Forum Serwisu Arachnea

Spider Shop
www.exotic-crown.pl
kokoshurt.pl - podłoża do terrarium

!!!! UWAGA!! Forum zostało przełączone w tryb Archiwum! Zapraszamy na nowy Serwis www.arachnea.org/serwis/ - aktualnie w wersji Beta, jak wszystko zostanie skonfigurowane podepniemy domeny. UWAGA!! !!!!

!!!!

Wróc   Forum Serwisu Arachnea > Akcje Serwisu Arachnea > Dzienniki hodowlane

Notices

 
 
Narzędzia wątku Przeszukaj ten wątek Wygląd
Stary 04-05-2010, 09:47   #1
CrisS Mężczyzna

ikona
 
CrisS's Avatar
 
Zarejestrowany: Sep 2007
Miasto: Tarnowskie Góry/Wrocław
Wysyłanie wiadomości przez Gadu Gadu do Użytkownika CrisS
Domyślnie immanis - świąteczny prezent.

Witam.

Jest to mój pierwszy dziennik hodowlany z racji tego, że będzie prowadzony w dość szczególnej dla mnie sytuacji, to postaram się go często uzupełniać.

Cała historia zaczęła się od tego, że moja dziewczyna bardzo lubi kolor różowy. Wie, że moja pasja, to terrarystyka i pewnego dnia zaczęła wypytywać mnie o różowe ptaszniki. Przejrzeliśmy każdego 'różowego', ale największe wrażenie zrobił na Niej X. immanis.
Jako, że zbliżały się powoli święta, to postanowiliśmy sprawić sobie prezenty. Po kilku minutach już było wiadomo co chcemy. Z mojej strony padło na X. immanis.
Znaleźliśmy osobnika L2 od exoticworld*.
Po dokonaniu zakupu od razu wpłaciłem pieniądze na konto i czekałem..przesyłka się trochę spóźniała z tego względu, że poczta nawaliła. Były małe problemy z paczką, ale exoticworld dodał gratis w ramach przeprosin, z którego jestem bardzo zadowolony :).

* - polecam tego Pana! Wszystko w jak najlepszym porządku. Żadnych problemów. Kontakt doskonały, pakowanie też i gratis dołożył.

To by było na tyle mojej historii z przed zakupu immanisa.

Kiedy paczka do mnie dotarła, byłem bardzo podekscytowany, a to z tego względu, że moja kolekcja wzrośnie z 90 do 91 stworków.
Otworzyłem kliszówkę i tutaj moje zdziwienie; ptasznik miał być L2, wyglądał co najmniej na L6, ale biorąc pod uwagę, że immanisy w młodych stadiach są tak ogromne, to w sumie trochę ochłonąłem.

Dzień 1, 30.04.2010 r.

Pierwszy kontakt z Różowym. Włożyłem go do terrarium, które było urządzone dzień wcześniej. Podałem ubitego karaczana, który zniknął po kilku godzinach.

-temperatura: dzień 25°C, noc 23°C.
-Wilgotność: duża.

-warunki w terrarium nie przewidują raczej żadnych zagrożeń. Nic złego nie powinno się wydarzyć. Torf mieszany z keramzytem. W terrarium znajdują się żywe rośliny.

Dzień 2, 01.05.2010 r.

Nie ma mnie w domu. Jak co weekend jestem u dziewczyny. Zajmuje się nim moja mama, która podała świerszcza. Zostaje zjedzony i tyle mi wiadomo.

Dzień 3, 02.05.2010 r.

Podanie karaczana przez mamę. Zjada bez większych problemów.

Dzień 4, 03.05.2010 r.

Znajduje kryjówkę pod korzeniem. Mama zrasza terrarium. Podaje karaczana. Różowy go nie zjada.

Dzień 5, 04.05.2010 r.

Obudziłem się o 06:00. Ogarniam wszystkich podopiecznych i zatrzymuję się obok immanisa, by sprawdzić co z nim jest.

