Pokaż pełną wersję : [Hiperkalcemia] - Z czym to sie je?
Blackmane
14-02-2007, 19:26
Wielu z nas ma "pewne" wyobrażenie dotyczące stosowania pokarmu w wypadku ptaszników. Masa osób wymieni szereg stworzeń, które bez problemu służyć mogą ptasznikowi jako znakomity pokarm. Wielu z nas podaje dorosłym osobnikom myszy, z różnych powodów. Chęć zobaczenia pająka "w akcji", zróżnicowanie diety czy też chęć podania czegoś "większego". Jednak tylko niewielu z nas zdaje sobie sprawę z tego że karmienie ptasznika myszkami na dłuższą metę ma poważną wadę.
Gdy karmimy ptaszniki myszami nie rzadko zastanawiamy się nad tym w co "bogaty" jest ów "pokarm" i jakie skutki będzie miało jego podanie. W przypadku bezkręgowców sprawa jest prosta. Duże ilości białka zapewniają ptasznikowi wymagany budulec, zaś w przypadku myszy sprawa nieco się komplikuje. Duża mysz to szereg różnych substancji w niej zawartych, z których tak naprawdę większość nie pełni funkcji czysto budulcowej. W przypadku myszy mamy też do czynienia z mało sympatycznym czynnikiem jakim jest wapń. Zauważcie że w ciele myszy występują ilości wapnia, które sa wchłaniane podczas odżywiania. W przypadku kręgowców wapń jest odkładany w kościach i do pewnego stopnia jest on bardzo potrzebny. W przypadku ptaszników wapń nie ma sie gdzie odkładać i jego ilości trafiają do organizmu ptasznika gdzie mogą powodować szereg komplikacji.
Hiperkalcemia bo tak fachowo nazywa się nadmiar wapnia we krwi to pojęcie spotykane najczęściej w przypadku ssaków, a dokładnie ludzi. Jednakże w przypadku ptaszników może dojść do takiegoż zjawiska, pomimo iż jest to zjawisko bardzo rzadkie.
Gdy przez długi okres czasu karmimy ptasznika tylko myszami organizm nie nadąża wydalać go na zewnątrz co prowadzi do komplikacji. Najczęściej jest to zaburzenie gospodarki wewnętrznej oskórka jak również funkcji narządów wewnętrznych. Nie oznacza to że ptasznik taki zdycha jednak najczęściej spotykanym objawem są nieprawidłowe linienia a także zmiany zewnętrzne w strukturze odwłoka. Ściślej rzecz ujmując może dojść do wyżej wspomnianego zaburzenia gospodarki, co w efekcie może spowodować zmiany zewnętrzne odwłoka, takie jak zmniejszenie sprężystości oskórka czy osłabienie struktury, które z kolei objawia się "rozstępami", ranami wyglądającymi jak otarcia czy guzami.
Wielu z nas nigdy nie zaobserwuje owego problemu, gdyż zdarza się on bardzo rzadko, tylko w przypadku intensywnego karmienia myszami, jednakże zjawisko to istnieje i występuje praktycznie wyłącznie w warunkach terraryjnych. Na wolności jest to przypadek praktycznie nie spotykany.
Myślę że wielu z was być może wiedziało o możliwości wystąpienia powikłań związanych z nadmierną ilością wapnia, choć uznałem że jest to temat wart poruszenia ze względu na osoby nie zaznajomione z tematem.
// TAGI. esien.
Ciekawe i zniechęcające :) Gratuluje.
Chciałbym jeszcze dodać jedną informację na temat osesków. Mianowicie osesek który bez problemu dostaniemy w sklepie zoologicznym (w dobrym sklepie zazwyczaj) ma jedną poważną wadę. Jest odcięty od źródła pożywienia i zdycha w ciągu kilku dni. Dowiedziałem się że podawanie oseska starszego niż 3 dni może być poważnym zagrożeniem dla życia naszego pupila ponieważ po takim terminie ów osesek zaczyna delikatnie gnić w środku (trochę to proste co piszę ale chodzi mi tylko o ogólny zarys). I tu nasuwa się pytanie... ile dni ma osesek którego kupujemy?? Czy jest aby na pewno świeży?? W taki właśnie sposób moja "znajoma" straciła dorosłą P.regalis.
