamy
http://img87.imageshack.us/img87/7236/800udochwytjt2.th.jpg (http://img87.imageshack.us/my.php?image=800udochwytjt2.jpg)
- puszczamy "mięsko"
- aspirujemy - bardzo ważną rzeczą jest sprawdzenie czy nie pękło naczynie krwionośne, czy w nie nie jest wbita igła, dokonujemy tego poprzez odciągnięcie tłoka strzykawki do tyłu, tak aby wytworzyć podciśnienie. Jeśli widzimy, że w strzykawce pojawiła się pusta przestrzeń to znak, że wkłucie nam się udało. Wtedy puszczamy tłok pozwalając na samoistny powrót na swoje miejsce (za sprawą podciśnienia). Jeśli w strzykawce ujrzymy krew to przerywamy zastrzyk i wkłuwamy się w inne miejsce.
http://img168.imageshack.us/img168/8253/aspirowanieemo4.th.jpg (http://img168.imageshack.us/my.php?image=aspirowanieemo4.jpg)
- jeśli wkłucie nam się udało to powoli wstrzykujemy lek powtarzając czynność aspirowania jeszcze z 2 razy w równych odstępach czasu
4. Wstrząs anafilaktyczny
• Objawy:
- objawy ogólne: zawroty głowy, ból głowy, niepokój
- reakcje skórne: zaczerwienienie , pokrzywka, świąd, obrzęk skóry twarzy (powieki, policzki, wargi), szyi i pachwin.
- objawy ze strony przewodu pokarmowego: nudności, wymioty, kurczowe bóle brzucha, biegunka
- objawy z układu oddechowego: kichanie, kaszel, duszność i świszczący oddech (skurcz oskrzeli, rzadziej obrzęk krtani)
- objawy z układu krążenia: spadek ciśnienia nawet do zera, tachykardia (nadmierna aktywność mięśnia sercowego)
- objawy z układu nerwowego: drgawki i utrata przytomności
- objawy krytyczne: zatrzymanie krążenia i oddychania
• FASTJEKT. Jest to adrenalina (epinefryna) w przystępnej formie odmierzonych dawek w aplikatorze iniekcyjnym. Adrenalina nie dopuszcza do wstrzymania akcji serca, wspomaga wymianę gazową oraz aktywność mięśni gładkich. Podawanie tego medykamentu nie może być pochopne. Stosować go można jedynie w potwierdzonym przypadku anafilaksji. Przed aplikacją należy zadzwonić na pogotowie i poprosić o zezwolenie, po wcześniejszym opisaniu objawów. Pamiętajmy, że adrenalina jeśli ją podamy za szybko, spowoduje zatrzymanie akcji serca szybciej niż zdołałby wstrząs anafilaktyczny. Pamiętajmy też, że nawet pielęgniarka nie ma uprawnień do podawania adrenaliny, jedynie doktor... Lek absolutnie niedostępny bez recepty. Podobnie jak w przypadku Fenicortu można zdobyć receptę u lekarza, najlepiej alergologa. Przedstawiamy realne zagrożenie, lekarz rozpatruje. Jeśli rozpatrzy pozytywnie to udzieli nam kompleksowej porady odnośnie aplikowania, przechowywania, postępowania itp. Koszt 200 - 300zł
http://www.nexter.pl/al_wspolcz/images/0009_2.jpg
Sposób użycia:
- Ważne! - przed iniekcją sprawdzić datę upływu terminu przydatności
- usunąć ochronną nakładkę
- wymierzyć aplikator w wewnętrzną stronę uda
- przycisnąć Fastjekt do skóry, aż do usłyszenia kliknięcia
- przytrzymać Fastjekt w miejscu iniekcji przez co najmniej 10 sekund
• Układamy ciało w pozycji przeciwwstrząsowej
http://www.ratownictwo2006.republika.pl/index_pliki/image10571.jpg
• Kostkę lodu układamy na języku i ssiemy. W ten sposób obkurczamy naczynia krwionośne. To może nam uratować życie. Inaczej możemy się udusić własnym językiem.
• Czekamy na pogotowie, staramy się nie zasnąć !!!
To właściwie wszystko co możemy zrobić. Mam nadzieję, że przedstawiłem Wam sposób postępowania w formie łatwiejszej do zrozumienia. Połączyłem podejście medyczne z praktycznym jego wykorzystaniem. Wszystkie sposoby są jak najbardziej domowe i możliwe do zrealizowania dla każdego chcącego. Pamiętajmy jednak, że dwa ostatnie etapy po ukąszeniu powinny się już odbywać w asyście ratownika pogotowia czy lekarza. Jedna osoba na sto umiera wskutek wstrząsu anafilaktycznego - nie bagatelizujmy ukąszeń, zwłaszcza tych niebezpiecznych gatunków. Pamiętaj, że pierwsze zetknięcie z alergenem zawsze jest najłagodniejsze, kolejne reakcje będą gwałtowniejsze.
Pozdrawiam - MortisGrim :)
______________________________________________
Żródła:
- wiedza specjalistyczna lekarza alergologa, konsultacja
- liczne serwisy medyczne
- serwisy i sklepy farmakologiczne
Brawo za ciekawy art ktory bedzie napewno bardzo pomocny.Jako material pogladowy i jako wskazowki postepowania.
Gratuluje:]
Strasznie groźnie to brzmi co napisałeś.
Wstrząs występuje chyba głównie u alergików? Nie słyszałem jeszcze żeby kogokolwiek z moich znajomych od dotknął ,nawet po ukąszeniu zwierząt jadowitych.
No ale panowie, kolega ma rację... zawsze lepiej być przygotowanym. Polecam już dziś ćwiczenie samodzielnego robienia sobie zastrzyków - po pewnym czasie sprawia nawet frajdę :lol: ...a jakby co wbijajcie w uda gdyż ,w przeciwieństwie do aplikacji w pośladki, nie ryzykujecie przerwania nerwów i w wyniku tego trwałego kalectwa.
Musze przyznać, że art całkiem ciekawy. Mam pytanie odnośnie wymienionych w nim leków: czy wszystkie spośród wymienionych środków można nabyć w aptece bez recepty?
