PDA

Pokaż pełną wersję : PW


Leniwiec_2006
16-05-2007, 09:38
Niedawno napisalem PW do Andrzeja , moj pajak ( B. smithi L9 umierala ) a ja nie wiedzialem co zrobic .... z moim opiekunem skontaktowac sie nie moglem bo go nie bylo . Moze gdybym uzyskal odpowiedz od Andrzeja smithi jeszcze by zyla .... Gdy pojawil sie moj opiekun na ratunek bylo za pozno . Napisalem wlasnie do andrzeja bo wydawalo mi sie ze on bedzie wiedzial najlepiej co zrobic no niestety przeliczylem sie bo nawet sie nie odezwal .

L i z a k .
16-05-2007, 10:17
mogłeś napisać temat albo napisać do kogoś innego, wielkiego problemu nie widzę
i zauważ, że nie wszyscy mają czas, żeby siedzieć 24 h/dobę przed komputerem

Maxtor
16-05-2007, 11:17
Przecież wiesz że Andrzej jest Administratorem forum i przecież nie będzie czekał na to że ktoś coś mu zapisze. Andrzej ma życie prywatne tak jak każdy z nas. Nierozumiem dlaczego nie utworzyłeś w takiej sytuacji nowego tematu na forum na pewno w takiej sytuacji by ci ktoś pomógl. Nie wiem dlaczego wysłałeś PW tylko do Andrzeja, trzeba bylo do kogoś jeszcze, praktycznie każdy ma numer gg w podpisie mogłeś pisać zawsze ktoś z nas jest na GG. Także pretęsje możesz mieć tylko do siebie.

Dawid_nh
16-05-2007, 13:01
na forum jest dostepna lista opiekunow i w razie naglej sytuacji mozesz sie zwrocic do kazdego z nich jezeli swojego opiekuna nie mozesz zlapac

Andzej ma dziennie dziesiatki rozmow na gg, PW maili wiec nie dziw sie ze mog nie odpisac przeciez nie siedzi 24/24 przy kompie na forum

Andrzej
16-05-2007, 19:42
Nigdy nie ignoruję próśb o pomoc i zawsze chętnie rozmawiam z użytkownikami. Każdy można do mnie napisać lub zadzwonić. Moje pełne dane znajdują się na stronie głównej łącznie z numerem tel. komórkowego.
Nigdy też nie tłumaczę się, że jestem Administratorem i nie mam czasu.

Przepraszam, że nie odpisałem na to PW, ale nawet ono do mnie nie dotarło.
Użytkownicy już parokrotnie zgłaszali, że PW szwankuje więc w tak dramatycznej sytuacji lepiej było wykorzystać inny kontakt.

Przy okazji informuję, że w Serwisie od kilku lat funkcjonuje Program Mecenat - mamy dużą grupę chętnych w każdym momencie udzielić potrzebującym pomocy. Proszę z tej możliwości korzystać.

Przykro mi, że pająk padł tak szybko, raczej nie było szansy mu pomóc.