Blackmane
14-02-2007, 19:38
To ty kupujesz padnięte :) ?
Nie nie kupuję padniętych. Wcale nie kupuję. Chodzi o to, że obumierający ale jeszcze ciepły też nie będzie zbyt zdrowy.
Michallewczuk
14-02-2007, 19:44
W 99% przypadków oseski są odbierane od matki która je karmi przy kupnie (cały czas z karmiącą samicą przebywają).
Czy ta szkodliwość wapnia jest w jakiś sposób zbadana co do ptaszników czy to tylko przypuszczenia ?
W 99% przypadków oseski są odbierane od matki która je karmi przy kupnie (cały czas z karmiącą samicą przebywają).
Czy ta szkodliwość wapnia jest w jakiś sposób zbadana co do ptaszników czy to tylko przypuszczenia ?
Tam, gdzie ja zaopatruję się w karmówkę oseski są oddzielone od matki wcześniej. Dodam że akurat tam prawdopodobieństwo dostania takiego trefnego oseska jest bliskie zeru, ale nie wszędzie trafiają się uczciwi sprzedawcy.
Michallewczuk
14-02-2007, 19:52
To sami karmią te oseski ?
Blackmane
14-02-2007, 20:09
Co do informacji o hiperkalcemi (choć nazwa ta jest rzadko używana) to spotkałem się z tym na kilku stronach anglo i polsko języcznych. Niedawno znalazłem taką tez informację na jednej z polskich stron, nie wiem czy to nie była egzotica, ale mogę być w błędzie. Próbowałem sobie teraz przypomnieć kto m.in. ze znanych mi obcokrajowych terrarystów omawiał ten problem, ale za cholerę nie mogę do tego dojść, a nie dam sobie ręki uciąć obstawiając jakiś konkretny typ.
Co się natomiast myszy tyczy, to powiem wam ciekawostkę, że myszy często przejawiają takie zachowanie, że gdy odbierze się młode matce i włoży na powrót do dużych osobników, to zostają one uśmiercane - zagryzane. Słyszałem że ma to związek z zapachem ludzkim, choć nie hoduję myszy i owego problemu nie miałem okazji sam zbadać.
1.Bibliografie masz do tego jakąś czy piszesz " z głowy " ?
2.Jesteś wstanie udokumentować zawartość wapnia w myszy , świerszczu , mączniaku , karaczanie ? czy innych karmówkach ?
3.Sąd masz informacje ze myszy zawierają znacznie wiecej wapnia niz inne karmówki ?
4.Na jakiej podstawie wiazesz poziom wapnia z wysąpieniem jakiś zabuzeń ? czy są jakies badania przeprowadzone w tej kwestii ?
5.Czy te badania były równierz przeprowadzone dla innych związków i jaki wynik dla nich dały ?
to tyle na poczattek :] <-- Baku, traktuj ten dział jako miejsce do prowadzenia rozważań teoretycznych. Tu stawia się tezy, a nie dowody. Nikt z nas nie ma możliwości prowadzenia badań, oraz nie ma dostępu do takich badań. - Andrzej
Blackmane
14-02-2007, 20:15
"Bibliografie masz do tego jakąś czy piszesz " z głowy " ?"
- Napisałem wyżej.
Jesteś wstanie udokumentować zawartość wapnia w myszy , świerszczu , mączniaku , karaczanie ? czy innych karmówkach ? skąd masz informacje ze myszy zawierają znacznie wiecej wapnia niz inne karmówki ?
- Tym mnie zdziwiłeś. Kto jak kto. Tak czy inaczej zawartość wapnia w ciele myszy jest rzeczą oczywistą. Dlatego nie podaje się wężom preparatów zawierających wapń, gdyż pobierają go one z myszy. Dokładnego składu nie jest w stanie podać nikt, ale pewne kluczowe związki są znane. A dlaczego zawierają dużo więcej wapnia niż inne karmówki - Baku , proszę cię - układ kostny.