-temperatura: 27°C.
-wilgotność: duża.

Inne: znalazłem tego karaczana, którego mama wpuściła dwa dni temu. Zgniotłem mu łeb i podałem pod helicery Różowego. Rzuciła się na niego z tym charakterystycznie uniesionym zadkiem.

Zamieszczam jeszcze kilka zdjęć, które wykonałem dzisiaj. Zdjęcia takie sobie, bo nie chce mi się lustrzanką robić, więc zrobiłem telefonem.

Ps. polecam zakupić SE U1. Zdjęcia są super, o ile chodzi o telefony.

Ps II. założyłem ten dziennik, by dzielić się doświadczeniem z hodowli tego ptasznika. Zważając na to, że jest to trochę rzadszy gatunek, ale za to piękny, to pewnie nie jedna osoba chce go mieć. Dlatego w razie pytań śmiało można w tym dzienniku je zadawać :). Postaram się odpowiedzieć najdokładniej na każde z nich.

1)


2)


3)


4)


Na dzisiaj to tyle. Dziękuje wszystkim za uwagę i mam nadzieję, że chociaż trochę pomogę tym dziennikiem osobą, które pragną zakupić ten gatunek.

Pozdrawiam, Krzysiek.
__________________
''Prawda boli tutaj wszystkich to konkret, chociaż z tych wszystkich to się uda tylko nielicznym zapomnieć..''

Ostatnio edytowane przez CrisS : 06-05-2010 o 11:16.
CrisS jest nieaktywny   Cytowanie selektywne
Stary 05-05-2010, 13:34   #2
CrisS Mężczyzna

ikona
 
CrisS's Avatar
 
Zarejestrowany: Sep 2007
Miasto: Tarnowskie Góry/Wrocław
Wysyłanie wiadomości przez Gadu Gadu do Użytkownika CrisS
Domyślnie

Dzień 6, 05.05.2010 r.

Bardzo żarłoczny ptasznik. Podałem mu kolejnego karaczana, którego od razu zaatakował.
Chciałbym dodać jeszcze, że jest to bardzo ruchliwy gatunek, który nie zawaha się uciec. Przy najdrobniejszej manipulacji w terrarium od razu zaczyna uciekać. Jest średnio szybki. Z racji tego, że ma długie odnóża, to można go porównać do prędkości Avicularii bądź do młodych Psalmopeusów, chociaż te drugie są chyba jednak trochę szybsze.

-temperatura: 25°C, noc 23°C.
-wilgotność: wysoka, zrosiłem dzisiaj podłoże.

Inne: Według mnie, jest to jak na razie jeden z żwawszych ptaszników jakie posiadam. Nawet nadrzewne jak Stromatopelma, Poecilotherie czy Heteroscodry nie są tak 'gwałtowne'. Bardzo ciekawy w obserwacji. Nie jest nudny jak większość mojej hodowli.
__________________
''Prawda boli tutaj wszystkich to konkret, chociaż z tych wszystkich to się uda tylko nielicznym zapomnieć..''

Ostatnio edytowane przez CrisS : 06-05-2010 o 11:16.
CrisS jest nieaktywny   Cytowanie selektywne
Stary 06-05-2010, 11:14   #3
CrisS Mężczyzna

ikona
 
CrisS's Avatar
 
Zarejestrowany: Sep 2007
Miasto: Tarnowskie Góry/Wrocław
Wysyłanie wiadomości przez Gadu Gadu do Użytkownika CrisS
Domyślnie

Dzień 7, 06.05.2010 r.

Podałem jej dzisiaj dwa karaczany. Jednak na razie ich nie ruszyła. Spowodowane to jest, być może tym, że kiedy otwierałem pojemnik, to ją trochę zestresowałem. Jak już wcześniej pisałem, ale dla przypomnienia. Przy najdrobniejszych manipulacjach w jej terrarium od razu zbiera się do ucieczki. Nie szuka kryjówek w terrarium, tylko wybiega i zaczyna uciekać gdzie się da.
Powoli zaczynam się zastanawiać, czy jest to odpowiedni gatunek dla osoby początkującej. Z racji tego, że jest to bardzo strachliwy ptasznik, który ucieka w każdym możliwym kierunku.

