PDA

Pokaż pełną wersję : [SYNDROM DYSKINETYCZNY] Ankieta


Blackmane
28-09-2007, 06:00
Na pozór pytanie może wydać się wam bardzo dziwne, a zaznaczam że jest kierowane TYLKO do osób, które posiadały ptaszniki cierpiące trwale lub okresowo na dysfunkcję ruchową powszechnie zananą jako syndrom dyskinetyczny.

Prosze o nie zabieranie głosu osób, które nie mają pojęcia czym jest owa dysfunkcja ruchowa, jak również te, których ptaszniki nie wykazywały syndromu dyskinetycznego.

Jeżeli macie w domu koty lub psy - odpowiadajcie twierdząco.

Chodzi mi głównie o koty/psy przygarniane do domu, jeśli takie były, proszę po udzieleniu odpowiedzi dodatkowo to napisać. To ważne.

newblood
28-09-2007, 19:54
Black, wydaje mi się o o gryzonie z zoologa też chodzi - kumpel dał parahybanie chomika. W rezultacie padła po około 1 miesiącu męczarni - objawy typowe dla DS

Twardy
28-09-2007, 20:14
ankieta spoko, mogła by do czegoś doprowadzić jednak..

obawiam się, ze wraz z pojawieniem się ankiety pojawi się nagły wysyp ptaszników chorych na DS, i każdy opisze jakiś swój ciekawy przypadek o piesku, kotku i pająku

mogłeś dopisać do ankiety jeden punkt- "mój pająk nie chorował, ale chce popatrzeć na ankietę" bo nie głosuje więc nie wiem jak sytuacja wygląda, a jestem ciekaw

newblood
28-09-2007, 20:46
Twardy :p jak masz tam przycisk głosuj to po prawej stronie jest ZOBACZ WYNIKI ANKIETY :P. Ja mam w domu 4 koty, od ponad roku pająki żyją i żaden nie chorował ...

antrax
29-09-2007, 00:22
Taka drobna uwaga Black moze sprecyzuj konkretnie o jaki kontakt Ci chodzi?Bo dla jednego bedzie to powachanie przez psa/kota terrarium, a dla innego jak pies/kot dtoknie samego pajaka.

PS: Tak sie wtracilem choc do czynienia z tym nie mialem.

Blackmane
29-09-2007, 02:09
Nie będę na razie precyzował, bo ludzie lubią dorabiać sobie teorie. Na razie ciekawi mnie ile osób (spośród tych których ptaszniki miały DS) ma w domu psa lub (a w szczególności) kota.

Nexus
29-09-2007, 04:28
Mam w domu psa. Czesto przebywa w lesie na dlugich spacerach. Reagł na którym stoją pajaki jest dosc niski, ale nie na tyle zeby pies "kichał" w wentylcje od terrariów.

Blackmane
29-09-2007, 13:17
Nie chodzi o kichanie, ale obecność psa/ kota w tym samym domu, czy od czasu do czasu w tym samym pomieszczeniu.

shark126
29-09-2007, 14:46
Hmm... Zastanawiam się jakie związki pomiędzy naszymi domowymi futrzakami a ptasznikami spodziewasz się wyciągnąć...

MortisGrim
29-09-2007, 16:11
To zastanawiaj się w duchu. Nic nie wniosłeś do dyskusji i pewnie nie dostaniesz odpowiedzi dopóki teoria się nie sprawdzi. Jak nie macie nic ciekawego do powiedzenia NA TEMAT to się w ogóle nie udzielajcie.

SpAyDeR
29-09-2007, 16:48
cześc wam ja blac pisałem do ciebie że mi gienka padła była umnie 2 miesiące psa mam też i morze dlatego ale objawów nie zaobserwowałem to znaczy za bardzo nie wiem o co chodzi wiem tylko tyle że chodziła często osowiała cały czas od szyby do roslinki aż padła.pies jest często umnie w pokoju tam gdzie mam pajączki.

Jover
29-09-2007, 18:21
Witam mam psa w domu odkad hoduje pajaki i tylko rok temu moj murinus L9 padł na ten syndrom, dzien wczesniej mama myła mi w pokoju meble środkiem chemicznym "Pronto" dlatego też podejrzewam ze opary dostały się do pająka i wywołały ten stan lub mama chcąc niechcąc napsikała mu przez wentylacje. Moze to sie wiąże, a może nie dlatego też uważam, że jeśli Pronto wywołało taką dysfunkcje to inne preparaty w tym dezodoranty w aerozolu też mogą to wywołać ale zeby sie upewnić trzebaby poświęcić kilka pajkąków. Dodam, że murinus dostał DS popołudniu, do poznego wieczora go obserwowalem i wydawalo sie, ze mu przechodzi jednak rano juz niezyl.

Blackmane
29-09-2007, 21:58
NIe chcę na razie nic sugerować, ale powiem tak: Wielce prawdopodobne że wykończyło go pronto i (teraz uwaga) też prawdopodobne że to pies :/ Na razie nie chcę precyzować dokładnie w czym rzecz, to trzeba przebadać. Jak coś będę wiedział to dam znać.

NIe sugerujcie się tym co piszę.

grapefrutmk
30-09-2007, 09:53
U mnie sytuacja wygląda tak:
Około 7 dni temu siostra przyniosła kotka (małego, bezpańskiego) do domu.
Jak każdy wie koty są bardzo ciekawskie :).
Po około 2-3dniach wystąpiły objawy DS u pająków które stały mniej więcej w "kupie", a kot miał do nich dostęp. Zaglądał do nich, próbował się do nich dostać itd.
Pajączki które zachorowały to: P. miranda L6, C. fasciatum dorosła samica, C. fasciatum samiec, B. albiceps L6
Samica padła wczoraj.
A reszta pajączków, nadal ma objawy i nic się nie zmienia.

krecik
30-09-2007, 19:38
ja miałem/mam kilka przypadków z SD:/ np.stromka i parahybana:/ mam w domu psa,zobaczymy co dalej będzie,pewnie zdechnął...