Na jakiej podstawie wiazesz poziom wapnia z wysąpieniem jakiś zabuzeń ? czy są jakies badania przeprowadzone w tej kwestii ? czy te padania były równierz przeprowadzone dla innych związków i jaki wynik dla nich dały ?
- Nie nazwał bym tego badaniami, a raczej obserwacjami i konkluzją. Informacje o tego typu zagrożeniu znałem już znaczny czas temu. Mechanizm w skrócie opisałem - dlaczego u ptaszników owe zaburzenia występują.
To sami karmią te oseski ?
Nie karmią. O to właśnie chodzi w problemie który opisałem.
Blackmane
14-02-2007, 20:23
A co do prostych źródeł. Przejrzyj Arachnoboards. Uważnie. Jest tam kilka wpisów tyczących się szkodliwości wapnia względem ptaszników.
SexRocket
14-02-2007, 20:37
czyli TEORETYCZNIE (zeby nie bylo ze karmie gryzoniami) jesli mam ptasznika i zapodam mu mysz srednio raz na wylinke to nie grozi mu takowe schorzenie?
Piszesz ze ta choroba wystepuje tylko w terrarystyce i ze wiekszosc z nas tego nie zobaczy bo jest bardzo zadko spotykana? Skad pewnosc ze jesli jest tak zadko spotykana to po prostu jeszcze nikt nie zlapal pajaka cierpiacego na takowe schorzenie? Co prawda pajaki na wolnosci nie jedya tak czesto jak nasi wychowankowie no ale chyba nie mozna wykluczyc takowych schorzen na wolnosci (jesli to wogole moze byc od wapnia jak napisales)
Blackmane
14-02-2007, 20:44
Do SexyRocket:
Nie wystąpi. To się dzieje jak ktoś nagminnie karmi myszami. Dlatego występuje w terrarystyce bo w środowisku naturalnym ptaszniki nie wcinają masowo samych myszy :)
//usunąłem fragment nie dotyczący tematu - Andrzej
Blackmane
14-02-2007, 20:49
4.Na jakiej podstawie wiążesz poziom wapnia z wystąpieniem jakiś zabuzeń ? czy są jakies badania przeprowadzone w tej kwestii ?
- Tak były prowadzone badania. Nie podam ci dokładnego źródła, sprawdź na Arachnoboards, ktoś podawał ongiś źródło.
5.Czy te badania były również przeprowadzone dla innych związków i jaki wynik dla nich dały ?
- Nie, mowa jest tylko o wapniu. Nie posiadam informacji o żelazie przykładowo, w tym względzie mogę mieć tylko przypuszczenia, ale co do wapnia są to informacje udokumentowane. Będę przetrzepywał internet by odszukać źródło.
//usunąłem fragment nie dotyczący tematu - Andrzej
Jeśli ktoś karmi myszą raz na 1-2 miesiace nie powinno zaszkodzić to pająkowi tak wiec myszy nie sa szkodliwe przy podawaniu ich od czasu do czasu. Czy pająk może z kości pobierać wapno ?
Czym proponowałbyś zastąpić mysz ? ja podaje mysz od czasu do czasu dużym pająką ze względu na finanse. Mysz jest tańsza niż np. paczka świerszczy. Wg mnie opłaca sie karmić ptasznika myszami. Zauważyłem ,że moja Lasidora parahybana samiczka L10 napycha sobie odwłok bardziej 1 mysza niż 4 szzarańczami (4 szarańcze zjadła w 3 dni )
Blackmane
14-02-2007, 21:14
Karmienie z taką częstotliwością jak mówisz, nie ma prawa zaszkodzić pająkowi. Wyżej opisane przeze mnie zagrożenie występuje tylko w przypadku podawania myszy z dużą częstotliwością. Taki efekt wystąpi tylko jeśli ktoś będzie np. karmił ptasznika samymi myszami i to całkiem często.
