PDA

Pokaż pełną wersję : [Wizyta policji]


palto
09-11-2007, 11:20
Dziś rano do moich drzwi z impetem pokala policja, ja oczywiście smacznie spałem nie przewidując tego co sie stanie:p Gdy ich zobaczyłem to trochę sie zmartwiłem bo mam troszkę mandatów za jedno przysłowiowe:D, ale to nie o tym .Pierwsze pytanie jakie zadali to czy mam pozwolenie? Oczywiście nie, kto niby ma mi to wydać jak prawo nie jest sprecyzowane! Rozmowa przebiegała płynnie bez jakiś dziwnych pytań. Jedyne co zrobili to spisali moje dane nawet zdjęcia nie zrobili co może sie im przydać, bo powiedzieli ze wpadnie z wizyta specjalista :D(skład oni go wezmą??;)). Ale co jest najciekawsze to zwieli nr telefonu i powiedzieli ze mnie uprzedza przed wizyta, czyli jak zadzwonią to pająki bez CITES lądują u mojego kolegi. Mam nadzieje ze innych terrarystów nie zagoni jakaś stara spłecznira bez zielonego pojęcia ;)
//Umieszczaj tematy w odpowiednich działach i stosuj Tagi w tematach - Szopek

Kazio
09-11-2007, 11:40
A ja bym na twoim miejscu spróbował coś takiego. Zostaw sobie w razie czego jedna Brachypelme. Wydrukuj dokumenty które mówią, że nie trzeba mieć jakichkolwiek papierów na tego ptasznika i wręcz to przemiłym Panom policjantom z pełną stanowczością.
Ciekawy jestem ich reakcji. Przecież Ciebie chroni prawo, a oni się niepotrzebnie wwalają i zakłócają twój harmonijny tryb życia.

palto
09-11-2007, 11:44
Kolega ma cites na 4 kedziory wezmą je od niego i zostawię tylko je

Kazio
09-11-2007, 11:48
A jak sobie kolega załatwił takie papierki, można wiedzieć?

palto
09-11-2007, 11:52
dostał je od sprzedawcy jak kupował pająki

hevi
09-11-2007, 13:12
Jak już to dostał zaświadczenie o urodzeniu w niewoli:)

shinobi
09-11-2007, 13:15
A skąd dowiedzieli się że hodujesz pająki? Sprzedawałeś coś na allegro? Mieli nakaz?

palto
09-11-2007, 13:17
nakazu pewnie nie mieli ale nie chcialem sobie pod gorke robic a dowiedzieli sie od sasiadki:/

*ToMeK*brd
09-11-2007, 13:44
a na które z moich musze mieć papiery ?

palto
09-11-2007, 13:55
W kazdych opisach masz napisane ktore pajki objete cites

jakub powiatowy
09-11-2007, 13:56
nakazu pewnie nie mieli ale nie chcialem sobie pod gorke robic a dowiedzieli sie od sasiadki:/

A wiesz, od której? ;) U mnie taka by życia łatwego potem nie miała:/
Na takich co wyprowadzają bez smyczy i kagańca dobermana to nikt nie złoży skargi, a wszystkim będzie przeszkadzać że ktoś trzyma pająki i to w zamknięciu.

palto
09-11-2007, 14:12
Policja minie nakierowala kto to, ona sie boi ze mi poucekaja pajaki i przez rury do niej powedruja i ja zjedza

jakub powiatowy
09-11-2007, 23:35
No to nie wiem, może idź do niej i wyjaśnij jej że trzymasz je dobrze zamknięte i że założysz zabezpieczenia na rury, tak żeby ją uspokoić. Ale przede wszystkim załatw to z policją, jeśli z nimi załatwisz to sąsiadkę możesz olać.

Argiope
10-11-2007, 00:08
Jak już to dostał zaświadczenie o urodzeniu w niewoli
A może dowód zakupu, hmm? :)
Nie ważne co ma, cokolwiek ma i tak ma więcej niż potrzebuje :D
Policjanci na zgłoszenie mają obowiązek zareagować - widocznie sąsiadka wyolbrzymiła sprawę.
Z takimi porządnymi trzeba po prostu grzecznie pogadać i jasno sprawę postawić.