Bielu
30-09-2007, 23:23
Mi tak skończyła rosea, wiesz że rzeczywiście to ciekawe bo padła jakiś czas po przyprowadzeniu kotka do domu...

Blackmane
01-10-2007, 00:15
Bielu trafiasz po malutku w sedno, spróbuję razem z flower100 sprawdzić czy ma to ze sobą jakiś związek , wg mnie może mieć pewne wydarzenia to potwierdzają :/ Na razie jednak muszę na dniach mieć dostęp do odczynników alergologicznych. Za nami już 1 sekcja w tej sprawie i nie chcę mówić rzeczy nie potwierdzonych ale wydaje mi się że przypuszczenie to jest dość słuszne. Jak tylko coś będziemy wiedzieć więcej w tej sprawie to damy znać. Flower100 nagrał filmiki przedstawiające dokładnie syndrom dyskinetyczny, zapewne udostępni je na dniach. Być może to troszkę rozjaśni sprawę co do kwestii symptomów tego zaburzenia.

tomek160
01-10-2007, 22:52
Odpowiedziałem twierdząco.
mam w domu dwa koty dachowe. Jeden stary a drugi młodziutki. Kiedy młodszy kot zaczął się krecić koło pająków, u B. smithi pojawiły się objawy i trwały przez trzy wylinki. Kot, teraz już duży, nadal leży mi na terariach ale objawy zniknęły i od ostatniej oraz obecnej wylinki nic nie zauważyłem.

Dodaje że u B.albopilosum nic nie zaobserwowałem.

grapefrutmk
02-10-2007, 01:59
Objawy DS u P. miranda L6:

http://www.youtube.com/v/Jm4TjidBZSk

oraz B. albiceps L6

http://www.youtube.com/v/kloAK3h_Hyw

malson
03-10-2007, 17:07
Nigdy nie miałem problemu z DS (nie mam też w domu psa, ani kota).
Zaznaczyłem jednak TAK za kumpla, który już nie zagląda na to forum. Ma psa w tym samym pokoju co pająki. Dorosła samica cambri mu padła przez to schorzenie.
Drugi kumpel kupił sobie 2 miesiące temu pająka i wczoraj mi powiedział, że prawdopodobnie ma DS (ma w domu kota). Lecz tego drugiego przypadku proszę nie brać pod uwagę, gdyż nie widziałem tego ptasznika, a on jest mało doświadczony w terrarystyce (że tak powiem :P ).

Blackmane
03-10-2007, 21:57
Na przykładzie mirandy dobrze widać SD. Jeśli wasze pająki miały coś innego to nie koniecznie był to SD.

babka
30-10-2007, 15:23
mógłbyś trochę przybliżyć swoją teorię? chodzi o samego zwierzaka czy np. środki przeciw pasożytom? które napewno pająkom szkodzą. sama obecność zwierza wymytego szamponem przeciw kleszczom w tym smym pokoju co pająk może go zabić (pająka). każdy "użytkownik" kota chyba zauważył, że sierść (na której może znajdować się Cuś Na Pajęczaki) potrafi walać się wszędzie (może trafić do terra). takie środki działają chyba na system nerwowy robali, im mniejsza dawka tym wolniej zabija.

mam kota od niedawna (niepryskany jeszcze). DS u pająków nie zauważyłem.

grapefrutmk
04-11-2007, 21:43
Nie chodzi tutaj o jakieś środki chemiczne. Chodzi raczej o zwierzaki przygarnięte z "podwórka".

gregorian76
05-11-2007, 21:56
hmm... Ja mam kota i pajączka. Nie zaobserwowałem nic dziwnego. Kot nie ma bezpośredniego dostępu do pająka.

serjtankian
14-11-2007, 23:59
Hmm, interesuje mnie ta dyskusja, jak z niej wynika to zwierzęta z "niepewnych" źródeł jak przybłędy powodują często DS (w większości przypadków opisanych tu pajęczaków mających styczność z ssakami) a teraz moje pytanie. Czy tylko ssaki mogą wywoływać takie objawy czy inne zwierzęta jak ptaki itp. również mogą być przyczyną?

BakuBak
15-11-2007, 02:05
z niej nic nie wynika :]

jakub powiatowy
15-11-2007, 16:24
W "National Geographic" (sierpień 2005) znalazłem artykuł który może co nieco wyjaśniać w sprawie DS i kotów:
Otóż wiele naukowców twierdzi że koty mogą wywoływać choroby układu nerwowego, oczywiście nie bezpośrednio-m.in.w ich kale (a także brudnej wodzie i niedogotowanym mięsie-raczej nikt nie gotuje myszy dla ptaszników) występuje Toxoplasma gondii (pierwotniak) wywołujący niektóre przypadki schizofrenii, tiki nerwowe etc. Niektórzy naukowcy twierdzą nawet, że choroby psychiczne można łapać jak przeziębienie.
Oczywiście w dużej mierze są to tylko hipotezy, jednak lepiej dmuchać na zimne i brać pod uwagę każdą ewentualność.

Źródło-National Geographic sierpień 2005, wydanie polskie.

BakuBak
16-11-2007, 08:17
z tego raczej wynika ze powinienneś uwazać raczej na siebie niz na pajaki jeśli masz kota....

jakub powiatowy
16-11-2007, 13:38
No ja tam nie wiem. Napisałem bo to może coś sugerować. Możliwe że koty roznoszą też pierwotniaki szkodliwe dla systemu nerwowego pająków.

BakuBak
16-11-2007, 23:47
równiez mozliwe jest to ze ty przenosisz pierwotniaki szkodliwe dla pająka lub ze pająki są rakotwórcze,,,, jedna sprawa co jest mozliwe a druga co jest podstawne ,,,, porownanie ze cos szkodzi pajakowi/ człowiekowi wiec napewno zaszkodzi czlowiekowi/pająkowi jest mozliwe jednak absolutnie bezpodstawne w wiekszości przypadków

jakub powiatowy
19-11-2007, 15:51
Wiem że to tylko domysły ale taki jest ten temat. Bo nie ma pewności co do powiązań DS i obecności kotów/psów tam gdzie pająki.