Mysz jest dobrym rozwiązaniem finansowym tak jak powiedziałeś, jest też urozmaiceniem diety, co jest potrzebne. Nie macie się czym martwić, temat miał pokazac że taki problem występuje, ale dość rzadko więc ktoś kto karmi przykładowo tak jak ty - nie ma powodu do obaw.
Dzięki ,że rozproszyłeś moje obawy :D tak w ogóle ciekawy temat
Bardzo ciekawe tezy. Oczywiście nikt z nas nie jest w stanie dotrzeć do badań oceniających poziom wapnia lub jakichkolwiek innych składników zawartych w karmówce, ale warto zwrócić uwagę na fakt, że notuje się przypadki śmierci po zjedzeniu przez ptasznika pokarmu mysiego.
Każdy składnik podany w nadmiarze może spowodować w organizmie niepożądane reakcje. Dużo łatwiej do takiej sytuacji doprowadzić właśnie podczas karmienia myszami. Zauważcie, że w tym wypadku ilość podanego na jeden raz pokarmu jest znacznie większa niż w przypadku karmienia inną karmówką. Jeżeli taka dieta utrzyma się przez dłuższy okres (a dorosłe ptaszniki mają bardzo długie okresy pomiędzy wylinkowe), to może (nie musi) zajść takie zjawisko jakie opisał Blackmane.
Ps. proszę trzymać się tematu bez osobistych wycieczek.
jestes pewny Andrzej ze zwykły człowiek nie jest wstanie dotrzec do badań ? mylisz sie , w internecie jest pełno badań publikowanych i jest wiele " organizacji: - stowarzyszeń pajęczych co publikuje wiele róznych zeczy ....
np pierwsza zecz jaka przyszla mi do głowy " białka błonowe erytrocytów " wpisalem w google i mam http://bazy.opi.org.pl/raporty/opisy/synaba/72000/sn72124.htm , jutro moge pujśc do biblioteki uniwersyteckiej ( nie wazne jakie miasto w kazdej powinni mieć kopie ) albo mam taki to adres http://www.wega.elektr.polsl.gliwice.pl/mkm2004/pdf/mkm/28.pdf
tego typu prace naukowe słuzą jako bibliografia do naszych tez bo jak trafnie powiedziałes badan nie mozemy przeprowadzić , ale mozemy opierać sie na cudzej pracy naukowej , dzięki takiej metodzie pisania artu zyskoje on wiarygodnośc i znaczenie ,
Zdaje się też, że ptaszniki pobieraja w duzej ilości chityne ze zjechonych owadów? karmiac wiec w duzej ilosci myszami utrudniamy dla pajaka zycie i musi on sobie sam ja produkować?
dobrze interpretuje to moje wtracenie?
raczej nie , hityna jest jest polisaharydem wiec i tak ( jeśli wogule ) jest rozkładany do zwiazków podstawowych przed wchłonięciem , jednak dieta pozbawiona hityny teoretycznie moze wywołać zabuzenia powłoki , co moze być równiez przyczyną dlaczego karmienie myszami samymi daje taki efekt ( o ile daje ).
Tym mnie zdziwiłeś. Kto jak kto. Tak czy inaczej zawartość wapnia w ciele myszy jest rzeczą oczywistą. Dlatego nie podaje się wężom preparatów zawierających wapń, gdyż pobierają go one z myszy. Dokładnego składu nie jest w stanie podać nikt, ale pewne kluczowe związki są znane. A dlaczego zawierają dużo więcej wapnia niż inne karmówki - Baku , proszę cię - układ kostny.
na gadach sie nie znam ale wiem napewno ze to iz kości zawieraja zwiazki wapnia nie musi oznaczać ze jest to źrudło biodostepne dla pajaka ( moze być ale nie musi ) , tak smao to ze coś jest biodostepne dla węza nie znaczy ze jest rowniez biodostępne dla pająka .... tak jak masz z witaminami . coś dla jednego gatunku jest witaminą a dla drugiego juz nie jest ......
tak samo to ze coś nie ma kości nie znaczy ze jest pozbawione wysoce dostepnego wapnia , i taki karaczan moze mieć go naprawde duzo .