-Temperatura: 28°C, noc b/d.
-Wilgotność: duża, bez zraszania utrzymała się od wczoraj.

Ciekawostka:
Wielkością dorównuje T. apophysis w stadium L2.

Mała fotorelacja z dzisiejszego karmienia:











Karaczany, które czekają na pożarcie:




Na dzisiaj to tyle.
__________________
''Prawda boli tutaj wszystkich to konkret, chociaż z tych wszystkich to się uda tylko nielicznym zapomnieć..''
CrisS jest nieaktywny   Cytowanie selektywne
Stary 07-05-2010, 07:49   #4
CrisS Mężczyzna

ikona
 
CrisS's Avatar
 
Zarejestrowany: Sep 2007
Miasto: Tarnowskie Góry/Wrocław
Wysyłanie wiadomości przez Gadu Gadu do Użytkownika CrisS
Domyślnie

Dzień 8, 07.05.2010 r.

Obudziłem się o godzinie 6:20. Jak co dzień pierwszym krokiem jaki z łóżka wykonałem, było przemieszczenie się do mojej 'mini hodowli'.

Spostrzegłem, że Różowy siedzi na korzeniu i pałaszuje pozostawione wczoraj szaraki.

-Temperatura: rano 25°C, noc 21°C (sprawdzana o godzinie 03:15)
-Wilgotność: zauważyłem, że trochę spadła, dzisiaj mam zamiar zrosić jej terrarium.

Dalszy ciąg relacji z życia Różowego zdam później. Brak czasu niestety nie pozwala mi na to.

Pozdrawiam, Krzysiek.
__________________
''Prawda boli tutaj wszystkich to konkret, chociaż z tych wszystkich to się uda tylko nielicznym zapomnieć..''
CrisS jest nieaktywny   Cytowanie selektywne
Stary 07-05-2010, 17:33   #5
CrisS Mężczyzna

ikona
 
CrisS's Avatar
 
Zarejestrowany: Sep 2007
Miasto: Tarnowskie Góry/Wrocław
Wysyłanie wiadomości przez Gadu Gadu do Użytkownika CrisS
Domyślnie

Dzień 8, 07.05.2010 r. CD.

Dzisiaj miałem zabiegany dzień, jednak tak jak obiecałem robię kontynuację postu powyżej, którego nie dokończyłem dziś rano z powodu braku czasu.

Tak jak pisałem, terrarium zostało zroszone spryskiwaczem.

-Temperatura: rano 25°C, noc 21°C, obecna chwila 26°C.
-Wilgotność: po zroszeniu terrarium wilgotność wzrosła dość sporo.

Po otwarciu pojemnika, ujrzałem dwie niespodzianki. Pierwsza z nich, na równo ważna z tą drugą, to pozostałości po zjedzeniu wczorajszych szaraczków, które zmieniły miejsce pobytu:



Więc wrzuciłem jej kolejnego szaraczka, jednak nie była nim zainteresowane. Pozostawiłem go, jak zwykle na korzeniu, pewnie ruszy go później:





Druga, to znalezienie przez Larosę* kryjówki! W końcu zaczęła coś działać i ucieczka wyglądała tak, że biegnąc w kierunku brzegu pojemnika, nagle się zorientowała, że ma..kryjówkę! Zawróciła szybko i pędem pod korzeń:












* - od dzisiaj, po namyśle z Dziewczyną doszliśmy do wniosku, że nasz Kudłacz zostanie mianowany imieniem: Larosa :D. W końcu, jest dość wyjątkowy, by nadać mu imię. Wzięło się od kilku kombinacji ze słowem 'różowy' i jego transformacji wersji francuskiej. Także, od dzisiaj będę używał w dzienniczku imienia Larosa :).