BakuBak
20-11-2007, 04:11
nie to ze nie ma pewności , wogule nie ma podstaw do zalozeń ze takowe mogą istnieć ....

waski161
27-11-2007, 20:58
mam w domu pieska rasy bokser, od jakiegos czasu mam b.smithi l3, wiadomo nasza pasja wciaga. po jakims czasie kupilem a.geniaculata okolo l7 zyla okolo tygodnia, ale od samego poczatku wykazywala objawy tej choroby, walczylem o jej zdrowie jak lew jednak padla :( wiedze o tym przypadku zawdzieczam temu forum. nie mam pojecia co sie stalo wilgotnosc i temp. byly oki wiec? b.smithi czuje sie dobrze.

kokoskop
27-11-2007, 21:13
mam psa od 11 lat :P ptaszniki hoduje od półtorej roku i żadnych problemów, żadnych chorób nic :P

Damian92wroc
07-12-2007, 10:29
Też mam psa, który często przesiaduje w pokoju gdzie mam pajączki. Jednak żadnych objawów nie zaobserwowałem.

opiate
08-12-2007, 15:13
Wczoraj padł P.cambridgei mojego kumpla, o którego dolegliwości pytałem, jak się okazało był to DS - pająk w końcowej fazie przestał chodzić tylko poruszał nerwowo kończynami po czym opadał bezwładnie. Kumpel nigdy nie miał kota ani psa.

pollobo
09-12-2007, 02:30
Dopra przyszło na mnie...Miałem kiedyś Grammostola grossa no i biedaczka achorowła na DS. Co do kotów psów nie miałem żednych,pająk trzymany sterylnie. Na dodatek karmiony wyłącznie jedzeniem z własnej chodowli świerszczy.
Po moich badaniach wykazało jedno, DS to wirus.....nic innego nie miało prawa tego wywołać. Pytanie tylko jaki to wirus i jak powstaje?? Niestety nie mam teraz ciała grammostoli ani żadnego który cierpiał na tą chorobe a nareszcie mam dostęp do mikroskopu elektronowego. Więc jak narazie moge tylko czekać co wywnioskujesz blackmane.
pozdrawiam.

MortisGrim
09-12-2007, 18:18
Ale na jakiej podstawie wywnioskowałeś, że to wirus?

Twardy
09-12-2007, 18:28
ja jestem ciekaw jak wyglądały "badania", mógłbyś nam je przybliżyć?

Makaron
10-12-2007, 12:30
Tydzień temu zauważyłem u mojego ptasznika objwy które mogą świadczyc o tym ze mam do czynienia z DISKINETIC SYNDROME.Patasznik to Nhandu chromatus L9/L10 (mam ja od L2).Pająk 14-11-07 przeszedł linke bez żadnych komplikacji,objawy pojawiły sie z dnia na dzień a obecnie są już dosyć silne i doskwierają pająkowi przy każdym ruchu.
Tydzień temu pająk zjadł oseska ,osesek był mrożony i w sumie nie wiem czy ma to jakiś związek ale po podaniu myszy mojemu znajomemu padła geniculata.Nakręciłem filmik z objawami:http://video.interia.pl/obejrzyj,film,88620,sortuj,,st,,pozycja,1,DISKINET IC_SYNDROMENhandu_chromatus

Pozdrawiam

Twardy
10-12-2007, 13:35
materiał do badań chyba łatwo zrobić bo co miesiąc u kilku osób pojawia się wg nich DS :):):)
jeżeli macie ku temu warunki i wiecie jak taki badania przeprowadzić to odkupcie od ludzi ptaszory z DS, pójdą za koszty przesyłki pewnie albo za coś symbolicznego i będziecie mieli wtedy materiał do badań a nie tylko hipotezy
jedni piszą, że to od psa
jedni że od ossesków
na AB pisano chyba że od świerszczy

poza tym, jeżeli napiszesz, że DS jest wywoływany np. obecnością paprotki i że to pewne, to zobaczysz że w kilka dni pojawią się tematy ślepo potwierdzające twoje racje: TAK!! To paprotka, ja tak nie miałem, ale kolega mojego kolegi ma brata który ma kolegę u którego tak było!

tak jak powiedział Baku, zanim zacznie się cokolwiek w tym temacie trzeba porozmawiać z poważnymi hodowcami z Niemiec.

Należy sobie jednak postawić pytanie co zostanie udowodnione, bo równie dobrze DS może wystąpić u pająka po wodzie z kranu, u innego po upadku z wysokości, a u jeszcze jednego będzie wywołany złym przejściem wylinki. Niektórzy twierdzą nawet, że są w stanie wywołać DS sztucznie.
Trzeba się zastanowić jeszcze nad powiązaniami, gdyż u jednych padało na to 100 pająków, a u innych padł 1 i koniec
Nie można powiedzieć jednoznacznie, że to wirus gdyż ten problem nie był w ogóle zbadany i przyczyna może być jedna a przyczyn może być 100.

Blackmane
14-12-2007, 10:00
Ok przekopałem się przez temat i na razie powiem wam że wielce prawdopodobne jest że w grę wchodza oseski, świerszcze, koty, psy. Dlaczego? Potrzebuję czasu na opisanie ale w skrócie istnieje zależność między nimi a oddziaływaniem na ośrodek percepcji ptasznika. Dobre ? Pozbieram fakty do kupy i powiem w skrócie w czym rzecz.

BakuBak
14-12-2007, 18:43
hmm osrodek percepcji mówisz ? a mozesz wyjaśnic gdzie u ptasznika masz cos takiego ? i o ośrodek percepcji czego ci chodzi ?

