PDA

Pokaż pełną wersję : [Ciekawy konkurs] Wygraj wszystko mającego P. murinus L1 :D


Szopek
29-08-2007, 18:58
Ello.
Jako, że Lewus się nudził to wymylił dość ciekawy konkurs na najlepszy, najśmieszniejszy i w ogóle naj:
"Ala wiersz/ode/litanie/itd. o wybranym ptaszniku"
Konkurs trwa (do kiedy? zobaczymy), więc śpieszcie się. Nagrodą jest cenny, wyjątkowy i rzadki ptasznik P. murinus L1 z wysyłką na mój koszt. Do roboty i miłej zabawy!

:!: UWAGA :!:

Konkurs tylko dla osób które są w stanie dać sobie rade z pająkiem :wink:

raptor43
29-08-2007, 19:04
O to wierszol:
kedzior i muchy

kedzior na stare lata był ślepy i głuchy,
Nie mogąc tedy złapać ani jednej muchy,

Z anten swej pajęczyny obwieścił orędzie,
Że zmienił się i odtąd much zjadać nie będzie,

Że pragnąłby swe życie wypełnić czymś wzniosłem
I zająć się, jak inni, uczciwym rzemiosłem,

A więc po prostu szewstwem. Zaś na dowód skruchy
Postanowił za darmo obuć wszystkie muchy.

Niech śmiało przybywają i młode, i stare,
A on, szewskim zwyczajem, zdejmie każdą miarę!

Muchy, słysząc o takiej poprawie pająka,
Przyleciały i jęły pchać się do ogonka.

Podstawiają więc nóżki i wesoło brzęczą,
A pająk je okręca swą nitką pajęczą,

Niby mierzy dokładnie, gdzie stopa, gdzie pięta,
A tymczasem wciąż mocniej głupie muchy pęta.

Muchy patrzą i widzą, że wpadły w pułapkę,
Pająk zaś, który dawno miał już na nie chrapkę,

Pogłaskał się po brzuchu i zjadł obiad suty.
Odtąd mówi się u nas: Uszyć komuś buty.

Szopek
29-08-2007, 19:06
raptor43 odpada z konkursu. Wiersze mają być Wasze własne. Przypomnę jeszcze, że możecie umieścić aby jeden wiersz :wink:

Sad_Mad
29-08-2007, 19:07
@up

Naprawde, genialny jestes... :lol:



Wezme udzial- nie przepuszcze takiej okazji ;P.

Lee
29-08-2007, 19:25
Biore sie do roboty lol

wrox
29-08-2007, 19:35
No to i ja na szybko coś nabazgrałem.
Ciężko nazwać to wierszem, ot kilka rymów częstochowskich.


Jaś i murin

Wygrał Jaś na forum od Szopka ptasznika
Jakie zwierz ów ma potrzeby w to nie wnikał
Ptasiek ładny, kolorowy
Szybki, zwinny – widać zdrowy

„Jestes tylko mój!”, na widok pająka wykrzyczał Jaś
Masz tu muszkę, wyjdźże z pojemnika, Taś! Taś! Taś!

Czemu nie wychodzisz? No nie uciekaj!
Nie umiesz miauczeć, to chociaż zaszczekaj!

Wtem olśnienie. Tak! Eureka!
Będę nosił Cię na rękach!

Murin myśli:
Kto zacz? Do cholery!
Jak się nie odczepi to zobaczy chelicery!


Po czym skulił się jak niepyszny
„A niech Ci się Jasiu świnia przyśni!”
Tak złorzecze rozdrażniony
„Żebyś chamie krowy miał za żony”!

Jasiek wyszedł, kury gonić do kurnika
Lecz nie zamknął pajęczego pojemnika
Teraz rozpacza nieszczęśliwy
Czemuś uciekł = ty pająku nieuczciwy!?

Dla Waszej ciekawości napiszę ludziki
Że nasz P. murinus dziki
Wyp… do Afryki ...

:oops:

Cajmer
29-08-2007, 19:37
Był raz murinus
i niema murinusa ;P

Karpat
29-08-2007, 20:04
Murin-"Pościg za świnią""

-Idzie murin przez pustynie,
patrzy a tam trzy tłuste świnie
-myśli sobie zapoluje,
będzie ciężko ale spróbuję
-podszedł więc trochę bliżej,
myśli skoczę i się wgryzę,
-a tu świnie go dostrzegły!
nim sie obejrzał świnie zbiegły!
-biegły, biegły NIE dobiegły,
pająk skoczył! świnie poległy!