Na dzisiaj tyle, dziękuje za uwagę.
__________________
''Prawda boli tutaj wszystkich to konkret, chociaż z tych wszystkich to się uda tylko nielicznym zapomnieć..''

Ostatnio edytowane przez CrisS : 07-05-2010 o 17:36.
CrisS jest nieaktywny   Cytowanie selektywne
Stary 08-05-2010, 13:37   #6
CrisS Mężczyzna

ikona
 
CrisS's Avatar
 
Zarejestrowany: Sep 2007
Miasto: Tarnowskie Góry/Wrocław
Wysyłanie wiadomości przez Gadu Gadu do Użytkownika CrisS
Domyślnie

Dzień 9, 08.05.2010 r.

Zerkając dzisiaj do terrarium, zauważyłem, że podany wczoraj karaczan został już zjedzony. Następną rzeczą, która wpadła mi w oko, był fakt, że za każdym razem resztki żarcia lądują w tym samym miejscu. Inne moje ptaszniki tego nie robią, więc może jest to przypadek.
Pomyślałem, że dam mu trochę więcej ubitego żarcia w to samo miejsce co zawsze, czyli na środek korzenia:





Po podaniu ubitych szaraków, Larosa zaczęła swoją popisową ucieczkę po pojemniku..













Właśnie widzę, że zaczęła konsumpcję szaraków. Jestem ciekaw, czy resztki chityny wylądują w tym samym miejscu, co zwykle.

-Temperatura: rano 24°C, obecnie 26°C
-Wilgotność: duża, jutro zostanie zroszone terrarium.

Jeżeli do wieczora się coś zmieni, to z pewnością zdam relację.

Pozdrawiam, Krzysiek.
__________________
''Prawda boli tutaj wszystkich to konkret, chociaż z tych wszystkich to się uda tylko nielicznym zapomnieć..''
CrisS jest nieaktywny   Cytowanie selektywne
Stary 11-05-2010, 20:57   #7
CrisS Mężczyzna

ikona
 
CrisS's Avatar
 
Zarejestrowany: Sep 2007
Miasto: Tarnowskie Góry/Wrocław
Wysyłanie wiadomości przez Gadu Gadu do Użytkownika CrisS
Domyślnie

Dzień 10, 09.05.2010 r.

Tego dnia nic szczególnego się nie wydarzyło. Wszystko było w normie. Dlatego nie pisałem w dzienniku.

-Temperatura: rano 22°C, po południu 25°C.
-Wilgotność: duża, terrarium zostało zroszone dość sporą ilością wody.

Dzień 11, 10.05.2010 r.

Okazało się, że otrzymałem dość spory zapas karmówi. Z tego względu postanowiłem to uczcić podając każdego ptasznikowi dość sporo ubitych świerszczy. Dla Larosy zostawiłem jednak z poprzedniego opakowania karmówki, kilka karaczanów, które zostały podane o godzinie 20:30.

-Temperatura: rano 23°C
-Wilgotność: średnia, brzegi torfu zaczynają wysychać. Jutro podlewanie.

Zauważyłem, że podłoże zaczyna bardzo szybko wysychać. Nie wiem czym to jest spowodowane, ale jutro uzupełnię płyny :).

Dzień 12, 11.05.2010 r.

Dzisiejszy dzień przyniósł trochę niespodzianek. Karaczany, które wczoraj zostały podane, zniknęły w mgnieniu oka. Tak jak pisałem kiedyś, resztki żarcia zostały przeniesione w to prawie samo miejsce. Larosa pożarła 5 sztuk, dość dużych szaraków. Zaczęła wykopywać torf spod korzenia. Miejmy nadzieję, że znajdzie sobie tam kryjówkę i w razie zagrożenia zacznie w końcu uciekać do niej, a nie wyskakiwać z pojemnika i pokazywać swoje umiejętności lekkoatletyczne.