PandaFaka
27-03-2007, 01:26
Pokłony (;
Świetny art, brawo ;)
MortisGrim
27-03-2007, 01:32
Owszem alergicy tworzą grupę zwiększonego ryzyka gdyż ich układ odpornościowy posiada "luki" więc jest większe prawdopodobieństwo, że są oni uczuleni na inne substancje w tym białka jadu jakiegoś gatunku... Ale może być tak, że osoba zdrowa, niestwierdzony alergik będzie akurat uczulony na komponent jadu czego wcześniej nie sposób było wykryć i dochodzi do burzliwej reakcji alergicznej. Nie ma na to zasady tak więc uważam, iż wszyscy powinni zaznajomić się ze sposobem postępowania w przypadku ukąszenia.
zywalek, w artykule masz wszystko napisane ;)
Dzięki za uznanie :)
Blackmane
27-03-2007, 09:17
Świetny art Mortis. Dobry zbiór informacji jak działać nie mając dostępu do fachowych medykamentów, czyli najprzystępniejsze ifno jakie było na pewno wielu osobom potrzebne. Well done :)
Super!Bardzo przydatne :D Ukłony
Dawid_nh
27-03-2007, 11:08
naprawdę dobre, brakowało mi tylko tego aby nie panikować wielu ludzi panikuje a tak naprawdę nic się nie dzieje z nimi :)
niezłe ;) na prawdę ciekawie mi sie czytało ten tekst. gratuluje i życzę oby nikomu nie były potrzebne schematy zachowań opisane przez MortisGrim'a
Mortis... Jesteś WIELKI :P dzieki :) nic tylko wydrukowac i przykleic na sciane :)
MortisGrim
27-03-2007, 13:15
:)
Dzięki Dawid, faktycznie zapomniałem zamieścić wzmianki o panice. Już poprawione, pierwszy etap pierwszy podpunkt ;)
nic tylko wydrukowac i przykleic na sciane
Bardzo dobry pomysł. Dobrze byłoby gdyby członkowie rodziny dowiedzieli się jak postępować z ukąszonym. Może okazać się, że nie będzie on w stanie się sobą zaopiekować.
Pozdrawiam :)
Bardzo dobry artykuł zaraz go sobie wydrukuje, dam rodzica do poczytania i poprosze mame (pielegniarka) o zalatwienie tych lekow.
eagle-eagle
27-03-2007, 18:16
i to jest wlasnie porzadna instrukcja! brawo!
śluchajcie , NIGDY ale to NIGDY nie ryzykujcie podania dozylnego na wlasna reke z tą metoda injekcji jest mozliwych baardzo wiele powiklań ! a nieumiejetne podanie moze doprowadzić do zgonu !
jesli ktoś chce kupić sobie jakiś kortykosteroid to polecam pozostac przy hydrokortyzonie domięśniowym , a zanim sie zacznie cokolwiek w ta strone myslec odszukac pare ksiązeczek ( hyba dziąl bedzie interna ale nie wiem .... ) gdzie jest opisane jak sie robi prawidłowe zastrzyki i w które miejsca sie je podaje
wyciskanie jadu w przypadku tego rodzaju toxyn jest praktycznie bezcelowe , ale moze poprawic nastruj wiec czemu nie ...
Pajeczakk
28-03-2007, 10:06
świetny art :) co do alergików to jestem jednym z nich i to bardzo poważnym gdyż uczulenia na roztocza itp. w moim przypadku są ogromne włazwie kicham ledwo co kontaktuje ale zażywam zyrtec który bardzo szybko powraca mnie do stanu świadomego
Wojtek.L
29-03-2007, 01:04
Bardzo dobry artykul kazdemu sie przyda
nic tylko wydrukowac i przykleic na sciane :)
hehe powinny byc takie plakaty sprzedawane:D żeby rodzinka wiedziała jak postępować wrazie jak bys zemdlał:D
Bardzo fajny artykul, ale naprawde nie rozumiem dlaczego znalazł się na Arachnea VIP nie wszyscy tu zagladają, a ta wiedza napewnoby sie przydała wszystkim. Jednak mam wątpliwości czy lepszym rozwiązaniem byłoby umieszczenie tego tematu w dziale Arachnea bo tam sie tyle przewija tematów, że zaraz by sie pojawił na odległej stronie;( ale juz nie będe komentował architektury forum;).
MortisGrim
29-03-2007, 03:16
Spokojnie, artykuł ujrzy światło dzienne ;) Może dodatkowo link zostanie wpisany do kompendium.
Pozdrawiam :)
Blackmane
29-03-2007, 09:14
Dodałem do kompendium początkującego hodowcy. Punkt "Pierwsza pomoc".
bardzo ciekawy artykuł :D
c-boolsky
02-04-2007, 18:50
zajedobry art : ) naprawde..czlowiek sie czuje odrazu madrzejszy po jego przeczytaniu :D:D oczywiscie do druku i na sciane : )
dzieki Mortis i pozdro : )
dziadek mrok
03-04-2007, 19:25
Jesli chodzi o pierwszy lek to mniemam ze nie trzeba byc alergikiem zeby zalatwic od lekarza recepte, wystarczy uswiadomic mu tylko z czym sie ma do czynienia. Taki w sumie wyciagam z tego wniosek choc nie wyobrazam sobie ze lekarz od tak wypisze recepte bo ktos przychodzi i mowi ze hoduja jadowite zwierzeta.
MortisGrim
04-04-2007, 02:08
Chodzi o clemastinum? Z resztą obojętnie który lek odpowiedź ta sama. Ja nie twierdzę, że każdy lekarz wyda nam receptę ot tak... Chodzi o to, że jeśli masz łeb na karku i odpowiednio to rozegrasz to masz dużą szansę receptę otrzymać. Może jakieś zdjęcia ptaszników, skutki ukąszeń itp. Użyć trzeba fantazji sprytu.
Pozdrawiam
dziadek mrok
04-04-2007, 10:06
Ale czy w ta czy w ta strone artykul wydaje mi sie byc bardzo dobrym. Nie czekac tylko drukowac.
rzempal10
04-04-2007, 11:28
Świetny artykuł przyznam że troche się wystraszyłem jak go przeczytałem ale dobrze może będe rozważniejszy a napewno będe wiedział jak się zachować.