Fazzy
29-08-2007, 20:12
Do kiedy trwa konkurs? :)

Szopek
29-08-2007, 21:28
Do kiedy trwa konkurs? :)

Zdążysz:D Wszystko zależy od tego jakie będzie zainteresowanie i wena twórcza ludzi :P

Pawelnek
29-08-2007, 22:02
Wstaje rano , niebywale
Puka listonosz, otwieram zaspale
Daje mi paczkę, myślę co to?
Paczka otwarta, coś zapakowanego rzuca się w oko
w papierze jakaś mała rurka, A wniej mała kliszówka
Powoli czytam co napisane, p.murinus brzmi to doskonale
Ucieszony pojemnik przygotowuje, wnet murina wypakuje
A murinus , Chyc z kliszówki.
Mała panika mnie ogarnęła, gdy ta bestyjka na rękę mi chycneła
Wned do pudelka go włożyłem, potem godzinne się na niego gapiłem.
Murin pięknie ubarwiony, szybki , groźny atakuje zaniepokojony
Lecz kocham swojego murinka, wyrosła z niego piękna samiczka
Dziś samiczka zaręczona , samiec dumny taka żona
Mamusia już z dziećmi małymi, wszystkie sprytne w pełni siły
KONIEC!!

Oshol'om
29-08-2007, 22:34
Razu pewnego, gdzie stawik był nieduży,
Najprawdziwszy murinus się z wody wynurzył,
Ku memu zdziwiniu, wręcz zaskoczeniu,
Podbiegł do mnie w oka mgnieniu,

Zdziwienie moje było duże,
Spotęgowało je wspinaczka pająka na moja bluze,
I juz go miałem strzepnąć,
W chwili przerażenie rozdeptać,
Kiedy to nagle murinus odważył się spytać,

"Panie skąd te nerwy?"
Dość tego- myśle- już nie będe słuchał Verby,
Koledzy mądrze uprzedzali,
"To nie muzyka, takie dźwięki to odgłosy kurnika"
Powiadali także, że nie wyjdzie mi to na zdrowie,
Ale żeby widziec gadającego murina na mojej bluzie?!

Zebrałem sie w sobie, i odrzekłem jemu,
"Wybacz pająku, przejadłem się dżemu,
A taki właśnie mam problem, wiesz o tym,
że gdy się przejem, to gadam głupoty"

Pająk wesoło sie roześmiał, więc ponowniem zabrał głos,
"Tyś to ponoć, wśród ptaszników boss"
Tym razem mina mu posmutniała
"Bzdury, ja to taka tylko, nerwowa cała"
Zdumiłem się do cna
Gdy wyszło na jaw, ze to samica!
"Szto niesłychane, wielką moja przyjemność,
Że mam tę zaszczyt, poznać pajęczą piękność!"
Pajęczyca choć groźna, to jednak bardzo miłą,
Wyszły jej rumieńce, słowem sie zawstydziła,

"Dość tych pogaduszek,
wracam do wody, bo się udusze!"
Coś mną targnęło, a spytam sie, skusze,
"Czy ja może jestem w błędzie,
Czy to pająki żyją na lądzie?"
Nieco zaskoczony, słyszę odpowiedź,
"Więcej o pająkach, sie panie dowiedz"

Siedziałem tak jeszcze chwile, może dwie,
Podziwiając piekność znikającą w wodzie,
I siedział bym pewno dalej,
Gdyby nie hipopotam w okazałości całej,
Nie stanął nade mną, i nie powiedział,
"Biada temu, kto ją na ręce brał!
Przez takich głupoli, pajęczyca sie ludzi boi!
Nie czekała nawet na występ Dody, przestraszona, sie skryła do wody"

Przyglądałem mu sie chwile,
poczym odrzekłem mile,
"Ja w głowie mam oleju troche,
więc nie myśl sobie, że znalazłeś idiote,
Nie będe skazywał ptaszników na mękę,
I nigdy żadnego, nie weme na rękę!"

Hipopotam kiwnął gibko,
I w swą strone ruszył szybko,

Zastanawiłem się chwile,
Czy oby nie jestm debilem,
Bo widziec takie rzeczy,
To się normlaności przeczy!
I niedługo mi było, tego widzenia szukac przyczyny,
Niedopałek jointa wyrzuciłem z swej kończyny,

Już sobie przysięgłem, ze po palenie wiecej nie sięgne!
Bo zamiast palić takie drogie świństwo,
Mozna sobie kupić, ośmionogie maleństwo!