Blackmane
14-12-2007, 23:45
Określenie mózg jest zbyt ogólnikowe, gdyż nikt niestety nie zbada mózgu ptasznika i szczegółowych procesów funkcjonowania. Słowo percepcja zapewne jest ci znane :) więc pytanie "percepcji czego" traktuję jako żart. Faktycznie być może powinienem był napisać ośrodki percepcji, gdyż percepcja ptaszników jest nie jest oparta na funkcjonowaniu jednego zmysłu. Określenie mózg jest zbyt szerokie i nie wiadomo czy faktycznie cały mózg jest uszkadzany, natomiast stwierdzenie że dochodzi do zaburzenia percepcji a w szczególności odbierania bodźców zewnętrznych poprzez włoski z połączoną dysfunkcją ruchową opartą na błędach w przepływie bodźców do kończyn jest już określeniem bardziej trafnym.
Co do samego procesu zaburzeń to wielce prawdopodobne, że przyczyną są organizmy pasożytnicze z wielkim naciskiem na Toxoplasma gondii i Spinochordodes tellinii. Zapewne znane ci są mechanizmy działania obydwu i skutki jakie wywołują czy też fakt że mogą oddziaływać na wiele zwierząt. Przykładowo Toxoplasma gondii powoduje u myszy zaburzenia percepcji, przez co dochodzi do swoistego "wyłączenia" mechanizmu ostrzegawczego jeśli chodzi o zapach kotów, zmieniając go o 180 stopni doprowadzając tym samym do tego że mysz lgnie do kota. Najczęściej dotyczy to myszy które mają styczność z kotami przykładowo w sklepach zoologicznych. Kolejna sprawa to Spinochordodes tellinii który jest pasożytem doprowadzającym do dysfunkcji u świerszczy i zaburzeń które powodują że świerszcze (przykładowo) poprzez zaburzenie percepcji i mechanizmu obronnego są w stanie (zabrzmi to śmiesznie ale jest to fakt) popełniać samobójstwo np skacząc do wody. T.gondii może być przenoszona na inne zwierzęta i wpływać na procesy zachodzące w mózgu, tak samo jest z S.tellinii. Tak jak napisałem jest to w dużej mierze prawdopodobne ale nie pewne. Co do S.tellini to jest to raczej wskazówka a nie wykładnia, gdyż prędzej został by strawiony choć nie koniecznie gdyż czasem podczas sekcji pająków które padły po wystąpieniu zaburzeń o nieznanej przyczynie znajdowano "nicienie". Co do T.gondii to sprawa jest prosta, gdyż jest to jednokomórkowiec, choć nie twierdzę że to właśnie owe pasożyty, lecz skłaniam się ku temu że to właśnie "jakieś" pasożyty. To tak w telegraficznym skrócie.

BakuBak
15-12-2007, 21:36
widze ze zato tobie jest mało znane bo percepcja moze dotyczyc wielu zeczy i wielu rodzajów zeczy ,,, pytanie " percepcja czego? " miało nacelu sprecyzowac czy chodzi ci o " wszechpercepcje" czy o jakąs jek konkretna odmianę .


*******natomiast stwierdzenie że dochodzi do zaburzenia percepcji a w szczególności odbierania bodźców zewnętrznych poprzez włoski z połączoną dysfunkcją ruchową opartą na błędach w przepływie bodźców do kończyn jest już określeniem bardziej trafnym.********


czy trafnym to nie wie , i nie sadzę aby było i aby były jakiekolwiek podstawy by tak twierdzić , natomiast jest wmiarę konkretnę i pozwala juz na jakieś konkretniejsze ustosunkowanie sie do niego .


jeśli sugerujesz pająkom Toxoplasmoze to ja bym naprawdę powstrzymal sie na twoim miejscu zanim uzyskasz kąkretne dowody ( posiewy !! ) bo właśnie zasugerowałeś ze cżlowiek moze od pajaka zarazić sie bardzo nieprzyjemną chorobą topo pierwsze ,,,


po drugie nosicielami dla toxoplazmozy sa SSAKI nie bezkręgowce i dopuki ktoś tego nie udowodni lepiej wogule czegoś takiego nie sugerować nawet .tym bardziej ze nie masz do tego podstaw .


co do S.tellini skoro sam twierdzisz ze toprzykład to juz sie nie wdaje .


tak jest wiele bakterii , grzybów , wirusów ,pierwotniaków mających zdolność modyfikowania zachować swych zywicieli . sam fakt ze takie cos ma miejsce daje nam mozliwosć podejzewać ze zmiana zachowania jest wynikiem jakiejś infekcji ale nie daje prawa na sugerowanie konkretnego organizmu jako tego - potencjalnego - o ile jeszcze nikt nigdy go w danym organizmie nie znalazl ....

Blackmane
15-12-2007, 21:57
Heheh

jeśli sugerujesz pająkom Toxoplasmoze to ja bym naprawdę powstrzymal sie na twoim miejscu zanim uzyskasz kąkretne dowody ( posiewy !! ) bo właśnie zasugerowałeś ze cżlowiek moze od pajaka zarazić sie bardzo nieprzyjemną chorobą topo pierwsze ,,,

gdzie powiedziałem o toxoplazmozie ? Mówiłem o T.gondii nie zaś o chorobie. Czytaj proszę ze zrozumieniem. Sam przecież wiesz czym jest toxoplazmoza więc proszę o nie wypaczanie sensu moich wypowiedzi :)

po drugie nosicielami dla toxoplazmozy sa SSAKI nie bezkręgowce i dopuki ktoś tego nie udowodni lepiej wogule czegoś takiego nie sugerować nawet .tym bardziej ze nie masz do tego podstaw .