__Cinek__
05-04-2007, 15:38
Artykuł już wisi w pokoju na ścianie :P Dzięki :wink:
MortisGrim
05-04-2007, 19:17
śluchajcie , NIGDY ale to NIGDY nie ryzykujcie podania dozylnego na wlasna reke z tą metoda injekcji jest mozliwych baardzo wiele powiklań ! a nieumiejetne podanie moze doprowadzić do zgonu !
Tak więc dowiadywałem się jeszcze dogłębniej i poszerzyłem artykuł o instrukcję dotyczącą iniekcji FENICORTU. Można go podawać domięśniowo. Baku nie wiem w jaki sposób nieumiejętne podanie leku miałoby być śmiertelne, nie mam informacji na ten temat. Zgodzę się jednak, że sztuką niezwykle trudną jest wkłuć się w żyłę bez specjalnego szkolenia. Myślę, że po sprostowaniu o Fenicorcie już nie będziesz miał się do czego doczepić (w pozytywnym znaczeniu ;) dzięki takim uwagom artykuł został ulepszony)
Pozdrawiam wszystkich i dziękuję za uznanie :)
Ice Mistic
05-04-2007, 20:00
Art swietny oby wiecej takich bylo ! pozdrawiam
Dawid_nh
06-04-2007, 01:46
"Baku nie wiem w jaki sposób nieumiejętne podanie leku miałoby być śmiertelne, nie mam informacji na ten temat. Zgodzę się jednak, że sztuką niezwykle trudną jest wkłuć się w żyłę bez specjalnego szkolenia."
nie chodzi o lek tylko pewnie o powietrze ktore mozna sobie wstrzyknac do zyly
MortisGrim
06-04-2007, 01:55
Aha, no o tym nie pomyślałem, bardziej domyślałem się, że może chodzić o posocznicę czy normalne zakażenie rany.
Piotrek lubin
13-04-2007, 02:10
Super zbiór wiadomości, które tak naprawde moga uratować nam życie... A mam pytanie, być może banalne... czy po szybkiemu zareagowaniu od razu po ukąszeniu można wyssać jad?? Słyszałem o takich sprawach, ale nie wiem ile w tym prawdy...
MortisGrim
13-04-2007, 13:18
Odsyłam do tematu:
http://www.arachnea.delfnet.com/forum/viewtopic.php?t=3088&start=0
Ja osobiście nie wierzę, że ten Aspivenin zdziała cuda. Może trochę pomaga ale śmiem wątpić.
Pozdrawiam :)
janek_cpw
13-04-2007, 13:43
Gratuluje. Swietny artykul jasno i przejrzyscie zobrazowany...
A jak wygląda przyjmowanie clemastinum w syropie? Znalazłam takie cuś w domu.
MortisGrim
16-04-2007, 01:23
Hmmm...
Sposób przyjmowania Clemastinum w formie syropu:
- bierzesz flakonik z syropem Clemastinum
- bierzesz łyżkę stołową
- otwierasz flakonik i przelewasz odpowiednią ilość syropu na łyżkę tak aby wypełniła jej powierzchnię aż po brzegi
- kierujesz łyżkę wraz z syropem w kierunku jamy gębowej
- za pomocą warg ściągasz zawartość łyżeczki do jamy gębowej
- przełykasz
- (wariant dodatkowy) gdy syrop Ci smakuje możesz pogładzić się po brzuszku i powiedzieć "Ale smaczne", może to pozwoli Ci zapomnieć na trochę o bólu
P.S.
Są 3 formy leku:
- iniekcje 1 mg/ml
- syrop 100 mg/ml
- tabletki 1 mg.
P.S.2
Jak dokonać zastrzyku to napisałem w temacie. A już niebawem instrukcja przyjmowania doustnie tabletki !!
Pozdrawiam ;)
:D :D :D
miałam na myśli dawkę :D
EDIT: Dziękuję bardzo :)
MortisGrim
16-04-2007, 02:09
Zatem służę moja Droga :D
Otóż z racji raczej niezbyt silnego działania tego leku możemy nie konsultować dawki z lekarzem. Domyślnie podczas kuracji (np. okres pylenia) podawana jest jedna łyżeczka stołowa dziennie o ile się nie mylę. W przypadku większego zapotrzebowania i większego stężenia alergenu możemy sobie spokojnie przyjąć półtorej łyżeczki i będzie git. :)
Pozdrawiam ;)
Zelu1923
18-04-2007, 23:16
Brawo za bardzo ciekawy i bpgaty w wiedze artykul.
Jestem pod wrażeniem :shock:
śluchajcie , NIGDY ale to NIGDY nie ryzykujcie podania dozylnego na wlasna reke z tą metoda injekcji jest mozliwych baardzo wiele powiklań ! a nieumiejetne podanie moze doprowadzić do zgonu !
Tak więc dowiadywałem się jeszcze dogłębniej i poszerzyłem artykuł o instrukcję dotyczącą iniekcji FENICORTU. Można go podawać domięśniowo. Baku nie wiem w jaki sposób nieumiejętne podanie leku miałoby być śmiertelne, nie mam informacji na ten temat. Zgodzę się jednak, że sztuką niezwykle trudną jest wkłuć się w żyłę bez specjalnego szkolenia. Myślę, że po sprostowaniu o Fenicorcie już nie będziesz miał się do czego doczepić (w pozytywnym znaczeniu ;) dzięki takim uwagom artykuł został ulepszony)
Pozdrawiam wszystkich i dziękuję za uznanie :)
duzo bardziej mi sie podoba , tylko taka uwaga ze raczej cięzko nam bedzie zrobić zastrzyk w triceps samemu więc lepiej sie trzymać nogi ;] ..
co do podań dozylnych to masz tu takie 3 przykłady :
1) zapowietrzenie / pecherzyk powietrza moze cie zabić
2) zbyt szybkie podanie /zbyt duza fala/stęrzenie środla leczniczego moze wywołać bardzo groźne powikłania a nawet zgon
3)rozerwanie zyły/tętnicy (jesli się np w nią wkłuje z niewiedzy ) duze zagrozenie zycia , przy podaniu w tetnice wiele innych zagrorzeń ...
