Pokaż pełną wersję : [akcja] STOP GRYZONIOM
wpadła mi do głowy taka rzecz. wielu z nas karmi swoje ptaszniki gryzoniami, myslac tylko o tym by popatrzeć jak nasz pająk walczy z kims większym od siebie. Nie myślimy jednak o tym jakim zagrożeniem dla naszego ptasznika jest gryzoń. Podczas procesów obronnych myszka czy szczorek moze uszkodzić, a nawet zabić naszego ptasznika.
Patrząc z drugiej strony, gryzonie są juz wyższą formą inteligencji niz np. świerszcze, i męczą się umierajac w szponach naszych ptaszorów, one w przeciwienstwie do swierszczy, mącznikow, pinek itp, wiedzą że umierają.
a co wy sądzicie? zapraszam do udziału w ankiecie
Raz dałem pająkowi gryzonia. Martwy mysi osesek. Zjadła go Rosea, po kokonie. Żeby siły zregenerowała. Osesek rozmrażany więc ani nie stwarzał zagrożenia, ani nie cierpiał. Normalnie karmie karaczanami, drewnojadami itp. Myszkami karmie tylko węża.
pozdro
oczywiscie, tego nie wziolem pod uwage, martwa myszka ani nie cierpi ani pajak na niej nie cierpi :]
ps. no ładnie caly czas łeb w łeb 50/50
Ja bym dodał jeszcze rozróżnienie w ankiecie: Raz na jakiś czas, często. No ale to trochę co innego.
to jest własnie cos takiego, ze jesli juz raz dales to znaczy ze dajesz:] tak wyszlo, i jak dalej widze łeb w łeb caly czas nono :]
A ja nie karmiłem i w najbliższej mi przewidywalnej przyszłości nie będę karmić pająków gryzoniami :)
Michallewczuk
18-02-2007, 14:25
Karmiłem od czasu do czasu i będę karmił.
Ale nie popieram dawana osesków niewyrośniętym pająkom i tym o słabym jadzie vide Brachypelma, Grammostola itd...
Blackmane
18-02-2007, 14:46
Dawanie osesków jako urozmaicenie pokarmu - TAK (rzadko)
Dawanie osesków i dorosłych myszy by upajać się widokiem uśmiercanego zwierzęcia - STANOWCZO NIE
Ja też jestem tego zdania że jako urozmaicenie pokarmu gryzonie powinno się podawać. W warunkach naturalnych zdarza się przecież, że pająk atakuje i zjada gryzonia i jest to jak najbardziej normalne.
BadBekon
18-02-2007, 16:45
W przyszłości być może dam jedną mysz na 3-4miesiące... Ale zeby patrzeć na jej śmierć - w życiu...
PRędzej zacząłbym hodować ta mysz:)
lividum86
18-02-2007, 20:12
Dawanie osesków jako urozmaicenie pokarmu - TAK (rzadko)
Dawanie osesków i dorosłych myszy by upajać się widokiem uśmiercanego zwierzęcia - STANOWCZO NIE
widze że mamy podobne zdanie ;)
Blackmane o to sie rozchodzi!! wiadomo, samiczce po kokonie należy sie osesek zeby sie zregenerowac!
Hidenburg
19-02-2007, 17:52
A ja swoim pająkom jak będą większe mam zamiar dać oseska co jakiś czas (może raz na jedną wylinke, może rzadziej). Niech se zje, nic złego mu się nie stanie. Mam zamiar samemu rozmnażać myszy dla węża więc czasem pająkowi będę mogł podrzucić.
Już nie przesadzajcie z tym że takie zwięrzęta się męczą. Tak jest świat skonstruowany, że pewne zwierzęta są pokarmem dla innych.
zgadzam się z blackmane i mam takie same zdanie.
