aTahualpa
23-01-2007, 11:55
Stało się coś strasznego! Nie wiesz co robić? Jeżeli nie wiesz to na samym początku przeczytaj odpowiedni punkt tego artykułu. Jest to takie zebranie w całość wszystkich porad dotyczących dramatycznych sytuacji.
:arrow: Po pierwsze NIE PANIKUJ. Panika na nic się nie zda i tylko przeszkodzi. Musisz spokojnie ocenić co się stało i pomóc pająkowi. Pająki to delikatne zwierzęta więc nie mogą Ci się trząść ręce jak będziesz mu pomagał. Uszkodzisz go jeszcze bardziej. Jeżeli jednak nie potrafisz się uspokoić(różnie bywa) poproś kogoś z najbliższego otoczenia aby zrobił to za Ciebie.
Wyciek limfy
Wielu chce wziać swojego ptasznika na rękę jednak często zapominają oni o bezpieczeństwie. Przy gwałtownym ruchu pająka łatwo się przestraszyć, szarpnąć ręką a wtedy pająk leci na ziemie. Nie zawsze upadek kończy się obrażeniami. Kiedy jednak zauważymy wyciek limfy, która może być przezroczysta, jasnoniebieska lub ciemnożółta, to sprawa się komplikuje. Gdy uszkodzone jest odnóże należy limfotok należy posmarować wazeliną bądź przysypać talkiem.
Mamy duże szanse na uratowanie pająka i odnóża. Może się zdarzyć, że po takim wypadku pająk samodzielne odrzuci nogę.
Dużo poważniejszą raną jest limfotok odwłoka ponieważ jest on najważniejszą częścią pająka. Gdy zobaczymy taką ranę należy tak jak w przypadku nogi posmarować wazeliną lub przysypać talkiem. Niestety nic więcej nie możemy zrobić. Istnieje wprawdzie ekstrawagancka metoda polegająca na sklejenie(dosłownie) tego miejsca klejem typu ,,Super glue". Jest to ostateczność ale gdy inne sposoby zawodzą trzeba ratować pająka na wszystkie sposoby.
Trzeba pamiętać, że przy obfitym karmieniu pająka jego odwłok bardzo się rozciąga. Im bardziej rozciągnięty tym bardziej narażony na upadek i katastrofę. Nawet z kilku centymetrów. Oby takich sytuacji było jak najmniej.
Zła wylinka
Wylinka ptasznika jest czymś na co wszyscy hodowcy czekają. Nie zawsze jednak przebiega ona całkiem poprawnie. Zdarza się, że pająk będzie lnieć w innej pozycji niż na plecach albo zaklinuje się w wylince. Jest to problem ponieważ nowa skóra jest bardzo miękka i podatna na uszkodzenia dlatego wszelkie manipulacje to ostateczność.
Kiedy dorosły(po z małymi nie ma aż takiego problemu) lnieje na stojąco jest duże prawdopodobieństwo, że się nie uda. Jest on ciężki i może nie mieć siły aby unieść się w górę. Teraz jest właśnie moment na decyzje. Można próbować obrócić pająka na plecy ale trzeba BARDZO uważać. Musi być t bardzo delikatne i zarazem pewne. niestety zawsze istnieje ryzyko niepowodzenia. Moja samiczka B.albopilosum lniała na L13 na stojąco i się jej udało. Różnie bywa. Słyszałem o innej sytuacji kiedy pająk lniał przyczepiony nogami do ścianki paręnaście centymetrów nad podłożem. Nie było innej rady jak zdjęcie go i położenie na ziemi ponieważ spadając z takie wysokości z pewnością by się uszkodził. Wylinka dobrze się skończyła.
Zdarza się rónież, że w wylince zostanie noga. Pająk najprawdopodobniej sam sobie taką nogę amputuje a następnie po paru wylinkach odrośnie. Jednak gdy jest to dorosły pająk na nową nogę można długo czekać(w przypadku dorosłych samców nigdy się nie doczekać). Osoby mające doświadczenie i wprawę mogą próbować wygiętą do tyłu igłą(aby powstał haczyk) milimetr po milimetrze rozrywać starą skórę i doprowadzić do jej pęknięcia. Również jest to ryzykowne.
Słowem podsumowania powiem, że gdy pająk nie lnieje jak należy można zdać się całkowicie na niego "oby sobie poradził" ale można także ingerować i próbować pomoc. Pomóc, nie dobić. W przypadku śmierci pająka w wyniku twojej nieudolnej pomocy możesz mieć pretensje tylko i wyłącznie do siebie.