• Następnie czas zająć się sobą. W pierwszej chwili należy mechanicznie zapobiec rozprzestrzenianiu się jadu. Chwytamy w palce miejsce ukąszenia częściowo tamując krwioobieg i przemywamy ranę zimną wodą.
http://img110.imageshack.us/img110/5544/miejsceukaszeniahh2.th.jpg (http://img110.imageshack.us/my.php?image=miejsceukaszeniahh2.jpg)
Przykładamy jałową gazę na ranę i owijamy bandażem. Warto też nałożyć chłodzący opatrunek na przykład w postaci kostek lodu owiniętych ścierką kuchenną. Dodatkowo zakładamy opaskę uciskową powyżej rany. W tym momencie mamy świadomość, że zrobiliśmy dużo w kierunku zapobiegnięcia rozprzestrzeniania się jadu.
Niezgodze się. Niedawno przeszedłem kurs pierwszej pomocy i miałem wykład o ukąszeniach. A więc nieco poprawki.
Po pierwsze, należy zacisnąć opaskę opatrunkową powyżej ukąszenia, ale nie przy przegubach. Następnie rozszerzamy rane i dajemy uszkodzone miejsce w dół, by krew wyciekła razem z jadem. Dopiero potem przemywamy rane wodą utlenioną i przykładamy opatrunek, a następnie jedziemy do szpitala.
Wiem, że to brutalne, ale to najlepszy i najpewniejszy sposób.
Btw bzdurą jest przyciskanie i ściskiwanie miejsca ukąszenia: nie daje to większego efekt. Lodu też się nie stosuje na rane, w niczym to nie pomaga.
Z reszą natomiast się zgadzam.
MortisGrim
14-05-2007, 01:08
:arrow:
Po pierwsze, należy zacisnąć opaskę opatrunkową powyżej ukąszenia, ale nie przy przegubach.
Napisałem wyraźnie:
Dodatkowo zakładamy opaskę uciskową powyżej rany.
:arrow:Następnie rozszerzamy rane i dajemy uszkodzone miejsce w dół, by krew wyciekła razem z jadem.
Jad nie wycieknie, już dawno będzie w krwiobiegu i tkankach.
:arrow:
Dopiero potem przemywamy rane wodą utlenioną i przykładamy opatrunek, a następnie jedziemy do szpitala.
O wodzie utlenionej zapomniałem, rzeczywiście.
:arrow:
Btw bzdurą jest przyciskanie i ściskiwanie miejsca ukąszenia: nie daje to większego efekt.
Po części masz rację, jednak jeśli ściśniesz odpowiednio szybko to masz szanse że spłuczesz krew z jadem podczas przemywania. A jeśli nawet nie pomoże to udziela się efekt placebo.
:arrow:
Lodu też się nie stosuje na rane, w niczym to nie pomaga.
Lód powoduje obkurczenie naczyń krwionośnych i co za tym idzie, wolniejsze rozprzestrzenianie się jadu.
Pozdrawiam
kursy polskie w przypadku zwierzat egzotycznych mozna sobie wsadzić w **** ......
Dokladnie....kursy pierwszej pomocy w polsce mowia glownie o nasych jadowitych zwierzetach... Zmija zygzakowata i nasze jadowite owady Osy ,pszczoły i szerszenie... rowniez mialem ostatnio przerabiane wiadomosci na temat ukaszen ..
W przypadku ptasznika jest to troszke inaczej....pajaki maja jad neurotoksyczny ...
BadBekon
14-05-2007, 01:54
pajaki maja jad neurotoksyczny
O ile jeszcze mam co nie co w głowie to są 2 rodzaje jadu: hemolityczny i neurotoksyczny... albo go w ogole nie mają...
MortisGrim
14-05-2007, 01:59
Nie wszystkie dysponują jadem neurotoksycznym ;) Ale to nie ma nic do rzeczy.
W sumie to ukąszenie ptasznika od ukąszenia żmii może różnić się chyba tylko ilością wstrzykiwanego jadu (żmija oczywiście więcej wstrzykuje)Musi być wina tych kursów.
EDIT
BadBekon, skąd przedrostek "hemo"? Wydaje mi się, że po prostu lityczny - od sposobu działania - rozkład komórek.
:arrow:
[quote=Mizzrym]Po pierwsze, należy zacisnąć opaskę opatrunkową powyżej ukąszenia, ale nie przy przegubach.
Napisałem wyraźnie:
Dodatkowo zakładamy opaskę uciskową powyżej rany.
Ale to nie ma być dodatkowo: to jest w pierwszej kolejności.
:arrow:Następnie rozszerzamy rane i dajemy uszkodzone miejsce w dół, by krew wyciekła razem z jadem.
Jad nie wycieknie, już dawno będzie w krwiobiegu i tkankach.
Jeżeli się zatamuje krew, i szyszko rozszerzy rane do rozsądnych rozmiarów, a następnie przychyli się w dół - nie ma bata, ilość jadu będzie o conajmniej połowe mniejsza.
:arrow:
Lodu też się nie stosuje na rane, w niczym to nie pomaga.
Lód powoduje obkurczenie naczyń krwionośnych i co za tym idzie, wolniejsze rozprzestrzenianie się jadu.
Napisałeś wcześniej, że jad i tak już będzie w tkankach więc to też nie ma sensu, lepiej ten czas poświęcić na wyjazd do lekarza.
kursy polskie w przypadku zwierzat egzotycznych mozna sobie wsadzić w dupę
A byłeś kiedyś na takim kursie? Bo jakby nie było, w polsce kurs pierwszej pomocy jest taki sam, jak w całej europie (w końcu po coś są te standarty europejskie). Jeżeli masz jakiś lepszy pomysł na szybkie reagowanie na jad, to wal śmiało...
Nie należy stosować opaski uciskowej, bo zatamowanie krwiobiegu prowadzi do martwicy kończyny, a co za tym idzie -> amputacja.
Hektorek
14-05-2007, 23:39
Nie należy stosować opaski uciskowej, bo zatamowanie krwiobiegu prowadzi do martwicy kończyny, a co za tym idzie -> amputacja.
hmm i tu właśnie pojawia się pytanie czy znamy odpowiedz na pytanie
"Czy wiem co to jest Opaska uciskowa
jak podaje Wikipedia :
Opaska uciskowa - rodzaj opatrunku stosowanego do udzielania pierwszej pomocy. Opaska ta pomaga zatrzymywać silne krwawienia, które zagrażają życiu.