Otwórz umysł :) Nie ograniczaj sie dotychczasową wiedzą, przypuszczenia to rzecz, która napędza poznawanie. A to że T.gondii może dostać się do ciała pająka jest pewne i tez dobrze o tym wiesz. :)

BakuBak
15-12-2007, 22:05
tylko wtedy gdy przypuszczenia są powierane dowodami ,,,

Blackmane
16-12-2007, 01:56
Wtedy to już nazywa się wiedza :) Grunt to się nie ograniczać i mieć otwarty umysł, nie deprecjonować, a wspólnie dociekać i rozważać :)

BakuBak
16-12-2007, 04:37
nie wtedy to nazywa sie racjonalnym domniemaniem , aby sie stać wiedża musi przejść jeszcze pare etapów ,,,

otwartość jest wpoządku o ile nie prowadzi do " teorjii spiskowych " ... czyli nie popartych zeczywistymi dowodami teorji o racjonalnym podłozu ,,,,

Messiah
16-12-2007, 12:25
Wiecie co mam pytanie ok skoro to małe przygarnięte kotki,pieski itp To czemu DS tak nagle się pojawił ?

BakuBak
16-12-2007, 18:02
bo to nie małe przygarnięte kotki i pieski , a przynajmniej niekt nie jest wstanie tego w zaden sposób teraz udowodnić ...

Rebel
16-12-2007, 18:34
skoro tego nikt nie udowodnił(tego ze DS jest wywoływane przez ssaki) nie można tego wykluczyć...

pollobo
16-12-2007, 22:23
Hmmm a co gdyby posunąć sie o chipoteze że DS zostało zawleczone?? Wejźmy na przykład ataki sepsy z tego roku i poprzedniego bodajże... to nie była sepsa nam znajoma ale przywiejziona od żołniezy z iraku. A co gdyby np Był zawleczone przez importowane zwierzęta z ich środowiska?? Co prawda to tylko hipoteza aale należało by to sprawdzić..Ale jak?;)
Co do wcześniejszej rozmowy. Potwierdzenie hipotezy dopiero wyjaśni sie gdy będziemy mogli sami wywołać DS. Bo tak to czyste wróżenie z fusów.
Można nawet wysnuć hipoteze że obcy przylatują w nocy i leją na pająki a w moczu mają jakieś organizmy :D:D (jak coś tooo jest żart :P)
Pozdrawiam.

shark126
18-12-2007, 23:38
Co do posoczniczy to była wcześniej jest i będzie. Tak naprawdę sepsa w jednostkach wojskowych zdarza się cały czas. Wychłodzenie organizmu na ćwiczeniach osłabienie układu immunologicznego i zakażenie sepsą gotowe... Obecna "fala" sepsy to tylko napęd dla firm farmaceutycznych. Szczepionki dla tylu osób darmowe raczej nie są.... Koniec off-topicu :P
W zasadzie to nie wydaje mi się żeby DS było przywleczone ponieważ występowałoby już od samego początku hobbystycznych hodowli ptaszników. Nie wykluczam że tak było ale jakoś od niedawna jest taka burza na ten temat i raportuje się tyle przypadków.

pollobo
19-12-2007, 14:42
Widocznie coś co jest ich pokarmem znacznie sie powiększyło liczebnościowo. Albo nastąpiły dogodniejsze warunki do ich rozmnażania.Jedno jest pewne...coraz więcej przypadków jest DS a zapobiec im jak co nie potrafimy.Ale nie poddawajmy sie ;)
Pooozdro.

shark126
20-12-2007, 01:29
Nie jesteśmy w stanie stwierdzić czy jest więcej przypadków wystąpienia objawów zwanych ogólnie DS ponieważ jest duże prawdopodobieństwo iż nie wszyscy (nikogo nie chce tutaj urazić) są wystarczająco kompetentni... Potrzebna by były długie badania aby określić wszystkie aspekty pojawiania się tych objawów.

Twardy
20-12-2007, 01:47
dokładnie jak powiedział Shark
DS w większości stał się epidemią dla tych którzy nie umieli się zająć pająkiem i im padł, albo którzy nie mieli żadnego doświadczenia i normalne zachowanie potraktowali jak chorobę

Pajeczakk
22-12-2007, 18:18
kurde moja emilia wlasnie chyba ma te objawy w czasie wylinki były dwa karaczany w jej terra po wylince siedzi caly czas skulona kiedy ja troche poryszylem zaczeła sie tak jakby "czołgać " jakby była pijana nie panowała nad swoimi odnóżami mam w domu kota i psa ale kot nigdy nie wchodził do mojego pokoju tylko pies (jest to pies rasowy) najgorsze ze akurat po wylince okazało sie ze to samiczka :( mam takie pytanie
1. czy gdy pajak ma takie objawy to jest skazany na śmierc czy jest szansa ze z nich wyjdzie ?
2. był kiedys temat o nie trzymaniu karmowki w czasie wylinki ale nie moge go znaleźć mugłby mi ktoś podac linka ?
3. co gdy możliwe ma te objawy musze mu zapewnic ?
Nie mówie że to jest na 100 % DS ale są to moje przypuszczenia i te pytania są gdyby pajak był chory
prosze o pomoc niestety nie moge zrobic filmiku bo rozwaliłem aparat...

Pajeczakk
23-12-2007, 16:21
dziś rano pająk padł.... :(

mj666
26-12-2007, 16:08
Od dłuższego czasu przeglądam wątki na temat DS, z racji posiadania pajączka u którego występują takie objawy. Mam w domu 2 psy które często przebywaja w pokoju z pająkami (terra stoją na wys 1,5m). Dokładniejszy opis przypadku i filmiki tutaj: http://www.arachnea.org/forum/showthread.php?p=82697#post82697

