Piterek
12-02-2007, 16:15
Nie mam pojęcia co się stało Psalmopoeus reduncus l4 zdechł :cry: .Miał zapewnione idealne warunki wilgotność, temperaturę nie przekarmiałem go sielanka. Pajączek był niesamowicie ruchliwy i nic nie wskazywało na jego nagłą śmierć. wyjechałem na weekend z domu pajączki zostawiłem pod opieką ojca. Lampka była regularnie zapalana na dzień i gaszona w nocy skoki temp 27dzień i w nocy 23. Wracam wczoraj wieczorem sprawdzam pająka a on nie żyje. Jaka mogła być tego przyczyna??
////Pamiętaj o tagach -birel
////Pamiętaj o tagach -birel