Jak dotej pory nie karmmilem gryzoniami. Tylko czy tak naprawde duzo zmienia czy sie karmi gryzoniem czy np. swierszczem :?: No raczej to i to jest żywym stworzeniem, a niestety pajaki musza jesc. I pytanie czy czlowiek tez np. zrezygnuje z kurczaka bo przeciez tez zyje. Takze to sprawa soporna. Ja narazie nie mialem potrzeby karmic gryzoniami wiec nie karmie.
ostatnio stala sie rzecz bolesnna ddla mati_gekon'a. Kupił myszke w zoologicznym, został upewniony, że myszka nie byla niczym spryskiwana ani faszerowana, dał ją gieni, po jakims czasie gienia dostała drgawek, i po 2 dniach padła, bodajze w wypadkach jest o tym temat matiego
Dawid_nh
24-02-2007, 16:48
a tyle razy bylo mowione karmisz myszami to musisz miec pewne zrodlo w zoologicznym zawsze powiedza ze nie byly pryskane bo chca sprzedac towar !!
Pytanie tylko, co to znaczy pewne źródło - chyba tylko takie, w którym sam je sobie wyhodujesz.
W każdym bądź razie karmienie myszami jest sprawą ryzykowną.
hm nie wiem czy zawsze, gdybym ja byl na tym miejscu, napewno bym powiedzial ze jest pryskana bądź że nie wiem
UnnamedPlayer
30-03-2007, 14:02
Nie karmiłem i raczej nie bede karmił, sądze że są lepsze sposoby na nakarminie pająka niz biedna myszka lub cos takiego. Z resztą za dużo przy tym roboty puźniej.
janek_cpw
30-03-2007, 17:27
Ja do tej pory nie karmilem moich pajakow gryzoniami. Czy bede nie wiem wiec odpowiedz dalem opcjonalnie. Ale mysle ze podanie raz nadlugi okres czasu nie jest zadna tragedia.
ja nie karmiłem i nie zamierzam karmić moich ptaszników gryzoniami chociaż że są to już duże samiczki 8)
nigdy nie karmiłem lecz zaznaczyłem tak... poniewaz sadze ze kiedys jakas mała myszka tarfi pod zeby mojej gieni :)
Ja podawałem dorosła mysz tylko 2 razy mojej G.rosea L15 upolowała 1 mała myszke a 2 podałem jej po jakis 4 miesiacach a tak to pajaka od L8-------->dorosłych podaje co 3-4 miesiace oseska mysiego :twisted: I tak bedzie ,ze jeden poda pajakowi mysz a 2 nie 8) Ale to tak samo jakby człowiek przestał jesc kiełbase bo zdał by sobie sprawe ile świania musi wycierpiec az trafi na nasz stoł to ta sama sytuacja :twisted:
Ludzie! przciez kazdy post jest identyczny azdy pisze ze jego pajak moze zachorowac i tak duuzo postow.
A ja powiem tak:
1. Nie karmiłem i nie będę.
2. Karmienie myszami może spowodować śmierć pająka lub choroby oskórka.
3. Jest dużo innych w pełni wartościowych karmówek.
4. Skąd wiadomo, że w naturze przecież też je jedzą? Szczerze mówiąc nie widziałem tego nigdzie ani napisanego ani nagranego. Pewnie się zdarzy ale więcej owadów i więcej okazji, żeby je jeść i zdecydowanie to one są podstawą.
Adam89brd
29-05-2007, 20:35
jak widać w opisie posiadam niewielkiego pająka jednak myśląc nad tym pytaniem czy dawać czy nie myślę ze jednak nie jest w tym nic złego pająk w środowisku naturalnym raczej nie przeszedł by obok takiego rarytasu jakim jest gryzoń taka moja opinia oczywiście są obawy o pająka to normalne ;]
A ja powiem tak:
1. Nie karmiłem i nie będę.
2. Karmienie myszami może spowodować śmierć pająka lub choroby oskórka.
3. Jest dużo innych w pełni wartościowych karmówek.
4. Skąd wiadomo, że w naturze przecież też je jedzą? Szczerze mówiąc nie widziałem tego nigdzie ani napisanego ani nagranego. Pewnie się zdarzy ale więcej owadów i więcej okazji, żeby je jeść i zdecydowanie to one są podstawą.