No, to tyle mojej wenny tfurczei :D

Hehe...aż sam sie sobie dziwnie :D:D:D

A tak gwoli ścisłośi, nie słucham Verby, i nie jaram :D :P


Pozdro!

Lee
29-08-2007, 22:44
TO ONA... :D

Tyle skorpionow, tyle pajakow i innych stawonogow w swiecie
Zas z nich najcudniejsze stworzenie jest jak najszlachetniejsze kwiecie

Troche niebieskiego, turkus, pomarancz i zmienny temperament
W nie jednym terrarium wciąż glodna potrafi wzbudzic zamet

Jak kolejny model mercedesa, co wylinke inna ale jednak taka sama
Lecz ostatecznie dojzaly ‘ojciec’ wyglada tak samo jak dojzala mama

Mlode jak na mlode sa duze, a duze jak na duze sa niewielkie
Lecz jakie ma znaczenie rozmiar gdy to stworznie jest tak piekne?

Z szacunku do tego zwierza i checi zwyciestwa kolejnego slonecznego
Ten twor wprost z mego serca wylal się jak miod z dzbana glinianego

I oblal swa bezcenna materia kilka wersow na naszej arachnei
Ch. cyaneopubescens wciąż jedną z „naj” i nikt tego już nie zmieni

Oshol'om
29-08-2007, 23:06
Hm, Szopek, czy nagradzane będzie tylko pierwsze miejsce? ;->

Pawelnek
29-08-2007, 23:10
Własnie ;>

Jurry
29-08-2007, 23:29
Szopek dawaj mi pajonka,
bo Ci urwe jaja i ogonka.

Dzienkóje.

-Michał-
29-08-2007, 23:38
Szopek dawaj mi pajonka,
bo Ci urwe jaja i ogonka.

Dzienkóje.

Hahahahahahahahahhahahaha 1 MIEJSCE


n\c powaliło mnie to z nog :D...

JHG
29-08-2007, 23:51
Za 2 jest kabel od zelazka , tyle wiem

Pozdro!

Toosheeck
30-08-2007, 00:15
Siala la la, ia la la la,
Kto nie ma murina niech wypier....

bercik
30-08-2007, 01:26
Chce od Szopka murina,
wtedy bedzie adrenalina.
A jak go nie dostane
To ktoś mal przes*ane :D

zart;p

PrzemQs
30-08-2007, 01:29
''Bara Bara robi para?''

Idzie sobie samczyk młody,
Spragniony więc napił się wody...
Myśli sobie zmuła jest,
nic zabawy,- no to fest...

W pewnej chwili ktoś go łapie,
Pająk mówi - ''Zostaw mnie Ty głupi capie'',
Wylądował w nowej chacie,
Mając w porach pełne gacie,

Idzie, zwiedza, się rozgląda,
Patrzy tu samiczka jak Jane Fonda,
Ucieszony wnet wyrywa,
''Jaka z Ciebie fajna Diva'',

Laska patrzy co za koleś,
W myślach -''Czego jeszcze mnie nie wziąłeś?'',
A on do niej ''Hej ornata skocz na bata'',

Idzie piękna ta seks bomba,
I spokojnie się rozgląda...
Samczyk żwawo atakuje,
Myśli sobie ''Ryzykuję!'',

I pukanko się zaczęło,
On Ją w prawo ona w lewo,
Wartko szybko napaleni,
Cieszą się zadowoleni,

Jak to bywa pierwszym razem,
Facet skończył szybko-gazem,
No i dzaga się wkurzyła,
Więc chłopaka wnet wmuciła,

Taka miłość jest niesprawiedliwa,
Babom zawsze gorzej bywa,
Facet za to w pełni syty,
W krótkim czasie mijają Mu te zachwyty.

:D

Ps. Tak Szopek nagrodzi 2 miejsca i Cie... Jedynym murinem podzieli sie... Przekroi na 3 ktora chcesz czesc??

''To jest tak, Ty wiesz ze jest tak... kiedy zaczne rymowac to ku**a nie moge przestac'' :D

Pozdrawia
PrzemQs

Michał Michlewicz
30-08-2007, 01:35
jAk mI sZooPciOO MooRiNuSSkA dA, tO w KoNkuRssIe nA fFdoFFę, dOssTaNie pOOnKty dFFFFa!