Oryginalna opaska jest elastyczna ma długość 1 metra i szerokość 5 centymetrów. Posiada zapięcie, najczęściej guzik lub zapinkę. Przed jej położeniem na ranę zawsze nakłada się podkładkę zrobioną z miękkiego materiału. Po jej prawidłowym założeniu zanika tętno i blednie skóra w jej pobliżu. Zawsze opatrunek powinien zdjąć lekarz.
Według najnowszych wytycznych Europejskiej Rady Resuscytacji opaskę uciskową stosujemy tylko w specyficznych wypadkach: wypadku masowego, amputacji, zmiażdżenia. Zakłada się ją około 5 centymetrów powyżej miejsca krwotoku. Po założeniu opaski należy zanotować godzinę i zapisać ją na kartce umieszczonej w pobliżu opatrunku.
a swoją drogą na "chłopski rozum" pomyśleć kto by sobie tak ścisną rękę żeby mu zmartwiała ( ... )
Pozdrawiam
MortisGrim
14-05-2007, 23:54
Nie będę się rozdrabniał i tłumaczył. Najpierw ściskamy mniejszą partię ciała, później zakładamy opaskę uciskową ponad miejscem ukąszenia. Proste i logiczne.
Jeżeli się zatamuje krew, i szyszko rozszerzy rane do rozsądnych rozmiarów, a następnie przychyli się w dół - nie ma bata, ilość jadu będzie o conajmniej połowe mniejsza.
Nie można zatamować krwi, można jedynie zmniejszyć jej przepływ.... no chyba że używasz imadła. A uczyli Cię na tym kursie co to jest podciśnienie i nadciśnienie? Krew którą widzisz u ujścia rany to ta która została przytransportowana do miejsca ukąszenia a nie ta "skażona" jadem. Żeby wydobyć jad musiałbyś zrobić otwór przy użyciu koparki. Ilość jadu o połowę mniejsza? Mierzyłeś to czy tak Ci się wydaje? Bo jeżeli Ci się wydaje to polecam dział "Arachnea - od zaciekawienia do pasji" albo "Hyde parku".
Napisałeś wcześniej, że jad i tak już będzie w tkankach więc to też nie ma sensu, lepiej ten czas poświęcić na wyjazd do lekarza.
Jeśli jad rozprzestrzeni Ci się po całym ciele w kilkadziesiąt sekund to nawet do lekarza nie dojdziesz. Klucz to spowolnienie rozprzestrzeniania się jadu. Dopiero potem wszystko inne.
Nie należy stosować opaski uciskowej, bo zatamowanie krwiobiegu prowadzi do martwicy kończyny, a co za tym idzie -> amputacja.
Jakbyś założyła opaskę uciskową na miesiąc to rzeczywiście mogłoby dojść do martwicy. Ale my mówimy o godzinie albo kilku z opaską.
Pozdrawiam
A mam pytanie, być może banalne... czy po szybkiemu zareagowaniu od razu po ukąszeniu można wyssać jad?? Słyszałem o takich sprawach, ale nie wiem ile w tym prawdy...
NIE WOLNO!!
Tłumaczę: Zanim jad rozprzestrzeni się w całym krwiobiegu i dojdzie do układu nerwowego, minie trochę czasu; tym bardziej jeśli zastosujemy ucisk lub oziębienie rany, co nam trochę ten proces spowolni.
Natomiast przy wyssaniu jadu ustami, substancja toksyczna bezpośrednio dostaje się do układu nerwowego poprzez... dziury w zębach.
MortisGrim
15-05-2007, 00:09
Może jeszcze przez paznokcie?
Jad dostałby się do krwiobiegu poprzez dobrze unaczynione tkanki jamy ustnej czy przełyku na zasadzie dyfuzji.
ehh, nie rozumiesz mnie. Chodzi o to, że miejscem docelowym jadu jest układ nerwowy a nie krwionośny.
MortisGrim
15-05-2007, 17:18
To Ty nie rozumiesz. Jad rozprzestrzenia się po całym organizmie. W zależności od charakteru (lityczny | neurotoksyczny) wyrządza największe szkody odpowiednim strukturom. Białka i kationy metali to nie nanoboty, inteligentne stworzenia szukające dziur w zębach żeby się dostać do układu nerwowego. A tak nawiasem to człowiek z ubytkiem zęba, sięgającym aż do nerwu by zszedł z bólu i takie ubytki raczej nie występują i szybko poddaje się je leczeniu.
Jad neurotoksyczny o którym mówisz, zaburza pracę neuroprzekaźników czy mediatorów w synapsach. Może też oddziaływać bezpośrednio na struktury ośrodkowego układu nerwowego, powodując zaburzenia pracy i koordynacji ciała/poszczególnych narządów, organów.
Jad dostaje się przez układ krwionośny do układu nerwowego. Wiadomo, że neurony muszą być odżywiane, jak każda inna komórka ciała.
Pozdrawiam
Jeżeli się zatamuje krew, i szyszko rozszerzy rane do rozsądnych rozmiarów, a następnie przychyli się w dół - nie ma bata, ilość jadu będzie o conajmniej połowe mniejsza.
Nie można zatamować krwi, można jedynie zmniejszyć jej przepływ.... no chyba że używasz imadła. A uczyli Cię na tym kursie co to jest podciśnienie i nadciśnienie?
Nie. Ale uczyli, że tym sposobem można znacznie obniżyć ilość toksyn dostającą się do dalszej partii ciała. I wcale bym nie musiał zrobić otwór przy użyciu koparki.
wystarczy, że krew będzie wyciekać strumyczkiem, pól litra zdrowy człowiek może bez szkody wypuścić, a dodatkowo, przy pochylonej ku dole kończynie będzie to szybko i sprawnie.
Ilość jadu o połowę mniejsza? Mierzyłeś to czy tak Ci się wydaje? Bo jeżeli Ci się wydaje to polecam dział "Arachnea - od zaciekawienia do pasji" albo "Hyde parku".
Potwierdzone naukowo i teoretycznie.