Ja widziałem na jakimś filmie z NG jak T. blondi polowała na mysz, z tego co mówił lektor była to jakaś silniejsza i agresywniejsza mysz niż te nasze "domowe", nazwy nie pamiętam, na gryzoniach się nie znam.
Widziałem też Avicularie polującą na pisklaki.
Co do tematu, nie jestem przeciwny rzadkiemu karmieniu oseskami jako urozmaicenie diety, przed kopulajcją, po złożeniu kokonu, lub przed jakimś dłuższym wyjazdem.
Powiem krótko. Nie karmię i nie będę. Jest dużo owadów do wyboru i to wystarczy. Karmienie gryzoniami może się okazać zagrożeniem dla wielu gatunków ptaszników i jest niepotrzebne.
Mam węża i gryzonie są przeznaczone dla niego (poza szczurami, do nich mam sentyment)
Powiem tak:
Karmienie pająków myszami jest raczej naturalne (sałaty jeść nie będą).
Jeśli ktoś ze względu na bezpieczeństwo swojego pupila rezygnuje z tego rodzaju pokarmu również go popieram.
Widziałem w jednym programie jak Blondi zjadła bardzo dużego i jadowitego węża i nic jej nie miał szans zrobić.
Jest tylko jedno ale- trzeba bardzo dokładnie się zastanowić skąd pochodzi nasza myszka.
Ja straciłem w zeszłym roku bardzo fajną parkę Psalmopeus cambridgei, przyczyną było najprawdopodobniej podłoże spryskane jakimś świństwem owadobójczym.
Tak... każdy pisze praktyczne to samo...
ale, ja raczej zrezygnowałbym z pomysłu karmienia pająków myszami, chomikami i tp. takie zwierzęta, które pochodzą za pewnie z hodowli mogą byś szczepione, odrobaczane, nie wiem co tam mogą jeszcze dostać... w każdym razie to może nam zabić pająka, a jak nie to, to po prostu ten gryzoń, który posiada instynkt obrony i chce przeżyć pogryzie pająka, kto by chciał żeby żeby jego pająk miał np. dziurę w odwłoku.
Ja karmie, ale tylko dla korzyści pajączka. Takie są prawa natury. Na wolności pająki żywią sie gryzoniami i jak napisał Andrzej: ''Hodowla pająków wiąże się z zapewnieniem im warunków w jak największym stopniu zbliżonym do ich naturalnego środowiska'' I takie jest też moje zdanie.
ja dalem raz i na tym koniec.strasznie sie meczy taki gryzon a on juz czuje bol i cierpi.wole kupowac swierszcze, maczniki, karaczany i inne cuda natury :D
YeloNeck
30-12-2007, 00:53
Ja jestem za, ale tylko w przypadku tych bardzo jadowitych pająków. Bo na przykład kędzior będzie męczył myszkę. Już lepiej podać oseska, bo z tego co wiem on nie spowoduje obrażeń u pająka, jak i nie będzie się aż tak męczył, z racji tego, że jest mniejszy.
A tutaj zamieszczam znaleziony filmik, jak sprawnie to przebiega w przypadku H. lividum :
http://pl.youtube.com/watch?v=xPpXl1R2xWI
Nie karmiłem, nie karmię i nie będę karmił ! Raz widziałem jak mój kumpel dał murinusowi oseska (żywego) to przy ataku aż chlapnęła krew... A raz widziałem w zoologicznym jak karmili genie normalną myszą, to wydawała z siebie niemiłosierny PISK... Ja poprostu nie mam serca by patrzeć na cierpienie, bądź co bądź nawet myszy... szczególnie, że zabijanie nie trwa sekundę, a troooooche dłużej.
na tym filmiku cos sie lividium nie kwapi do konsumpcji...
