ja ostatnio 4x cambri L2 przekładałem i najlepiej po prostu miska... bo liczyć na to że będzie spokojny po podróży to zły pomysł...
bierzesz miskę, kliszówkę w której pajun przyjdzie, no i moczboxa..
wysypujesz całą zawartość z kliszówki do miski i później dmuchasz i pajun zaczyna biegać w kółko po misce (wątpię by się wspiął po ściance :P)
następnie go moczboxem łapać a zaganiać palcem.
*Uważaj bo takie cambri skaczą już w miarę daleko!
raz mi skoczył z ręki na biurko później po nodze i pod komputerem się schował ^^
|