PDA

Pokaż pełną wersję : [P.murinus L5] cud chyba ...


Bebcio
16-04-2007, 18:19
Dzisaj przed 30 minutami , u malego malego murinuska , do ktorego od tygodnia nie patrzylem , wogole go nie ruszalem , bo wiedzialem ze zbliza sie do wylinki , z ciekawosci chcialem zobaczyc jak wyglada . Wiec wygonilem go na sile z norki . Byl osowialy , przewrocil sie na plecy , myslalem ze padł , lecz go przewrocilem na nogi . Bylem pewny ze padl , lecz jemu pekl karapaks i zaczal liniec . . . Na szczescie nic mu sie nie stalo . Wiem ze to moja glupota , nigdy tak nie robilem z pajakami . Na szczescie juz po wylince 10 minut :D Jest caly i zdrowy . Juz nigdy nie popelnie takiego bledu . PRZestrzegam innych poczatkujących , ktorzy maja jakiego kolwiek pajaka , zeby nie zachowywali sie tak jak ja '' z ciekawosci sprawdzali czy zyje '' . To moj jedyny blad od 2 lat i wiem ze juz go nie popelnie . ( Prosze nie krytykowac )
PS. Oto zdjecie pajaczka L5 juz :D Troche powyginany ale tak na zdjeciu wyszedl i jest zaraz po wyline .
http://images21.fotosik.pl/179/674831e840db1668m.jpg (http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/674831e840db1668.html)

janek_cpw
16-04-2007, 18:31
Dobrz ze zyje i dobrze ze nie wywracales go gdy byl juz w dalszym stadium linienia, bo skutki mogly by byc gorsze. Dobrze ze wszystko przebieglo tak jak powinno.

Btw calkiem ladny murinek :)

BoBaZ
16-04-2007, 19:09
No to miałeś niezwykłe szczęscie..

Następnym razem tak nie rób ;)

Fryzjer86
20-04-2007, 02:44
kiedys jak jeszcze zaczynalem przygode z pajakami zalatwilem w ten sposob kedziora, i zaczal nierowno wychodzic ze skorki, tzn tylko jedna strona, ogolnie wygladalo masakrycznie, zginal :P tez wzielem na reke nagle patrze a on wylinke przechodzi :P