hmm, przyznam z reka na sercu ze ja napawam sie widokiem zabijanych z zimna krwia owadow. jak wrzucam robala to nie odwracam sie i nie zamykam oczu, tylko obserwuje zachowanie pajaka, za kazdym razem.
cos czuje ze jak nadejdzie czas to nie omieszkam wrzucic mysze, by tylko obejrzec widowisko i pal licho czy pajak przezyje, przeciez jest stworzony do zabijania. po to go dobie sprawilem w koncu, nie? jakbym byl milujacym pokoj hipisem to bym sobie kupil sama myszke, a nie 'zestaw' ;p
Chyba masz coś nie tak z głową... ? Kupiłeś pająka po to by patrzeć jak zabija i nie obchodzi Cię czy przy okazji cierpi i umiera ? Zrezygnuj z hodowli i jedź do Iraku. Tam sobie popatrzysz na cierpienie.
Chyba masz coś nie tak z głową... ?
czy fascynacja pajakami ma z tym cos wspolnego? jesli tak to my wszyscy cos z nia mamy (tak samo twierdza ignoranci, laicy i arachnofoby z ktorymi mialem do czynienia) ;p
Kupiłeś pająka po to by patrzeć jak zabija i nie obchodzi Cię czy przy okazji cierpi i umiera ?
nom, polowanie i trawienie pozaustrojowe byly jednym z kryteriow owej fascynacji.
Zrezygnuj z hodowli i jedź do Iraku. Tam sobie popatrzysz na cierpienie.
zrezygnuje z hodowli wtedy kiedy to mysz zje pajaka. do iraku niestety nie pojade, bo nie jestem zawodowym zolnierzem, a ochotnikow nie biora. wole nie jezdzic tam jako wolontariusz ;p
Chyba mnie źle zrozumiałeś... W 2 cytacie którego użyłeś chodzi o cierpienie pająka, który np zostaje ugryziony, lub podrapany przez mysz, w skutek czego może umrzeć. Chyba nie po to się hoduje pająka, żeby później patrzeć jak umiera.
prawda, szkoda by go bylo. mowiac 'pal licho czy pajak przezyje...', mialem na mysli ze przy odpowiednim doborze ofiary zawsze przezyje i nie trzeba sie o niego martwic. wszystko zalezy od hodowcy. (dlatego myszka powinna byc mniejsza od pajaka) >:]
Pajeczakk
03-01-2008, 00:10
a ja karmie ale od czasu do czasu tak 3 razy w roku dla urozmaicenia i od zaufanych sprzedawców gdzie były urodzone w niewoli :P
nie wiem jak Wy, ale ja nie mam absolutnie nic przeciwko temu, aby karmić ptasnziki myszkami itp. nie chodzi tu o "chęć zobaczenia jak pająk walczy z kimś większym" jak to ktoś ujął, tylko o to że w naturalnym środowisku pająków to jest coś normalnego, chyba nikt mi nie powie że na wolności jedzą tylko świerszcze bądź coś innego. 2 aspekt to monotonia, co by było jakby ktoś wam kazał jeść tylko i wyłącznie np. schabowe ?! ja osobiście, staram się w miarę możliwości urozmaicać dietę moim pająkom. ostaatnio np. moja A. geniculata dostała szczurzego oseska, oczywiście z własnej hodowli ;), dlaczego? nie ufam sklepom zoologicznym. Pzdr 4all
ale argumenty dzida są głupie
jak chcesz się "napawać" widokiem zabijanej myszy to looz, ja osobiście wolę zapoznawać koleżanki :). Świerszcz pada od razu, ale mysz nie, mysz jest ssakiem, daj się ugryźć pająkowi i pomnóż to przez 100 i wtedy wiesz co czuje tam mysz.
Właściwie po co jest ta akcja? co ona ma sprawdzić, a co udowodnić? NIC
kto karmi myszami niech karmi, kto nie karmi niech nie karmi- proste?
ale argumenty dzida są głupie
a twoje kontrargumenty sa celne i nie do obalenia...
jak chcesz się "napawać" widokiem zabijanej myszy to looz, ja osobiście wolę zapoznawać koleżanki :).
jedno z drugim sie nie wyklucza, prawda?