Nie nazwał bym tego badaniami, a raczej obserwacjami i konkluzją. Informacje o tego typu zagrożeniu znałem już znaczny czas temu. Mechanizm w skrócie opisałem - dlaczego u ptaszników owe zaburzenia występują.
napisałes tylko ze nie jest wstanie go wydalić , al enie napisałes np na jakiej zasadzie go wchłania i czy wogule go wchłania ... nie powiedziałes terz nic o innych zwiazkach --> czy zostaly one w jakiś sposób wykluczone ? mysz zawiera wiele innych substancji które są duzo bardziej toxyczne ( np bilirubina ) niz wapno , jesli obserwacje o których piszesz opierały się tylko natym załozeniu ze mysz ma duzo wapna wiec to musi byc przez wapno to sa one najprawdopodobniej błędne , aby okreslić co jest szkodliwe w pierwszym momencie nalezy wykluczyć wpływ innych czynników aby nie zabuzyc wyników !
Tak były prowadzone badania. Nie podam ci dokładnego źródła, sprawdź na Arachnoboards, ktoś podawał ongiś źródło.
poszukam , ale dobrze by było jakbyś wszelkie zwiazane z artykułem badania umieszczął w trakcie wysyłania go .. dzięki temu nie będe zadawał moich wścibsich pytań i Andrzej bedzie spał spokojniej :P:P
bibliografia to naprawde podstawa przy tego typu pracach , dzięki temu zyskują one siłe przekazu !
- Nie, mowa jest tylko o wapniu. Nie posiadam informacji o żelazie przykładowo, w tym względzie mogę mieć tylko przypuszczenia, ale co do wapnia są to informacje udokumentowane. Będę przetrzepywał internet by odszukać źródło.
i to mnie najbardziej gryzie , jest wiele innych zeczy w myszy ktore mogły zaszkodzic pajakowi , jeśli nie zostało to wzięte pod uwage to mogło to zaffałszować całe wyniki ...
Blackmane
15-02-2007, 09:26
tak smao to ze coś jest biodostepne dla węza nie znaczy ze jest rowniez biodostępne dla pająka .... tak jak masz z witaminami . coś dla jednego gatunku jest witaminą a dla drugiego juz nie jest ......
tak samo to ze coś nie ma kości nie znaczy ze jest pozbawione wysoce dostepnego wapnia , i taki karaczan moze mieć go naprawde duzo .
- Jak coś może być witaminą dla jednego gatunku a dla drugiego nie? Jeśli chodzi o wapń to wapń albo występuje albo nie występuje. tutaj akurat wapń masz zakumulowany w kościach. Dlatego w myszach jest jego dużo, z karaczanem sprawa tak nie wygląda.
i to mnie najbardziej gryzie , jest wiele innych zeczy w myszy ktore mogły zaszkodzic pajakowi , jeśli nie zostało to wzięte pod uwage to mogło to zaffałszować całe wyniki ...
- No właśnie sęk w tym że nie sa to jakies tam przypuszczenia. Zostało to zbadane i teraz bardzo żałuję że nie mam dostepu do tych badań. Chodzi tu na pewno o wapń. O nic innego. Zresztą opisuję ten przypadek stąd taki temat.
Jak dla mnie artykuły opierające się na przypuszczeniach, domysłach są nic nie warte. Do tego z niewiadomych przyczyn są pisane jakby to był aksjomat. Z chemicznego punktu widzenia bardzo trudno byłoby wchłonąć wapń z kości, wystarczy popatrzeć na powierzchnię pola teoretycznej reakcji rozpuszczania( do tego wszystko pływa w tłuszczu). Jeżeli już byłoby jakieś źródło wapnia przyswajalnego to np. mięśnie, ale jego ilość nie byłaby duża...
@ blackmane
Na arachnoboards w temacie który cytowałeś było wyraźnie napisane że pająk taki nadmiar wydala.
