Pokaż pełną wersję : [regeneracja kończyn] gdzie to rośnie ?
Michallewczuk
27-01-2007, 18:49
Tak czytając teraz o utraci odnóży naszła mnie myśl.
Dajmy na to że pająk stracił odnóże. Ok. odrośnie po wylince.
Jak wiadomo pod chityną rośnie już pająkowi nowe "ciałko" i zrzuca wylinkę która jest już za ciasna. Ale jak niema tej nogi to gdzie ona rośnie ? Bo nie wyrastam mu przecież tak krótsza, cieńsza nóżka jak już zrzuci pancerz. Gdzie on ją chowa ? w karapaksie ? :roll: Może gdzieś się mylę ?
Nie wiem czy mnie ktoś zrozumiał ale nie umiem inaczej tego sformułować na daną chwile.
Oświeci mnie ktoś jak wie.
pablos150
27-01-2007, 19:46
A jeżeli to jest któraś z ostatniej pary to przeciez moze sie rozciągać kawałeczek wzdłuż karapaksu i zachaczać o odwłok. Nieprawdasz?? ;)
W trzeciej fazie występuje produkcja substancji na nowy oskórek, a na skutek parcia tej części płynu linkowego, która nie została wchłonięta przez organizm i parcia hemolimfy wypełniającej hemocel, następuje pęknięcie starego oskórka.
chyba o to chodzi, a kontretnie o pierwsza czesc zdania. po tym, kiedy stara skora zostanie zrzucaona, hemocel wypychany jest hemolimfa i w tem sposob wypelnia miejsce brakujacejkonczyny. IMO tak pajaki regeneruja odnoza, choc moge sie mylic :)
Mnie sie wydaje ze moze pod starym pancezrzem powstaje cos w rodzaju "pokrowaca" a jak pajak zrzuci wylinke to ten pokrowiec dopiero jest wypelniany jakos.Podkreslam ze jest to tylko moje przypuszczenie a nie twierdzenie.
L i z a k .
28-01-2007, 05:55
w segmencie poprzedzającym uszkodzony
Kiss-of-Death
28-01-2007, 12:17
Ja mam podobne zdanie jak Antrax.. kiedyś gadałem z nim o tym.
W biodrze powstaje coś w rodzaju "kondoma", na skótek aktywności /gruczołów/ linkowych, "kondom" zostaje zmiękczony, a nastepnie napełniany hemolimfą.
widze ze antrax i Ptasznik_Goliat maja takie samo zdanie jak ja:) moze jeszcze kilka osob sie wypowie na ten temat to bedziemy mieli jasnosc (tylko czy to prawda :P )
ptaszniks1991
28-01-2007, 18:47
Popieram wersje antrax, jest zapewne tak jak mówi. Ta wersja wydaje się być najbardziej realna. Ale jest jeszcze jeden problem, jak formuje się ten "pokrowiec"?
PS: musimy to jeszcze przedyskutować z Ptasznik_Goliat
Domyślam się, przypuszczam... tak mozna do nastepnego roku. Czy macie jakies poparcie w artykulach lub cokolwiek?? Czy to tylko przypuszczenia : (
Jednemu wydaje sie tak, a innemu innaczej, to nie ma sensu tak naprawde.
Przeczytaj moj post jeszcze raz ale dokladnie i zapewne dowiesz sie czy przypuszczam czy wiem;]
kolczykos
31-01-2007, 14:00
kończyna złozona jest jak harmonijka;]
tak samo jak nowe ciało pod starą skórą, po wylince prostuje się;)
Czyli cos jest w tym moim przypuszczeniu;] bo przeciez zeby byla zlozona musi byc w srodku pusta, a jak sie rozklada to wtedy chyba jest wypelniana.
kolczykos
01-02-2007, 16:08
wypełniana jest limfą :wink:
Pająk porusza kończynami wpuszczając i wypuszczając limfę do nóg :)
MortisGrim
01-02-2007, 17:02
Tylko je prostuje wpompowując limfę, zgina mięśniami które są przymocowane do wewnętrznej strony oskórka także chyba odpada opcja z harmonijką ;)
Odnóże to nie sama hemolimfa i oskórek..
Michallewczuk
01-02-2007, 17:31
No więc same przypuszczenia a nikt nie jest pewny swojej wypowiedzi.
Hmm, niby to do niczego nie potrzebne by wiedzieć ale jednak męczy pytanie.
kolczykos
01-02-2007, 21:35
Odnóże to nie sama hemolimfa i oskórek..
oczywiscie, ze nie.
Ja tak nie napisałem :smile: tylko napisałem czym się wypełnia i jak porusza.