Świerszcz pada od razu, ale mysz nie, mysz jest ssakiem, daj się ugryźć pająkowi i pomnóż to przez 100 i wtedy wiesz co czuje tam mysz.
niestety to jest niewykonalne, bo nie dawalem swierszczy, boje sie ugryzienia, nie umiem mnozyc i nie interesuje mnie to za bardzo.
Właściwie po co jest ta akcja? co ona ma sprawdzić, a co udowodnić? NIC
kto karmi myszami niech karmi, kto nie karmi niech nie karmi- proste?
popieram w 100%, przyjacielu :)
rostator
06-01-2008, 21:59
e tam w koncu łancuch pokarmowy :D Nie przesadzajmy :P Szczerze to chomika mi szkoda troszke ale myszy nie ;pp Ale i tak nie bede karmil moich pajakow myszami bo jakos nie pasuje mi ten widok .. Jak ktos chce karmic niech karmi nie mam nic przeciwko ... Nie wiem po co ta akcja ... Najlepiej zamknac temat :P
Gryzonie? nie, bo są za drogie; za to wielokrotnie dostawały kawałki piersi kurczaka.
Chociaż gdyby aspekt ekonomiczny nie był istotny, to czemu nie (pod warunkiem, że martwe - jednak mi ich szkoda).
kasta174
07-01-2008, 18:31
w kilkuletniej historii hodowli ptaszników nigdy nie dałem pająkowi gryzonia. Dla większych ptaszników stosuje dorosłą szrańcze i to im wystarcza
Ja po prostu nie miałbym serca dać jakiegokolwiek gryzonia mojej gieńce. Może dlatego, że przed nią "hodowałem" chomika. :D
Jak ktoś chce dać, jego sprawa, tylko niech później nie płacze, że pajączek padł.
Dawałem i będę dawał większym pająkom oseski/średnie myszki - nie daję często owej karmówki. Gryzonie pochodzą z pewniejszego źródła:)
Patrzac z punktu naukowego dawanie karaczanow jest bardziej "brutalne" niz myszy. Myszy gina szybciej niz oporne karaczany, ktore nawet po stracie glowy, ukaszeniu przez 1h zyja. Myszy padaja po ok 5 minutach.
Ale co ja tam wiem.
Nie karmiłem i raczej nie będę, chyba że mrożonkami... Ostatnio przy zakupie węża dostałem między innymi dwie myszki, ale nie mam serca żeby karmić nimi cokolwiek. Wygląda na to że będą sobie u mnie żyły... ;)
Masz kompletną racje Kamas, ja swojemu pająkowi nie mam zamiaru dawać gryzoni, wystarczą mu robale, ponieważ tak jak mówisz pająkowi może stać się krzywda. Poza tym mysz to mysz, a robal to robal. Pozdrawiam
\\Radziłbym czasem zerknąć do słownika :) - Adsy
Szczepan
11-07-2008, 17:23
ja uważam ze od czasu do czasu trzeba różnicować pokarm, cały czas na owadach to mój cambri robi się jakiś skryty a jak co kilka miechów dostaje oseska to praktycznie nie wchodzi do gniazda tylko non topa smiga po terrarium;p
Jest dużo nie mięsistych owadów karmowych.
Muminek24
12-07-2008, 03:13
widziałem 1 jak ktoś chomikiem karmił pająka, leciała głośna muza i sam widok jak on sie szarpie trzęsie albo nóżkami próbuje sie ratować, wymiękłem, jak bym jeszcze słyszał jak piszczy to chyba bym sie popłakał, robaczków nie żałuje ale taką myszkę czy chomiczka to traktuje jak kotka albo pieska, domowego pieszczocha którego można przytulić i z którym można sie bawić, nie miał bym serca dawać pająkowi :)
Raz na jakis czas mozna podac mrozonego oseska, ja raz wężowi podałem zywego oseska, piszczał w paszczy węża i od tego momentu podaje mu tylko mrozonki, nic zywego.Kto chce ryzykowac niech ryzykuje i wrzuci sobie jeszcze filmik na youtuba...