(proszę mnie docenić, musiałem wcielić się w rolę hot trzynastki, żeby to napisać :lol: )

BadBekon
30-08-2007, 01:59
Na geografii same nudy,
Poznajemy Wenezuelę,
Chcę już wyjść z tej budy,
Lecz nie mogę, za cholerę!

Położyłem się wygodnie na ławce,
Zeszyt w kąt gdzieś trzepnąłem,
Pomyślałem o zielonej trawce
Ale w końcu przegrałem, zasnąłem.

Gdzieś wysoko w lesie obudziłem się,
Krzyczę: Gdzie do groma jestem, gdzie!
Jestem do drzewa przywiązany,
Gdzieś nade mną wiszą liany,
Ruszyć się nie mogę, pomocy!
Ale słyszę tylko echa nocy...

Nagle czuję: coś łazi po mnie,
Coś wielkiego, włochatego,
Zaraz druga bestia idzie,
Cała koloru czarnego.

To irminia mnie dopadła,
Co w terrarium mi wariuje,
Ze swym samcem tutaj wpadła
Gdyż gatunek ją potrzebuje.
Jednak nie przyszedł czas na gody,
Nie dla partnerki się zabawił,
On ma zamiar jakiś dziwny,
Ponieważ spodni moich mnie pozbawił.

Samica samca instruuje,
Samiec kręci, myzia, knuje:
"Dawaj mendę, zapłodnimy,
W odwłok bulbusa mu wsadzimy!"
A ja na to: nigdy w życiu!
Nie będę mieć łezki w mym odbycie!
"Nie wierć się!" - sykła samica,
Widać, dopadła ją chcica!

Pomyślałem: chyba tutaj spocznę,
Wpadłem w orgię, nie odpocznę.
Zacząłem się wyrywać, szarpać,
Muszę się z tej okowy wydostać!
Krzyczę, płaczę, coraz ciężej,
A samiec, niestety, coraz bliżej...

Moich pleców końca już dopada,
Już się zbliża, "Już nadchodzę!",
Już powoli z sił opadam,
Aż nagle - budzę się na podłodze.
Podnoszę się, otrzepuje,
Nauczycielka wpisuje w zeszyt dwóję,
Wyrzuca mnie z klasy, śmieje się kolega niejeden,
Mówię: Matko, dobrze, że to sen...

Trochę poświrowany:D

Kazio
30-08-2007, 02:37
"Tadzio"


Tadzio spokojny tryb życia prowadził.
Kupić pająka też nie zawadzi.


Wybrał się bidny do zooologika. Ale głupota, gdzie tu logika?!
(...)
Tadzio ze sklepu wychodzi- zadowolooony, choć kasy zostawił- grube milioony!
W domu spokojnie dogląda ptasznika.
-Czy to jest Gienek, czy może kobita?!
Tadzio nie mógł ustalić płci osobnika.
(...)


Tadzio ptaszora na spacer prowadzi.
- Niech sobie pohasa, to nie zawadzi.

Z godzinkę tak się z ptasznikiem pobawił
Wrócił do domu, pająka odstawił.
-Teraz czym innym bedzie się bawił... :D

Lewus
30-08-2007, 02:50
W hodowli u Lewusa pojawiła sie ta pani
na pozór nie miała wady jednej ani
lecz gdy poznał ją hodowca
dość skrytym stawał sie ten łowca.

Nikt lividki nie widział całymi dniami,
czyżby uganiała sie za jakimiś panami?
Ależ nie hodowco złoty,
lividka z dziury nie miała wyjść ochoty.

Lewus tęsknil za błękitem jej nóżki smukłej
jednak na wyjście nie było nadzieji nikłej
Lewus z rozpaczy już mame woła,
a ta go wałkiem i "Idź na pola".

Była zima, było lato
a lividka nic na to.

Nox w Luksemburgu krowy doił nocą i dniem,
a ona w dziurze siedziała z najczystszym sumieniem

Szopek dzieci straszył TAGami
a ta z nory tylko pomachała nogami

Z Andrzejem ruszyła TELE Arachnea,
a ta z gniazda nawet nie drgnęła.

Odin wypił spirytusu litry trzy
a lewus zobaczył z norki tylko kły

Były wybory Boa piękności
zmniejszyło to lewusa napady złości

Raptorowi regalis padł bez przyczyny
a błękitnych nóg lividki chyba już nie uraczymy...

Lewus ostro już zdenerwowany powiedział:
"Nie może być tak, że on tam będzie dłużej siedział!"
Chapnął kija i do niej, ale co to?!
"Dwie dziury widze! O cnoto..."