Leniwiec_2006
16-05-2007, 19:58
Wczesniej bylem autorem innego posta dotyczacego ze moj pajak po szybie nie chodzi i nie dostalem wlasciwie oczekiwanej pomocy .... ( uzytkownicy powiedzieli mi to i co i ja wiedzialem ) . wiec pomosyalem sobie ze wszystko co ewentualnie dla niej zrobic moglem zrobilem ale to nie wystarczylo wiec trzeba nawiazac kontakt z kims kto ma naprawde obszerna wiedze ... pisalem ten do innego opiekuna bo akurat byl na forum to wlasciwie mi nie pomogl , mojego opiekuna nie bylo to pomyslalem ze jak ktos cos moze wiedziec to admin ... no trudno dla mojej smithi juz nic zycia nie zrwoci a szkoda bo sie piekna samiczka zapowiadala :( .
Skoro PW nie doszlo i juz o tym temacie pisze to dla zainteresowanych wytlumacze co sie jej stalo :( . Najpierw ( dzien po zakupie ) przestala chodzic po szybie . Nie byly zaparowane ani nic ... opierala przednie lapy o szybe i sie jej zsowaly . Pozniej nie przyjmowala pokarmu pomyslalem ze bedzie miala wylinke i tu sie nie mylilem po 5 tygodniach oczekiwania jej wyczesany odwlok zrobil sie bardzo bardzo ciemny ... jednak tej wylinki nie zrzucila . chcialbym zauwazyc ze warunki miala idealne w terrarium mozna powiedziec ze ksiazkowe ... czekalem az zrzuci ta wylinke ... pewnego dnia zauwazylem ze umiera ... kulila lapki ( naprawde straszny widok ) w ogole sie nie ruszala :( lapki miala jak wyschniete ... postanowilem ( to nie byl madry pomysl ) wziasc ja na reke wtedy zuwazylem ze jej pancerz byl pod karapaksem popekany ... przy szczelinie plciowej tez poleciala jej krew ... w popekanych miejscach nazbieralo jej sie torfu ... przelozylem ja do pudelka wylozonego wilgotnymi chusteczkami ... wyvczyscilem z torfu miejsca gdzie byla "popekana" i tak zostawilem widocznie jej to pomoglo ale nie na dlugo . Czekalem dalej ( czekajac pisalem do andrzeja wlasnie i to innego opiekuna ktorego nicku nie pamietam ) . Po rozmowie z Szopkiem ( moj opiekun )chcialem ja ratowac ale bylo juz za pozno .

Leniwiec_2006
16-05-2007, 20:02
Pretensji nie mam do nikogo . Przeciez kazdy ma lepsze zajecia niz problemy innych ludzi rozwiazywac ... poprostu zdziwilo mnie to ze nawet nie majac czasu nie dostalem odpowiedzi nawet po paru dniach . Teraz jzu wiem ze PW nie doszlo :/

Lestat
17-05-2007, 00:11
Tym Opiekun co to nie pomógł okazałem sie ja ;] a i to ja bylem online a nie odpisywałem hmmm..... moze dlatego że byłem wtedy na praktykach ?? jak nie wydaje mi sie zebym musial Ci sie tłumaczyć z tego co robie na codzień. Forum miałem wlączone bo je przeglądałem w wolnych chwilach. Również gdy miałem troche czasu odpisałem Ci na PW. Przedstawiłeś mi problem a ja wyraziłem zdanie na ten temat tzn. napisałem że wg mnie (jeśli miałeś naprawde idealne warunki) moze to być wada genetyczna i to co sie dzieje z Twoim pająkiem (to tylko taka możliwość nic nie mówiłem na 100% bo nie bylem pewien, pierwszy raz spotkałem sie z takim przypadkiem) to wynik tego że linieje ale nie może zrzucić starego pancerza i rozsadza go od środka. Napisalem też zebyś zostawił go w spokoju i nie brał wiecej na rece bo mozę mu sie pogorszyć.

Przyznam sie ze zaskoczyłeś mnie tym problemem, odpowiedziałem jak umiałem (opierając sie potrochu na domysłach) czy trafnie nie wiem, jak widać nie wszytsko wiem.