[quote]Napisałeś wcześniej, że jad i tak już będzie w tkankach więc to też nie ma sensu, lepiej ten czas poświęcić na wyjazd do lekarza.
Jeśli jad rozprzestrzeni Ci się po całym ciele w kilkadziesiąt sekund to nawet do lekarza nie dojdziesz. Klucz to spowolnienie rozprzestrzeniania się jadu. Dopiero potem wszystko inne.
Co nie tłumaczy że trzeba przykładać lód, a czasem te kilkadziesiąt sekund może uratować życie. Żeby pomniejszyć naczynia krwionośne w całym ciele to by trzabyło całemu się zanurzyć w lodzie - natomiast przykładanie lodu do ukąszenia przy jednej parti ciała nie ma sensu. No chyba, że nad opaską uciskową, ale założe się, że zanim to zacznie działać, to już dawno jad przepłynie.
Nie należy stosować opaski uciskowej, bo zatamowanie krwiobiegu prowadzi do martwicy kończyny, a co za tym idzie -> amputacja.
He he he...
czy domięsniowo należy wbić całą igłę?
Dożylnie, jak już. I pół igły.
MortisGrim
31-05-2007, 18:46
A potrafiłbyś podać sobie medykament dożylnie? Domięśniowo należy wstrzyknąć. Czy całą igłę? Zależy jakiej długości masz igłę ;)
2-3cm
Ja tak, w końcu jestem cukrzykiem :)
U większości ludzi żyły widać bo są zaraz przy skórze bardzo widoczne, więc to raczej nie powinien być problem :P
Opaski uciskowe powinno się używac tylko w ostatecznosci, kiedy liczymy się z możliwością późniejszej amputacji kończyny. Druga sprawa to taka że takie uciskanie opaską kończyny jak sobie wyobrażasz że na pół godzinki czy godzinkę i nic ci nie będzie z kończyną to można sobie wsadzic w .... . JAd bardzo szybko dostaje się do krwiobiegu więc taka opaska nie będzie skuteczna. Zaufaj mi nawet nie spowolni krążenia jadu w żyłach. Jeżeli chcesz to jakos spowolnic to musisz odpowiednio zastosowac taka opaskę a odpowiednie zzastosowanie wiąże się z duzym ryzykiem pozniejszej amputacji konczyny. Co więcej wątpie żebys na tyle szybko to zrobił żeby było skuteczne. Ale w sumie można próbowac jakiś uciskających opasek kto wie, psychika czyni cuda :D
fan_ptasznikow
09-06-2007, 00:17
hmmm a co do tych lekow... to one przeciez kiedys straca swoja waznosc czy mozna cos zrobic zeby ich waznosc do spozycia sie przedluzyla ??
wiesz? chyba nie na wszystkim warto oszczędzać....
fan_ptasznikow
09-06-2007, 00:26
tak myslalem ;) tylko wole sie upewnic :>
damian666
11-06-2007, 18:35
świetne i istotne wskazówki...
znalazłem coś co mnie zaciekawiło
japońskie plastry detoksykujące
ciekawe czy detoksykują też po ukąszeniach :roll:
http://www.allegro.pl/item204301860_japonskie_plastry_detoksykujace_gold _detox_6zl.html
tu jest opis
kokoskop
21-06-2007, 02:21
taki plaster moze ci usunac toskyny z organizmu czy jakies inne swinstwa ale z jadem ptaszora se nie poradzi :P
tak myślałem, pytam na wszelki wypadek :)
sznikers
21-06-2007, 03:20
Poradnik jak dla mnie pierwsza klasa, wreszcie jakieś konkrety a nie teksty w stylu: Idź do szpitala ;)
Hehe swoją drogą dobre te plastry ciekawe ilu ludzi się da naciągnąć na to ;)
a jakie składniki "sproszkowany bio-kamień turmalin (FIR (Far Infrared Radiation) + jony ujemne" :lol: .
Przykładamy jałową gazę na ranę i owijamy bandażem. Warto też nałożyć chłodzący opatrunek na przykład w postaci kostek lodu owiniętych ścierką kuchenną. Dodatkowo zakładamy opaskę uciskową powyżej rany. W tym momencie mamy świadomość, że zrobiliśmy dużo w kierunku zapobiegnięcia rozprzestrzeniania się jadu.
Niestety ale jest to działanie niepoprawne, zimno zwiększa prędkość przepływu krwi co prowadzi do szybszego rozprzestrzeniania się toksyn
MortisGrim
26-07-2007, 02:50
Animal, odsyłam do podręcznika biologii z pierwszej klasy gimnazjum.
Nie wiesz kolego, że naczynia się obkurczają przy niższej temperaturze...?
:?
ehm... proponuje przestudiować tą książke do gimnazjum mój kolego,
dlaczego człowiekowi chce sie oddać mocz gdy jest zimno?? pytanie za 100pkt
Szczerze powiedziawszy nie wiem, mnie się nigdy sikać na zimnie nie chce :P
Ale mówiąc poważnie, jeśli sądzisz, że naczynia krwionośne pod wpływem zimna się rozszerzają to jesteś w błędzie, naprawdę.
zimno zwiększa prędkość przepływu krwi co prowadzi do szybszego rozprzestrzeniania się toksyn
Proponuję to dać do "glupot miesiąca" czy jak to się tam nazywa...
a jeśli jest tak jak Animal mówi to hmm dlaczego Kobietom w czasie miesiączki nie jest wskazana gorąca kąpiel ?
Kobietom w czasie miesiączki nie jest wskazana gorąca kąpiel, ponieważ ciepła woda zwiększa prędkość przepływu krwi. I tak mówią wszyscy tylko nie Animal. W swoim poście zaprzeczyłaś/eś wypowiedź Animala, mówiąc dobrze.
