Pokaż pełną wersję : Zaleszczotki
jakub powiatowy
08-08-2007, 18:49
Temat do dyskusji o tych ciekawych stworzeniach.
Czy ktoś z was je hodował/robi to nadal/zamierza. Czym je najlepiej karmić, polują na małe bezkręgowce, ale czy można je skarmiać fragmentami większych stworzeń (np. pinek).
Jedyne 2 zaleszczotki, jakie miałem, przyleciały wprost na moją nogawkę przyczepione do...muchy :lol: Muchę trzepnąłem odruchowo ręką i w efekcie jeden z zaleszczotków stracił zycie. Drugi padł w hodowli, nie wiem dlaczego :?
Czy to możliwe, że pasożytują na większych owadach bądź wyszukują osłabione okazy (taka była ta mucha-powolna, szkrzydła postrzępione) i atakują je.
Zaleszczotka pospolitego (Chelifer cancroides) jak i inne gatunki (ok 40) mozna hodować w domu ,jeśli zapewni mu się bardzo szczelny pojemnik ze względu na jego rozmiary i możliwość ucieczki (oczywiście nie zapominajmy o wentylacji).U mnie mieszkają one w ulu (jedynym jaki mam :oops: ) razem z pszczołami ,gdzie wyjadają różnego rodzaju roztocza a także pszczele pasożyty np.Barciak mniejszy(Achroia grisella). W warunkach domowych można podawać mu b.małe kawałki owadów .Co do przemieszczania się zaleszczotków , to opisany przez ciebie sposób "na muchę" jest bardzo popularny . Często korzystają one z pomocy owadów latających,aby przenieść się w bardziej korzystne miejsca.W czasie transportu nie podjadają swojego "przewoźnika" ale jeśli osobnik jest osłabiony , to jest możliwość, że skończy jako posiłek zaleszczotków. Ciekawe jest to ,że na końcach nogogłaszczków posiadają gruczoły jadowe ,którymi paraliżują swoją zdobycz,jednak co do mocy jadu i składu chemicznego nic nie mogę powiedzieć :roll: Życzę powodzenia w hodowli :lol:
jakub powiatowy
10-08-2007, 15:13
Dzięki za informacje :wink: Z tego co czytałem to są pospolite wśród starych książek, pni lub właśnie w ulach, gdzie mają resztki pożywienia oraz transport powietrzny w postaci gospodarzy. Niestety jakoś dotąd oprócz tych dwóch okazów przybyłych na musze zaleszczotka nie uświadczyłem. Ciekawe stworzenia, takie trochę "skorpiony dla ubogich", (tyle że bez kolca jadowego :lol:). Z tym, że ze skorpionami są spokrewnione dosyć odlegle.
Cockroach
05-02-2008, 20:43
Złapałem niedawno zaleszczotka na ścianie pokoju :) Przypuszczam że to Chelifer cancroides - czyli zaleszczotek pospolity. Trzymam go w małym pojemniczku na kawałku chusteczki higienicznej, którą raz na jakiś czas nawilżam. Podałem mu wylęg mącznika - zjadł. Bardzo ciekawie atakuje swoimi wielkimi nogogłaszczkami :) O ile dobrze pamiętam to właśnie na nich znajdują się ujścia gruczołów jadowych. Jest u mnie 2 tygodnie. Zobaczymy co z niego będzie :)
Fotka ze ściany:
http://img529.imageshack.us/img529/4383/dsc09200es2.th.jpg (http://img529.imageshack.us/my.php?image=dsc09200es2.jpg)
Swietny jest, myśle, ze wartoby było lepiej poznac biologie tych zwierząt, bo chyba nie wiadomo o nich zbyt wiele.
Zaleszczotki czasami żyją w haremach dzieje sie to w momencie bytowania na "przewoźniku" pierwszy samiec, który na niego wejdzie nie dopuści żadnego innego,chyba ze będzie silniejszy. Amazońskim przykładem jest Acrocinus longimanus (z reszta takich przykładów jest bardzo wiele) pod którego skrzydłami zaleszczotki potrafią być długi czas- kopulują do woli, maja przy okazji ochronę i mogą sie przemieścić w miejsca obfitsze w pożywienie
@Kalen: Zaleszczotki nie stanowią bynajmniej białej plamy na mapie stawonogów. Są ludzie, którzy się nimi zajmują i są ksiażki, w których biologia tych stworzeń jest opisana (w większym, bądź mniejszym stopniu).
Wystarczy spojrzeć do jakiegoś w miarę zacnego podręcznika akademickiego do zoologii bezkręgowców (polecam "Bezkręgowce" Czesława Jury, który może zbytnio nie zagłębia się w tę grupę, lecz czyni to nie dlatego, iż grupa ta jest słabo poznana, lecz dlatego, iż cieszy się znikomą popularnością <<pamiętaj jednak, że to nie oznacza, iż są mniej poznane - to nie masy ciekawskich tworzą opisy, lecz jednostki>>), bądź do jakiejś naukowej publikacji na ich temat (może uda Ci się ładnie wygooglać, lecz nie spodziewaj się wyników na stronach polskojęzycznych - nasz zakres poznania jest sto lat za neandertalczykiem) stosując w wyszukiwarce oczywiście nazwy łacińskie.