Poczuł sie chłop z leksza sfrustrowany, a matka znowu:
"Michał leć kupić banany!"

Lewus dziecko grzeczne-przecież wiecie-kupił 2 kiście tej biednej kobiecie
Gdy wracał z Biedronki, z pieniedzy oskubany, wpadł na pomysł nieco oklepany.
Pomyślał, że do Szopka napisze, żeby dał mu coś do czarnego pudełka na klisze.
Gdy wrócił do domu, (bez pieniedzy niestety, bo wydał na banany dla jego matki-tej biednej kobiety)
Napisał do Szopka, że chce murina,
ten niestety skąpy, a lewus sie upomina...

Szopek konkurs wreszcie zrobił,
żeby lewus w końcu sie od...lił

Teraz czekamy wszyscy na wyniki
a lividka nadal nie wychodzi ze swej podziemnej bazylikii....

NoX
30-08-2007, 13:42
Był sobie kiedyś Szopek
Taki zwykły, prosty chłopek
Zaszaleć chciał odrobinę
Więc wymyślił konkurs z murinem
Lewus chciał przekupić naszego Szopka
Wyciągnął go silą z klopka
Dał mu potrzymać boasa
A, że Szopek bał się
Lewy powiedział, że to kiełbasa.
Na nieszczęście, Szopek głodem od pewnego czasu przymierał
I już swą paszczę na tę niby kiełbasę otwierał
Kiedy, nagle ona poruszyła się i już taki biedaka los
Że uwaliła go prosto w nos.
Szopek biega, krzyczy, kwiczy
Nic dla niego już się nie liczy
Chce zabić, zakopać, zniszczyć
Lewus w rogu ze śmiechu piszczy.
Jaki więc wniosek, Szopku, z tego eksperymentu NASA ?
Że lewusa boa to NIE kiełbasa !

Szopek
30-08-2007, 13:51
Hm, Szopek, czy nagradzane będzie tylko pierwsze miejsce? ;->

To się jeszcze zobaczy :wink:

shinobi
30-08-2007, 16:16
jAk mI sZooPciOO MooRiNuSSkA dA, tO w KoNkuRssIe nA fFdoFFę, dOssTaNie pOOnKty dFFFFa!
Toż to nic innego ino łapówka :!: :wink:

mishi_111
30-08-2007, 19:54
dobra to teraz mishi....

1,2,3 DZIS OBIADU NIE ZJESZ TY

Siedzi kedzior na kokosie
muchy,pinki juz ma w nosie
wnet pomyslal stary kedzior
upoluje sobie myszke
napakuje brzuszek troszke

Kedzior mysli.... myszki w terra nie ma
trzeba zatem udac siena zniwa
podniosl odwlok swoj z kokosa
...przeciagnal...popatrzyl z ukosa

wtem w poblizu czuje drgania
co sie dzeje?mysli sobie
moze cos grubszego dzisiaj zlowie
chelicery w gore ida

Kedzir mysli....tylko podejdz bedziesz moja
atakujac mysli sobie
kly me pokazje teraz wbije tobie
lecz tu z nagla noga nodze zawadzila
myszeczka sie przewrocila

Kedzior mysli...moje dziewcze ruszaj soba
bo sie zle poluje z toba
ja dzis bohaterem zostac musze
ruszaj sie bo sie udusze

mysz kedziora nie sluchala
do kokosa sie schowala

Kedzior mysli...moje terra,moja chata
wynos sie myszo kudlata
zaraz cie za ogon zlape
wnet opuscisz moja chate
jak powiedzial tak tez zrobil
ale myszki nie dogonil
tu adwage swa pokazal
sprytem takze sie wykazal
wlazl na kokos i czatuje
skrupulatnie sie maskuje
i tak czekal dzionek caly
inne pajaki sie z niego nabijaly

Kedzior mysli...mysza kokkos okupuje
chyba jej nie upoluje
taki los moj przerabany
zapoluje na banany...........KONIEC

JAKI Z TEGO MARAL:sa 2
1.pij mleko bedziesz wielki
2.nie mysl tyle bo zostaniesz kedziorem...ehhe

ale jeszcze notka:mam szacunek zarowno dla kedziorw jak i dla ich posiadaczy....mam nadzeje ze niczyjej godnosci nie urazilem>:>:>: jesli tak to z gory przepraszam i zapraszam wszystkich do brabnia udzialu w konkursie...mishi(111)

