Pokaż pełną wersję : [Ptaszniki]stres??
Mam pytanie czy ptaszniki moga sie stresowac tak jak to wszyscy mowia?? Jak to jest, ostatnio sie zastanawialem i w sumie nie posiadajac mozgu ani nie myslac nie moga sie stresowac. Czy sa jakies dowody obserwacje na to ze ptasznik sie stresuje?? czym sie to objawia?? Jestem bardzo ciekaw.
Ps. prosze o konkretne dowody na temat stresu u ptasznikow, a nie domysly.
Raczej u pająków występuje instynkt obronny. Kiedy coś obcego pająkowi zbliża się do niego pająk wyczesuje się, "straszy" lub gryzie. Wszyscy piszą "stresują się" bo tak jest dość obrazowo i wygodnie :) Stres to ja mam przed sesją.
Raczej u pająków występuje instynkt obronny. Kiedy coś obcego pająkowi zbliża się do niego pająk wyczesuje się, "straszy" lub gryzie. Wszyscy piszą "stresują się" bo tak jest dość obrazowo i wygodnie :) Stres to ja mam przed sesją.
Tez tak sadze. Ale nurtujace mnie pytanie nr2. Skoro tak naprawde pajak sie nie stresuje, to czemu w wiekszosci przypadkow brania pajaka na reke pisze sie "wywoluje to u niego stres". I pisza to ludzie, ktorzy sami nie wiedza ze to prawda. W sumie zapraszam do luznej dyskusji, jakby co na 3 stronie prosze o zamkniecie tematu :) coby nie smiecic za bardzo ;)
Ptasznik odczuwa glownie poprzez wloski. Tak wiec idac po rece czuje zmiane temperatury, pulsowanie krwi, delikatne ruchy miesni. A taka ilosc bodzcow niewatpliwie wywoluje w nim niepokoj i cos w rodzaju "stresu".
Gdy bierzemy pająka na rękę czego oczywiście nikt nie poleca a na co prawie każdy ma ochotę :) ptasznik odczuwa nagłą zmianę wilgotności, drgania naszej ręki, zmianę być może ciśnienia itp co z kolei wywołuje u niego reakcję obronną w postaci wyczesywania włosków parzących jeżeli takowe posiada, ugryzienie (to chyba rzadko ale w ostateczności co może innego zrobić biedak) lub ucieczkę (niekoniecznie udaną jeśli na przykład spadnie). Ta reakcja obronna zwana po raz kolejny "stresem" może spowodować jego śmierć bądź nasze pewnego rodzaju urazy dlatego też nikt nie poleca brania na rękę ptaszników.
TinyTiger
31-01-2007, 09:53
Z definicji stres jest pojęciem psychologicznym, można o tym poczytać chociażby na pl.wikipedia.org
Pająki nie mają świadomości, więc nie mogą odczuwać tego emocjonalnie. Pojęcie to moim zdaniem stosuje się bardziej, jak już wspomniano, do zobrazowania pobudzenia fizycznego pająka - przyspieszonego metabolizmu i reakcji na bodźce. To z kolei może ujemnie wpłynąć na jego żywotność. Dlatego jeżeli chcemy, żeby nasz pupil pobył z nami dłużej, nie powinniśmy go zbyt często "stresować" przez branie na rękę, przenosiny czy częste zmiany w terra.
Pająki nie mają świadomości, więc nie mogą odczuwać tego emocjonalnie. Pojęcie to moim zdaniem stosuje się bardziej, jak już wspomniano, do zobrazowania pobudzenia fizycznego pająka - przyspieszonego metabolizmu i reakcji na bodźce. To z kolei może ujemnie wpłynąć na jego żywotność.
To sa sprawdzone informacje?? Masz na to dowody??
Pająk się "Stresuje" w inny sposób. Gdy czuje sie zagrożony lub coś się wokół niego dzieje on przygotowywuje się. Wtedy pająkowi bije szybciej serce, widać to u młodych ptasznikówlub gdy są wyczesane.
WhiteRaven
31-01-2007, 18:09
zwierzeta wedlug ksiazki Marii Szulc "Potęga podświadomości" mnie posisadają świadomosci cxzyli sposobu ktory pozwala im swobodnie myslec... jednak posiadaja podswiadomosc... ktora kieruje ich instyktami... podswiadomosc zapamietuje wszystko co sie dzialo lecz pajak nie posiada swiadomosci dzieki ktrorej moze sobie to przypomniec. wiec jezeli nasz pupil posiada tylko podswiadomosc a nie siwadomosc to jezeli pajak wyczesze wloski to za pare sekund nie wie o takim zajsciu. ale czasem pajaki zachowuja sie dziwnie... moze to poprostu podswiadomosc sie jakos odzywa? to jest bardzo zlozona psychologia... jezeli dowiem sie cos wiecej napewno dam znac
TinyTiger
31-01-2007, 19:25
To sa sprawdzone informacje?? Masz na to dowody??
