Postanowiłam pójść za trendami :cool: i założyć temat autorski, do którego będę wrzucać pikczery stworków. Może komuś się coś spodoba :)
Więc może słowem wstępu-ja jestem Orzechem, moja zabawa z terrarystyką zaczęła się jakoś w 2005 roku,czyli leci mi już 5 lat. Zaczęło się oczywiście od kędziora :D którego kupiłam na Allegro jako L1, i był ze mną aż do swojej śmierci w listopadzie 2008r, bo wyszedł z niego samiec. W międzyczasie moja hodowla się powiększała i malała, kiedy mieszkałam z rodzicami kupowałam kolejne pająki jak szalona i ciągle miałam coś nowego. Kiedy postanowiłam wynieść się z rodzinnego gniazdka i razem z mężulem wynająć mieszkanie, musiałam trochę ograniczyć ilość spajdusiów.. Trochę sprzedałam, większość jednak rozdałam. Na razie mam ustalony limit-nie więcej niż 6 ptaszników w domu. I tego się trzymam ;) Nie mogę też pozwolić sobie na jakieś szalone agresywne i jadowite potwory, ze względu na dziecko, w dodatku alergiczne-nie chcę ryzykować że pewnego pięknego dnia założę na forum temat jakich milion, czyli 'uciekła mi lividka [albo np. maculata]' i będę musiała koczować w samochodzie :cool:
Bla bla bla,pozwólcie że przedstawię nasze małe zwierzarium:

:) to jest blok mieszkalny, czyli regał z Ikei plus szafarium roboty mojego bejbe. A teraz mieszkańcy.

Lolita the pies. I jej Najlepszy przyjaciel najlepszego przyjaciela człowieka-żółta piłeczka, na szczęście nie piszcząca, bo byśmy wszyscy oszaleli.
Lola jako jedyna nie mieszka w bloku ;) tylko na glebie.
Od największego do najmniejszego:

Smoczyca. Zazwyczaj siedzi cały dzień w szafarium spożywając roślinki, od czasu do czasu kichnie albo zrobi kupę.
Ale czasem interesuje się światem zewnętrznym..

idzie wtedy na zwiady i odkrywa masę ciekawych rzeczy :)

na przykład puf.
Skoro jesteśmy przy gadzinach,to pozwólcie że przedstawię nasze eublefary sztuk trzy, z czego na zdjęciach są dwa,bo trzeci się schował x) ale znajdę wieczorem bydlaczka i ofocę.
Fanta, ciężarna samiczka

i tu też Fanta :)

A to tatusiek, Cola

no czyż nie są urocze? :)

Brakuje nam drugiej ciężarówki, Sprite. Dodam ją,obiecuję ;)
a to nasz piąty gadzin, pyton boa anakonda w wersji kieszonkowej ;) czyli mój piękny Helen

trochę jest bury bo przed wylinką,ale za to jaki ma pysio!

podano do stołu.
Skończyły nam się gadziny :) to teraz, kto zgadnie co to?

taaak! to jest imperatorek, Juliusz Cezar :cool: dynda sobie.

tutaj w całej imperatorskiej okazałości, na obrzydliwym tapczanie:

pionteczka :cool:

I teraz będą pajunki :)
Absolutny must have, czyli kędzior, Lady Puszysta. Mam ją od ciuciulka L1, kiedy to w 2006 roku dostałam ją jako gratis do C. fasciatum [sold]..ah..dawne czasy :rolleyes:

piękna kluseczka :)

a taka była malutka!
http://www.arachnea.org/forum/photop...dex.php?n=1799
Druga braszka, rarytas-Ruda :cool:

brzunio.
Trochę kolorowiej, czyli Chromka zakupiona latem 2008 od LoRda

śmiesznie stoi :)
A to mój klejnocik.. Avicularia versicolor, czyli ptasznik złośliwie wypróżniający się na przednią szybkę ;) prezent noworoczny od męża ;) taka śliczna była..
A taka śliczna jest!
Tu sobie dynda-fajne stopy,nie?
Szamanko.
A tu druga Avi, tym razem metallica,obecnie L4. Prezent z kolei urodzinowy :cool: ja to mam fajnego faceta,nie? :D

[podkładkę na stół też mam fajną :cool:]
I ostatni stworek. Najmniejsze, najnowsze, małe szaleństwo o imieniu ADHD bardzo adekwatnym do prędkości z jaką się porusza- irminka L3 :) [w tle blizny po legwanie]
I to by było na tyle, dziękuję za uwagę i gratuluję wytrwałym :) będę cuś wrzucać od czasu do czasu.