W ciepłych kąpielach szybkość przepływu krwi zwiększa się, a w zimnych ulega zmniejszeniu. W ciepłej kąpieli przepływ krwi przez tkanki wielokrotnie zwiększa się, w przeciwieństwie do zimnej powodującej kilkakrotne zmniejszenie. W ciepłych kąpielach krew w żyłach powierzchownych jest lepiej wysycona tlenem i zawiera mniej dwutlenku węgla, zbliżając się pod tymi względami do cech krwi tętniczej. Natomiast w zimnej kąpieli występują odwrotne zmiany.
wiem i o to chodziło :P ale i tak rox przykład z sikaniem :P
ps: jestem on :P
RottingMan
27-07-2007, 04:31
Co tu duzo pisac..... Zajebiasty Artykul ;]
Pozdrawiam
MortisGrim
27-07-2007, 15:50
Pierwsze słyszę żeby od zimnego chciało się sikać... Mi zawsze chce się sikać jak jest ciepło, albo jestem w ciepłej wodzie.
Niepodważalna teza:
Naczynia krwionośne obkurczają się pod wpływem niskiej temperatury.
Pozdrawiam
Nie powiem czytam ten artukół pierwszy raz i nawet o tym nie wiedziałem że jad ptasznika morze być jednak troszke groźny :wink: :)
Trochę mnie ten artykuł przeraził, wychodzi na to, że do tej pory bagatelizowałem zagrożenie. Jakiś rok temu ukąsiła mnie moja B. emilia. Wapno wypiłem i nic, po zatem nie aplikowałem, poinformowałem dziewczynę o zajściu (teraz to jej wydrukuje ten artykuł i każe się nauczyć na pamięć:))
Efekty ukąszenia:
Emilka ukąsiła w czubek palca. Nie było żadnych zmian skórnych, zaczerwienienia itp. Po naciśnięciu na czubek palca w dwóch miejscach pojawił się bezbarwny płyn. Czy to był jad? Proszę o odpowiedz. Ogólnie czułem się trochę dziwnie - takie
"podenerwowanie”, ale myślę, że to raczej psychika zadziałała a nie fizyczny wpływ jadu na organizm.
Na koniec jeszcze kilka ważnych pytań:
- Czy te podstawowe leki (nie chodzi mi o adrenalinę) maja jakieś przeciwwskazania. Czy zażycie ich jest bezpieczne? Czy mogę sobie nimi zaszkodzić?
- Czy z aplikacją CLEMASTINUM mam czekać, aż wystąpią opisane objawy? W moim opisanym wyżej przypadku objawy nie wystąpiły czy pomimo to powinienem niezwłocznie zażyć CLEMASTINUM?
MortisGrim
26-09-2007, 00:35
Tą substancją, którą sobie wycisnąłeś z rany mogła być równie dobrze limfa.
Każde leki mają jakieś przeciwwskazania (ciąże, choroby serca i inne). Zażycie ich jest bezpieczne jeśli dostosujesz się do tego co jest napisane w ulotce i jeśli będziesz się trzymał prawidłowego dawkowania.
Lepiej zażyć Clemastinum od razu ponieważ reakcja alergiczna czasem szybko postępuje i później może być już "za późno" ;) Jeśli widzisz obrzęk i zaczerwienienie zażywasz ten lek, jeśli nic się nie dzieje nie zażywasz.
Pozdrawiam
Mortis chyle czoła-to do Ciebie ale...
:D
wszystko fajnie oprocz lekow ktore mowisz zeby poprosic od lekarza ;]
przyklad 1-szy z brzegu:
Hydrokortyzon- stary to jest lek ktory podaje sie przy pelnej obserwacji pracy narzadow wewn.
Z jednej strony zawiera kortyzol-produkowany przez kore nadnerczy i w odpowiednich dawkach rzeczywiscie ma wlasniciwosci przeciwzapalne i przeciwalergiczne jednak...z drugiej str hamuje wytwarzanie przeciwcial i procesy immunologiczne.ponad to nie przenika przez bariere krew-mozg.
ponad to przedstawiajac ludziom na forum takie leki trzeba np powiedziec ze np zwieksza dzialanie lekow saluretycznych, a zmniejsza prezciwzakrzepowych i przeciw cukrzycowych czyli po nieumiejetnym polaczeniu z innymi niszczysz tez dzilanie np trzustki.
To sa leki ktore czesto maja 30 zalecen ale nie mozna brac ot tak sobie np stosuje sie przyCIEZKICH zakazeniach i gruzlicy ale juz tylko w polaczeniu z leczeniem pryczynowym!
moze i tego starczy uwazam ze Twoj art jest przydatny dla ludzi ze spora wiedza farmakologiczna, mam nadzieje ze nikomu z Was nie zdarzy sie trafic na lekarza ktory tak o bedzie rozdawal leki na lewo i prawo.
sumujac zgadzam sie we wszystkim oprocz lekow, po zabiegach mechanicznych dzwonic na pogotowie a najlepiej UWAZAC ;]
czytam i czytam i nadziwić się nie mogę:
-jeśli wysysanie jadu działa w przypadku węży to czemu ma nie działać w przypadku pająków jad węży również w niektórych przypadkach zawiera substancje o działaniu hemolitycznym i uwierzcie mi taka żmijka jest w stanie podać tyle jadu co kilka ptaszników a zęby jadowe nawet mała ma najczęściej większe nawet od największych pajączków
-jeśli więc wyssanie jadu działa to może jednak ta pompka jest skuteczna
-czemu zakładamy, że pająk trafi od razu w naczynie krwionośne i jad od razu zostanie równomiernie rozprowadzony po całym organizmie?
-ja też jestem cukrzykiem i jakoś nie powiem, że podałbym sobie jakikolwiek lek dożylnie. domięśniowo owszem tak ale nie dożylnie - ryzyko jest za duże. komuś owszem jeśli bym mógł sobie na spokojnie operować obiema rękami zmieniając pozycję ciała jak mi wygodnie to owszem chyba bym się podjął
jeśli gdzieś się pomyliłem to proszę o wyprowadznie mnie z błedu bo może moje rozumowanie/wiadomości są niepoprawne
ps aha jeśli chodzi o wyciągnięcie leku od lekarza to przecież po to idzie się do lekarz i jego prosi o receptę, żeby on mógł stwierdzić możliwość przyjęcia danego leku, wyjaśnić sposób podania i dawkowania, ewentualnie zaproponować jakiś inny, który na przykład jest lepszy w danym przypadku(chodzi o stan zdrowia i przyjmowane leki)
Lewsik, wysysanie jadu to bajka, zawsze troche zostanie w organiźmie - jeśli to jakaś brachypelma ugryzła to luz, ale pomyśl jakby Cię dziabnęła dorosła ornata, to nawet to "troszke" mogłoby mieć złe skutki
-czemu zakładamy, że pająk trafi od razu w naczynie krwionośne i jad od razu zostanie równomiernie rozprowadzony po całym organizmie? bo lepiej założyć gorszą wersję niż później ponosić konsekwencje złego postępowania?