Cóż żeby sprawdzić, czy pająk posiada świadomość siebie wystarczy postawić przed nim lustro. Jeżeli zobaczy w nim innego pająka znaczy, że oblał test. Wykazano, że poza oczywiście ludźmi od 2 roku życia, tego typu badania przechodzą jedynie szympansy. Sama świadomość jednak może być też różnie definiowana i mieć różne znaczenie w ujęciu filozoficznym, czy np. biologicznym. Dla pająków zatrzymajmy się na biologicznej. W nawiązaniu do tego co napisał WhiteRaven(podświadomość) to istnieje również tz. świadomość otoczenia (przypisywana niektórym zwierzętom), która pozwala na widzenie siebie w otoczeniu i rozumieniu go (to się je, a to nie, to jest kamień i muszę po nim przejść), a to jest już dla pająka możliwe. Lubię w takich tematach odwołać się do mojego ulubionego pająka - portii (Portia labiata). Jest to łowca innych pająków, który potrafi np. symulować szarpanie się ofiary w pajęczynie, czy znajdować drogę okrężną do swojej ofiary by nie naruszyć jej czujności i nie zostać przez nią zauważonym.
Ogólnie świadomość, podejmowanie decyzji i myślenie są trudnymi nie tylko pojęciami ale i tematami. A badania nad nimi są w stanie raczkującym ;] Sam zajmuję się trochę AI (sieci neuronowe i systemy rozmyte) i wiem że niewiele trzeba żeby coś zaczęło myśleć, chociaż z poziomem inteligencji tego czegoś może być różnie ;]
Wracając jednak do tematu i tego co napisałem wcześniej to zwierzęta (no może poza szympansami) nie są w stanie odczuć "stresu" czyli różnicy pomiędzy swoimi możliwościami i swoim położeniu w stosunku do wymogu sytuacji. Zwierzęta reagują na zmiany instynktownie, co w momencie zagrożenia (nagłej zmiany) objawia się ogólnym pobudzeniem organizmu tak jak u człowieka - podwyższone tętno i pot. A wiadomo, że pobudzenie i przedłużanie się tego stanu jest szkodliwe tak jak dla człowieka, tym bardziej dla pająków, które ogólnie mają zwykle bardzo wolny metabolizm, który prawdopodobnie przyspieszają jedynie w chwili ataku.
Czyli z tego wynika ze nawet karmowka moze skrocic zycie pajaka, bo walka z szamotajacym ise karaczanem moze wywylac ten "stres" :lol: bo pajakowi zacznie bic serce szybciej etc. Jak narazie obaliliscie cala ta maskarade "ptasior i stres". Wg waszych postow nawet dmuchniecie w pajaka moze mu skrocic zycie, a co dopiero draznienie drutem. Wnioski z waszych postow: nie karm pajaka bo skrocisz mu tym zycie, bo sie "stresowac" walka z jedzeniem bedzie :lol:
Pajak dziala podswiadomie z tym sie zgodze. To jest instynk samozachowawczy i nie ma to nic wspolnego ze stresem, takim jaki my znamy. A gadanie "skracasz zycie pajakowi" jest jakas durna propaganda, wymyslona po to by ich nie brac na rece. Skrocic zycie pajaka moze hodowca, ktory nie umie sie nim zajmowac itd.
TinyTiger
31-01-2007, 20:26
Może to zabrzmi ironicznie, ale faktycznie karmówka skraca pająkowi życie, robi to każdy posiłek (podobnie jak wyższa temperatura w terrarium, ale o tym przy innym temacie), ponieważ wymaga, wzmożonej aktywności, działania gruczołów (jad trzeba wyprodukować), a organizm jak samochód ulega amortyzacji. Dlatego wskazane jest, by nie karmić pająków zbyt często (nie tylko ze względu na możliwość przekarmienia). Karmienie jest jednak koniecznością ale drażnienie już nie.
Wyobraź to sobie na przykładzie żarówki. Kupując ją na opakowaniu zazwyczaj jest napisane ile godzin może świecić, aż do przepalenia. Teraz, zrelaksowany pająk jest jak ledwo świecąca się żarówka, każdy atak może być jak błyśnięcie i palenie się przez chwilę, ale np. drażnienie drutem to już zapalenie żarówki na nieco dłużej. Ostatecznie kiedyś żarówka się przepali, ale sami mamy wpływ na to jak szybko to nastąpi.
No to chyba doszliśmy do pewnego rodzaju kondominium :) ale nasuwa mi się jedno pytanie: jak bardzo jedno otwarcie jedno dmuchnięcie jedna "zabawa drutem" jedna pinka może skrócić życie pająka?? O dzień? godzinę? minutę? sekundę? Na to pytanie raczej trudno jest odpowiedzieć bo pająk niestety w przeciwieństwie do żarówki nie ma określonego w miarę precyzyjnie czasu pracy. Ale jeśli ktoś może coś powiedzieć więcej na ten temat z chęcią przeczytam :)
vBulletin - Arachnea.org