Kiss-of-Death
28-12-2007, 02:06
Nie wiem czy ktoś wspomniał, bo nie czytałem całego tematu jest z byt obszerny :P.
Ci którzy dłużej zajmują sie hodowla pewnie nie raz mieli przypadek gdzie otrzymali paczke z pająkiem który ledwo przezył przez niska temperature.. A wiec był w stanie obnizonego metabolizmu.. Objawem wycieńczenia organizmu w ten sposób jest coś rodzaju ds.. Zapewne nie był to DS bo z tego co mi wiadomo, ataki syndromu gdy juz wystapia, wystepuja przez całe zycie pająka. -Pająk chodzac trzęsie jakby rozrywało mu miesnie nóg, lekko uginają się na boki miedzy łaczeniami w szybkim czasie co daje efekt -drżą. stawia kroki nie pewnie i powoli, jest osłabiony - u nas na takiego osobnika mówimy "paralityk". Stan takiego pająka poprawia sie z wylinki na wylinke praktycznie po 2-3 wylinkach pająk wraca do formy i nie widac zadnych ułomności pozostałych po "chorobie"... Byc może dużo przypadków tego typu terrarysci określaja jako DS - Wdgm. filmiki przedstawione przez mj666 za pomoca Gieni cierpiacej na dziwną dolegliwośc to 100% DS. Mj666 dobrze zwrócił uwage na niekontrolowane wydalanie kału i produkcje pajęczyny

Przypadłośc "paralityk" jest potwierdzona przezemnie jak i mojego kumpla hodowce na podstawie 4 pająków: H. gigas, Kędzior, Parahybana, A. metallica
Gigas jest nadal ze mna, już dawno "wyliniał chorobe" i ma sie bardzo dobrze :) - Niestety to samiec. Z poczatku nie dał rady kopac tuneli, a teraz jest górnik numer 1 :)

Kedzior jest u mojego kolegi również juz " w formie " tak jak reszta nadmienionych pająków

saper
28-12-2007, 15:16
Witam miałem cambriego który chorował na DS był to dorosły samiec.Pamiętam jak pierwszy raz zauważyłem u niego niekontrolowane ruchy nóg przy których odnóża mu się trzęsły, chodzić chodził ale nie pewnie gdy chciał wdrapać się na ściankę terra. to momentalnie z niej spadał, nogi miał powyginane pod siebie chyba nawet tylną prawą łapę miał bezwładną.Umarł w wakacje tego roku tzn. nie umarł tylko ja go wsadziłem do zamrażarki bo nie umiałm patrzeć jak on się męczy (prosze żeby nikt mnie za to co zrobiłem nie zje$^ł).
Potem przez kilka dni myslałem co to mogło być że on się prawie ruszać nie umiał jakoś potem na forum przeczytałem o DS i to co pisało o tej chorobi to było to samo co miał mój cambri.Niestety nikt nie umie wytłumaczyć co powoduje tą chorobę,a szkoda.Przed śmiercią tego cambriego jak jeszcze dobrze się ruszał w ogóle był ruchliwy i dość agresywny ;] niemiałem mu co dać do jedzenia i dałęm mu wtedy serece z kurczaka które wcześniej leżało w zamrażarce wiem że kilka razy dawałem takie serca mu.Może to jest przyczyną DS.A i jeszcze coś w domu niemam ani kota ani psa i nigdy nie miałem.

Twardy
29-12-2007, 11:57
może ten dorosły samiec już kończył swój żywot, a nie miał DS...

Kiss-of-Death
31-12-2007, 17:22
Ja wogóle nie rozumiem tej idiotycznej ankiety... (!?)
Kot miałby lizac ptasznika żeby go zaraził czymkolwiek ??!
Może jeszcze ktoś dojdzie do wniosku że ptaszniki są uczulone na sierśc ?!
Ludzie bez wiedzy na temat biologi-chemi - Dajcie sobie siana z takimi rozkminami, bo to nie ma najmniejszego sensu....

Blackmane
31-12-2007, 18:14
hehehe. Gratuluję pomysłów xD. Temat pasożytnictwa się kłania. Kiss' dziwi mnie że o tym nie wiesz skoro (jak mniemam) masz wiedzę biologiczną :D

Kiss-of-Death
31-12-2007, 19:03
Nie ja nie posiadam takiej wiedzy, zwracam tylko uwagę bo VIP to nie miejsce na gdybanie.
Pro po środków chemicznych, nie używajcie niczego w pokoju, nawet dezodorantów lepiej wyjśc do łazienki i tam go użyc niż narażac podopiecznych na działanie freonu antyperspirantu, alkoholu i całego tego smrodu... Zwróc cie uwagę również na palenie fajek w pokoju... Zwłaszcza w zimie gdy mamy pozamykane okna a wilgotnośc powietrza w pokoju jest niska.

Adsy
31-12-2007, 23:01
zwracam tylko uwagę bo VIP to nie miejsce na gdybanie.

Dlaczego? To chyba najodpowiedniejsze miejsce na stawianie teorii na temat powazniejszych spraw.

Blackmane jest modem i raczej wie co gdzie najbardziej pasuje.


Pro po środków chemicznych, nie używajcie niczego w pokoju, nawet dezodorantów lepiej wyjśc do łazienki i tam go użyc niż narażac podopiecznych na działanie freonu antyperspirantu, alkoholu i całego tego smrodu... Zwróc cie uwagę również na palenie fajek w pokoju... Zwłaszcza w zimie gdy mamy pozamykane okna a wilgotnośc powietrza w pokoju jest niska.

Teraz mi powiedz skad masz pewnosc ze powyzsze czynnosci (uzywanie dezodorantow, antyperspirantów, alkoholu, "smród" i dym tytoniowy) moga byc czynnikami az tak szkodliwymi dla pajaka? Byly robione jakies badania? Jezeli masz jakies zrodlo na ten temat to podaj, bo w koncu to jest dzial VIP.