@ Andrzej
to tyle na poczattek :] <-- Baku, traktuj ten dział jako miejsce do prowadzenia rozważań teoretycznych. Tu stawia się tezy, a nie dowody. Nikt z nas nie ma możliwości prowadzenia badań, oraz nie ma dostępu do takich badań. - Andrzej
Dział arachnea vip miał podobno być działem "naukowym" tymczasem jest po prostu miejscem nic nie wnoszących dyskusji nie popartych jakąkolwiek wiedzą. Jest tu może 5 wartościowych tematów. Popatrzcie chociażby na sekcję poecilotheria regalis na TCP.
Czy na arachnea VIP są jacyś moderatorzy ? Ktoś powienien zająć się tematami jak ten z boehmei, "pamięć ptasznika" - temat o zerowej wartości merytorycznej", "ptaszniki - kiedy dopuszczać" - zły dział
Czuję że muszę dać sobie spokój z tym forum, bo to tracenie czasu. Od dawna nie było tu żadnych ciekawostek, nowości, ani wiarygodnych info ze świata nauki. Serwis miał obalać mity i popularyzować to hobby, a zamiast tego tworzy niesprawdzone mity . Forum ma w tej chwili raczej formę chat-u, gdzie każdy może napisać co chce. Arachnei brakuje zdecydowanie twardej ręki admina który np. banuje choćby za ortografię - rozumiem sytuację np. Baku, ale są osoby które piszą "nurz", "ktury", "chodowca" - to woła o pomstę do nieba !
proszę skasować ten post bo nic nie wnosi do tematu
- Jak coś może być witaminą dla jednego gatunku a dla drugiego nie? Jeśli chodzi o wapń to wapń albo występuje albo nie występuje. tutaj akurat wapń masz zakumulowany w kościach. Dlatego w myszach jest jego dużo, z karaczanem sprawa tak nie wygląda.
w bardzo prosty sposób :] ,mechanizm tego zjawiska wynika bezpośrednio z definicji czym jest witamina , i przykładem takiego czegoś jest np kwas askorbinowy --> tla człowieka to jest witamina C , dla szczura to jest poprostu kwas askorbinowy .... oczywiście w metabolixmie działaw ten sam sposób , róznica jest jedna --> dla cżłowieka ten związek jest egzogenny a dla szczura endogenny i ta drobna róznica wystarczy aby coś przesalo być witaminą :P
tak samo sprawa nie jest tak prosta ze sszkieletem ,
popierwsze nie wiadomo czy pjąk ma odpowiednio wydajne enzymy trawiace kości , nie wiadomo czy odpowiednio wydajnie wchłania wapń z ukł pokarmowego ,
kość jest zudowana z czegoś takiego Ca10(PO4)6OH2 , jest to tak naprawde slabo biodostępny związek z którego nie tak łatwo uzyskac Ca++ , więc w kości moze być nawet 5 gramów ( strzelam )na mysz co nieznaczy ze pająk to przysfoi . a karaczan ..? wiecie co to sa helaty ? jest nim np nasza hemoglobina ale mniejsza z tym . karaczan moze mieć w sobie duzo wapnia w postaci helatowej ( moze bo ne wiem czy ma, jedynie zakładam mozliwość ) i wtedy mały % w porównaniu z tym co jest w kościach bedzie wchłonięty bardziej efektywnie , i doprowadzi to większego stęzenia Ca++ w ustroiu niz od kości :]
- No właśnie sęk w tym że nie sa to jakies tam przypuszczenia. Zostało to zbadane i teraz bardzo żałuję że nie mam dostepu do tych badań. Chodzi tu na pewno o wapń. O nic innego. Zresztą opisuję ten przypadek stąd taki temat.
i wasnie dlatego czepiam sie bibliografi w codrugim poście , czytając artykł źrudłowy mozliwe ze nie miał bym zadnych wątpliwości m a napewno miałbym ich mniej , dlatego ( nie tylko z mojego powodu :P) trzeba takie zeczy zbierac a potem przy artykule podawać .