MortisGrim
12-07-2008, 19:17
A tak w ogóle to kto wymyślił nazwę tej akcji? Jest kompletnie niedorzeczna i niewłaściwa biorąc pod uwagę zamysł tej akcji.
Powinno być "stop skarmianiu gryzoni"...
voyageur7
25-07-2008, 01:02
Dalem raz myszke swojej Lasiodora parahybana wielka sztuka- myszke zalatwila w 15 sekund- wiec nie demonizowalbym na temat cierpienia myszek jako karmy- zeby wolowina czy schabowy znalazl sie na naszym stole trzeba wiecej sie nameczyc i jakos nikt nie robi z tego afery. Jesli jestes sentymentalny kup sobie swinke morska i karm ja ziarnem :D
moja helen (coelognathus helena) dostaje zywe myszki. kiedy akurat nie ma ochoty,mysza trafia do zamrazarki i pozniej ja odgrzewam kiedy waz jest glodny. pajakom nie daje myszy z prostego powodu-sa za male. Jednak gdybym miala np dorosla parahybane albo jakies takie duze bydlatko,mysle ze karmilabym je oseskami od czasu do czasu,dla urozmaicenia. Nie piszcie mi ze jestem bez serca, bo lubie gryzonie,w mojej domowej menazerii mam duza czarna szczurzyce, Kreske. Jednak mojego weza przeciez nie bede karmic mielonka turystyczna, a pajakom tez sie cos od zycia nalezy. Nie wiem czy mysz jest bardziej pozywna, czy smaczniejsza, ale na pewno jest to jakas odmiana dla objedzonego swierszczami i macznikami pajaka. Mysle ze nie ma z czego robic afery,jejku jej-karmowka to karmowka. Chciales miec drapiezne zwierzatko to prosze bardzo.
CHOCIAZ nie popieram wrzucania gryzoni dla atrakcji! dla pajaka to ma byc posilek, a nie zyciowe wyzwanie. znam jednego typa ktory kupil na allegro parahybane bodajze L9 czy jakos tak, w kazdym razie nie dorosla jeszcze, i wrzucil jej kupiona w zoologicznym mysz-normalnie,doroslego samca. oczywiscie filmowal to i pozniej pokazywal filmik kolegom,jakiego to on ma groznego zwierzaka. Parahybana i tak myszy nie zjadla, tylko ja zadziobala i troche tam nadgryzla. ale ten typ to w ogole jest ponizej krytyki, takie bananowe dziecko, gdzie mamusia mu da pieniazki, on sobie kupi cokolwiek na allegro nie czytajac nawet opisu,a jak mu sie znudzi to.. kupil raz murinusa, i byl wielce zdziwiony ze ten pajak jest tak szybki i agresywny ze nie moze go brac na rece i pokazywac kolegom. pozniej kupil dorosla samice kedziora i trzymal ja w terrarium suchym jak pieprz,no bo on nie wiedzial,ze pajaki potrzebuja wody [sic!].. jakis czas pozniej stwierdzil,ze kedzierzyca jest powolna i nudna i jak nikt jej od niego szybko nie kupi to on ja wrzuci murinowi na pozarcie..i oczywiscie to sfilmuje. nie wiem czy to zrobil,ale szok w kaloszach,co za ludzie czasami sie znajduja,i to pewnie nie jest odosobniony przypadek. ale to juz off top,przepraszam..
Ja nie podaje gryzoni i nie zamierzam w przyszłości. Nie boje się, że pająk sobie nie poradzi czy coś. Po prostu szkoda by mi było takiej malutkiej mysi czy chomiczka. Lubię te zwierzaki i na pewno nie będę nimi karmił.