Pozdrawiam

Adsy

PS. Blackmane, nie moge sie doczekac podsumowania twoich obserwacji. :)

Kiss-of-Death
01-01-2008, 12:56
smród to była przenośnia... Chyba jesteś na tyle kompetentny żeby zrozumiec tą metafore.
Odpowiedź pro po dezodorantów masz w tym temacie, ja tylko zwracam uwagę. - Jest podana na przykładzie "pronto" który zawiera kilka substancji podobnych( o podobnym działaniu ) lub takich samych oraz gaz, jak zwykły dezodorant.
A dymu tytoniowego chyba nie muszę Ci uzasadniac :wink: a jeżeli jednak brakowało by Ci informacji wystarczy że wpiszesz "dym tytoniowy" w google.
Moje posty nie sugeruje przyczyn wystepowania SD u ptaszników, piszę tylko to co szkodzi pająkowi, a oszacowanie przyczyn pozostawiam naukowcą i naszym "wiarygodnym userom" do gdybania i badań w ich zakresie

Kiss-of-Death
01-01-2008, 13:07
uzywanie dezodorantow, antyperspirantów, alkoholu, "smród"
To składnik dezodorantu.. czytaj ze zrozumieniem.
A jeśli chcesz sobie badania zrobic <hahaha> to tak jak wymieniałeś sam wyżej, podlej włókno spirolem czy wódka Twojemu kędziorkowi czy innej Brach. która sobie tam hodujesz i napisz wyniki obserwacji. Jak widac nie masz zielonego pojęcia o wpływie substancji chemicznych itd. na owady

LoRd
02-01-2008, 02:11
@offtopic
Ja tak tylko wtrącę, że często czyszczę półki z pająkami właśnie Pronto i nic nigdy mi nie zdechło.
Może sprawdzi się przysłowie, że głupi ma szczęście :) Ja dopiero teraz znalazłem informację na temat pronto :P W pokoju i pale i używam dezodorantów. To nie powoduje DS bo żaden mój pupil tego nie miał.

Adsy
02-01-2008, 02:20
To składnik dezodorantu.. czytaj ze zrozumieniem.
A jeśli chcesz sobie badania zrobic <hahaha> to tak jak wymieniałeś sam wyżej, podlej włókno spirolem czy wódka Twojemu kędziorkowi czy innej Brach. która sobie tam hodujesz i napisz wyniki obserwacji. Jak widac nie masz zielonego pojęcia o wpływie substancji chemicznych itd. na owady

Pierwszy fakt jest taki ze terraria naszych pajęczaków są zamknięte.

Po drugie trzeba miec niepokolei w glowie zeby uzyc np. jednego dezoorantu za jednym razem. Myslę ze taka ilosc dezodowantu ile uzywa czlowiek z umyslem nie szkodzi naszym pajakom, bo stezenie tych substancji w powietrzu (a tym bardziej w zamknietym terrarium) jest bardzo niskie.

Twardy
02-01-2008, 19:22
nie szkodzi...
sprawdzone empirycznie
już były tematy na temat papierosów itp.
nie lejecie przecież tego do terrarium, to niby z półek paruje do góry a nad terrariami się skrapla, że do pająków dociera bezpośrednio?
podam Ci pokrewny przykład- kolega używał w kuchni Ajaxu, Pronto, Mr Muscla (czy jakoś tak) i do zlewu lał domestos i kret a i tak miał karaluchy i pająki po kątach :)
nie róbcie z pająków ciot- powtarzam 10000 razy

temat spoko, już wiemy, że chodzi o pasożyty, ale to tylko teza- teraz czekamy na konkretne dowody

Pajeczakk
02-01-2008, 23:53
ciąg dalszy- pająk po 3 dniach zmalał o 3 razy stał sie malutki tak jakby go coś od środka wyjadało nie miał prawie nic w odwłoku odnóża tak samo tylko ciało pozotało bez zmian (może to coś tam siedziało ? ) jakby to była sama skóra także możliwe że to nie przez ds sie tak poruszał ale przez to coś co w nim siedziało w terrarium nie zaobserwowałem żadnych pasożytów zawsze dbałem o to a tu takie coś nie otwierałem pajaka by sprawdzić co w nim siedziało choć teraz żałuje (ciekawość) obecne leży w ogródku..

Twardy
03-01-2008, 13:55
zmalał 3 razy? że niby cały zmalał? Chyba chodzi Ci tylko o odwłok gdyż reszta ciała jest w pancerzyku który raczej nie może zmaleć ot tak (odnóża też)
pasożyt zabijający w 3 dni? To jakiś lipniak, że tak szybko :)
a może przesuszyłeś pająka?

DoDo
03-01-2008, 14:19
Jak widac nie masz zielonego pojęcia o wpływie substancji chemicznych itd. na owady
a ja myślałem że nasze pupilki należą do gromady: pajęczaki... ;) ktoś tu nie ma zielonego pojecia o systematyce. Ale to nie jest temat na tego typu rozmówki, lepiej by było skupić sie na temacie zamiast wypominać sobie.

@up
może dodatkowo go przegłodziłeś?

Twardy
04-01-2008, 15:45
A jeśli chcesz sobie badania zrobic <hahaha> to tak jak wymieniałeś sam wyżej, podlej włókno spirolem czy wódka Twojemu kędziorkowi czy innej Brach. która sobie tam hodujesz i napisz wyniki obserwacji. Jak widac nie masz zielonego pojęcia o wpływie substancji chemicznych itd. na owady
hmm...
widzę, że twój zmysł badawczy jest high level
lanie wódką na podłoże uważasz za sytuację analogiczną do pryskania perfumami?
wypij litr tej samej wódki i zapisz (jak będziesz w stanie obserwacje), i psiknij sobie na gardło wódką i opisz nam co się stało.
Niektóre związki w małych ilościach\stężeniach wywołują jakieś niepożądane skutki, a niektóre w dużych, tak to już jest.

ja bym się jeszcze tylko zaznaczyć, że DS jeżeli jest wywoływany przez pasożyty to nie oznacza, że tylko i jedynie przez nie, gdyż czynników może być więcej i jeżeli mikroskop nie wykryje pasożyta w materiale badawczym to wcale nie oznacza, że u pająka nie było DS. Dlatego pod mikroskop powinno się wrzucić ze 100 DS-owych pająków, żeby zacząć snuć podejrzenia.