adamhog jeszcze niezostała zakończona przeprowadzka ze starego serwera , ztąd chwilowy bałagan , nie buj sie ,,, jak uporamy się ze wszystkom ten dział trochę zmieni swoj obraz
Blackmane
15-02-2007, 17:45
Dwie sprawy. Pająk pochłania wapń z kośca, gdyż kośc trawi. Przypuszczenie że może być inaczej zakrawa na dowcip. Co do tej informacji to nikt nie musi wierzyć temu co napisałem, a nie piszę domysłów czy swoich imaginacji. Jest to sprawa zbadana, jednak błędem było dawanie tematu bez informacji dot badań tak jak to zrobiłem przy okazji porównania siły jadu. Z siłą jadu dotarłem do źródła, tutaj akurat musiałbym przeszperac trochę żeby dac wyniki badań.
416rafal
15-02-2007, 18:42
Co do tak duzej zawartosci wapnia w kosciach powiedzmy noworodkow mysich to nie jestem pewien bo dopiero u dojrzewajacych osobnikow szkielet ulega calkowitemu skostnieni a u noworodkow wystepuje bardzo duzo tkanki chrzestnej nie wysyconej solami mineralnymi... i dlatego "pij mleko bedziesz wielki"
Blackmane ze je rozpuszcza ( o ile rozpuszcz --> nigdy nie sprawdzałem co jest w tym flaku co po myszy zostaje ) to nie znaczy ze wchłania ...
istnieje takie zjawisko jak zmeczenie receptorów przez które to np nasz układ pokarmowy zaprzestaje albo dyrastycznie ogranicza wchłaninianie pewnych substancji gdy jest ich za duzo .
druga zecz to jest to o czym wyzej wspomniałem czyli rodzaj zwiazku w jakim ten jon jest ulokowany , eden zwiazek moze sie wchłaniać wydajnie , drugi moze być nie wydajny a 3ci moze sie wogule nie wchłaniać , dlatego sam fakt rozpuszczenia kości to jeszcze zamało aby uznać ze sie wchłania .
416rafal masz racje , ale o ile rozumie mowimy w tym temacie o dorosłych myszach .
Blackmane
15-02-2007, 18:55
Nie myl naszego układu pokarmowego z pajęczym bo to zupełnie inne sprawy. Wapń - nie kości. Cząsteczki wapnia są wchłaniane, są także wydalane, jednak nadmiar może powodować różne efekty.
Nie myl naszego układu pokarmowego z pajęczym bo to zupełnie inne sprawy. Wapń - nie kości. Cząsteczki wapnia są wchłaniane, są także wydalane, jednak nadmiar może powodować różne efekty.
nie broń boze nawet nie śmiał bym powiedzieć " skoro tak jest unas to jest tak u pająków " poprostu podalem przykład zeby zaprezentowaćmechanizm o ktorym pisze :]
tylko ze zeby powstal wolny Ca++ potrzeba kilku dośc skomplikowanych reakcji które raczej nie zajda podczas " trawienia " przez pajaka ... w kości Ca++ jest uwięzione w dośc skomplikowanej soli wiec jeśli juz bedzie wchłaniane to jestem niemal pewny ze w postaci cąlej czasteczki tej soli a obrubka dalsza bedzie juz przeprowadzana na poziomie komórkowy, ... ale to tylko moje " przeczucia " :P
Blackmane
15-02-2007, 19:18
Jasne Baku i właśnie sam doszedłes po malutku do tego dlaczego normalne podawanie myszy nie zrobi nic z pająkiem. Bo wapń nie da rady się odłożyć, zostanie wydalony, jednak gdy podaje się myszy często to może do tego dojść. Dokładnie tak jak napisałeś, nie ma czasu na "aktywację" jednak gdy jest go dużo, to może doprowadzić do komplikacji. I w tym właśnie cała rzez :)
hmm hyba nie zrozumiałes moich słuw albo ja nie wiedziałem co pisze :P bo do niczego nimi nie doszedłem :P
Blackmane
15-02-2007, 20:01
Hehe, czyli to drugie. Do tego typu zdarzenia może dojść w wypadku częstego podawania myszy gdy wapń zasymilowany w przewodzie pokarmowym nie jest "w porę" odprowadzany.
