Pokaż pełną wersję : [kędzior] upadek
Veldrinn
12-02-2007, 15:29
Przed chwilą zdarzyła się tragedia. Podczas prac porządkowych zawadziłem reką o pojemnik i mój pajaczek razem z pojemnikiem spadł z półki i przeleciał dośc spory dystans. Myslalem, ze juz po pajaczku, ale okazało sie, ze jeszcze zyje i wszystkie kończyny są w porządku. Jest ruchliwy, nie ma wycieku limfy, chodzi prosto. Pajaczek jest L2-L3. Jesli ma uszkodzenia wewnetrzene to po jakim czasie padnie ? Pytam bo chce wiedziec czy już jest ok czy może fiknąc :(
////Pamiętaj o tagach -birel
Jeśli zachowanie nie budzi podejrzeć, a podczas upadku nic go nie przygniotło to myślę, że będzie ok.
Jak by mu coś było to by siedział skulony . Powinno być ok .
konrad_dzem
13-02-2007, 03:02
Wszysto bedzie dobrze. Dobrze, ze to nie byl L8-L9 czy wiecej, bo by bylo w razie W szkoda, a male pajaczki sa bardziej odporne na tego typu zdarzenia.
kolczykos
15-02-2007, 01:21
Nic mu nie powinno być :) Takie rzeczy zdarzają się nawet najlepszym- nawet mnie :P hehehe 8)
TAK jak kolega wyżej- maluszki są lżejsze i upadki dla nich są miej groźne niż dla większych. Ewentualnie przysypała go ziemia- ale ja miałem kilka podobnych przypadków i żaden nie kończył się śmiercią pająka.
mi kiedyś spadł kędzior L5-6 z wys. ok. 1,5 m i nic mu nie było :D (odporne są skubane) :)
I niemartw sie - torf czy włókno zamortyzowałao upadek :) Nic mu nie będzie!
Veldrinn
01-03-2007, 01:50
Kędziorek od wypadku zachowywał się trochę dziwnie, ale własnie dzis wieczorkiem wyliniał wiecp owinno byc wszystko ok :)
Pozdrawiam
jesli pajak "dziala" zgodnie z przeznaczeniem to jest ok:)
Ja mialem podobna sytuacje... podniosle "kanapkobox'a" z kedziorem i postawilem na biurku.. i niewiem jak to zrobilem ale nagle znalazlo sie na podlodze..... oczywiscie full panic bo pajaka przygniotl caly torf z pojemnika(500 ml) ale troszke"potrzaslem" (delikatnie) to wyszedl spod sterty ziemi w panice i siedzial na wieczku przez bite dwa dni:D za chiny nie chcial zjec na ziemie:P
janek_cpw
08-03-2007, 12:27
Jesli jest ruchliwy, nie ma uszkodzonych odnozy to wszystko jest wporzadku :) Wylewu nie dostanie :P
mysle ze nic mu nie powinno byc jak minelo juz ponad 5 dni to mysle ze nie ma powodow do obaw;)
Jimi Hendrix
08-04-2007, 00:41
To co powiecie na to.
Pierwszego dnia gdy dostalem pajaka L1 podawalem mu pol pinki i na niefart pinka wyleciala z pensety wprost na pajaka.
Pajak odrazu sie skulil i pomyslalem " no ladnie pierwsze karmienie i pajak kaput"
ale po ok.30min dal znak, ze zyje. Poruszyl odnozka :D i tak juz jest L10.
I co wy na to :?:
heheh dobre :D
Mi tez raz spadl moczbox naszczescie pajak bez zadnych obrazen :D
Pzdr
mi na nieszczescie kedzior zlecial z 1m i mial wyhciek limfy z karapaksu :( . teraz zyje normalnie sie porusza i wogle jest git.
Mi kiedys upadla kliszowka z gienia l2. Sęk w tym ze nie widzialem kiedy, a jak zobaczylem otarta kliszowke na podlodze :shock: podnosze zagladam a tam pajaka nima! Do dzisiaj go nie znalazlem :cry: Moze teraz gdzies siedzi i sie cieszy
borekgt .. - Jeśli to było np. jakiś miesiąc temu to uwież mi że pająk już dawno jest zasuszony i zdeptany :P
to bylo dawnij niz misiac. a z tym siedzeniem i patrzeniem to tak dla jaj bylo
Veldrinn
02-01-2008, 01:46
Minął już prawie rok od wypadku. Pająk ma się bardzo dobrze. Przeszedł już pare wylinek i jest spoooooooooro większy :D Moja wiedza na temat pajączków też się sporo powiekszyła od tego czasu :)
vBulletin - Arachnea.org