Opcja z harmonijką nie odpada. Wyczytałem to w jakiejś pracy, chyba BakuBaka.
pozdrawiam :)
SexRocket
02-02-2007, 13:39
no a jesli pajak straci np tylko fragnemt odnoza??
kolczykos
02-02-2007, 14:01
http://img168.imageshack.us/img168/3064/nogaom7.jpg (http://imageshack.us)
SexRocket, wtedy, tak mi sie wydaje, amputuje sobie przy najblizszym stawie, zeby zapobiec limfotokowi. poza tym odnoza chyba odrastaja segmentowo, wiec tak czy siak odroslby caly uszkodzony segment
kolczykos
03-02-2007, 19:14
SexRocket, wtedy, tak mi sie wydaje, amputuje sobie przy najblizszym stawie, zeby zapobiec limfotokowi. poza tym odnoza chyba odrastaja segmentowo, wiec tak czy siak odroslby caly uszkodzony segment
amputuje całą nogę:]
a noga odrasta cała(nie tylko jeden segment) ale cieńsza, krótsza i marniejsza;)
Zgadzam się z kolczykos. Nie widziałem nigdy żeby noga odrastała segmentami. O amputacji nie mogę się wypowiedzieć bo nigdy nie miałem takiego przypadku.
Widze ze dyskusja zeszla na troche inne tory to juz napisze tutaj;] no wiec tak mialem kiedys kedziorka ktory stracil jedno odnoze, po kolejnej wylince odnoze odroslo cale ale bardzo mizerne, chude i nie owlosione.Po kolejenj wylince bylo juz grubsze i mialo wloski ale nie wygladalo jeszcze tak jak powinno dopiero po 3 wylince od utraty odnoza wszystko wrocilo do normy:)
Z tego wynika ze kolczykos ma racje;]
mozliwe ze ma racje, ale jesli np. (wiem ze o czym innym teraz mowie :P ) sami amputujemy ptasznikowi noge po uszkodzeniu przy najblizszym stawie, to przeciez nie odrosnie cala, tylko te segmenty, ktorych nie ma :] wiec tez mam troche racji :P
kolczykos
03-02-2007, 23:07
antrax- jak zawsze xD
jurry- chyba logiczne, że odrośnie to co odetniesz;P
Ale powinno się usówać całą uszkodzoną kończynę łapiąc ją pęsetą, albo zakłądając pętlę z nitki;]
a ta nitka to w sesie tak jak zeba na bajkach, czyli pociagnac? czy moze petelke i scisnac zeby odcielo noge?
kolczykos
04-02-2007, 00:31
jak zacisniesz to pajak sam sie wyzsarpie;)
ale polecam złapać pęsetą, zwierzak sam wyszarpie:)
potem można delikatnie posypać cukrem pudrem, ale rany po oderwanych kończynach nie są groźne i łatwo się goją.
delikatnie posypać cukrem pudrem
Cukrem pudrem nie syp po to doskonała pożywka dla rozwoju bakterii. Zamiast tego lepiej talkiem lub ewentualnie mąką, a cukrem pudrem w ostateczności można posypać jeśli uszkodzony jest odwłok i intensywnie wycieka limfa (zagrożenie życia pająka) i nie mamy talku ani mąki.
kolczykos
04-02-2007, 13:18
a ja słyszałem, że nie poleca się sypania mąką;)
antrax- jak zawsze xD
Kolczykos wiem ze Ty to wiesz ale jestem wrecz pewien ze nie ktore osoby tego i dlatego to napisalem zeby mniej wiecej wiedzieli jak to z tym jest;]
mąka chyba szybciej pleśnieje niż cukier czy talek wiec lepiej jej nie stosować
MortisGrim
17-02-2007, 02:56
Najlepiej to nie nakładać nic, niech się pająk wyhemolimfuje na śmierć ;)
Powiedzmy, że dochodzi do sytuacji kiedy bakterie pożywiają się posypką na ranie pająka.... I co z tego?
niekrore sprawy ciezko wyjasnic mozemy tylko przypuszczac!! taka jest natura a to tajemnica ptasznika
Rozwoj bakteri moze powodowac do grzybicy, zarazenia drobnoustrojami i całą gamę infekcji. Dlatego mysle ze cukier puder czy mąka to nie najlepszy pomysl.
Moim zdaniem jezeli wyciek nie zagraza zuyciu pajaka nie nalezy robic nic, poza ewentualnym zebraniem CZESCI kropli hemolimfy np. z odnoza. Hemolimfa sama w sobie ma dzialanie odkazajace i najlepiej jest nic nie paprac.
