Witaj Nie zarejestrowany.
To forum na którym się znajdujesz jest w wersji Archiwalnej - tylko do odczytu.
Zapraszamy na nowe wydanie portalu: www.arachnea.org/serwis
Wszelkiego typu posty/tematy można pisać już w nowej wersji. Sprawdź.
Pająki żywiące się wyłącznie mrówkami nie rzucają się na ofiarę i nie pochłaniają jej od byle jakiej strony. Okazuje się, że wyspecjalizowane drapieżniki wykształciły w toku ewolucji zachowania, które pozwalają im uzupełnić konkretne brakujące składniki odżywcze. Dlatego też nasze stawonogi rozpoczynają zwykle swój posiłek od przednich części zdobyczy.
o,bardzo ciekawy art. swoją drogą jak fajnie jest prowadzić eksperyment polegający na karmieniu pająków rozczłonkowanymi mrówkami i jeszcze dostawać za to kasę.. :rolleyes:
Eee, tak chcę tylko zwrócić uwagę, że news dotyczy pająków właściwych, Zodarion rubidum. Ptaszniki to trochę inna bajka i nie ma co uogólniać. Chyba że komuś się chce przeprowadzić wyspecjalizowane badania, to proszę bardzo, będę czekał na wyniki.
A ukąszenie myszy w łeb, gardziel itp to można najprościej wywnioskować na logikę. Przecież pająk zaatakuje najczęściej gdy pokarm wystarczająco blisko podejdzie. Dziwne żeby wtedy mysz stała tyłem. No chyba że czyjeś myszy praktykują moonwalking :P
No różnie to bywało np.jak stoi tyłem na jamie pająka a on atakuje ją od strony dupy to i tak zawsze kły lądowały w gardle...I nigdy w łeb.I nie mówię że to typowe działania ptaszników ale może coś w tym jest.
Również okolice głowy (stawy) są mocno odsłonięte więc np. karaczany, często dostają w te miejsca. Poza tym głowa zawsze jest węższa niż reszta ciała (czy to karak czy świerszcz) dlatego często właśnie nawet po złapaniu owada od tyłu, ptasznik przekręca go tak aby łatwiej było go złapać (nie raz widziałem jak nie mógł się wbić w odpowiednie miejsce bo blokował się rozstaw kłów) i również uniknąć ewentualnego ugryzienia...co też się zdarza. Tak jak Jakub zaznaczył.
Oczywiście to moje własne przypuszczenia i obserwacje.
__________________
"Everywhere were rusted nails to snag your elbow on" www.biotopowe.pl | Terraria biotopowe w Twoim mieszkaniu
THC Towards Harmonious Civilization
Ostatnio edytowane przez RustyNail : 13-08-2010 o 10:37.
Mój Nhandu jakiś czas temu nie trafił jednym z kłów w karaczana :) To był jego pierwszy posiłek po wylince (aczkolwiek był już twardy). Jad ściekał po kokosie :P Od tamtej pory, jak dostaje karaczana, najpierw go przewraca, lub ustawia tak, żeby mógł spokojnie wbić się mu w brzuch (dostał od tamtej pory tylko 3 karazczany, więc niewykluczone, że to tylko zbieg okoliczności).