Leniwiec_2006
17-05-2007, 00:40
Lestat ... jesli chodzi o pomoc to poprostu starales sie jak mogles i za to dziekuje . niestety przekazales mi wiedze ktora juz ja mialem i napisales tez zebym posta napisal ... eh napisalem wlasnie do Ciebie jako pierwszego tylko i wylacznie dlatego ze Ty byles online i nie mialem czasu pisac posty i czekac na odpowiedz ... i nie powiedzialem ze mi nie odpisales bo zrobiles to dosc szybko za co tez dziekuje ... jesli chodzi o Program Mecenat to jestem w nim uczestnikiem i piszac iz mojego opiekuna nie bylo mialem na mysli Szopka ktory pojawil sie wieczorem i mimo usilnych staran nas obojga pajaka uratowac sie nie udalo . Dlatego pisalem do innych ludzi .... przeciez nie kazdy ma czas siedziec cale zycie przed kompem i wcale tego od nikogo nie oczekuje . konczac temat piszac tego posta nie chodzilo mi o rozdrabnianie calego tematu tylko o to ze nie otrzymalem odopowiedzi na PW , mogla byc nawet po kilku dniach , ale chodzilo mi tylko o to zeby chociaz ona byla . Piszac tego posta nie wiedzialem ze wiadomosc nie doszla ... Nie mialem i podkreslam nie mam do nikogo zadnego zalu . Jesli ktos poczul sie w jakikoolwiek sposob obwiniony przez moja osobe przepraszam i nie to mialem na celu . Ps . Wielkie dzieki dla Szopka ktory jest super opiekunem :) oby wiecej takich jak on :)

Mars
17-05-2007, 00:50
Ja jeszcze mam takie pytanie. Bo jest także chat :) czy tam też można szukać pomocy w nagłych wypadkach (oczywiście o ile ktoś tam w danym momencie jest)?

watchu
17-05-2007, 01:19
Wczesniej bylem autorem innego posta dotyczacego ze moj pajak po szybie nie chodzi i nie dostalem wlasciwie oczekiwanej pomocy .... ( uzytkownicy powiedzieli mi to i co i ja wiedzialem )

Leniwiec_2006 w temacie który wspomniałeś jasno wytłumaczyłem Ci dlaczego Twój pająk ślizga się po ściance i bynajmniej nie chodziło o zaparowane szybki. Chyba, że mojego posta po prostu nie czytałeś.

Po drugie to każdy z zespołu i poszczególnych grup z Andrzejem włącznie jest tutaj, żeby pomagać nie szkodzić. Ponad to nie jesteśmy cyborgami i mamy życie prywatne i nie siedzimy non-stop na gg, forum chacie. To też trzeba uszanować.

Po trzecie nie jesteśmy wszechwiedzący i nawet najlepsi tutaj czasem nie potrafią pomóc.

Po czwarte Twojego pająka najprawdopodobniej i tak nie dałoby się uratować. Skoro zapewniłeś dobre warunki a on pomimo wszystko utkwił w wylince to musiał być zbyt słaby i tyle. Kroplówki mu nie zrobisz i nie wyciągniesz go skoro nawet trochę nie wyszedł. Nawet najlepsi moim zdaniem nic by Ci tutaj nie pomogli.

Pomimo też, że szanuje swoje zwierzęta to uważam, że to mało rozwinięte stworzenia i nie powinniśmy przywiązywać się do nich tak bardzo emocjonalnie. Zwierzęta słabe giną, trudno zdarza się. W afryce ludzie giną z głodu...

Leniwiec_2006
17-05-2007, 09:35
Powtarzam raz jeszcze ze nie mam do nikogo zalu ... po prostu nie wiedzialem ze PW nie doszla ( i tylko i wylacznie o to mi chodzilo ) ... no trudno zdarza sie . . . co do tego ze to "ludzie" w afryce gina to ja bym podyskutowal :) ... i posta nie napisalem bo nie bylo na to czasu , pajak mi zdychal i mi go szkoda bylo i 90 zl ktore kosztowal tym bardziej ze to bym moj jedyny pajak . Jesli dobrze pamietam to mi napisales ze nie dzialaja jej haki ( domyslic sie idzie ) i ze odrosna po wylince , do tego zeby wyciagnac proste wnioski specjalista byc nie trzeba chodzilo mi bardziej jak ona sobie mogla je zepsuc jak ja kupilem to chodzila po szybie i nagle przestala

watchu
17-05-2007, 12:22
to mi napisales ze nie dzialaja jej haki ( domyslic sie idzie ) i ze odrosna po wylince , do tego zeby wyciagnac proste wnioski specjalista byc nie trzeba chodzilo mi bardziej jak ona sobie mogla je zepsuc jak ja kupilem to chodzila po szybie i nagle przestala

