I zrobi się kolejny 20 stronicowy wątek "zgadywanka" z mnóstwem offtopów, w którym obok DS'a, roztoczy itp. przyczyn aż dziw bierze, że nie pojawiła się jeszcze "słabość genetyczna" ;)
Przypuszczam, że prawdziwej przyczyny śmierci pająka nie poznamy. Mysz wydaje się w tej sytuacji najbardziej prawdopodobną przyczyną, ale czy akurat w tym wypadku tak było... nie powiem. Bardzo wysoka wilgotność + słaba wentylacja to również doskonałe warunki dla rozwoju wielu patogenów. Ich działalności nawet nie stwierdzimy, a efekty mogą być takie jak na zdjęciach.
Podsumowując. Szkoda pająka, bo T. blondi to niezwykle efektowny pająk (a niestety do tanich też nie należy). Dla ogółu to kolejny przykład, że lepiej z podawaniem kręgowców troszkę się ograniczać. Nawet w sprawdzony sklep może zaopatrywać się z różnych źródeł. W naturze większość ofiar ptaszników to i tak bezkręgowce. Moja T. blondi nie narzeka wcinając małe Nauphoeta cinerea lub duże Blaberus spp. z własnej hodowli.
|