kolczykos
07-04-2007, 12:44
Przybłąkał się do mnie jakiś czas temu cambri L2.
Wyliniał na L3 jednak dość trefnie. wylinka była mocno przytwierdzona do spodu odwłoka. Po kilku godzinach zaobserwowałem, że z odwłoka wysunięty jest jakiś "flaczek". całość usunąłem małymi nożyczkami. Pająka zostawiłem w tym samym pudełku. Niczym nie sypałem itd. Ponadto odwłok był zdeformowany.
Mimo to dzisiejszej nowy wyliniał i wszystko w porządku. Rany nie widać, odwłok prościutki i symetryczny:)
Może się tym nie zachwycam, bo to był taki pająk... który stał mi nie przeszkadzał :P ale chciałem to tu opisać, że możliwe jest wyleczenie uszkodzonego odwłoku :)
Być może, że pajączek niedługo znajdzie się na jakimś konkursiku;)
Wyliniał na L3 jednak dość trefnie. wylinka była mocno przytwierdzona do spodu odwłoka. Po kilku godzinach zaobserwowałem, że z odwłoka wysunięty jest jakiś "flaczek". całość usunąłem małymi nożyczkami. Pająka zostawiłem w tym samym pudełku. Niczym nie sypałem itd. Ponadto odwłok był zdeformowany.
Mimo to dzisiejszej nowy wyliniał i wszystko w porządku. Rany nie widać, odwłok prościutki i symetryczny:)
Może się tym nie zachwycam, bo to był taki pająk... który stał mi nie przeszkadzał :P ale chciałem to tu opisać, że możliwe jest wyleczenie uszkodzonego odwłoku :)
Być może, że pajączek niedługo znajdzie się na jakimś konkursiku;)