Popierdam ta akcje ja uwazam ze podawanie gryzoni jest glupota mamy tyle karmowek na rynku ze gryzonie sa zbedne i one wiedza i czuja ze umieraja ...
a myslisz ze pajaki na wolnosci poluja tylko na owady, bo ssakow im szkoda? myslisz ze ten schabowy ktorego zjadles dzis na obiad nie wiedzial,ze idzie do uboju? przeciez mogles zjesc kotlet sojowy, tyle mamy innego jedzenia, o matko, co za glupota.
Ja nie podaje i nie będę podawał ptasznikom myszek. Osobiście jak widzę jak mysz albo pająk zjadają myszkę to, aż płakać mi się chce. Taka myszka to czuję, że umiera. Osobiście nigdy nie będę karmił myszami, nawet dla urozmaicenia diety. Pozdrawiam Siwyy.
Moim zdaniem to jakieś chore. Gryzoń to też żywe. Mysz to tam nie mówię,ale żeby chomika jak gdzieś widziałem T.Blondi chomika dostał,przecież to głupota ja jestem na nie szkoda mączyć zwierząt i jeszcze nie wiadomo czy ptasznikowi to na zdrowie wyjdzie.
pozdro
Elsereth
05-08-2008, 18:11
Te porównania do "schabowych" itp są bez sensu. Zakładamy, że zwierzęta, które jemy są zabijane humanitarnie.
Nie nalezy również mówić "pająk w naturze poluje na gryzonie"-w naturze gryzoń ma szansę uciec, w terrarium nie bardzo.
Urozmaicenie diety? Wątpię, zeby pająki były aż tak wybredne i robiło im to zbytnią różnicę czy są karmione non stop bezkręgowcami czy na zmianę z gryzoniami. Nie potwierdzono też naukowo, że ptaszniki których dieta jest urozmaicana kręgowcami były "zdrowsze" od pozostałych.
Nie zamierzam nikogo przekonywać, każdy robi jak chce.
@up Co za różnica czy chomik, czy mysz? Dla mnie nie ma różnicy, czy nakarmię pająka myszą czy kotem^^ I jedno i drugie mają podobnie rozwinięty układ nerwowy.
Nie karmiłem i na dzień dzisiejszy nie zamierzam karmić ptasznika gryzoniami.
Te porównania do "schabowych" itp są bez sensu. Zakładamy, że zwierzęta, które jemy są zabijane humanitarnie.
Nie nalezy również mówić "pająk w naturze poluje na gryzonie"-w naturze gryzoń ma szansę uciec, w terrarium nie bardzo.
Urozmaicenie diety? Wątpię, zeby pająki były aż tak wybredne i robiło im to zbytnią różnicę czy są karmione non stop bezkręgowcami czy na zmianę z gryzoniami. Nie potwierdzono też naukowo, że ptaszniki których dieta jest urozmaicana kręgowcami były "zdrowsze" od pozostałych.
Nie zamierzam nikogo przekonywać, każdy robi jak chce.
@up Co za różnica czy chomik, czy mysz? Dla mnie nie ma różnicy, czy nakarmię pająka myszą czy kotem^^ I jedno i drugie mają podobnie rozwinięty układ nerwowy.
Nie karmiłem i na dzień dzisiejszy nie zamierzam karmić ptasznika gryzoniami.
Odwiedź rzeźnie, albo oglądnij jakiś reportaż o transportach i zabijaniu w rzeźniach, nie wspominając już o zabijaniu na wsiach to zmienisz to założenie :> Ta myszka przy tym to ma mówiąc slangiem "lajcik" ;)
Określenie "humanitarne zabijanie" to zdaję się powstało na potrzeby jakiś zielonych czy coś, żeby nie szumieli cały czas;)
Pozdrawiam
Elsereth
07-08-2008, 01:21
Gdybysmy myśleli takimi kategoriami, to można by powiedzieć "Cywile w Iraku mają lajcik, bomba na chate, hop siup i po sprawie, Żydzi w obozach mieli gorzej." : ))))))))))
A z rzeźniami racja, ale nic na to nie poradze, skoro zostałem stworzony do jedzenia mięsa, sam bydła nie bede hodował i zabijal humanitarnie, wiec nie mam wyjscia.