PatroL
30-08-2007, 21:21
erm wiersz bialy,bez rymow,ale moze komus sie spodoba,to taka metafora porownanie do zycia

Splatany pajeczyna problemow zaczynasz rozumiec pajaki.
mrok.
pajak ktory wlasnie znalazl winne grono,licznie " nadziewane" przez muchy i pszczoly.
to miejsce uznal za odpowiednie dla swoich zdradzieckich czatow.
kazdego dnia czycha miedzy galeziami grona na niespodziewajace sie go stworzenia.
i dnia pewnego wincerz cial galezie.
i staly sie one zasadzka dla oszukanych much jak i dla zdradzieckiego pajaka.
i to co w zyciu wydawac ci sie moze ostoja,do ktorej chce sie wracac,w rezultacie moze okazac sie zdradziecka pulapka

mlody_krk
31-08-2007, 01:12
Pewno znacie tego pająka,
co się po Afryce błąka,
jadowity no i szybki,
niestety nie poluje jak gigas na rybki.

Woli gdy wokół jest susza,
wtedy jeszcze szybciej się rusza,
P.murinus się nazywa,
do refleksji on nas wzywa.

Kiedy staje się on zły,
pokazuje długie kły,
lepiej jest z nim nie zadzierać,
by za szybko nie umierać.

Był raz sobie taki koleś,
co mu wsadził palec w norę,
murin zasypiał gdy to zobaczył,
i szybko kłami go zahaczył,
koleś stęka, płacze, woła,
-"weźcie mi go szybko z czoła!"
Pająk nagle hyc na ścianę,
pobiegł szybko za firanę.

Mama do pokoju wchodzi,
pyta: "kto tu tak zawodzi?"
syn ledwo żywy na firanę wskazał,
wtedy murin się ukazał,
mama krzyk,
murin znikł.

Mama ze strachu zemdlała,
a murin hyc jej na kolana,
pająk myśląc że to trup,
do terrarium wskoczył znów,
usiadł w kącie pinkę zjadł,
i z uśmiechem na swej twarzy,
czekał co się jutro wydarzy.

Morał z tego taki,
pająk jest nie byle jaki,
przemyśl lepiej czy go chcesz,
bo to niebezpieczny zwierz.

;)

wrox
31-08-2007, 12:03
młody_krk = świetna rymowanka :)

PrzemQs
31-08-2007, 17:13
Sory za Offtop :P Ale Ja go Chce :P I ze tak powiem mnie mdli z pewnego powodu :P <---- To dla tych bystrych (inteligentnych)

Jest 9 do 7 ... :?

Slaba kreatywnosc :P

szczur
31-08-2007, 17:44
Kędzior to jest zwierz niecnotny.
Trochę słodki, trochę psotny.
Ma on odwłok, osiem łap.
I rudawy, lichy kłak
Skacze przez płoty.
Wciąż goni koty.
To jest mój zbój,
W D... mu ch...

Oshol'om
31-08-2007, 22:40
Powiedz mi Szopku panie,
Kiedy konkursu rozwiązanie :P

Jover
27-09-2007, 01:29
Kędzior orze na traktorze

krecik
01-10-2007, 13:52
Był sobie kędzior,który padł,bo nic nie jadł;/

Szopek
01-10-2007, 17:17
Zapomniałem napisać, że pragnę oświadczyć, iż Twardy zostaje zwycięzcą konkursu. Wszystkie głosy zliczyłem i dostał minimalnie więcej głosów do Lewusa. Jeszcze raz gratuluje;)

kruszon_01
07-10-2007, 14:30
A ja dam tak już poza konkursem.

Murin spotkał fajną laske i wyniuchał niezłą flaszke..
Poczęstował ją wódeczką i oślepił są bajeczką.

Pani murin nawalona dała pyknąć bez kondona.
A wiec murin nie próżnował woje haczyki w niej wnet schował.

Murin zrobił co miał zrobić no i poszedł sie ochłodzić.
Staną sobie pod hydrantem poczęstował lale blantem.

A ze zioło z pierwszej ręki to pokazała swoje wdzięki.
Murin sie napełnił w chwile i od nowa pykał mile.

Zgrzany chłopak był lajtowo,
to nie wiedział co sie dzieje,
samica mu wbiła zęby i do dzisiaj dnia kuleje.

Lecz nie smuci sie lowelas zioło spalił jeszcze nie raz.
A że chłop już doświadczony nosi przy sobie kondony.