-Temperatura: rano 23°C, obecnie 27°C (21:00)
-Wilgotność: duża, dzisiaj zostało zroszone terrarium. Na zdjęciach jednak przed zraszaniem.

Zdjęcia są z dzisiaj. Robione przez zraszaniem terrarium:













Tutaj miejsce składania resztek pokarmu:



Planuję jej podać jutro kilka dorodniejszych świerszczy, oczywiście martwych. I mam nadzieję, że już niedługo zacznie się przygotowywać do wylinki. Chociaż może to jeszcze potrwać trochę, gdyż podobno dopiero co liniały na L2, około miesiąca temu.

Pozdrawiam, Krzysiek.
__________________
''Prawda boli tutaj wszystkich to konkret, chociaż z tych wszystkich to się uda tylko nielicznym zapomnieć..''

Ostatnio edytowane przez CrisS : 11-05-2010 o 21:00.
CrisS jest nieaktywny   Cytowanie selektywne
Stary 13-05-2010, 10:02   #8
CrisS Mężczyzna

ikona
 
CrisS's Avatar
 
Zarejestrowany: Sep 2007
Miasto: Tarnowskie Góry/Wrocław
Wysyłanie wiadomości przez Gadu Gadu do Użytkownika CrisS
Domyślnie

Dzień 13, 12.05.2010 r.

Ten dzień nie przyniósł nic ciekawego. Larosa pożarła karaczana i świerszczy kilka mniejszych. Przytyła trochę i na tym się dzień skończył.

-Temperatura: rano 24°C, wieczór 22°C (22:00)
-Wilgotność: w normie, po zroszeniu wilgotność się podniosła w znacznym stopniu.


Dzień 14, 13.05.2010 r.

Dziś czekam na przesyłkę z karmówką, którą planuję specjalnie przeznaczyć dla niej. Po oglądnięciu jej mieszkania mogę stwierdzić, że zaczęła odrobinę pajęczynować. W terrarium gdzieś wywędrował kawałek korzenia. Pewnie go przeniosła w inne miejsce.

-Temperatura: rano 23°C, wieczór b/d.
-Wilgotność: duża, jednak znów zaczynają przysychać brzegi torfu.

Myślę, że jeszcze dzisiaj zroszę terrarium, jednak dopiero kiedy zostanie dostarczona do mnie karmówka, żeby nie stresować ptasznika dwa razy.
__________________
''Prawda boli tutaj wszystkich to konkret, chociaż z tych wszystkich to się uda tylko nielicznym zapomnieć..''
CrisS jest nieaktywny   Cytowanie selektywne
Stary 14-05-2010, 21:42   #9
CrisS Mężczyzna

ikona
 
CrisS's Avatar
 
Zarejestrowany: Sep 2007
Miasto: Tarnowskie Góry/Wrocław
Wysyłanie wiadomości przez Gadu Gadu do Użytkownika CrisS
Domyślnie

Dzisiaj niestety, ale dziennik nie zostanie kontynuowany, ze względu na wylinki dwóch ptaszników, które zagradzają i uniemożliwiają dostęp do X. immanis. Myślę, że jutro edytuję ten post w celu wiadomym :).
__________________
''Prawda boli tutaj wszystkich to konkret, chociaż z tych wszystkich to się uda tylko nielicznym zapomnieć..''
CrisS jest nieaktywny   Cytowanie selektywne
Stary 18-05-2010, 10:19   #10
CrisS Mężczyzna

ikona
 
CrisS's Avatar
 
Zarejestrowany: Sep 2007
Miasto: Tarnowskie Góry/Wrocław
Wysyłanie wiadomości przez Gadu Gadu do Użytkownika CrisS
Domyślnie

Dzień 15, 14.05.2010 r.

Tego dnia, miałem problem z dostaniem się do niej, ze względu na to, że kilka z moich ptaszników przechodziło wylinki, a zastawiały i utrudniały tym samym dostęp do Larosy.