No byś się zdziwił bo nie każdy tak po prostu "domyśla się" tego. I widzisz nie chodziło o to, że one odrosną tylko o to, że przed samą wylinką ich funkcja jest upośledzona i jest to naturalne. I dlatego Twój pająk się nie wspinał. Poczytaj temat o procesie wylinki to dowiesz się jak wygląda sprawa z oddzielaniem się starej od nowej powłoki ciała.

Z resztą spraw podtrzymuje swoje zdanie.

cyjanek
10-07-2007, 02:18
dobra. tak piszecie, że zamiast pisać PW mógł napisać posta, czy nowy temat. ale co to by dało jak dzisiaj jednemu z nas pająk przechodził wylinkę i utknęło mu 6 nóżek z czego 1 odrzucił (chodziło o H.lividum)i właściciel prosił o pomoc i jej nie otrzymał? ok, odpisała 1 osoba, ale i tak tyle ile i my wiedzieliśmy... a pozostałe co najmniej 10 przeglądało sobie tylko ten temat a nie dało żadnej odpowiedzi?? oczywiście potem temat ten został skasowany i jak zwykle nie wiadomo z jakiego powodu!! ja też kiedyś potrzebowałam pomocy przy A.geniculacie... chodziło wtedy o oderwane odnóże. temat przeglądało wiele osób, a odpowiedziała 1 może 2 osoby. skoro pytałam dalej to chyba informacje mi udzielone nie były wystarczające i raczej należałoby odpowiedzieć a nie usuwać temat!! skoro moderator ma czas na przeczytanie i usunięcie wg niego zbędnego tematu, to dlaczego nie ma czasu odpowiedzieć i ewentualnie zablokować ten cholerny temat?? pytam czym jest to spowodowane?? brakiem chęci czy może brakiem wiedzy??

L i z a k .
10-07-2007, 02:52
ok, odpisała 1 osoba, ale i tak tyle ile i my wiedzieliśmy... a pozostałe co najmniej 10 przeglądało sobie tylko ten temat a nie dało żadnej odpowiedzi?? oczywiście potem temat ten został skasowany i jak zwykle nie wiadomo z jakiego powodu!! może w tym czasie tylko jedna osoba czuła się na siłach, żeby napisać cokolwiek sensownego. a powód może być taki, że temat się przeterminował - pająk wyliniał i koniec kropka .

cyjanek
10-07-2007, 03:08
jak mógł się przeterminować skoro dziś został założony i dziś został skasowany? tak samo poprzedni, który ja pisałam został skasowany w tym samym dniu po kilku godzinach. może naprawdę tylko ta jedna osoba czuła się na siłach napisać coś sensownego, ale to jest dobijające jeśli potrzebuje się pilnie pomocy i jest się zdenerwowanym bo chce się pomóc a nie wie się jak i 10 osób przegląda sobie temat a nic nie napisze... to już nawet ja bym potrafiła napisać coś żeby uspokoić człowieka, któremu może paść zwierze, choć pająka swojego mam od około miesiąca a styczność z nimi od marca b.r. i na pewno byłoby to coś sensownego a nie "ojej przykro mi że twój pajączek zdycha :cry: "

a i pająk sam nie wyliniał. trzeba było mu pomóc bo sam by zdechł. i tak prawdopodobnie połamał już sobie odnóża a kolejne odrzucił. także zostało mu tylko 5 odnóży z czego 2 sprawne

L i z a k .
10-07-2007, 03:15
no to może napisz do moda, który zamknął ten temat. ciężko jest powiedzieć dlaczego to zrobił.

cyjanek
10-07-2007, 03:18
heh... tylko jeszcze żeby było wiadomo kto go usunął... niestety tego nie wiemy i się nie dowiemy... :?