pająki też zostaly stworzone do polowania-i sorry że nie usypiają myszy zanim zaczną ją zjadać..
strakofernon
07-08-2008, 19:29
no cóż prawo dżungli jedno musi zginąć żeby drugie mogło przeżyć, tym razem padło na mysz i cóż z tego i tak ich gatunek nigdy nie będzie zagrożony:)
Jak dla mnie karmienie myszami to jest brutalne dość ;] nie powiem żeby mnie to odrzucało czy coś bo tak nie jest , ale nie popieram tego :] wole kupić karaczany bądź inna karmówkę niż męczyć te ładne i przyjazne stworzenia...
Ptasznik nie będzie płakał jak mu sie da karaczana ;] ale niech ludzie karmią czym chcą ja jestem na NIE!
Mi to jest obojętne. Raz dałem chomika parahybanie i zobaczyłem że to dość brutalne, aczkolwiek nie będę za chomikiem płakał .
//Ortografia - aspoleczna
Yy. Znów dość żenująca indoktrynacja młodych, łatwych do manipulacji umysłów, nie poparta żadnym trudnym do odparcia argumentem. Każdy zwierzak cierpi umierając, niezależnie od tego, czy jest kręgowcem, rybką czy płazem. Przedkładanie skarmiania karaczanów nad myszkami czy chomiczkami zakrawa na paranoję i jest jedynie wyrazem pokrętnej logiki w myśl zasady: "jest słodziutki, ma futerko i smutne oczka więc go bardziej boli". Zenada.
Z mojej strony - jeśli najdzie mnie ochota, nakarmię pająka małym kotkiem, tchórzofretką tudzież niewielkim kurczaczkiem. Naprawdę, nic wam do tego. Topic do zamknięcia, nie róbmy dziecinady.
Przedkładanie skarmiania karaczanów nad myszkami czy chomiczkami zakrawa na paranoję i jest jedynie wyrazem pokrętnej logiki w myśl zasady: "jest słodziutki, ma futerko i smutne oczka więc go bardziej boli".
Hmm źle to odbierasz :] po prostu dla mnie to jest zwierze które można udomowić i jest bardziej inteligentne , psem też skarmisz bo dla ciebie to jest jedno?
Może ci kupie na urodziny szczeniaka i go wrzucisz parahybanie :]:P?
Aaaa i jeszcze jedno skoro nazywasz to dziecinadą (a wypowiadali sie tu także starsi użytkownicy),to ile ty masz lat? jeśli zdjęcie w avatarze jest twoje , to nie przypominasz mi zbytnio starszego człowieka.
A to nie dziecinada tylko inne poglądy tak na marginesie :).
Po ostatnim poście w tym temacie zaczynam się bać że 6buli6 jeszcze naśle na wszystkich Greenpeace, bo ktoś potraktował mysz tak samo jak świerszcza czy karaczana. Zgadzam się z brzytkim że ten temat jest dziecinadą bo nie czaję o co tu się kłócić - że ktoś se wrzucił myszkę. Nie sądzę że ktoś zmieni zdanie na ten temat i IMO temat do zamknięcia.
Kapi nie przesadzasz z tym Greenpeace?
Po prostu wyrażam swoją opinie :] chcecie karmić taką karmówką to proszę bardzo.
Ale nie przesadzajmy z zwierzętami do karmówki, oseski oraz myszy to jeszcze luz...choć mi to nie podoba sie zbytnio.
Ale małe kotki?(chyba że to był sarkazm to się nie czepiam :] )
//Ortografia - aspoleczna
Raczej szkoda pieniędzy i nerwów patrząc czy pająk nie ucierpi w starciu z myszą czy chomikiem. Osobiście wole dać drewnojada. ;)
vBulletin - Arachnea.org