-Temperatura: rano 21°C, wieczór 25°C.
-Wilgotność: duża, zrosiłem terrarium dnia poprzedniego.

Dzień 16, 15.05.2010 r.

Wrzuciłem Małej świerszcza, wielkości całej jej DC. Czekałem, aż go zaatakuje, jednak nic takiego się nie wydarzyło. Zostawiłem świerszcza z nadzieją, że w końcu go pożre.

-Temperatura: rano 23°C, wieczór 23°C.
-Wilgotność: odrobinę spadła, jutro zwilżę torf.

Dzień 17, 16.05.2010 r.

Dzień jak co dzień, raczej do przełomowych nie należał. Jedynie świerszcz został pożarty, a ja, podlałem jej trochę podłoże, bo stwierdziłem, że wilgotność jest średnia. Zauważyłem też, że rośliny, które są w terrarium zaczynają przybierać białą barwę, co oznacza, że nie dostają promieni słonecznych, więc płowieją.



-Temperatura: rano 22°C, wieczór 25°C.
-Wilgotność: zadowalająca.

Jutrzejszy dzień, uznam za dzień karmienia. Więc wrzucę jej z pewnością coś smacznego do żarcia.

Dzień 18, 17.05.2010 r.

U Różowej nastąpiło spore przebarwienie roślin. Zauważyłem również, że wyszedł z jednej z nich, mały, ale za to opancerzony ślimak. Wielkości około 3 mm. Wyciągnąłem biedaka i wypuściłem na podwórko, tyle co się obejrzałem, a jego już nie było (:)).
Po tym incydencie wróciłem do Larosy i podałem jej ubitego świerszcza, tym razem sporo większego od niej samej. Nie tknęła go, aż do wieczora, kiedy to zauważyłem, że niesie go w swoich kiełkach.

-Temperatura: rano 21°C, wieczór 22°C.
-Wilgotność: dostateczna.

Z powodu podtopień i małych problemów z wodą, mieliśmy odcięty prąd. Temperatura spadła do 21°C. Wieczorem jedynie o jeden stopień wyżej się podniosła.

Dzień 19, 18.05.2010 r.

Dzisiaj wrzuciłem Larosie świerszcza, tak jak ostatnio; najpierw żywego, by sprawdzić, czy zaatakuje, a jak nie, to trzeba uśmiercić pokarm. Tak też zrobiłem. Żadnego ataku nie zaobserwowałem, jedynie próbę ucieczki i chwilę zawstydzenia, tj: zakrycie się odnóżami.


-Temperatura: rano 23°C, wieczór b/d.
-Wilgotność: duża.













Dzisiaj wszystko wróciło do normy, ponieważ odzyskaliśmy prąd. W niedzielę i poniedziałek go brakowało, chociaż czasami na chwilę włączali, by po niespełna pół godziny ponownie wyłączyć.
__________________
''Prawda boli tutaj wszystkich to konkret, chociaż z tych wszystkich to się uda tylko nielicznym zapomnieć..''
CrisS jest nieaktywny   Cytowanie selektywne
 

Narzędzia wątku Przeszukaj ten wątek
Przeszukaj ten wątek:

Zaawansowane wyszukiwanie
Wygląd

Zasady Postowania
Nie możesz zakładać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz dodawać załączników.
Możesz edytować swoje posty

BB code is Wł.
EmotkiWył.
kod [IMG] jest Wł.
kod HTML jest Wył.
Skocz do forum


Czasy w strefie GMT +2. Teraz jest 03:33.


Powered by vBulletin® Version 3.7.2
Copyright ©2000 - 2012, Jelsoft Enterprises Ltd.

Copyright © 2004-2012, Serwis Arachnea. Prawa autorskie do wszelkich materiałów umieszczanych na stronie www.arachnea.org i jej subdomenach należą do Serwisu Arachnea.