sliver
20-04-2007, 13:26
Witam !
Mam Grammostola rosea L5. 11 maja wylatuję do UK i tak się zastanawiam czy nie wziąść pajączka ze sobą. Lecę RyanAir i wiem że nie można przewozić zwierząt, a jakbym tak włożył pajączka do kliszówki z ligniną i umiejętnie umieścił w bagażu który idzie do luku samolotu? Co o tym myślicie?
Słyszałem że bagażu z luku aż tak bardzo nie prześwietlają. Pajączek by przeżył a ja mógłbym nadal obserwować jego rozwój. Ale nie chcę też przeginać. Jeśli ktoś słyszał bądź wie że to zły pomysł proszę o odpowiedzi. Wtedy zostawię pajączka w Polsce.
Z góry dziękuje i pozdrawiam.
Mam Grammostola rosea L5. 11 maja wylatuję do UK i tak się zastanawiam czy nie wziąść pajączka ze sobą. Lecę RyanAir i wiem że nie można przewozić zwierząt, a jakbym tak włożył pajączka do kliszówki z ligniną i umiejętnie umieścił w bagażu który idzie do luku samolotu? Co o tym myślicie?
Słyszałem że bagażu z luku aż tak bardzo nie prześwietlają. Pajączek by przeżył a ja mógłbym nadal obserwować jego rozwój. Ale nie chcę też przeginać. Jeśli ktoś słyszał bądź wie że to zły pomysł proszę o odpowiedzi. Wtedy zostawię pajączka w Polsce.
Z góry dziękuje i pozdrawiam.