Pokaż pełną wersję : Spóźniona wysyłka - czy przeżyje?
Witam!
Mam problem.. dzisiaj doszedł do mnie skorpion B. jacksoni L2 ale przesyłka się spóźniła ponieważ została nadana w środę i miała byc na piątek, oczywiscie nasza kochana poczta zawiodła i dopiero dzisaj do mnie trafił. Problem polega na tym, że kiedy otworzyłem kliszówke zobaczyłem skorpiona lecz się nie ruszał postanowiłem go przełożyc do troszke większego pudełka i dostrzegłem u niego lekkie ruchy kończyn. Narazie odstawiłem pudełeczko koło kaloryfera tak ok. 1 metra żeby mu cieplej było..co radzicie w takiej sytuacji proszę o pomoc! Ponieważ za bardzo nie wiem co moge zrobic ze względu na to że nigdy nie byłem w takiej sytuacji!
Ps: Sorka nie wiedziałem gdzie mam ten temat umieścic.
Serdecznie pozdrawiam!
Dawid MWO
19-11-2007, 16:06
Po pierwsze to niech będzie w temperaturze pokojowej. Żeby nie była zbyd duża zmiana temperatur. Po drugie zostaw go narazie w spokoju zobaczymy co się będzie działo. I co z nim >?
Niestety nie dało się go uratowac..szkoda skorpiona, ale zrobiłem co mogłem. Po następnego jade osobiście nie chce narażac kolejnego na PP i pogode.
Dawid_MWO dzięki za porade ;]
Pozdrawiam!
Dawid MWO
21-11-2007, 17:21
Prawda szkoda skorpiona niestety taka jest nasza poczta ;[ Dobrze, że następnego odbierzesz osobiscie :) Teraz lepiej nie wysyłac bo za zimno.
Witam !
czy skorpion był dobrze zabezpieczony podczas przesyłki ? od kogo kupowałeś jesli mogę wiedzieć ? czasami paczka leży na poczcie bo listonoszowi nie chce się zostawić awiza, więc jeśli coś podobnego się powtórzy nie zaszkodzi zadzwonić do działu doręczeń paczek i zapytać;
dvce
*ToMeK*brd
23-11-2007, 15:00
moje doszły i też nie ruszały się nie było praktycznie żadnej reacji przez jaieś10 minut zwiększyłem temperature i wilgotność.. po ok `10 minutach reagowały na pędzelek(tzn szczypce ściskały tylko w bezruchu) po kilu godzinach już biegały. szkoda że Twój padł..
Do dvce - tak, skorpion był dobrze zabezpieczony lecz temperatura na dworze się pogorszyła i z tego powodu najwyraźniej nie przeżył. Kupowałem na Allegro od Pana iguana777 ;].
Do Jezzik - to miałeś szczęscie ;] ja nie miałem tyle szczęscia i niestety padł już mam następnego ale kupiony od innej osoby, ale i tak jade po drugiego do tego Pana wiec będe miał 2..;]
Pozdrawiam!
orzesz_ku
24-11-2007, 13:56
ja też raz kupiłam dwa mesobuthusy i przyszły do mnie w postaci wiórków :/ Niestety, w taką pogodę jak teraz, najlepiej przesyłać zwierzaki kurierem,albo poczekać do wiosny.. Wtedy mają większe szanse na przeżycie, of kors jak je sprzedający pożądnie zapakuje :>
Akurat iguana777 to Booyaka ze scorpionidae, więc na pewno bardzo dobrze paczkę zabezpieczył :). A co do naszej Poczty Polskiej to przechodzą samych siebie czasami :P. (2 tygodnie paczka szła, ponad tydzień priorytet :D).
Heh... Oto polskie realia.
Oczywiśce paczka była wzorowo zapakowana tak jak należy. Co do naszej poczty to nie ma słów poprostu..zaniedbują paczki, nawet te oznaczone 'żywe zwierzęta' nigdy nie można się spodziewac tego co zrobią. Już kilkakrotnie miałem przypadek spóźnionej paczki lecz jeszcze żaden zwierzak mi nie padł oraz nigdy nie byłem w sytuacji żeby jakikolwiek był na umarciu..zdarzyło się to pierwszy raz.
Pozdrawiam!
vBulletin - Arachnea.org