Fakt, iż zaleszczotki nie są olewane przez środowiska naukowe może potwierdzić wielka plansza z przedstawicielem owej grupy w jednej sali mojej uczelni... Jeszcze pare lat i ją powieszą obok portretu K. Darwina ;)
@jakub powiatowy: Dlaczego niby "dla ubogich"? Raczej dla smakoszy ;) Podejdź no do takiego autochtonicznego przedstawiciela fauny blokowiska i zapytaj się czy wie, co to jest skorpion. Nawet Ci go opaloną lufką na piasku wyrysuje ;) Zaleszczotki są dla klasy wyższej ;)
Poza tym nie rozumiem jak coś może być gorsze tylko dlatego, że Cię nie zabije... Nawet mój masochizm widać ma swoje granice ;)
@Cockroach:
Użycie zwrotu "Chelifer cancroides - czyli zaleszczotek pospolity." było lekko niefrasobliwe ;)
Otóż przedtawiciele krajowej fauny bezkręgowej mają często tyle nazw ile badaczy, a nawet ilu autorów napisało o nich prace. Jaśniej i rozsądniej byłoby napisać "Zaleszczotek pospolity - czyli Chelifer cancroides". Może się czepiam, lecz inną nazwą (na mojej uczelni jedyną właściwą tego stworzenia jest "Zaleszczotek książkowy", któy nawet trafnie określa jedno z jego siedlisk ;)
Pozdrawiam, Maciej.
Czyli ,jak na Twojej uczelni używacie nazwy "Zaleszczotek książkowy" ,to pewnie mieszka w mądrych książkach ,a jak moje zaleszczotki mieszkają w ulu to mam je nazywać "Zaleszczotek ulowy" ?,ponieważ to też trafnie określa jedno z jego siedlisk.Nazwa "Zaleszczotek pospolity" sugerowałaby jego "pospolitość" hmm...Ciekawe ile osób miało okazję widzieć go na własne gały.
@PITTGOD: Twój post tylko potwierdza wyższość nazw łacińskich ;) Niestety jest to wyższość jezyka "martwego"... Można by tu przytoczyć dyskusję, czy badacze bezkręgowców są "nekrofilami", jeśli korzystają głownie z martwego jezyka... Można? Po krótszym namyśle stwierdzam, że to nie miejsce na to.
Pozdrawiam, Maciej.
Właśnie o to mi chodzi !!Zgadzam się w 100 %
Pozdrawiam,Grzegorz.
jakub powiatowy
16-04-2008, 15:45
Czyli ,jak na Twojej uczelni używacie nazwy "Zaleszczotek książkowy" ,to pewnie mieszka w mądrych książkach ,a jak moje zaleszczotki mieszkają w ulu to mam je nazywać "Zaleszczotek ulowy" ?,ponieważ to też trafnie określa jedno z jego siedlisk.Nazwa "Zaleszczotek pospolity" sugerowałaby jego "pospolitość" hmm...Ciekawe ile osób miało okazję widzieć go na własne gały.
No właśnie ponoć jest pospolity a widziałem w życiu tylko te dwa:)
Pospolity jest ale jest tak malutki, ze ciezko go zauwazyc, ja mojego trzymalem w moczboxie a i tak uciekl ;] , a szukam ich w starych pniach, jak na razie znalazlem trzy ;]
ja kiedyś znalazłem zaleszczotka na drodze. cały czarny był i waleczny:)
Muminek24
10-06-2008, 02:06
ja tylko 1 życiu widziałem zaleszczotka :) na działce. mucha na werande wleciała taka powolna :) a do nogi wczepiony mały skorpionek, znaczy zaleszczotek :) szczypcami sie wczepił a much ocierała odnóża aby go strącić ale się nie dało :) 1 raz widziałem zaleszczotka i nie wiedziałem co to. bałem się że to może mały skorpion hehe :)
//Ortografia, interpunkcja - aspoleczna
No właśnie ponoć jest pospolity a widziałem w życiu tylko te dwa:)
Bo są, tylko trzeba szukać w odpowiednim miejscu. Najłatwiej trafić na zaleszczotki pod korą obumarłych sosen. Rokrocznie, nie szukając ich specjalnie, trafiam zawsze na kilkadziesiąt osobników. Głównie rodzaj Chelifer.
Ptasznik07
03-07-2008, 12:13
Czy może on stanowić jakieś zagrożenie dla człowieka ? Bo tak czytam wasze wypowiedzi i bierze mnie ochota na złapanie i pohodowanie takiego zaleszczotka. Pozdrawiam.
PanzerIII
08-07-2008, 18:12
Ja ostatnio (wczoraj) widziałem zaleszczotka w domu (blok 5 piętro).
Ale to naprawdę rzadki widok.
Częściej można go spotkać na wsi, a szczególnie koło kompostowników i innych składów nawozów zwierzęcych.
Zaleszczotki są naprawdę ciekawe i pożyteczne. kiedy byłem na praktykach pszczelarskich w Austrii miałem styczność z tymi zwierzątkami. Pracowałem przy około 500 ulach i mogę z czystym sercem powiedzieć że każdy taki ul ma swoje zaleszczotki. Według mnie największą zaletą zaleszczotków jest wyjadanie roztoczy Varroa destructor które są bardzo uciążliwe dla każdego pszczelarza. Warto się nimi zainteresować ;]
vBulletin - Arachnea.org