Witaj Nie zarejestrowany.
To forum na którym się znajdujesz jest w wersji Archiwalnej - tylko do odczytu.
Zapraszamy na nowe wydanie portalu: www.arachnea.org/serwis
Wszelkiego typu posty/tematy można pisać już w nowej wersji. Sprawdź.
Witam.
Przymierzam się do kupna tego oto osobnika. To byłby mój trzeci pająk ( posiadam już Chromke i G.rosea). Czytałem, że nadaję się na pierwszego nadrzewniaka. Wszystko pięknie ładnie. Jednak jest jedna sprawa, która nie daje mi spokoju. Wiadomo, że jak każdy nadrzewniak, pająk ten ma niezłego speeda ;d Chcę go kupić w stadium L2. Problem, który mnie nurtuje to taki, jak go przełożyć z tego pojemnika, w którym on przyjdzie, do docelowego (moczbox) bez narażania się na ucieczkę pająka. Nie mogę pozwolić sobie na to, żeby pająk gdzieś mi czmychnął. Rodzina by mnie w takiej sytuacji chyba zamordowała :]. Tak więc tutaj pytanie do Was. Znacie jakieś sposoby, którego zminimalizują ryzyko ucieczki owego pająka?
Z góry przepraszam, za tak dziwnie pytanie, ale chciałbym się upewnić i poznać zdanie osób, które znają się w tych sprawach lepiej niż ja.
duuuuza podloga :D
chociaz jak przyjdzie poczta czy czyms to moze byc spokojny i grzecznie przejdzie do moczboxa, jednak przygotuj sie na to ze moze byc inaczej. i uwazaj bo cambri moze wejsc w miejsca ktore Tobie nawet do glowy nie przyjda :D
ale mimo wszsytko nie taki diabol straszny.. powodzenia :D
__________________
L. parahybana,, H. gigas, 2x B. albopilosum, C. darlingi, A. versicolor, P. fortis(?), P. regalis, P. irminia, P. reduncus, P. miranda, 2xE. rufescens, O. aureotibialis, L. striatipes, 2xL.violaceopes + E. italicus, A. gigas
Z mojego doświadczenia z przekładaniem 5-u cambri L1 z kliszówek do moczbox-u ( najprawdopodobniej Ci w niej przyjdzie cambri) najlepiej ułożyć moczbox (mniej \ więcej ) poziomo, aby leżał na ściance, żeby było Ci wygodnie go zapędzić do moczbox-u ( ja to robiłem patyczkiem do uszu) jednak musisz to robić spokojnie i bądź przygotowany, że pajączek może Ci wejść na rękę bo nadrzewne kierują się przeważnie w góre ;]. Chociaż u moich cambri to bywa różnie ale nie będe robił offtopu :) Pozdrawiam :) i oby Ci nie uciekł :D:D
Właśnie w tym problem, że ciężko u mnie znaleść dłuższy kawałek wolnej przestrzeni. Wszędzie nawalone meblami, krzesłami itp :P. Jedyny w miare pusty odcinek to przedpokój. Myślałem, żeby jakoś pokombinować z pojemnikami czy miskami, jednak ponąć te skubańce potrafią po wszystkim sie wpinać. Lepiej dmuchać na zimne, nie chce poźniej spocony biegać po chacie i szukać pajuna :D.
Spróbuj w wannie (chyba, że masz kabinę p.). Już raz pytałem o to na tym forum i nie zostało przyjęte z entuzjazmem ale wiem, że to dobry sposób na przekładanie szybkich pająków. Ja planuję kupić irminie albo cambri i chyba przełożę je w ten właśnie sposób.
Tak jak piszą przedmówcy, wanna, duża podłoga czy coś w tym stylu ;)
Cytat:
Napisał Karol "katoj" Matus
duuuuza podloga chociaz jak przyjdzie poczta czy czyms to moze byc spokojny i grzecznie przejdzie do moczboxa, jednak przygotuj sie na to ze moze byc inaczej. i uwazaj bo cambri moze wejsc w miejsca ktore Tobie nawet do glowy nie przyjda ale mimo wszsytko nie taki diabol straszny.. powodzenia
No mi ostatnio podczas przekładania L5 wszedł w listwę podłogową, haha była niezła akcja, nie powiem. :)
Nie bój żaby, nawet w miarę ogarnięte biurko Ci wystarczy albo kawałek podłogi 1,5m x 1,5m, byle byś szybko reagował i nie bał się zagonić pająka na rękę jeśli zwiewałby nie tam gdzie chcesz. L2 to kropka jest ;)
__________________ It's an insane world, and I'm proud to be a part of it - Bill Hicks
ja cambriego przekladam w wannie bo zawsze ucieka :D Dwa razy juz po pokoju biegał- pierwszy raz jako L3 potem jako L5. Są szybkie ale jak napotkają coś za czym sie moga schować zatrzymaja sie. Daleko im do małych Ephe albo Chilo. Mimo wszystko ganianie małego pajuna po pokoju gdzie jest pełno gratów i zakamarków jest nie lada zabawą wiec warto co niebezpieczniejsze zakamarki zabezpieczyc. No i im mniejszy pajun tym wieksza szansa ze cos mu sie stanie albo zniknie w czelusciach chalupy i sie nie znajdzie. Dobrym sposobem jest tez duża miska przy maluszkach. Łatwo w niej operowac moczboksem i kliszowkami a jak cos ucieknie biega naokolo w misce i jest czas zeby nad tym zapanowac ;)
Właśnie też myślałem o misce. Mam taką dosyć spora, wysoką i wykonana z jakiegoś metalu ;d. Tylko czy to w jakikolwiek utrudni pająkowi wspinaczke? Tak czy inaczej wypróbuje ten manewr z miską. Chyba daje mi największe szanse na sukces :)
wspinaczki mu to nie utrudni - toż to pająk ;) ale tobie pozwoli go czymś zganiać ze ścianek miski w razie co- ja to robie pędzelkiem. A jak sie juz uspokoi umieścić gdzie trzeba :cool: warto tez w tej misce cos zostawić żeby miał sie gdzie schować bo mało który maluch sie zatrzyma na pustej przestrzeni.
Jedyny pajak który mnie podczas takiego przekładanie zaskoczył to były małe Chilobrachysy - robiły tyle prób, tak zapitalały że chyba pięć minut strącałam to małe gówienko zanim sie uspokoiło :rolleyes: Niezaleznie ile to ma trwać pajak sie w końcu zrobi potulniejszy- nie ma wyjścia zresztą ;)