Messiah
11-11-2007, 23:40
A ja na twoim miejscu poszedłbym do tej sasiadki i jej WYTŁUMACZYŁ pare żeczy po co ona sie tym interesuje co ty masz w domu.Najśmieszniejsze jest to że jak na taka powiesz kilka miłych słów to nie odezwie się do końca dni kiedy będziesz jej sąsiadem i spokuj.A policja ci dużo może ciekawe jak sprowadzą tego ''SPECJALISTE''co on powie jak przyjdzie to napisz co i jak sie działo.

BoBaZ
12-11-2007, 17:12
Ja ostatnio sprzedawałem na allegro pająki i imperatora. Allegro na mojego brata, dostał wezwanie na KMP na świadka w przestępstwie gospodarczym... Chodzi im pewne o imperatora objętego CITES. Brat pódzie tam, dowie sie co i jak. Pająki moje więc powie e ja sprzedawałem... Więc poczekamy zobaczymy. Czekam na przyjście policji do mnie :|. Wydrukował sobie papierki z ustawami, i mam ndzieje że to im wystarczy i nic mi nie zabiorą (brachypelmy).........

Napisze temat jak to sie potoczy...

Marius
12-11-2007, 17:26
Jak dobrze że u mnie żaden sąsiad, sąsiadka nie ma pojęcia co trzymam w domu... Ciekawe skad się dowiedziała, że masz "stadko krwiożerczych pająków (kędziorki) po których ugryzieniu może wystąpić ogromny ból, a nawet śmierć" ?

pzdr - Policja musiała zareagować i tyle nic nie powinni się już czepiać, a Brachypelmy? Przecież jak kupowałeś to byłeś przekonany że to Poecilotherie są ;) ;)
Olać ich, a sąsiadce trzeba to jakoś umiejętnie wytłumaczyć.

Jimi Hendrix
12-11-2007, 17:43
B.emilia na tego ptasznika powinieneś posiadać papier;d haha.
Ale jeśli nie posiadasz papieru na dany gatunek a posiadasz nr.tel sprzedającego to możesz podać. O ile sprzedający posiada.
Ja np. tak mam że posiadam papiery ale to jest zwyczajna napisana regułka na kompie i podpis sprzedawcy.
I gadałem z nim a on mi powiedział, że jak coś to żebym podał nr. tel i on bierze wszystko na siebie.

Zykfyr
12-11-2007, 17:46
"stadko krwiożerczych pająków (kędziorki) po których ugryzieniu może wystąpić ogromny ból, a nawet śmierć" ?

Widzę , że to oczywiście ironia, ale według mnie należy brać pod uwagę , że ugryzienie nawet Kędziorka może doprowadzić do wstrząsu anafilaktycznego a w rezultacie do zgonu bo nigdy nie wiesz w jakim stopniu człowiek jest uczulony i na co , były nawet przypadki , że osoby uczulone na karoten po wypiciu szklanki soczku marchwiowego dostawały wstrząsu który poważnie zagrażał im życiu - z jadem może być podobnie;).Siła jadu opisywania np."porównywalna z jadem pszczół" jest w odniesieniu skutków dla osoby zdrowej , moja dziewczyna po ugryzieniu pszczoły ma rękę napuchniętą jak słoń i baaardzo słabnie, gdyby ją 'uwalił' szerszeń wylądowałaby w szpitalu a co dopiero ptasznik -choć wiem , że to inny rodzaj jadu. Sorki za offtop
Pozdrawiam

Kviatek
12-11-2007, 20:56
Panowie :D
Ja mam na przeciwko policjanta z niewielkim lękiem przed pająkami :D o co ? i nic ? :D
Póki co jest spokojnie :D Jak się będzie robiło gorąco to się będę martwił :]

Twardy
12-11-2007, 23:08
radziłbym ostrożnie z sąsiadką, bo jak głupia to doda mundurowym, że została nastraszona i masz dodatkowy przypał
do samych policjantów, też radziłbym nie fikać za mocno bo udowodnią Ci co chcą- szkolili się w tym :)

kasta174
13-11-2007, 16:26
Jeśli będą chcieli to i tak Cie porobią, zacznie się od tego co pisałeś, czyli delikatnym ostrzeżeniu a skończy na zupełnie innej sprawie niezwiązanej z pająkami. tak jak napisał Twardy. Policjanci wiedzą co robią i mają dość dużo praw, które im na to pozwalają!

Bol_0
13-11-2007, 18:07
Ja nie rozumiem sąsiadek. Co jej szkodzi że hodujesz pająki. Gryzą ją a może ma koszmary? Powinieneś jej wygarnąć. A co do policji to dobże zrobiłeś że nie wpuściłeś bez nakazu;] I tak niemają ci nic do zażucenia i nie mają prawa pająków zabrać!