myślcie logicznie, zawsze lepiej wydać te kilkanaście, kilkadziesiąt zł na leki "na wszelki wypadek" niż później zostać kolejnym bohaterem super expressu bo was ugryzła morrrdercza gienia z kosmosu.
ehhh chyba nie do końca zostałem zrozumiany
chodzi mi o to, że lepiej wyssać jad (nawet jak go trochę zostanie) niż tego nie robić nie mówiłem, że ma to być jedyne działanie, ale połączone z pozostałymi takimi jak leki (tak jak to ma miejsce np przy ukąszeniu przez żmiję)
też uważam, że lepiej wydać kilka-kilkadziesiąt złotych na leki (nawet jak mi się nie przydadzą nigdy) niż naciągnąć nasze piękne państwo na kilka dni w szpitalu :)
myślcie logicznie, zawsze lepiej wydać te kilkanaście, kilkadziesiąt zł na leki "na wszelki wypadek" niż później zostać kolejnym bohaterem super expressu bo was ugryzła morrrdercza gienia z kosmosu.
weż jednak pod uwagę, iż wszystkie leki mają określony termin przydatności do spożycia, a więc jeśli chcesz mieć w swojej apteczce wszystkie te leki, o których była mowa wcześniej, musisz się liczyć z częstymi wydatkami, a także z koniecznością częstego namawiania lekarza do bezpodstawnego wypisywania recept ( " na wszelki wypadek " nie jest podstawą do wypisywania recepty )
Nie neguję tu przydatności posiadania leku .
Nie no, respekt dla autora tematu. Naprawdę godny uwagi i zawiera dość obszerną wiedzę na temat zachowania jakie powinno być po ukąszeniu - gratuluję.
Pierwsze słyszę żeby od zimnego chciało się sikać...
A piwo? ;-)
A tak powaznie, swietny art.
Wtrace jeszcze 3gr.
Czy nie lepiej jest wypic wapno wczesniej? Profilaktycznie jakies 15min przed operacjami z pajakiem.
Przecierz (pomijajac juz ludzi namietnie obmacujacych pajeczaki, a takze wypadki podczas rutynowych operacji) takich operacje jak seksowanie, zmiana terrarium czy nawet nagla koniecznosc przeniesienia pajaka bo wystapila plesn nie wykonuje sie codziennie. A wapno potrzebuje chwili czasu na wchloniecie sie do organizmu. Czy ktos sie orientuje czy bedzie duza roznica?
Osobiscie stosuje taka metode, ale jeszcze mnie zaden pupil nie ukasil.
Pozdrawiam
Kiss-of-Death
31-01-2008, 22:22
Wdg. mnie, to nie ma sensu zwłaszcza przy hodowli jakiś tam kędziorków - Grunt to żeby miec zawsze w domu calcium i tyle. Taka metoda jaką stosujesz może miec jakieś znaczenie jeśli hodujesz grupowo Poecilotherie i w środku gonią dorosłe sztuki - to jak najbardziej :) W i innym wypadku nie ma po co mamie tabletek zrzerac :P
Edit: Ostatnio sie zastanawiałem, czy w wypadku ukąszenia jakiegoś dużego pajączka pokroju gigasa można zastosowac taka gumową gruszke do odsysania jadu - takie cóś dostepne jest w aptece.
2Edit: Brawo za arta :) Mortis ale z Ciebie koks xD Wystawił tego bica xP
A i mam pytanie do wapnia, pakujemy do szklanki 2 tabletki na całą szklanke wody czy pół ( normalnie sie pija 1 tablekte na jakies 40% wody w szklance ) ? I po jakim czasie konsumujemy druga partie z 1 rozpuszczaną tabletka ?
Kiss-of-Death
15-02-2008, 19:00
-odświeżam-
Mortet? Po co odświeżasz stare tematy?
Abdulklara
04-05-2008, 16:06
Kiss, pierwszą porcję wapna z dwoma tabletkami to chyba na pół szklanki wody. Nie byłoby sensu na całą, bo wtedy wychodziłoby na to że wypiłeś dwie porcje pod rząd ;).
Z tego co kojarze to nawet w arcie jest napisane, że następne porcje pijemy po ~15min.
tomaszak123
30-07-2008, 12:07
świetny artykuł bardzo mi pomógł:) pozdrawiam:) hmm... można używać plastrów cebuli jako okład na rane w jednym z artykułów napisane było że siłe jadu Brachypelmy można porównać z siłą jadu pszczoły nie wiem może się mylę ale widzę tutaj jakieś pokrewieństwo
Sniper665
13-09-2008, 12:10
witam. wczoraj zakupiłem clemastinum, czytam ulotkę a tam jest napisane że stosować przy atopowym zapaleniu skóry, pokrzywce itp. Ogólnie jego działanie dotyczy chyba skóry. Na pewno on działa ?
witam. wczoraj zakupiłem clemastinum, czytam ulotkę a tam jest napisane że stosować przy atopowym zapaleniu skóry, pokrzywce itp. Ogólnie jego działanie dotyczy chyba skóry. Na pewno on działa ?
Można wiedzieć jak zakupiłeś ten lek? Jesteś alergikiem czy przedstawiłeś "problem" lekarzowi i wypisał Ci receptę? a co do odpowiedzi na Twoje pytanie to trochę już czytałem o tym leku i spowalnia on proces szoku anafilaktycznego więc jest przydatny.
Sniper665
21-09-2008, 19:42
Powiedziałem prawdę. Że hoduję ptaszniki i że czytałem że ten lek w razie ukąszenia może mi dużo pomóc. Zapisała mi bez problemu ale oczywiście pytała "zniesmaczona" po co ja hoduje takie cuda, że to obrzydliwe itp ;) Proszę o więcej opinii o tym leku, zwłaszcza od tych, którzy zażywali go po ukąszeniu
vBulletin - Arachnea.org