Pokaż pełną wersję : [A. geniculata] ucieczka?
otwieram dzisiaj moczboxa i po wyjeciu z niego lupinki orzecha,aby zmienic ja na zdrowsza kryjowke dla ptasznika nie zauwazylem w pojemniku pajaka...ani zadnej dziurki w podlozu,a wlokno ubilem i nie sadze,zeby nie bylo nic widac. Czyh to mozliwe,ze gienia zakopala sie nie robiac przy tym widocznych golym okiem sladow? nie mogla inaczej uciec bo pojemnik byl caly czas zamkniety,a otwory wentylacyjny maja ok 1mm srenicy...Nie mam pojecia co sie moglo z nia stac. mogla sie w tak krotkim czasie rozlozyc?
Ja bym najpierw na twoim miejscu delikatnie wysypał włókno i sprawdził czy się nie zakopała.
Tak, sprawdź, czy się nie zakopała... bo wątpię, by siedziała pod wieczkiem albo w orzechu, a Ty tego nie zauważyłeś :)
napewno jest we włóknie ;)
Będzie ok.
Pozdro
dzieki wielkie,wlasnie mam taka nadzieje. Naraznie nie mowie o tym w domu bo Mamusia strasznie by sie przestraszyla,a zwlaszcza,ze obiecalem,ze nie uciekna:)
mam nadzieje,ze siedzi we wloknie i niedlugo sie pokaze. Narazie nie bede "grzebal" w podlozu. pozdrawiam
janek_cpw
02-04-2007, 13:46
Poki co przeszukaj dokladnie wlokno i napisz co z Twoim pajaczkiem
dzisiaj zdecydowalem sie na odkopanie pajaczka...i niestety nie odnalazlem go wewnarz wlokna. Nie mam pojecia jak mogl wyjsc z moczboxa. nie mam pojecia...
czy zdarzalo sie wam tak,ze tak maly pajaczek(L1) uciekal,a pozniej sie odnajdywal?
Miałem identyczną sytuację z geniculatą L1 jak Ty. Po prostu znikła z moczboxa bez śladu i w niewyjaśnionych okolicznościach.
Do dziś się nie odnalazła pomimo, że przewróciłem dom do góry nogami.
Jeśli to sie będzie powtarzać chyba trzeba będzie do Foxa Muldera zadzwonić :lol:
Hidenburg
10-04-2007, 02:47
Według mnie zbyt późno zabierasz się za szukanie. Trzeba było zrobić to w ten dzień co zakładałeś ten temat.
Teoretycznie są szanse żeby znaleść takiego malucha, ale myślę że nie po takim czasie.
ptasznik200
10-04-2007, 14:25
moim zdaniem są małe szanse na znalezienie zguby. Masz jakieś zwierzęta domow. jeśli tak to nie zaciekawie to widze
Nie mam zadnego innego zwierzatka w domu oprocz kedziorka, a ten raczej nie mogl mu zrobic krzywdy:D
a zabralem sie tak pozno poniewaz zblizala sie wylinka i nie chcialem mu przeszkodzic w jej przejsciu...
stoprocent
10-04-2007, 16:11
l1 mógł wyjść przez dzióre. Radze jednak przeszukać okolice , postawić pare pojemników z wilgotnym włóknem w ciepłych miejscach - a nóż sie znajdzie.
pajaczek nadal sie nie znalazl...a tak mi zalezalo,zeby wychowac ptasznika bialokolanowego...
vBulletin - Arachnea.org