Twardy
13-11-2007, 18:16
heh
pajączki mogą Ci zabrać gdy masz je przy sobie i Cię wylegitymują.
Sąsiadka, źle postąpiła. Mogła najpierw sprawę obgadać z Tobą. Wszystko powinno się dobrze skończyć, w końcu kwestię prawną już wielokrotnie rozważaliśmy na forum.
Radziłbym niektórym oszczędzić tekstów w stylu: Policja Ci może po*******, olej ich, weź im wyjedź z papierami!- bo tylko pogorszysz sprawę, a Ci wszyscy awanturnicy co Ci radzą, na bank by spuścili pajona w kanał jakby niebiescy zapukali. :D
policja jaka jest, każdy wie, ale zawsze lepiej jest spróbować się dogadać.
Też z tą jazdą na sąsiadkę to ostrożniej, kobieta nie jest tu zalogowana i to raczej jest społeczny strach przed egzotyką.
Wy tak czasem nie macie, że do bloku wprowadza się ktoś z dwoma Amstafami i mówi, że one wam nic nie zrobią, jednak gdy przechodzicie obok to im piana leci z pyska? Też wtedy jest trochę strachu, mimo zapewnień właściciela. Wydrukuj sobie wszystkie materiały jakie mamy tutaj, weź jeszcze trochę z TCP, przygotuj się na rozmowę. Jest to nie miła sytuacja, ale da się wybrnąć. Działajcie też trochę w konspiracji. Poproście rodziców, kolegów i rodzeństwo by się tak nie chwalili, że macie pająki. Twoja hodowla i twoja radocha, nie musi każdy dookoła o tym wiedzieć. U mnie jest w bloku cisza na ten temat, i jest spoko, ale zawsze w biurku leżą wydrukowane materiały jakby służbiści mieli zapukać do drzwi (oczywiście tylko z nakazem).

eagle-eagle
13-11-2007, 20:46
moim skromnym zdaniem powinien byc gdzies podklejony post z zebranymi wszystkimi materialami i zrodlami, ktore mozna przedstawic policji w podobnych sytuacjach. szukanie czegos jednoznacznego w tej sprawie graniczy z cudem wiec jesli ktos ma juz zebrane odpowiednie paragrafy itp to fajnie by bylo gdyby je poprostu wkleil.. zapewnienia amatorskiego hodowcy ze nie potrzebne sa dokumenty na Brachypelmy niewiele znacza.. co innego gdyby wskazac konkretny paragraf ktory o tym mowi. ma ktos takie informacje?

BadBekon
13-11-2007, 20:52
eagle: temat Loxodonty z TCP, u nas też się nieraz przewinął:) Tam są wszystkie rzeczy "must use" przy wizycie misiaków.

Yvaine
13-11-2007, 23:32
Pierwsze co przyszło mi do głowy to to że powiedzieli że zadzwonią żebyś nic nie zdążył wynieść. Co do sąsiadki... Wypadki zdarzają się ciągle w tym że ktoś ma je częściej nie widzę nic podejrzanego :D daj zanć jak coś sie wyjaśni... Życze powodzenia :*

x_warrior
14-11-2007, 00:36
Tylko miarą przypomnienia temat Loxodony:
http://terrarium.com.pl/zobacz/cites-208.html
Każdy powinien przeczytać. Znajdziecie tam zapis Konwencji Waszyngtońskiej (CITES) jak ona się ma do przepisów, zbiór gatunków chronionych, sprawy dot. handlu, rejestracji etc.

Cockroach
14-11-2007, 00:40
Działajcie też trochę w konspiracji. Poproście rodziców, kolegów i rodzeństwo by się tak nie chwalili, że macie pająki. Twoja hodowla i twoja radocha, nie musi każdy dookoła o tym wiedzieć. U mnie jest w bloku cisza na ten temat...
Powiem Wam tyle. Mieszkam od września z nowymi współlokatorami (inny pokój) i jeszcze nie mają pojęcia co mam u siebie. Tak się składa, że pająki trzymam w zamykanych półkach. Pojemniki i terraria mi tam pasują, ptaszory wolą jak jest ciemno i łatwiej mi to dogrzać, więc same plusy.
A jeśli chodzi o blok... to już w ogóle. :D