W przypadku ptaszników wapń nie ma sie gdzie odkładać i jego ilości trafiają do organizmu ptasznika gdzie mogą powodować szereg komplikacji.. z tym stwierdzeniem nie do końca można sie zgodzić, gdyż chityna jednak jest wysycona solami wapnia, które zapewniają jej sztywność oraz nieprzepuszczalność dla wody. Oczywiście porównując gromady stawonogów: pajęczaki, owady i skorupiaki, u tych ostatnich pancerz bez porównania w stosunku do pozostałych zawiera bardzo dużo soli wapnia, a głownie węglan wapnia.
trzymaj wycieczki personalne z dala od działów tematycznych / Baku
Co się natomiast myszy tyczy, to powiem wam ciekawostkę, że myszy często przejawiają takie zachowanie, że gdy odbierze się młode matce i włoży na powrót do dużych osobników, to zostają one uśmiercane - zagryzane. Słyszałem że ma to związek z zapachem ludzkim, choć nie hoduję myszy i owego problemu nie miałem okazji sam zbadać.
Blackmane, świetny artykuł przyda się napewno,
Myszy tak samo jak inne ssaki futerkowe (bo nie wiem jak nazwać chomiki/króliki/i inne klatkowe zwierzaczki) po wydaniu potomstwa bardzo pilnują swoich małych. Króliki (bo te hodowałem razem z ojcem) po zabraniu małego z ich gniazda w celu zbadania płci/zaszczepienia, są bardzo agresywne w stosunku do młodego które jest "naznaczone" naszym zapachem. potrafią zakopać na śmierć niemowlaka, ale jeśli się założy rękawiczke i posypie talkiem dodatkowo sierść maluszka wtedy samiczka nic nie ma przeciwko podkradaniu młodych :) to jest powiedziane przez mojego tate - fachowca :)
myślę ze myszki w ten sam sposób bronią swoje dzieci.eliminując potencjalne zagrożenie.
pozdro :)
imported_Tomek_
19-03-2007, 14:29
a co z roznica pomiedzy oseskiem a dorosla mysza ? przez mlode ssaki zaraz po przyjsciu na swiat maja kosci raczej chrzestno-kostne, pija duzo mleka ktore zawiera duzo wapnia aby kosci staly sie twardsze i mocniejsze
jednak roznica moze byc mylna, wpan z kosci oseskow moze byc łatwiej przyswajalny dla pajaka od tego zgromadzonego w kosciach doroslej myszy, z tego wzgledu ze struktora kosci oseskow nie jest tak zwarta
czy ptasznik jest w stanie "zjesc" kosci ?
wapn z tego co wiem znajduje sie w calym organizmie - miesnie itp a nie tylko w kosciach
hmm
moim zdaniem pająk musi wchłaniać wapń, to po pierwsze, gdyż jest to składnik niezbędny wszystkim organizmom żywym, z racji samego metabolizmu na poziomie komórki (np. kalciosomy w ER, praca komórek mięśniowych, chyba nawet istnieje ogólnie pompa wapniowa)
co do porównania z witaminami, to raczej nie wypadało by porównywać wapnia do witaminy z racji tego że wapń jest związkiem potrzebnym wszystkim organizmom, a witaminy to różnie względem rodziny, rzędu bo gatunku to chyba już nie :D
a jeśli patrzeć już na wapń jako na witaminę to zawsze można powiedzieć o awitaminozach :)
a tak po staropolsku to "co za dużo to nie zdrowo"
ja tam myszek nie podaje bo sam bym tego nie zjadł, nie będzie moja ekipa jadła świństwa którego sam do ust nie wezmę :D
pOOzdro
ps.
bardzo fajny temat, mi się nie przyda, ale znam kilku nałogowców oglądających te mordercze pojedynki z myszami skazane na przegraną
vBulletin - Arachnea.org