Jezeli juz trzeba to raczej polecam talk czy wazeline. Mozliwie najbardziej naturalne i bezzapachowe
MortisGrim
02-03-2007, 14:57
Rozwoj bakteri moze powodowac do grzybicy
Od kiedy bakterie powodują grzbicę? ;)
Już o wiele większe jest ryzyko bezpośrednio podczas zranienia. Wtedy drobnoustroje mogą wniknąć do ciała ptasznika a jak wiadomo ptaszniki nie odkażają swoich ran. Z resztą mikroorganizmy są zwykle stenotroficzne co oznacza, że żywią się określonym rodzajem pokarmu. W tym przypadku mogą się żywić cukrem czy mąką ale nie będą groźne dla organizmu ptasznika. Idąc takim tokiem rozumowania zastanówcie się ile razy wy zjadacie pokarm, na którym żerują mikroorganizmy... jakoś żyjecie ;)
Pozdrawiam
heh, ale nie porównuj ludzkiego układu odpornościowego z układem bezkręgowca :)
po drugie jeśli na takiej papce rozwinie się grzyb ? toksyny zakażą organizm ptasznika.
MortisGrim
02-03-2007, 19:44
heh, ale nie porównuj ludzkiego układu odpornościowego z układem bezkręgowca Smile
Co prawda to prawda, nie można porównywać ;) Taki nienaukowy dopisek na koniec wywodu.
Ale grzyb też musi urosnąć i się zacząć odżywiać żeby wydalać ewentualne toksyny.... Może brnę zbyt głęboko.
Co ile się zmienia posypkę na ranie?
A jak chcesz ja zmieniac?
MortisGrim
16-03-2007, 18:03
Wspak. :|
Czemu traktujecie pająki jak coś nietykalnego, jakby za szybką, można tylko kijkiem itp. Jeśli jest sytuacja zagrożenia życia pająka to na prawdę będzie was obchodziło to czy pająk się stresuje czy nie wiedząc że czynicie wszystko w kierunku jego dobra? Pająk jest obdarzony masą, jest materią, stworzeniem, które można dotykać i ratować w określonych przypadkach...
Owszem jest "tykalny" ale jak konkretnie chcesz to zrobic jezeli talk przylgnie do schnacej hemolimfy?
MortisGrim
17-03-2007, 03:55
Talk nie wytworzy skorupy tylko taki miękki zlepek wraz z hemolimfą. Moim zdaniem, i tak też bym postępował, byłoby nałożenie ludzkiego plastra. Oczywiście bym tak spreparował ten plaster żeby się nie przykleił do pająka a równocześnie się trzymał na miejscu i powstrzymywał hemolimfotok. To chyba zależy od podejścia... Niektórzy wolą zostawić pająka bez kombinowania, niech samo się zatamuje. Każdy ma swoje sposoby, ważne żeby były skuteczne.
Pozdrawiam :)
No i w tym wlasnie problem - strupka mozesz odczepic a lepka maz juz niezbyt. Hmm ciekawy pomysl z tym plastrem, a masz jakas metode jak to spreparowac?
MortisGrim
18-03-2007, 23:01
Bierzemy plaster z gazą. Taki normalny plasterek. Odklejamy te papierki zabezpieczające. Bierzemy plaster bez gazy, taki w rolkach niebieskich można nabyć. Odcinamy odpowiednio długi kawałek tak aby zalepić klejącą część plasterka z gazą i żeby jeszcze kawałek został aby można było przykleić oba skrzydełka plasterka do siebie nawzajem a nie do pancerza pająka. Cały zamysł polega na tym żeby nie przykleić plastra bezpośrednio do pająka tylko żeby go tak nałożyć aby się trzymał.
W moim sposobie jest tylko jedna obawa ale póki co niesprawdzona. Pająkowi może się zebrać na amputację... Ciężko powiedzieć bo efekt jest właściwie taki sam jak po nasmarowaniu wazeliną ale nie biorę odpowiedzialności na siebie w razie jakiś wypadków. Jeśli mój pająk się zrani to postąpię w ten sposób i zdam relację.
Pozdrawiam :)
wazelinka- rzecz najlepsza, albo jakaś maść przeciwbakteryjna lub przeciwgrzybiczna
i tak na marginesie
to choć może bakterie nie wywołują grzybicy, to jednak grzybica łatwiej dopada miejsc zainfekowanych bakteryjnie z racji ich osłabienia
i tam ogólnie na odnóża nie trzeba używać takich czarodziejskich sposobów
miałem kijowe warunki na stancji i mi maculatka straciła 3 nóżki, ale że była mała to po 2 linieniach wszystko było już perfecto oki
należy pamiętać jak już wcześniej ktoś wspomniał, że pająk to nie jest zwierze stworzone do życia w szklanym terrarium, tylko ono żyje i radzi sobie na wolności i to zaskakująco dłużej niż homo sapiens
jak to powiedziała moja mama, kiedy martwiłem się że pająki ciężko zniosa transport na studia:
"Synek, one żyły przed nami, i z karaluchami po nas żyć będą - nie pękaj!"
pOOzdro
vBulletin - Arachnea.org