Pajeczakk
04-01-2008, 21:58
Twardy objawy zaczely sie od wylinki i trwały tydzien a potem zdechła później 3 dni po gdy do niej zajżałem to nie miała juz prawie nic w odwłoku i w nogach w środku tak jakby coś go wyjadło karpas został nie naruszony nie wysuszalem go leżał w terrarium gdzie było wilgotno przeszukałem później torf ale niczego nie znalazłem

Kiss-of-Death
06-01-2008, 15:33
Twardy...
Ułóż sobie proporcje pomiędzy waga człowieka a pająka na litr wódki a "psiknięcie"
Pająk ginie od samych oparów alkoholu nie musi go piĆ - zastanów sie sam co piszesz.


Teraz mi powiedz skad masz pewnosc ze powyzsze czynnosci (uzywanie dezodorantow, antyperspirantów, alkoholu, "smród" i dym tytoniowy) moga byc czynnikami az tak szkodliwymi dla pajaka? Byly robione jakies badania?

A sam przykład z alkoholem nie był z mojej ingerencji a Adsy gdyż zaczoł wymieniac każdy składnich osobno w taki sposób że wynikało z tego co pisał że nie mają żadnego wpływu na owady - miałem tam na myśli wszystkie stawonogi, przepraszam za błąd ale to takie moje pierwsze zkojarzenie. Ale w sumie z Twojej(DoDo) strony to już straszne czepianie się szczegółów... To chyba logiczne że jeśli coś szkodzi owadą to i pajęczaką.

Pierwszy fakt jest taki ze terraria naszych pajęczaków są zamknięte.

No zgadza się, ale jest coś takiego jak wentylacja, opary dezodorantu unoszą sie i rozpraszają po pokoju przez co ich steżenie nie powinno nic zrobic pająkowi, ale w takim razie.. powiedz mi jak mają sie dostac do środka pasożyty które przenosi kot/pies kręcący się po pokoju - jak dla mnie całkowity absurd. Byc moze tak jak pisza inni DS byc wywoływane przez pasożyty ale watpie w to żeby były one przenoszone z zewnątrz, prędzej zwróciłbym uwagę na elementy wystroju terrarium a najbardziej byłbym za opcja że wszystko to dzieje się przez zainfekowana karmówke. Z reszta wygdybanych powodów moze byc 100, ale 100% konkretu nie znamy, więc lepiej chuchac na zimne i byĆ ostrożnym ze wszystkim. Jak pisałem na początku z przykładem dezodorantu broń Boże nie sugerowałem wywołania tym DS wiec prosze czytac uważnie.

jeżeli mikroskop nie wykryje pasożyta w materiale badawczym to wcale nie oznacza, że u pająka nie było DS. Dlatego pod mikroskop powinno się wrzucić ze 100 DS-owych pająków, żeby zacząć snuć podejrzenia.

Całkowicie się z tym zgadzam.

Twardy
07-01-2008, 13:21
oblicz wymiary pokoju, zobacz ile ml ma dwa lub trzy psiknięcia perfumami, oblicz ile procent z tych psiknięć to alkohol a potem jakie jest stężenie tego alkoholu w pokoju, następnie zastanów się jaki procent mógł trafić do terrarium i wtedy zobaczysz że to szkodliwe nie będzie raczej.
Jeżeli coś szkodzi owadowi to nie znaczy że szkodzi pajęczakowi :)
dostanie się pasożytów to zupełnie inna bajka i czasem odmienne wektory dostawania się do terrarium niż alkohol. Tak jak wspomniałem- nie lejesz wódki do terrarium, a z psem się pobawisz a potem pogrzebiesz w terra i masz już jeden sposób :)

Keda_R
07-01-2008, 18:50
Od kilku lat hoduję pająki i nigdy nie zaobserwowoałem u nich DS, W pokoju razem z nimi przebywa pies dość duży bo owczarek niemiecki, nie ma do nich bezpośredniego dostępu bo są za wysoko ale śpi i spędzia w pokoju bardzo dużo czasu, często się z nią bawię i nieraz napewno prosto po zabwie wsadziłem łapy do terarium żeby coś tam zrobić.W pokoju używam dezodorantów perfum i nawet wspomnianego pronto. A pies ma konakt z dzikimi kotami i to dość często zwłaszcza w lecie, nie nawidzi ich bo jak była mała i głupia to dawały jej nieźle w kości, tego lata usmierciła 7 sztuk, więc miała z nimi nawet bezpośredni kotakt wiem że to nie to samo co kot ale mogła przenosić jakies pasożyty od tych dzikich kotów a ja mógł bym je na łapach przeniść do terarium.
Może mam dużo szczęscia a może niekoniecznie nasze zwierzaki mają wpływ na chorobę naszych pająków.

Mimo wszytko po przeczytaniu tego tematu będę ostrożniejszy, lepiej dmuchać na zimne niż później patrzeć jak któryś z moich wychowanków się męczy.

Pozdrawiam.

adek2211
10-01-2008, 20:08
ja spotkałem się z czymś takim

to był mój pierwszy pająk (B.albopilosum) parę razy podałem jej myszki ze sklepu zoologicznego początkowo wszystko było ok pajączek wcinał normalnie wszystko ale jakiś miesiąc później od ostatniego podania myszki pająk zaczął dziwnie się zachowywać w ogóle się nie poruszał siedział w jednym miejscu przez ok.tydzień (na środku terra) po tygodniu zaczął dziwnie poruszać odnóżami (każda poruszała się w inną stronę) wyglądało to tak jak by pająk stracił sam kontrolę nad sobą po jakiś 4 dniach pająk padł.

Jestem na 100% pewny że to schorzenie spowodowane było podaniem myszy którą kupiłem w sklepie zoologicznym. Później pytałem się faceta ze sklepu zoo.czy spryskiwali te myszy jakimś środkiem grzybobójczym powiedział że nie ale dawali im jakieś witaminy więc to one może zaszkodziły mojemu pająkowi