:arrow: Po pierwsze NIE PANIKUJ. Panika na nic się nie zda i tylko przeszkodzi. Musisz spokojnie ocenić co się stało i pomóc pająkowi. Pająki to delikatne zwierzęta więc nie mogą Ci się trząść ręce jak będziesz mu pomagał. Uszkodzisz go jeszcze bardziej. Jeżeli jednak nie potrafisz się uspokoić(różnie bywa) poproś kogoś z najbliższego otoczenia aby zrobił to za Ciebie.
Wyciek limfy
Wielu chce wziać swojego ptasznika na rękę jednak często zapominają oni o bezpieczeństwie. Przy gwałtownym ruchu pająka łatwo się przestraszyć, szarpnąć ręką a wtedy pająk leci na ziemie. Nie zawsze upadek kończy się obrażeniami. Kiedy jednak zauważymy wyciek limfy, która może być przezroczysta, jasnoniebieska lub ciemnożółta, to sprawa się komplikuje. Gdy uszkodzone jest odnóże należy limfotok należy posmarować wazeliną bądź przysypać talkiem.
Mamy duże szanse na uratowanie pająka i odnóża. Może się zdarzyć, że po takim wypadku pająk samodzielne odrzuci nogę.
Dużo poważniejszą raną jest limfotok odwłoka ponieważ jest on najważniejszą częścią pająka. Gdy zobaczymy taką ranę należy tak jak w przypadku nogi posmarować wazeliną lub przysypać talkiem. Niestety nic więcej nie możemy zrobić. Istnieje wprawdzie ekstrawagancka metoda polegająca na sklejenie(dosłownie) tego miejsca klejem typu ,,Super glue". Jest to ostateczność ale gdy inne sposoby zawodzą trzeba ratować pająka na wszystkie sposoby.
Trzeba pamiętać, że przy obfitym karmieniu pająka jego odwłok bardzo się rozciąga. Im bardziej rozciągnięty tym bardziej narażony na upadek i katastrofę. Nawet z kilku centymetrów. Oby takich sytuacji było jak najmniej.
Zła wylinka
Wylinka ptasznika jest czymś na co wszyscy hodowcy czekają. Nie zawsze jednak przebiega ona całkiem poprawnie. Zdarza się, że pająk będzie lnieć w innej pozycji niż na plecach albo zaklinuje się w wylince. Jest to problem ponieważ nowa skóra jest bardzo miękka i podatna na uszkodzenia dlatego wszelkie manipulacje to ostateczność.
Kiedy dorosły(po z małymi nie ma aż takiego problemu) lnieje na stojąco jest duże prawdopodobieństwo, że się nie uda. Jest on ciężki i może nie mieć siły aby unieść się w górę. Teraz jest właśnie moment na decyzje. Można próbować obrócić pająka na plecy ale trzeba BARDZO uważać. Musi być t bardzo delikatne i zarazem pewne. niestety zawsze istnieje ryzyko niepowodzenia. Moja samiczka B.albopilosum lniała na L13 na stojąco i się jej udało. Różnie bywa. Słyszałem o innej sytuacji kiedy pająk lniał przyczepiony nogami do ścianki paręnaście centymetrów nad podłożem. Nie było innej rady jak zdjęcie go i położenie na ziemi ponieważ spadając z takie wysokości z pewnością by się uszkodził. Wylinka dobrze się skończyła.
Zdarza się rónież, że w wylince zostanie noga. Pająk najprawdopodobniej sam sobie taką nogę amputuje a następnie po paru wylinkach odrośnie. Jednak gdy jest to dorosły pająk na nową nogę można długo czekać(w przypadku dorosłych samców nigdy się nie doczekać). Osoby mające doświadczenie i wprawę mogą próbować wygiętą do tyłu igłą(aby powstał haczyk) milimetr po milimetrze rozrywać starą skórę i doprowadzić do jej pęknięcia. Również jest to ryzykowne.
Słowem podsumowania powiem, że gdy pająk nie lnieje jak należy można zdać się całkowicie na niego "oby sobie poradził" ale można także ingerować i próbować pomoc. Pomóc, nie dobić. W przypadku śmierci pająka w wyniku twojej nieudolnej pomocy możesz mieć pretensje tylko i wyłącznie do siebie.